Z Rzymu
Ojciec Święty w środy stycznia i lutego [1987] r. uczył o Jezusie Chrystusie. 14 I: Jezus "rzeczywiście jest tym; na co wskazuje Jego imię, tzn. Zbawicielem"; jak uczy św. Piotr, "nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni" (Dz 4,12). 28 I: Jezus "jest Odwiecznym Synem Bożym, «który się począł z Ducha Świętego i narodził z Maryi Dziewicy»", jak to określają, na podstawie Ewangelii, symbole wiary i Sobory. "Maryja więc była dziewicą przed narodzeniem Jezusa i pozostała dziewicą w chwili porodu i po porodzie". Współpracując z Bogiem w daniu Jego Synowi Odwiecznemu natury ludzkiej, "stała się narzędziem złączenia Jezusa z całą ludzkością". 4 II: z genealogii (Mt 1,1-17; Łk 3,23-38) "wynika, że Jezus jest prawdziwym synem Izraela i jako taki należy do całej rodziny ludzkiej", ale "Jego istnienie wyprzedza czas Abrahama", jak sam to wyjaśnił (J 8,58). 11 II: Jezus jest Chrystusem, to znaczy Mesjaszem, czyli Pomazańcem. "Apostołowie i Kościół pierwotny uznawali, że w Nim urzeczywistniły się plany Boga Przymierza i oczekiwania Izraela". W Starym Testamencie namaszczano królów, kapłanów i proroków. Chrystus jest Królem mesjańskim, ale, jak sam wyjaśnił Piłatowi, Królestwo Jego nie jest z tego świata (J 18,36), czyli "nie można go rozumieć w sensie politycznym... ani w relacji do «narodu wybranego», Izraela". 18 II: Jezus jest też kapłanem i to "na wzór Melchizedeka", jak zapowiadał psalm mesjański 110 i jak potwierdza List do Hebrajczyków (Hbr 5,9-10). "Widoczne świadectwo tej prawdy znajdujemy w Ofierze Eucharystycznej, którą z ustanowienia Chrystusa Kościół ofiaruje codziennie pod postacią chleba i wina, to jest «na wzór Melchizedeka»". 25 II: "już w Księdze Izajasza postać Mesjasza ukazuje się jako Prorok, który przychodzi na świat, aby dać świadectwo prawdzie" (Iz 42; 49); potwierdza to Pan Jezus w Nazarecie (Łk 4,17-19).
Jan Paweł II przygotowuje wiernych, m.in. w przemówieniach niedzielnych, do bliskiego już Synodu Biskupów 1987, który zajmie się powołaniem i misją ludzi świeckich w Kościele i świecie. 8 II wyraził radość, że po Soborze "zwiększyło się i spotęgowało znacznie uczestnictwo wiernych świeckich w żywotności kościelnej. Jest ono oczywiste w nabożeństwach liturgicznych, a rozciąga się też na inne dziedziny, jak katechizacja i różne formy apostolstwa", m.in. w różnych ruchach, które powstają spontanicznie, by ubogacić duchowo członków i wpływać apostolska na innych. Ale obok świateł nie brak też cieni, na które Papież wskazał 15 II. Cienie pochodzą "z wizji jednostronnych, tłumaczeń fragmentarycznych i dwuznacznych Soboru, często przeciwnych jego duchowi i nie zważających na uściślenia Urzędu Nauczycielskiego Kościoła". Powstają stąd krańcowości: albo ustawia się funkcję katolika świeckiego wyłącznie wewnątrz struktur hierarchicznych, albo odłącza się jego zaangażowanie kulturalne i społeczne od wiary katolickiej. Czyni się "bolesne ustępstwa duchowi świata, na którym ciąży potępienie Pana, przekazane w surowym napomnieniu św. Pawia: «Nie bierzcie wzoru z tego świata» (Rz 12,2)". Biskupi na Synodzie ocenią sytuację, dojrzą realizacje naprawdę udane, bez zamykania jednak oczu na sytuacje dwuznaczne i błędne, i podadzą właściwe wytyczne. Świeccy, jak przypomniał Papież 22 II, "są używani przez Chrystusa za narzędzie zbawienia wszystkich i posłani do całego świata jako światłość świata oraz sól ziemi".
