Z Rzymu
Dnia 1 stycznia [1987] r. podczas uroczystej Mszy św. celebrowanej w byzylice św. Piotra w obecności 120 ambasadorów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej, kardynałów, biskupów, księży i około 20 tysięcy wiernych, Ojciec Święty zapowiedział Rok Maryjny, który będzie trwał od 7 czerwca [1987] r. (w tym dniu przypada uroczystość Zesłania Ducha Świętego) do 15 sierpnia 1988 r. Będzie to przygotowanie do wielkiego jubileuszu roku 2000, w którym wkroczymy w III Tysiąclecie ery chrześcijańskiej. Papież zapowiedział też, że przed Rokiem Maryjnym ogłosi encyklikę poświęconą Najśw. Maryi Pannie. Przypuszcza się, że ogłoszenie encykliki nastąpi w marcu [1987] r. Jubileusz Maryjny będzie obchodzony we wszystkich diecezjach świata, z licznymi pielgrzymkami do sanktuariów maryjnych, bez konieczności odbycia pielgrzymki do Rzymu. Będzie to jednak związane z licznymi aktami dobroczynności i kongresami. Zapowiadany jubileusz będzie drugim Rokiem Maryjnym w historii Kościoła. Pierwszy, ogłoszony przez Piusa XII dla uczczenia setnej rocznicy ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP, trwał od 8 XII 1953 do 8 XII 1954.
13 stycznia [1987] r. przebywający w Rzymie przewodniczący Rady Państwa PRL Wojciech Jaruzelski złożył wizytę w Watykanie, gdzie był przyjmowany z honorami należnymi głowie państwa i został przyjęty na audiencji przez Ojca Świętego, z którym odbył rozmowę w cztery oczy, trwającą godzinę i dziesięć minut. "Rozmowa - jak stwierdza oficjalny komunikat Stolicy Apostolskiej - była poważna, otwarta, pogłębiona i pozwoliła na analizę problemów społeczeństwa polskiego, stosunków między Kościołem a rządem w Polsce i kwestii dotyczących pokoju międzynarodowego". Po audiencji w prywatnej bibliotece Papieża Jan Paweł II, zwracając się do Wojciecha Jaruzelskiego i towarzyszących mu osób, zebranych w sali konsystorskiej, podkreślił "niewątpliwie historyczny" charakter wizyty i życzył, aby "wydała tak bardzo upragnione owoce dla Polski i dla Europy". Przewodniczący Rady Państwa odbył też rozmowę z kard. Augustynem Casaroli, sekretarzem stanu. Następnie wraz ze swą świtą zwiedził muzea watykańskie, bazylikę św. Piotra i ogrody watykańskie. Cała wizyta w Watykanie trwała blisko trzy i pół godziny.
Po raz dwudziesty obchodzono w tym roku 1 stycznia jako Światowy Dzień Pokoju. Inicjatywa wyszła w roku 1967, od papieża Pawła VI. Hasło tegorocznego Dnia Pokoju brzmiało: "Solidarność i rozwój dwie drogi wiodące do pokoju". Jan Paweł II w specjalnym orędziu dal komentarz do tego hasła. Duch solidarności oznacza otwarcie się na dialog, zakorzeniony w prawdzie. "Jest to duch, który próbuje raczej budować niż burzyć, raczej jednoczyć niż dzielić". Rozważając kwestię rozwoju, Papież przypomniał, że postęp musi być wszechstronny, czyli musi oznaczać postęp każdego człowieka i całego człowieka, we wszystkich [90]jego wymiarach, człowieka otwartego na absolut, na Boga, który życiu ludzkiemu nadaje prawdziwy sens. "Programy rządowe czy systemy pomocy, które potencjalnie zmuszają wspólnoty czy kraje do przyjęcia planu antykoncepcji bądź przerywania ciąży jako ceny za rozwój ekonomiczny... są pogwałceniem solidarności ludzkiej rodziny, gdyż zaprzeczają wartościom godności człowieka i ludzkiej wolności". Na końcu Papież zaapelował, by rok 1987 był rokiem, "w którym ludzkość odrzuci wreszcie podziały przeszłości, w którym ludzie całym sercem będą dążyli do pokoju". Mamy w każdej istocie ludzkiej dostrzegać oblicze brata i siostry.
