Kronika

Z Rzymu

  • Kongregacja Nauki Wiary wydala 1 X [1986] r. list do Biskupów Kościoła Katolickiego na temat duszpasterstwa wśród homoseksualistów. Czytamy w tym dokumencie: "Kościół posłuszny Panu, który go założył i obdarzył życiem sakramentalnym, sprawuje w sakramencie małżeństwa Boży zamysł oblubieńczego i życiodajnego związku mężczyzny i kobiety. Jedynie w małżeństwie współżycie płciowe może być moralnie dobre. Przeto osoba, która zachowuje się w sposób homoseksualny, postępuje niemoralnie". To nauczanie Kościoła opiera się na Piśmie Św[iętym] i stałej Tradycji. Homoseksualiści jednak nie mogą być przedmiotem złośliwych określeń czy aktów przemocy, w pewnych okolicznościach ich wina może być zmniejszona lub nawet nie istnieć, gdy w innych okolicznościach wina może być zwiększona. Trzeba się starać o ich nawrócenie, które jest możliwe dzięki wysiłkom wspartym łaską Bożą. "Osoby homoseksualne wzywa się, tak jak i innych chrześcijan, by żyły w czystości", korzystając z pomocy sakramentu Pokuty, i "by łączyły każde cierpienie i trudności związane z ich stanem z ofiarą krzyżową Pana". Mają też unikać okazji bliskich do grzechu. Należy korzystać z pomocy psychologów czy lekarzy, byle w pełnej wierności dla nauki Kościoła. W takim kierunku ma iść praca duszpasterska wśród homoseksualistów.

  • 14 października 1986 kard. Józef Tomko, prefekt Kongregacji Ewangelizacji Ludów, otwarł prace jej XII sesji plenarnej. Przedstawił w przemówieniu wstępnym główne problemy misyjne. Niektórzy chcą ograniczyć misję Kościoła do wyzwolenia społecznego i politycznego człowieka, gdy tymczasem "nie ma prawdziwej ewangelizacji, jeżeli nie są głoszone imię, nauka, życie, obietnice, królestwo, tajemnica Jezusa z Nazaretu, Syna Bożego", jak to określił Synod w 1974 r. Jeszcze dwie trzecie ludzkości nie zna lub nie uznaje Jezusa Chrystusa, a to mnóstwo nie zmniejsza się, lecz raczej zwiększa w związku z szybszym wzrostem demograficznym świata niechrześcijańskiego, zwłaszcza Azji (z trzema miliardami ludzi!), i to właśnie stanowi wyzwanie dla wysiłku misyjnego Kościoła. Otwarte na Ewangelię są masy animistów w Afryce na południe od Sahary, ale i tam wielką przeszkodą jest prozelityzm islamu. W niektórych krajach ewangelizacja jest zakazana lub utrudniona. Tematem specjalnym obrad była formacja w seminariach na misjach i dla misji. Nawiązując do tego tematu Papież na audiencji udzielonej uczestnikom sesji 17 X powiedział m.in.: "Nie można święcić na kapłana nikogo, jeżeli nie nauczył się jeszcze kochać Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas na krzyżu (Gal 2,20), i kochać bliźniego, tak jak go ukochał Chrystus".

  • 24 października [1986] r. z okazji otwarcia Roku Akademickiego Ojciec Święty w bazylice watykańskiej odprawił Mszę św. z 750 kapłanami, głównie profesorami i studentami wyższych uczelni kościelnych w Rzymie. "Kształcicie się tu - powiedział w homilii do studentów - aby stać się misjonarzami w świecie dzisiejszym; macie iść w świat, by budować w nim i rozwijać Kościół". Są w dzisiejszym świecie problemy skomplikowane i trudne m.in. szerzy się ateizm i obojętność religijna, ale też w tym świecie "coraz bardziej rośnie (...) popyt na wartości duchowe i etyczne, nowy głód i pragnienie transcendencji i tego co boskie; w tym świecie patrzy się na Kościół jako na punkt odniesienia, gdy chodzi o polepszenie społeczeństwa". Należy zadbać o wykształcenie solidne i pełne, a również o należytą formację duchowo-ascetyczną. "Dziś jest potrzeba Kościoła odważnego, który wychodzi naprzeciw człowieka, by mu przedstawić z entuzjazmem Chrystusa jako Zbawiciela człowieka i odpowiedź na jego najgłębsze pytania".