5 lutego zmarł w Rzymie o. Flawian Słomiński, franciszkanin, długoletni spowiednik w Bazylice św. Piotra. Urodził się w 1917 r. w Borzechowie k. Gdańska. W 1930 r. wstąpił do Małego Seminarium Misyjnego w Niepokalanowie, gdzie też, po rocznym nowicjacie, złożył profesję zakonną w 1936 r. Wyższe studia filozoficzno-teologiczne, zaczęte we Lwowie i Krakowie, ukończył, po przedostaniu się na początku wojny do Włoch, w Rzymie i tam w 1941 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował potem prawo kanoniczne na Lateranum. W 1944 r. został kapelanem żołnierzy polskich II Korpusu, a po wojnie pełnił obowiązki kanclerza Kurii Polowej bpa Józefa Gawliny. W 1952 r. wrócił z Londynu do Rzymu. Od 1957 r. pracował jako spowiednik w bazylice watykańskiej, a przez 9 lat (1963-1972) był rektorem Kolegium Penitencjarzy przy Watykanie. Poświęcał się bez reszty penitentom, a przy tym wspierał rodaków i innych, m.in. współpracując przy organizowaniu po 1981 r. "Pomocy O. Kolbego" dla ojczyzny. Szerzył gorliwie cześć św. [153]Maksymiliana i jego ideał maryjno-apostolski. Pomagał też wydawnictwu "Rycerza Niepokalanej" dla wychodźstwa polskiego (w Santa Severa koło Rzymu).
Ojciec Święty powierzył kard. Andrzejowi Marii Deskurowi zwierzchnictwo nad Papieską Akademią Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny. Akademię tę założyła Stolica Apostolska w roku 1835, a zreorganizował papież Benedykt XV. W zakres jej działalności wchodzi pogłębianie wiedzy maryjnej i szerzenie kultu Matki Bożej w środowiskach ludzi kultury i nauki. Sekretarzem Akademii jest o. Wawrzyniec Di Fanzo, franciszkanin, po wojnie przez długie lata dyrektor generalny Rycerstwa Niepokalanej, a obecnie profesor Międzynarodowego Kolegium Serafickiego, w którym swego czasu studiował św. Maksymilian Kolbe.
Z Polski
W I Niedzielę Wielkiego Postu został wprowadzony w Polsce nowy Mszał, wydany przez Pallottinum w 1986 r. Dotąd mieliśmy wydanie skrócone Mszału z 1970 r., a teraz otrzymujemy wydanie pełne. "Ten nowy Mszał - jak piszą Biskupi polscy w liście pasterskim z 12 XII [1986] r. - przybliża nam wielkie bogactwo dziękczynnej i błagalnej modlitwy Kościoła naszych czasów. O tym bogactwie świadczy choćby fakt, że znajdujemy w nim 10 modlitw eucharystycznych (czyli, jak dawniej mówiono, «kanonów» - Red.), a wśród nich trzy modlitwy, które mogą być używane we Mszy św. z udziałem dzieci, gdyż bardziej odpowiadają ich poziomowi umysłowemu i duchowemu. Mszał zawiera ponad 90 prefacji na niedziele, uroczystości i różne okresy roku liturgicznego". Bardzo liczne "modlitwy nowego Mszału lepiej wypowiadają potrzeby wiernych przeżywających różne okoliczności życia, jak rozpoczęcie roku cywilnego, podjęcie nowego rodzaju pracy, zbieranie plonów, posłanie do pracy apostolskiej i misyjnej, choroba, uwięzienie, wygnanie, pragnienie pokoju i sprawiedliwości. Szczególnie wymowne są modlitwy tak zwanych Mszy obrzędowych, które sprawujemy w połączeniu z liturgią sakramentów oraz niektórych poświęceń i błogosławieństw". Kapłan zanosi te modlitwy do Boga w imieniu nas wszystkich, a my odpowiadamy "Amen", co oznacza "niech się tak stanie". "Niech nowy Mszał - życzą Biskupi - dopomoże nam jeszcze pełniej odkryć niewyczerpane bogactwo miłości Zbawiciela, dzięki której Kościół pielgrzymujący karmi się w drodze Jego Ciałem i Krwią, aż dojdzie do pełni radości i uczestnictwa w wiecznej uczcie Baranka".