17 grudnia [1986] r. Ojciec Święty zakończył cykl katechez poświęconych grzechowi, zwłaszcza grzechowi pierworodnemu. 10 XII mówił z bólem, że w czasach dzisiejszych "człowiek ma zmniejszoną świadomość grzechu, a ta jego zmniejszona świadomość grzechu przyczynia się do pewnej łatwości grzeszenia, do lekceważenia sobie grzechu. Trzeba odkryć powagę grzechu w źródle, którym jest Objawienie Boże... Trzeba zwłaszcza odkryć zło grzechu w tej przedziwnej tajemnicy Odkupienia, to znaczy Krzyża Chrystusa, Jego Męki i Śmierci, którą podjął, ażeby zadośćuczynić za grzech". Z grzechem trzeba toczyć walkę. Papież przypomniał naukę Soboru Watykańskiego II: " W ciągu całej historii ludzkiej toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności i walka ta, zaczęta ongiś u początku świata, trwać będzie do ostatniego dnia, według słowa Pana (por. Ef 1, 10). Wplątany w nią człowiek wciąż musi się trudzić, aby trwać w dobrym, i nie będzie mu dane bez wielkiej pracy oraz pomocy łaski Bożej osiągnąć jedności w samym sobie" (GS 37). Bóg w swojej dobroci, jak to podkreślił Jan Paweł II 17 XII, nie pozostawił człowieka siłom grzechu i śmierci, ale przyobiecał, już pierwszym naszym rodzicom, gdy upadli, zesłać Zbawiciela (por. Rdz 3, 15). Ze zwycięstwa Chrystusa nad grzechem skorzystała jako pierwsza Jego Matka, zachowana od grzechu pierworodnego. Ona też współpracując ze swym Synem przy naszym odkupieniu stała się dla wszystkich, jak uczą Ojcowie Kościoła, "przyczyną zbawienia". Nowy cykl katechez papieskich będzie poświęcony właśnie Jezusowi Chrystusowi, Odkupicielowi świata.
Polski Instytut Kultury Chrześcijańskiej w Rzymie opublikował (pt. Jedynie prawda wyzwala) rozmowę o Janie Pawle II przeprowadzoną między ks. Tadeuszem Styczniem, kierownikiem Katedry Etyki KUL, a jednym z redaktorów "Przeglądu Katolickiego". Ksiądz profesor komentuje hasto Papieża: "Totus Tuus", "cały Twój". Oddał się całkowicie Matce Bożej, a tak Panu Jezusowi. Zawierzył Jemu i Jej. "«Totus Tuus» jest jednością obojga znaczeń. Wyraża ich «prawdę i wdzięk»". 13 maja 1981 r. Jan Paweł II "«wydany ludziom» doświadcza cudownej opieki Tej, której zawierzył wszystko, czego z wyboru stał się sługą". Ali Agcę, zamachowca, "zdumiewa, jak ten Papież mógł przeżyć tak dokładnie wykonaną robotę". W więzieniu rozczytuje się w opisie wydarzeń w Fatimie, a ta historia go niepokoi. W czasie drugiej pielgrzymki do Ojczyzny Ojciec Święty złożył na Jasnej Górze jako wotum swój pas ze śladami "doskonale wykonanej roboty". "Wypadało je złożyć w miejscu, w którym zostało wypowiedziane i przyjęte owo «totus Tuus», a w każdym razie uroczyście odnowione w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny... «Totus Tuus» to wyraz uświadomienia sobie, co tu jest konieczne i Kto dopiero wystarcza. Dokładniej, Kto tu jest konieczny i Kto dopiero wystarcza. Po czyjej stronie więc trzeba stanąć bez reszty. Scio cui credidi (wiem, komu uwierzyłem). Za Pawłem Apostołem Papież uczy świat tego zawierzenia. Prosi też nieustannie o pomoc w tym zawierzeniu. Czyż nie na tym polega lekcja tego Papieża dla świata, dla Kościoła powszechnego? Jeśli tak, to trzeba już Jemu samemu uwierzyć, gdy mówi, że tego zawierzenia nauczył się w Częstochowie".