  • Papieska Akademia Nauk, której chwalebne początki sięgają roku 1603, obchodziła 28 X [1986] r. 50-lecie swego ponownego założenia. W jej skład wchodzą najwybitniejsi przedstawiciele nauk ścisłych, mianowani przez papieża na wniosek władz Akademii. W uroczystości rocznicowej wzięło udział 52 członków, w tym 14 laureatów Nagrody Nobla, oraz przewodniczący 40 akademii naukowych z całego świata. Papież przyjął uczestników 29 X. Mówił im o odpowiedzialności moralnej uczonych w związku z bardzo ryzykownym wykorzystywaniem badań naukowych w różnych dziedzinach, od dziedziny energii jądrowej do dziedziny biologicznej i ekologicznej. "Dzięki swemu prestiżowi - powiedział - możecie sprawić, że ten rodzaj nauk będzie służył przede wszystkim kulturze człowieka [26]i że nie zostanie nigdy użyty do jej zniszczenia". Również, gdy chodzi o genetykę, stojącą wobec pokusy radykalnego manipulowania człowiekiem, "żąda się od uczonych, by mieli przed oczyma wymogi etyki, które zapewniają godność transcendentną bytowi ludzkiemu". Papież dodał: "Jest rzeczą pilną bronić nauki autentycznej, otwartej na sprawę sensu człowieka i na poszukiwanie pełnej prawdy; nauki wolnej, a jednocześnie zależnej od prawdy".

  • Ojciec Święty w katechezach środowych mówi dalej o grzechu. 29 X [1986] r. podkreślił, że grzech jest zerwaniem przymierza z Bogiem. Grzech jest nieposłuszeństwem nie wobec jakiegoś abstrakcyjnego prawa, ale wobec prawa, w którym ujawnia się autorytet "osobisty" Boga oraz Jego mądrość i Opatrzność. "Całe prawo moralne jest podyktowane przez Boga ze względu na Jego troskę o prawdziwe dobro stworzenia, a w szczególności o dobro człowieka. Właśnie to dobro zostało wypisane przez Boga w Przymierzu, jakie zawarł z człowiekiem". 5 XI Jan Paweł II zwrócił uwagę na społeczny charakter grzechu. "Każdy grzech ludzki - podkreślił - nawet jeśli jest grzechem wewnętrznym, ukrytym, w jakiś sposób odbija się na innych, przenosi się na innych", powiększa środowisko zła, które jest zaraźliwe. I dodał: "Niebezpieczeństwo czasów, w których żyjemy, polega na tym, że człowiek się nie uwalnia od swoich grzechów, żyje z nimi, przyzwyczaja się do nich; że grzech staje się czymś obojętnym, neutralnym, zaciera się różnica między dobrem a złem".

Z Polski

  • Kard. Józef Glemp, Prymas Polski, wygłosił 1 września [1986] r., podczas XVI Wrocławskich Dni Duszpasterskich, ważne przemówienie na temat treści związanych ze zbliżającym się II Kongresem Eucharystycznym. Jego cele, mówił, "muszą się zmieścić w misji Kościoła. Nie może być takich celów, które wykraczałyby poza misję Kościoła".