Kard. Franciszek Macharski, arcybiskup krakowski, wydał na Wielki Post list pasterski, w którym - przypominając, że Kościół w Polsce obchodzi teraz Rok Eucharystyczny i razem z całym Kościołem Rok Maryjny - pisze: "Naszą wspólną duchową drogę wytycza nam na najbliższe miesiące troska o Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i o Maryję, Matkę Jezusa i naszą Matkę. Naprawdę, trudno o bogatszy program. Powstaje pytanie, co trzeba zrobić, żeby ten program każdy z nas naprawdę podjął i żeby ruszył w duchową drogę? Żeby te wielkie sprawy nie przeszły obok nas zmęczonych, drepczących na miejscu? Jak nie przedrzemać czasu łaski Bożej? Mam odpowiedź dla nas wszystkich: dajmy się poprowadzić Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Przecież to wspaniale, że ma On do nas przyjechać właśnie w tym czasie. Potrzeba bardzo wielu rzeczy, żeby Ojca Świętego godnie przyjąć i myślę z wdzięcznością o wszystkich w Polsce, którzy podejmą ten trud. Teraz chcę mówić o tym, co ostatecznie decyduje o pełnym powodzeniu: przyjmijmy Ojca Świętego, naszego umiłowanego Jana Pawła II, jako naszego przewodnika. Niech każde spotkanie z nim będzie jak obudzenie się albo pokrzepienie, jak rozpoczęcie na nowo chrześcijańskiej drogi. Każde spotkanie może i powinno pobudzić wiarę i pomóc w powrocie do Boga i ludzi...".
W związku z Pielgrzymką Ojca Świętego i Kongresem Eucharystycznym Rada Duszpasterska Ludzi Pracy Archidiecezji Warszawskiej skierowała (19 I [1987] r.) do wszystkich środowisk i ludzi pracy w Polsce apel: o wyrzeczenie się picia alkoholu w czasie Kongresu i Pie[l]grzymki, o wspólne rodzinne modlitwy domowe, o pogłębianie znajomości społecznego nauczania Jana Pawła II; o budzenie ducha pomocy i współpracy w rodzinie, sąsiedztwie i miejscu pracy; o pomoc w obrębie własnej parafii, m.in. przez odnawianie zaniedbanych kapliczek, krzyży, grobów i pamiątek historycznych; o przypominanie nowymi trwałymi symbolami ludzi i wydarzeń istotnych dla naszej historii. "Ważne również będzie - czytamy w odezwie - dzieło osobiste każdego z nas w pracy, by narodowe wady niszczyć, a cnoty rozwijać".
Klasztor franciszkański w Skarżysku Kamiennej obchodzi w tym roku 50-lecie istnienia. Od czterech lat buduje kościół pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP. 23 listopada [1986] r. [154]w kościele tym odbyła się - w ramach ogólnodiecezjalnej akcji - uroczystość Nawiedzenia Relikwii Drzewa Krzyża św. Uroczystości przewodniczył bp Adam Odzimek, biskup pomocniczy diecezji sandomiersko-radomskiej. Nowy kościół powstaje z ofiar wiernych. Wszystkim ofiarodawcom, również przyszłym, dziękują OO. Franciszkanie (ul. Rynek 64, 26-1e10 Skarżysko-Kamienna).
Leonid Pocziwałow opublikował na lamach radzieckiego tygodnika "Literaturnaja Gazieta" (nr 6/1987) swój wywiad z kard. Józefem Glempem, Prymasem Polski, na temat pokoju. W obszernym wstępie pisze o rozmowie, jaką przeprowadził ze Stanisławem Kwiatkowskim, szefem Centrum Badania Opinii Społecznej z siedzibą w Warszawie. Z rozmowy tej dowiedział się, jak pisze, że "około 82 procent ludności Kraju (Polska) to ludzie wierzący. Wielu wierzących jest wśród młodzieży, niemało też wśród inteligencji. Kwiatkowski zauważył, iż obecnie w Polsce przestano już dziwić się i z zakłopotaniem ukrywać fakt, iż poważna część członków PZPR pisze również w swoich ankietach: «wierzący». Wydaje się to nam niepojęte. W latach władzy radzieckiej rośliśmy w przeświadczeniu, iż przekonania religijne to świadectwo zacofania kulturalnego i intelektualnego. I nagle - nawet komuniści... Paradoks? Inaczej trudno to nazwać. A przecież jest to również rzeczywistość. I trzeba się z nią liczyć".