Z Polski
28 grudnia [1986] r., w Niedzielę Świętej Rodziny, został odczytany w kościołach polskich list pasterski Episkopatu poświęcony Eucharystii jako pełni życia w rodzinie. Eucharystia - podkreślili Biskupi - jest sakramentem życia. "Bierze swą moc z największego wydarzenia dziejów, jakim była ofiara miłości Syna Bożego, złożona Ojcu na Krzyżu «za życie świata» (J 6,52)". Spożywana godnie niesie miłość Chrystusa w życie społeczne. "Przeżywana jako ofiara przypomina dzisiejszemu, zapatrzonemu w doczesność człowiekowi, że jego postawa konsumpcyjna prowadzi przez stopniowy zanik wyższych uczuć do wewnętrznego osamotnienia, do pustki, a niekiedy wręcz do nihilizmu. A przecież, jak uczy nas Chrystus, «więcej jest szczęścia w dawaniu aniżeli w braniu» (Dz 20,35)". Każda Msza św. winna być dla członków rodziny szkołą i miejscem współofiary ich darów miłości. Rodzice mają dbać o udział ich dzieci w niedzielnej i świątecznej Mszy św. poparty osobistym przykładem. Należy przeżywać właściwie Pierwszą [91]Komunię Św[iętą]. "Nadmiar podarunków i przesada domowego świętowania łatwo odwraca myśl dziecka od tego, co najważniejsze: od głębszego przeżywania zjednoczenia z Jezusem Eucharystycznym". Najbliżsi powinni zadbać o przywołanie kapłana z Wiatykiem do chorego, troszcząc się przy tym o godną formę powitania i współmodlitwy. Biskupi wezwali na końcu do częstej adoracji Najśw. Sakramentu, przypominając prawdę o stałej obecności Wcielonego Boga wśród nas. "Przez adorację Chrystusa w Eucharystii zaniepokojeni doznają uciszenia, zwaśnieni znajdują bodziec do przebaczenia, podzieleni - chęć do pojednania, upadający moce do powstania..., a słabi doznają prawdziwości stów, że «wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia» (Flp 4,13)".
Żywe echo znalazło w Kraju Słowo Prymasa Polski Józefa Kardynała Glempa na Boże Narodzenie i Nowy Rok 1987. Ks[iądz] Prymas wyszedł z treści filmu pt. Klatka, który na początku grudnia [1986] r. przedstawiła telewizja polska. Oto młody człowiek dwukrotnie przemierza kilka pięter jednej klatki schodowej wołając pod drzwiami o pomoc, raz, gdy był ścigany przez prześladowców, drugi raz, gdy pobity i ranny wlókł się po tych samych schodach, pukając do tych samych drzwi. Nikt nie otworzył. Potem pospieszono się, by zmyć jego krew na schodach. "Pokój Chrystusowy - komentuje Ks[iądz] Prymas - to nie wyciszenie zakłóceń, jak owo pozmywanie krwi na klatce schodowej. Pokój Chrystusowy to zwycięska walka ze złem prowadzona bardzo głęboko w pokładach ludzkich sumień. Stamtąd też wydobywa się na wierzch odpowiedzialność za świat, nie tylko ta ludzka, ale ta bardziej wymagająca, odpowiedzialność ludzko-chrześcijańska". "Ojczyźnie naszej - kończy kard. Glemp - potrzeba najbardziej odrodzenia moralnego. Potrzeba Pokoju Baranka, który gładzi grzechy świata".