    Celem pierwszym "jest oddanie czci Bogu, bo Chrystus ·w Eucharystii ciągle oddaje Bogu cześć i dziękczynienie. I tutaj ważna jest adoracja. Adoracja, jakże często zapominana, a teraz na nowo przypominana, ma nas nauczyć rzetelnej modlitwy. Ma nas także nauczyć katolickiej kontemplacji. Myśmy zaniedbali tę część modlitwy, która jest modlitwą afektywną, modlitwą zatopienia się w Bogu. Zbytnio nasze modlitwy przeracjonalizowaliśmy, kładąc mocno nacisk na modlitwę zewnętrzną. To wszystko jest bardzo dobre, ale nie można o modlitwie, która intymnie człowieka łączy z Bogiem, zapomnieć". Zaniedbanie modlitwy wewnętrznej może spowodować penetrację praktyk wschodniej kontemplacji (różne jogi i inne). "Ukazywanie tego, co jest techniką myślenia kontemplatywnego wypracowaną przez filozofię Wschodu, nie ma nic wspólnego z Chrystusem, a jest to także tendencja odciągania wiernych od tego monolitu, jakim jest katolicyzm".

    Drugim podstawowym celem Kongresu Eucharystycznego "powinno być uświęcenie osobiste, ale we wspólnocie Kościoła". Prymas podkreślił, że "do uświęcenia osobistego przez Eucharystię jest najbardziej potrzebna czystość" w bezpośrednim nawiązywaniu do szóstego przykazania. Niestety, "dziedzina czystości myśli, czystości słów, zachowań jest jedną z najbardziej zaniedbanych... Przed zalewem permisywizmu na tle seksualizmu przestaliśmy się jak gdyby bronić". Tymczasem zło się szerzy, zarówno przez naturalistyczny sposób przedstawiania spraw seksualnych w szkole, jak przez wulgaryzację części prasy, zwłaszcza młodzieżowej, a nawet przez wyrafinowaną pornografię (por. video-kasety). "Sumienie pod wpływem przeładowania seksem czy oswojenia się z nim zaczyna reagować, uznając zło za coś normalnego. Łączy się z tym zanik wstydu... A sumienie, które jest wypaczone właśnie przez pornografię, przestaje być wrażliwe na Boga, na każdy grzech". Trzeba sprawy seksualne postawić na chrześcijańskim gruncie. Musimy też bronić się przed alkoholizmem i narkomanią i zadbać o moralny ład społeczny, uczciwość i prawdomówność.

  • Bp Tadeusz Gocłowski, ordynariusz gdański, w liście na 42 Tydzień Miłosierdzia (z 1 X [1986] r.) pisze m.in.: "Kongres Eucharystyczny, do którego się przygotowujemy, ma być również wielką lekcją wzajemnej miłości. Niekiedy jesteśmy skłonni twierdzić, że warunki, w których żyjemy w kraju, wytworzyły taką sytuację, w której trudno zdobyć się na dobroć. Takie postawienie sprawy byłoby próbą usprawiedliwienia znieczulicy. To prawda, że niełatwo się nam żyje, że warunki mieszkaniowe są ciężkie, że w jednym mieszkaniu musi organizować sobie życie kilka rodzin, gdyż młode małżeństwa latami czekają, by być wreszcie u siebie. Takie sytuacje wymagają dodatkowej wzajemnej życzliwości. Trudności zewnętrzne nie tylko nie mogą osłabiać naszej wrażliwości, ale muszą wyzwalać w nas nowe pokłady dobra. Solidarność z człowiekiem cierpiącym, zagrożonym, jest zadaniem na nasze czasy...".

  • [27]1 października 1986 r. bp Julian Wojtkowski, biskup pomocniczy diecezji warmińskiej, dokonał poświęcenia Domu Samotnej Matki w Brąswałdzie na Warmii. W przemówieniu przedstawił historię tego obiektu: "Myśl o ratowaniu życia nienarodzonych przez stworzenie warunków dla ich matek urzeczywistniła w Polsce jako pierwsza śp. Teresa Strzembosz. Jej dom w Chylicach pod Warszawą stał się domem wzorcowym dla całej Polski. I domy powstawały w innych diecezjach spontanicznie. Były zgromadzenia, które podejmowały się także opieki nad samotnymi matkami. Ale gdy postanowiono ufundować pamiątkowy «Kielich Życia», fundusze zebrane przez Komisję Episkopatu dla Duszpasterstwa Kobiet pod przewodnictwem bpa Mikołaja Sasinowskiego o wiele przekroczyły potrzebę. Wówczas postanowiono, że fundusze, które pozostały z «Kielicha Życia», mają być wykorzystane w każdej diecezji do utworzenia Domu Samotnej Matki". Posłużyły też do założenia takiego domu w Brąswałdzie, nad którym opiekę przejęły Siostry Katarzynki.