W dniach 10 i 11 marca [1987] r. obradowała w Warszawie 219 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski. Biskupi omówili znaczenie II Krajowego Kongresu Eucharystycznego, którego owocem powinna być odnowa życia religijnego i moralnego naszego społeczeństwa. "Chrześcijanin, czciciel Najśw. Sakramentu - uczą Biskupi - staje się szczególnie wrażliwy na ludzkie cierpienie i niedolę, na niesprawiedliwość i krzywdę, a także szuka, w jaki sposób im zaradzić oraz usuwać ich przyczyny. Odnowa życia moralnego każdego wierzącego, oparta o Eucharystię, powinna przyczynić się do przekształcenia niesprawiedliwych lub nieprawidłowych struktur społecznych i zlej organizacji życia publicznego". W uroczystościach eucharystycznych będzie uczestniczył Papież Jan Paweł II, który m.in. dokona otwarcia Kongresu w Warszawie w dniu 8 czerwca i zakończy Mszą św. pontyfikalną oraz procesją ulicami stolicy w niedzielę 14 czerwca. "Wizyta Ojca Świętego w naszym Kraju powinna utrwalić przekonanie, że Polacy mogą się zjednoczyć dla budowania wspólnego Ojczystego Domu w sprawiedliwości, miłości i pokoju". Trzeba przeciwdziałać bierności i przezwyciężać zło we wszystkich przejawach. Program duszpasterski na trzy niedziele poprzedzające Kongres skupia się na następujących zagadnieniach: 24 V - trzeźwość, 31 V - dobroczynność, 7 VI - pojednanie z Bogiem i ludźmi. Episkopat wzywa gorąco, aby ów program został przyjęty i urzeczywistniony.
Ze świata
Kard. Paweł Poupard, przewodniczący Sekretariatu dla niewierzących, udzielił wywiadu Radiu Watykańskiemu na temat ateizmu. Redaktor zapytał go, co sądzi o ostatnim badaniu Instytutu Gallupa, według którego rośnie w świecie ilość osób religijnych (od 1970 do dziś zwiększyła się z 72 do 79 procent), a spada ilość niewierzących (z 13 do 4,4 procent w tymże okresie). Kardynał wyraził rezerwę co do statystyk w sprawach religijnych. Widzi jednak, na podstawie danych swego Sekretariatu, że nawrót pewnego uczucia religijnego jest czymś oczywistym. Niepokoi go natomiast obojęt[155]ność religijna i rozdźwięk między życiem a wiarą. Gdy chodzi o ateizm właściwy, to "jest on w zastoju, jego twórczość teoretyczna nie odnawia się". Nie jest prawdą, że większość naukowców nie jest wierząca. "Nasi przyjaciele w Stanach Zjednoczonych, które są krajem szczególnie rozwiniętym na polu naukowym, porobili dokładne badania i wykazują, że ponad 80 procent wykładowców uniwersyteckich wierzy w Boga. Jest to fakt bardzo znamienny".
Wciąż się mówi i pisze o "rewolucji kwiatów i różańca" na Filipinach w 1986 r. Howard S. Dee, nowy ambasador tego kraju przy Stolicy Świętej, wręczając 9 IX [1986] r. Papieżowi listy uwierzytelniające, powiedział: "Ręka Boża jest widoczna nad ludem filipińskim. Broniąc wolności i prawa wyrażenia swej woli przez wybory, lud filipiński pod sztandarem Maryi odniósł zwycięstwo bez precedensu w historii chrześcijaństwa". Kard. Jaime Sin, arcybiskup Manili, w przedmowie do numeru specjalnego "Missi" (2/1987), poświęconego Filipinom, oświadczył: "Proszę położyć w tym numerze nacisk na to, co wciąż powtarzam i co jest mocnym przekonaniem naszego ludu chrześcijańskiego: zwycięstwo «Siły Ludu» w lutym 1986 jest dziełem Boga przez Maryję. To była odpowiedź nieba na rok maryjny 1985, jaki obchodził cały naród". Rok ten, zarządzony na życzenie Papieża dla uczczenia dwutysięcznej rocznicy narodzenia Najśw. Maryi Panny, zaczął się od poświęcenia Filipin Niepokalanemu Sercu Maryi. W pamiętnych dniach 23-24 II [1986] r. wobec gotowej do działania armii, wiernej dyktatorowi Marcosowi, lud zalegał w dwumilionowej masie aleję Edsa w Manili, mając przy sobie wizerunki Matki Bożej, m.in. słynną figurę "La Naval", i odmawiał bez przerwy różaniec. Żołnierze nie śmieli atakować, Marcos musiał uciekać. Wdzięczny kard. Sin zorganizował w dniach 14-19 IX [1986] r. sympozjum naukowe w Fatimie, by pogłębić teologicznie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi i jego więź z Najśw. Sercem Jezusa (por. RN 1986 s. 316 n.), a obecnie, jak pisze ks. Rene Laurentin, "pogłębia poświęcenie (narodu Maryi) przez niezliczone modlitwy i posty, by żywić tych, co głodują, gdyż poświęcenie Matce Bożej jest wspaniałomyślne i konkretne".