23 listopada [1986] r., w uroczystość Chrystusa Króla, w katedrze częstochowskiej pw. Świętej Rodziny zakończył się II Synod diecezji częstochowskiej, zaczęty przed 10 laty przez bpa Stefana Barełę. Uroczystą Mszę św. koncelebrował bp Stanisław Nowak, ordynariusz, wraz z biskupami pomocniczymi: Tadeuszem Szwagrzykiem i Miłosławem Kołodziejczykiem oraz kaptanami reprezentującymi poszczególne rejony diecezji. Na zakończenie odśpiewano hymn Te Deum. Synod miał charakter duszpasterski i przebiegał pod hasłem: "Chrystus światłem, Maryja wzorem".
W minionym roku Ojciec Święty mianował nowych biskupów pomocniczych: dla archidiecezji warszawskiej bpa Mariana Dusia, dla diecezji chełmińskiej bpa Andrzeja Śliwińskiego, dla diecezji płockiej bpa Andrzeja Suskiego i dla diecezji kieleckiej bpa Piotra Skuchę. Biskupem diecezjalnym w Łodzi, po rezygnacji z tego urzędu bpa Józefa Rozwadowskiego, który ukończył 75 lat życia, Stolica Apostolska ustanowiła bpa Władysława Ziółka. Na osieroconą stolicę diecezji gorzowskiej mianowany został bp Józef Michalik, który otrzymał sakrę z rąk Papieża 16 października [1986] r. w bazylice watykańskiej.
W tym roku (24 IV [1987]) przypada piąta rocznica śmierci br. Zenona Żebrowskiego. Pismo włoskie "Popoli", komentując książkę L. J. Bernatka wydaną ostatnio w języku włoskim pt. Zeno ubogiego ludu, tak charakteryzuje jego życie i postać: "Między rokiem 1930, kiedy udaje się do Japonii, a rokiem 1982, kiedy umiera w Tokio w wieku 82 lat, rozciąga się łuk życia brata franciszkańskiego Żebrowskiego. Na jego grobie (raczej na pomniku Red.) widnieje napis: «Miłość nieskończona Brat Zeno». Ten misjonarz polski byt bardzo popularny w Tokio, ubogi wśród najuboższych, śpieszący z pomocą w ich potrzebach z życzliwością i poświęceniem, niby Matka Teresa w pomniejszeniu, z tym samym realizmem i z tą samą miłością. W habicie, w którym zawsze miał jakieś narzędzie ciesielskie lub coś z pieczywa czy z prasy, ten uczeń św. Maksymiliana Kolbego, bogaty w werwę i radość, które się udzielały, szerzył wokół siebie ufność do życia i ducha maryjnego. Odkąd w roku 1927 wstąpił jako nowicjusz do franciszkanów konwentualnych, br. Zeno pohamował swój temperament popędliwy, gdy ktoś mu się sprzeciwiał, i otwarł się na różnorodną działalność charytatywną, konkretyzowaną też w «Miasteczku Mrówek» i we własnym sierocińcu. Br. Zeno, choć mówił po japońsku w sposób całkiem osobisty, mógł się słusznie uwiecznić w panoramie miasta Tokio".
Ze świata
Agencja "Fides" podaje następującą statystykę religii w świecie za rok 1986: katolicy 886 698 000, protestanci - 449 852 000, prawosławni - 171 489 000, muzułmanie - 837 308 000, hinduiści - 661 371 000, buddyści - 300 146 000, konfucjaniści - 310 000 000, szintoiści - 85 000 000, taoiści - 53 000 000, wyznawcy religii Mojżeszowej - 18 023 000, wyznawcy innych religii - 439 106 000, [92]agnostycy - 377 072 000, ateiści - 213 893 000. Tak więc na 4 802 958 000 ludzi żyjących dziś w świecie wszystkich chrześcijan jest 1 508 030 000 (32,4% ludności światowej), a niechrześcijan 3 294 919 000 (67,6%). Katolicy idą na pierwszym miejscu, stanowiąc 17,69% ludności świata.