  • 12 października 1986 r. bp Stanisław Szymecki, ordynariusz diecezji kieleckiej, dokonał ponownej koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej w Smardzowicach, który otoczony jest kultem od XVII wieku. Pierwsza koronacja została dokonana w roku 1972. Niestety, świętokradzka dłoń skradła korony w 1984 r. W telegramie z Watykanu Ojciec Święty oświadczył, że "klęka w duchu wraz z pasterzami diecezji i wszystkimi uczestnikami tej podniosłej uroczystości przed Matką Syna Człowieczego w smardzowickim wizerunku i prosi o przebaczenie dla tych, którzy dopuścili się aktu profanacji, a dla całej wspólnoty Ludu Bożego o łaski i odpusty...".

  • 20 października [1986] r. Jasna Góra gościła dwie pielgrzymki stanowe: Rodziny Rodzin i młodych małżeństw. Rodzina Rodzin jest ruchem powstałym w Warszawie z inicjatywy Prymasa Tysiąclecia. Jej celem jest uświęcenie polskiej rodziny przez życie na co dzień w wiernej miłości i ofiarnym rodzicielstwie, przy pomocy sił sakramentu małżeństwa; oddanie się Matce Bożej Królowej Polski w duchu odpowiedzialności za Kościół w Ojczyźnie i na całym świecie oraz tworzenie wspólnoty rodzin otwartych na potrzeby innych. Z hasłem: "Rodzina silna mocą Eucharystii" około 1200 członków ruchu przybyło w 29 pielgrzymce do Częstochowy, by modlić się przed Cudownym Obrazem Jasnogórskiej Pani i słuchać konferencji. Pielgrzymka młodych małżeństw w liczbie około czterech tysięcy osób przebiegała pod hasłem: "Przekaz wiary w rodzinie" i miała na celu pogłębienie postawy otwarcia się małżonków na przyjmowanie obecności Chrystusa.

  • 27 października [1986] r. zmarł w Warszawie bp Jerzy Modzelewski [fot. 1], biskup pomocniczy warszawski (od roku 1959), przewodniczący Komisji Episkopatu Polski do Spraw Budowy Kościołów. Do końca życia pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w Kurii Metropolitalnej, a w dniu, w którym zmarł, odwiedził jeszcze w godzinach przedpołudniowych pięć budujących się świątyń w Warszawie. Dewizą jego posługi biskupiej były słowa: "Deus regnet" (Niech Bóg panuje). Jako biskup wygłosił 5019 przemówień, odbył wizytacje kanoniczne 267 parafii, przewodniczył lub wziął udział w 1995 posiedzeniach. W przeddzień śmierci odprawił Mszę św. w warszawskim kościele Ojców Kapucynów, a w homilii m.in. powiedział: "Prawdziwe źródło pokoju rodzi się... przez okazanie szacunku i miłości dla drugiego człowieka, przez zachowanie zasad sprawiedliwości i dobroci, przez pomoc okazaną potrzebującym".