8 grudnia 1986 był wielkim dniem dla Gwinei Równikowej. W dniu tym NMP Niepokalana, za zgodą Papieża, została ogłoszona uroczyście Patronką tego kraju. W głównej uroczystości, która się odbyta przed katedrą w Bata, wzięto udział około 20 tysięcy wiernych. W czasie Mszy św., odprawianej przez biskupów Gwinei i krajów sąsiednich, abp Donat Squicciarini, pronuncjusz apostolski, podziękował obecnemu prezydentowi republiki Teodorowi Obiang za to, że ogłosił dzień 8 grudnia świętem narodowym. Pod koniec uroczystości prezydent podkreślił wagę wiary katolickiej dla kraju. W Gwinei Równikowej, niezależnej od roku 1968, na powierzchni 28 061 km2 żyje 380 000 mieszkańców, z czego 86% stanowią katolicy. Wierni przygotowali się do wspomnianej uroczystości przez misje ludowe oraz wigilie modlitwy i pokuty.
W Biuletynie Urzędowym Archidiecezji Zagrzeb ukazał się komunikat, podpisany 29 I [1987] r. przez kard. Franciszka Kuharicia, arcybiskupa, i bpa Pawła Zanicia, ordynariusza Mostaru, w sprawie Medjugorje. Dotąd badała wydarzenia w tej miejscowości komisja diecezjalna, a obecnie, za zachętą Kongregacji Nauki Wiary, "Konferencja Episkopatu ustanawia Komisję, by dalej badać wydarzenia w Medjugorje. Oczekując na wyniki prac tej Komisji i na sąd Kościoła, duszpasterze i wierni winni zachować postawę roztropności, zwykłą w takich sytuacjach. Nie jest więc dozwolone organizować pielgrzymki i inne manifestacje motywowane charakterem nadprzyrodzonym faktów w Medjugorje. Właściwe nabożeństwo do Matki Bożej winno być zgodne z wytycznymi Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, a zwłaszcza z tymi, które są zawarte w adhortacji apostolskiej Mariałis Cultus z 2 lutego 1974".
Pismo emigracyjne "Myśl Polska", czyniąc bilans ubiegłego roku, dochodzi do wniosku, że nawet niezależnie od groźby wojny nuklearnej, "świat zaczyna się robić miejscem bardzo niebezpiecznym. Wyliczmy te niebezpieczeństwa, które dają znać o sobie ostatnio. A więc: Czernobyl, zamachy terrorystyczne, ofensywa narkotyków, epidemia [156]AIDS, widmo gospodarczego krachu na giełdzie światowej. Jak na jeden rok, to niemało... Homo Sapiens (człowiek rozumny) zmuszony zostaje do usprawiedliwienia swojego miana: myśl, albo zginiesz - zdaje się być mottem chwili". Co do AIDS, "podnoszą się glosy protestów przeciw traktowaniu tej choroby jako «plagi». Nawołuje się do działania, współczucia, wyrozumienia. Nie zmienia to twardego faktu, że AIDS jest taką, jaką jest. I że szerzy się na skutek odrzucania norm moralności oskarżanych o staroświeckość i przeżytek".
26 X [1986] r. w obecności biskupów Francji, zebranych na sesję plenarną, został położony w Lourdes pierwszy kamień pod czwarty kościół, który będzie pod wezwaniem św. Bernadetty. Zaprojektowany jest w formie amfiteatru, by ułatwić pielgrzymom uczestnictwo w liturgii. W wielkim bloku granitowym umieszczono relikwie, m.in. św. Bernadetty i św. Maksymiliana Kolbego (włosy z jego brody misjonarskiej).