Dzieło misyjne Kościoła według danych oficjalnych z 16 VI 1986 przedstawia się następująco: Od Kongregacji Ewangelizacji Ludów zależy 907 okręgów kościelnych, mianowicie 140 archidiecezji, 643 diecezji, 3 opactwa nie zależne, 65 wikariatów apostolskich, 50 prefektur apostolskich, 5 misji niezależnych i 1 administracja apostolska. Okręgi te tak się dzielą na poszczególnych kontynentach: 394 w Azji, 378 w Afryce, 81 w Ameryce, 42 w Oceanii i 12 w Europie. Na tych terytoriach pracuje około 471 000 misjonarzy, mianowicie 1138 biskupów, 55 591 kapłanów (24 800 diecezjalnych i 26 783 zakonnych), 13 739 braci zakonnych, 143 930 zakonnic, 257 659 katechistów i 2650 misjonarzy świeckich, choć ci ostatni są na pewno liczniejsi. Na terytoriach misyjnych Kościół poza głoszeniem Ewangelii prowadzi ogromne dzieło oświaty, pomocy społecznej i promocji ludzkiej. Ilustrują je następujące dane: 58 447 szkół, w tym 10 838 przedszkoli, 36 455 szkół podstawowych, 11 154 szkół średnich, nadto liczne szkoły wyższe, do których uczęszcza 792 491 studentów; 25 865 ośrodków pomocy sanitarnej, charytatywnej i społecznej, w tym 2039 szpitali, 6266 przychodni lekarskich, 2655 sierocińców i 689 zakładów dla trędowatych. Do kapłaństwa na tych terytoriach przygotowuje się 14 168 alumnów w 145 seminariach wyższych i 42 921 uczniów w 465 seminariach niższych.
W dniach 26-27 września odbył się w Asyżu, w siedzibie Pro Civitate Cristiana, Międzynarodowy Kongres ochrony przyrody. W kongresie, któremu przewodniczył książę Filip z Anglii, wzięło udział około 700 osób zaproszonych, m.in. książę Bernard z Holandii, książę Henryk z Danii, książę belgijski, książę Aga Khan, a na inauguracji również prezydent Włoch Franciszek Cossiga. Kongres przedyskutował problemy związane z zagrożeniem środowiska naturalnego. Ludzie mają dziś moc zniszczyć lub ochronić naturę i jej zasoby. Nie wolno odkładać rozwiązania problemów. W ostatnim dniu mówiono na temat, jak upowszechnić orędzia wzywające do zachowania przyrody. Po południu przybył do sali kongresowej o. Lanfranco Serrini, generał Zakonu franciszkańskiego, z czterema przedstawicielami religii niechrześcijańskich: żydowskiej, mahometańskiej, buddyjskiej i hinduistycznej, którzy w tym samym czasie obradowali w Świętym Konwencie przy grobie św. Franciszka na temat stosunku między człowiekiem a przyrodą. Wszyscy podkreślili, że do zachowania należytej równowagi może się przyczynić ożywienie religijne. 29 września w bazylice św. Franciszka odbyła się ceremonia ekumeniczna, w czasie której przez sieć światową telewizji (Mondovisione) przesłano orędzie ekologiczne do świata, wyrażone przez odczytanie tekstów sakralnych, gesty i śpiewy. m.in. przeproszono Boga za grzechy człowieka przeciwko naturze. Chór z Zambii odśpiewał Kantyk stworzeń św. Franciszka. Uroczystości zostały zakończone Festiwalem Konserwacji, na który złożyły się widowiska i tańce różnych narodowości.
Na oskarżenie pułkownika M. Kadafiego, głowy państwa libijskiego, że chrześcijaństwo jest religią obcą w Afryce i że należy popierać islam (uczynił to we wrześniu [1986] r. w Zimbabwe), odpowiedział Arap Moi, prezydent Kenii: "Ktokolwiek zna choćby z grubsza historię Afryki, wie, że chrześcijaństwo istnieje tu od początku, stąd ma ono prawo uważać się za afrykańskie bardziej niż jakakolwiek inna religia". Wykazał, że w pierwszych siedmiu wiekach po Chrystusie, trzecia część kontynentu afrykańskiego stała się chrześcijańska. Powołał się na przykład wielkiego doktora Kościoła św. Augustyna, który był Afrykaninem, a nawet wspomniał o Szymonie z Cyreny, Libijczyku, który pomagał Chrystusowi nieść krzyż na Golgotę. Wspólnoty chrześcijańskie w Afryce Pin. zostały unicestwione - jak wykazuje uczony afrykański Jan Mbiti - począwszy od VII wieku przez inwazję arabską, która zislamizowala ten teren w imię jihad "wojny świętej". Na zarzut Kadafiego, że chrześcijanie chcą utrwalić kolonializm w Afryce, A. Moi odpowiedział, że to właśnie misjonarze chrześcijańscy pierwsi zakładali, nieraz wbrew woli narodów kolonizatorskich, szkoły, przygotowując w ten sposób klasę osób, dzięki której stała się możliwa niezawisłość narodów afrykańskich.