  • 50 lat temu, 1 VIII 1936 r., bp Adolf Szelążek założył w Łucku zgromadzenie zakonne Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Jego cel określił hasłem św. Teresy: "Szerzyć miłość dla Najwyższej Miłości". Po tragicznych przeżyciach wojennych zakonnice tego zgromadzenia znalazły się na terenach dzisiejszej Polski, gdzie pracują w dziewięciu ośrodkach, zwłaszcza jako pielęgniarki i katechetki. Z okazji złotego jubileuszu odbyły się uroczystości 7 VIII [1986] r. w domu generalnym zgromadzenia [28]w Podkowie Leśnej z udziałem kard. Józefa Glempa i kilkudziesięciu kapłanów. Ks. Prymas zachęcił siostry do dalszej ofiarnej pracy dla Kościoła i dla człowieka w duchu św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Zgromadzenie zaprasza do swej wspólnoty dziewczęta dobrej woli i pełne zapału apostolskiego. (Adres: ul. Ejsmonda 17, 05-807 Podkowa Leśna).

Ze świata

  • 30 maja [1986] r. zmarł o. Jerzy Proksch, werbista niemiecki, "misjonarz, który śpiewał i tańczył Chrystusa w Indiach", jak go określiło tuż po śmierci jedno z pism tego kraju. Pracował w Indiach ponad 55 lat. Widząc, jak ludność miejscowa jest bardzo wrażliwa na język śpiewu i tańca oraz na starodawne dramaty sakralne, zaczął komponować własne utwory natchnione Ewangelią, ale o rytmie i strukturze melodyjnej typowo indyjskiej. W tym celu założył w Bombaju Gyan Ashram i ze swą grupą aktorską krążył po Indiach, a nawet poza ich granicami. Pierwszy sukces zdobył dramatem wyrażającym w tańcu życie Matki Bożej; wystawił go w 1956 r. na Międzynarodowym Kongresie Maryjnym w Bombaju. Po nim przyszedł balet Eucharystia i Miłość, wykonany w 1960 r. w czasie Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Monachium. Na Kongresie Eucharystycznym w Bombaju w 1964 wystąpiło w obecności Pawła VI 1 000 śpiewaków, 250 muzyków i 200 tancerzy. Kościół w Indiach po pewnych wahaniach zrozumiał ważność metody o. Prokscha i dziś melodie, jakie ułożył, rozbrzmiewają po kościołach całego kraju, śpiewane też przez zwykłych wiernych.

  • W dniach 8-10 października [1986] r. odbyto się w Budapeszcie Międzynarodowe Sympozjum Naukowe, zorganizowane przez Węgierską Akademię Nauk i Papieski Sekretariat dla Niewierzących celem przedyskutowania tematu: "Społeczeństwo i wartości etyczne". W sympozjum wziął też udział przewodniczący wspomnianego Sekretariatu, kard. Paweł Poupart, który wygłosił przemówienie wstępne. Powiedział, że to spotkanie dialogu jedni uważają za wydarzenie pełne nadziei, inni zaś za wielce ryzykowne. W każdym razie wymaga ono wielkiej jasności, szczerości i odwagi. Podkreślił: "Sprawa wartości moralnych jest podstawowa dla każdego człowieka i dla każdego społeczeństwa, które chce być naprawdę «ludzkie». Odrzucenie tych wartości lub traktowanie ich jako rzeczy względnej, uzależnianie ich od jakiejś ideologii, wykorzystywanie dla interesów grupy, powodowało zawsze nieobliczalne szkody w sercach ludzi i prowadziło społeczeństwa do degeneracji. W każdym czasie kwestia moralna była i będzie kwestią żywotną dla każdego społeczeństwa, sprawą jego życia lub śmierci... Tylko postawa etyczna i szacunek dla wartości moralnych i religijnych mogą zażegnać niebezpieczeństwa, jakie wiszą nad ludzkością współczesną. Chodzi o ocalenie człowieka".

  • W dniach 18-19 października [1986] r. Papież Jan Paweł II odbył podróż apostolską do Fiesole i Florencji. W pierwszym dniu odprawił Mszę św. w Fiesole w amfiteatrze rzymskim, a po południu spotkał się ze światem kultury we Florencji, ogłoszonej stolicą kulturalną Europy na rok 1986. Złożył hołd "jej historii, jej dziedzictwu artystycznemu i jej geniuszowi twórczemu", zaznaczając, że "Kościół patrzy z sympatią na różnorodne wyrazy kultury, sprzyja postępowi kultury, gdy służy ona wielkiej sprawie osoby ludzkiej". Dziś spostrzega się przesunięcie uwagi z Boga na człowieka, ale też dziś wielu myślicieli, nawet niechrześcijańskich, "spostrzega, nie bez zatroskania, że odsunięcie Boga pociąga za sobą fatalne zaciemnienie prawdy o człowieku i godności człowieka, a stąd stopniowy schyłek naszej cywilizacji". Papież ponowił apel, jaki s[k]ierował do Europy w roku 1982 w Compostelli: "Odnajdź się! Bądź sobą! Ożyw swe korzenie! Zacznij żyć wartościami, które uczyniły chwalebną twoją kulturę i dobroczynną twoją obecność na innych kontynentach... Możesz być jeszcze latarnią cywilizacji i bodźcem postępu dla świata". 19 X Ojciec Święty na stadionie miejskim we Florencji beatyfikował czcig. Teresę Marię od Krzyża Manetti (†1910), założycielkę kongregacji S[ióstr] Karmelitanek Św[iętej] Teresy. W homilii zaznaczył, że "święci, choć spostrzegają w sobie tyle ciemności, czują, że są stworzeni dla Prawdy, dla Boga-Prawdy, i stąd coraz więcej dają miejsca Prawdzie w swoim życiu".

  • 26 października [1986] r., w wigilię historycznego spotkania w Asyżu, Jan Paweł II przeprowadził wizytę pasterską w pobliskiej Perugii. Szczególną uwagę zwrócił tu na świat uniwersytecki i młodzież. Do profesorów i studentów powiedział: "Są dziś, niestety, ideologie i postawy, które stworzyły lub starają się stworzyć i narzucić «kulturę śmierci», «kulturę gwałtu», «kulturę nienawiści». Trzeba im przeciwstawić «kulturę życia», «kulturę pokoju», «kulturę miłości» między ludami i narodami... «Nie ma wątpliwości - powiedziałem do UNESCO (1980) - że wymiarem pierwszym i podstawowym kultury jest zdrowa moralność: kultura moralna». [29]Dlatego trzeba kłaść nacisk na przekonanie o pierwszeństwie etyki przed techniką, o prymacie osoby przed rzeczami, o wyższości ducha nad materią. Posłuży to sprawie człowieka, jeżeli wiedza i kultura sprzymierzą się z sumieniem!" Ojciec Święty wezwał młodzież, by walczyła odważnie i wytrwale przeciw bezlitosnej logice indywidualizmu i spekulacji. Zachęcił ją, by ukochała prawdę, wolność, miłość i piękno, czerpiąc z ich źródła, jakim jest Bóg - przez modlitwę. Kościół w Perugii ofiarował Papieżowi fundusz na dwie inwestycje w krajach trzeciego świata: na zbudowanie 10 wielkich studni w Burkina-Faso (Afryka) i na bibliotekę dla trędowatych w Amazonii brazylijskiej.

  • Kościół utrzymuje w świecie 12 450 instytucji służących zdrowiu publicznemu, jak szpitale, przychodnie lekarskie, kliniki położnicze, domy dla starców, ośrodki dla niepełnosprawnych. 4800 zakładów to szpitale, z których 36% znajduje się w Europie, 20% w Azji i 17% w Ameryce Łacińskiej. 377 szpitali należy do kongregacji zakonnych. W tych różnych zakładach pracują członkowie około 500 kongregacji zakonnych. Instytucje katolickie stanowią 39% wszystkich instytucji zdrowia w świecie. Dane te ogłosiła Papieska Komisja Duszpasterstwa Służby Zdrowia.

Kronika 1/1987

[Fot. 1, s. 27: Bp Jerzy Modzelewski]

Kronika 1/1987

[Fot. 2, s. 29] Siostra miłosierdzia z Werony usługuje trędowatym w Farkwa (Tanzania).