[93]12 listopada [1986] r. zginął w wypadku samolotowym o. Teofil Didier, oblat Niepokalanej, "jeden z największych misjonarzy Północy", jak mawiał bp Omer Robidoux, razem z nim ofiara wypadku. O. Didier, Francuz, przez 51 lat pracował jako misjonarz wśród Eskimosów ze szczepu lnuit nad Zatoką Hudsońską. W 1982 r. otrzymał nagrodę od Komisarza Terytoriów Płn.-Zachodnich za zasługi, jakie oddał dla ludności Arktyki, zwłaszcza dla zachowania i rozwoju języka inuktitut. W 1986 r. uniwersytet w Toronto nadał mu doktorat honoris causa "w uznaniu jego wybitnej i pionierskiej pracy w dziewiczej dziedzinie języków eskimoskich Zatoki Hudson i za jego znaczny wkład we wszystkie dziedziny służby publicznej w tym odległym, lecz rozwijającym się w pełni rejonie Kanady północnej". W 1984 r. o. Didier ukończył tłumaczenie Nowego Testamentu na inuktitut, język lnuitów, a ostatnio przygotowywał tłumaczenie Starego Testamentu.
Stowarzyszenie radzieckie "Znanie" wydaje co miesiąc broszurę o "ateizmie naukowym". Numer 6 z ubiegłego roku porusza problemy wychowania naukowo-ateistycznego. Autor, Soprykin, krytykuje ostro sposób prowadzenia propagandy ateistycznej, który pomawia o "infantylizm". Stwierdza, że "stopniowo rodzina staje się znów miejscem wychowania religijnego", zwłaszcza młode rodziny chrześcijańskie chcą się przekształcić w "kościół domowy" i "szkołę religii". Soprykin ocenia pozytywnie zachowanie się społeczne wierzących: pracują sumiennie, przekraczając często normę, uczestniczą we "współzawodnictwie socjalistycznym", są twórczy, natomiast pod względem politycznym są bierni. W Karagandzie przeprowadzono ankietę wśród 2088 wierzących: 413 katolików, 750 luteran 650 baptystów, 175 mennonitów i 100 prawosławnych. 30,4% ankietowanych odpowiedziało, że stara się "zawsze i we wszystkim" układać swoje życie według "słowa Bożego", 19% uczęszcza do kościoła trzy lub cztery razy na tydzień, 25% raz lub dwa razy na tydzień, a 13% raz lub dwa razy na miesiąc. Liczba dzieci w rodzinach wierzących jest zdecydowanie wyższa od normy. W Karagandzie przypada średnio czworo dzieci na rodzinę.
Rok 1987 jest ogłoszony przez ONZ jako Rok Międzynarodowy Bezdomnych. Problem bezdomnych jest bardzo poważny, a jego rozmiary są wprost gigantyczne. Obok symbol oficjalny roku.

[Fot. 1, s. 89] Ojciec Święty z przewodniczęcym Rady Państwa PRL w pamiętnym dniu 13 I 1987.

[Fot. 2, s. 92] Pochód przedstawicieli różnych religii w Asyżu 29 IX 1986 z okazji kongresu ekologicznego. W środku w pierwszej trójce książę Filip, w drugiej o. Lanfranco Serrini.

[Fot. 3, s. 93: Oficjalny symbol Roku Międzynarodowego Bezdomnych]
