Z Rzymu
10 marca [1987] r. została opublikowana instrukcja Kongregacji Nauki Wiary O szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania (z 22 II 1987). Instrukcja stwierdza, że embrion ludzki winien być broniony i szanowany jako osoba - od pierwszej chwili swego istnienia. Wszelka interwencja w dziedzictwo chromosomiczne lub genetyczne, zmierzająca do wytworzenia istot ludzkich dobieranych według płci lub innych właściwości wcześniej ustalonych, są przeciwne godności osobowej istoty ludzkiej. Potępiono także usiłowania powoływania do życia istoty ludzkiej bez jakiegokolwiek związku z płciowością. Moralnie niedopuszczalne jest sztuczne zapłodnienie. Na konferencji prasowej kard. Józef Ratzinger, prefekt Kongregacji, poinformował, że powyższa instrukcja jest owocem długiego i głębokiego studium ekspertów. Opiera się na trzech tezach: 1. ciało ludzkie jest częścią konstytutywną osoby, która przez nie się objawia i wyraża; 2. osoba ludzka jest obdarzona taką godnością, że nigdy nie może być uważana i traktowana jako "przedmiot", ale zawsze i jedynie jako "podmiot"; nie jest ona "czymś", ale "kimś"; 3. tylko akt małżeński jest godny, by stworzyć warunki poczęcia osoby ludzkiej. O. Anioł Serra, dyrektor Instytutu Genetyki ludzkiej na uniwersytecie "Cattolica", podał przerażającą statystykę ofiar ludzkich przy stosowaniu tzw. metody "FIVET" w eksperymentach z embrionami. Najnowsze dane, zebrane z 62 klinik, w których stosuje się tę metodę, wykazują, że na 14 585 embrionów otrzymanych sztucznie w tych klinikach tylko 7993 zostały użyte, z czego umarło 6624, czyli około 83 procent. Zostało więc zapoczątkowanych tylko 1369 ciąży, z czego 628 zakończyły się poronieniem. Straszny więc rezultat: pozwolono narodzić się tylko 4,1%, a uśmiercono 95,9% istnień ludzkich. "Istnień ludzkich", podkreślił o. Serra, gdyż, jak przyznają również pisma naukowe, "jajo zapłodnione istoty ludzkiej jest już życiem ludzkim".
Dziennik papieski "L’Osservatore Romano" wyraził głęboki ból z powodu uchwalenia przez parlament włoski, 3 marca [1987] r., ustawy ułatwiającej rozwody. "Jeszcze jedna przegrana - pisze [w obronie] teraźniejszości i przyszłości rodziny. Kiedy zatraca się sprzed oczu źródło i znaczenie wartości autentycznych, ustanawia się nową skalę: skalę przeciwwartości. I to ześlizgując się ku permisywizmowi, który w tym wypadku jeszcze bardziej osłabi zmysł odpowiedzialności tych, co podejmą decyzję zawarcia małżeństwa. Rozwód ułatwiony jest dalszym krokiem ku rozbiciu rodziny. Przykro jest stwierdzić, że dzieje się to w chwili, kiedy ankiety i studia prowadzone przez różne kręgi ideologiczne zdają się odkrywać rzeczywistość zapomnianą lub celowo określaną jako przestarzałą: stałość rodziny jeszcze dziś uważa się za podstawę dla pogodnego i twórczego postępu społeczeństwa, za «ośrodek» wychowawczy nie do zastąpienia. Z bólem trzeba podkreślić, że kiedy się chce, można wydać ustawy nawet w 90 minutach (tyle czasu trwała dyskusja nad projektem powyższej ustawy). W tym samym dniu, kiedy nie udało się uleczyć jawnego zła w resorcie zdrowia publicznego, zadecydowano o krótkiej przyszłości rodzin włoskich".
50-lecie Divini Redemptoris
Przed 50 laty - 19 marca 1937 roku, w pięć dni po ogłoszeniu encykliki Mit brennender Sorge , potępiającej narodowy socjalizm w III Rzeszy niemieckiej, papież Pius XI ogłosił encyklikę Divini Redemptoris wyrażającą stanowisko Kościoła wobec komunizmu. Dokument zarzuca komunizmowi zburzenie porządku społecznego i naruszenie samych podstaw cyw[i]lizacji chrześcijańskiej. Przedstawia on także chrześcijańską naukę o człowieku i społeczną naukę Kościoła oraz przeciwstawia je idei "odkupienia" zawartej w myśli marksistowskiej. Pius XI wzywał również do modlitwy za zwolenników komunizmu.
Encyklika Divini Redemptoris wywołała żywe reakcje. Środowiska lewicowe, które przyjęły z uznaniem encyklikę skierowaną przeciw narodowemu socjalizmowi, wyrażały teraz swoją dezaprobatę. Stolica Apostolska stała się przedmiotem krytyki ze strony prawicy i lewicy.
6 czerwca, w wigilię otwarcia Roku Maryjnego, od godz. 18 do 19 Ojciec Święty odmówi różaniec w najstarszym kościele poświęconym Matce Bożej, mianowicie bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie, w połączeniu bezpośrednim - przez telewizję - z 12 sanktuariami maryjnymi na pięciu kontynentach. Różaniec będzie odmawiany w głów{-189}nych językach nowożytnych. Program będzie transmitowany przez "Mondovisione" z ośrodka londyńskiego staraniem "Global Media Ltd.", który ofiaruje go gratisowo wszystkim telewizjom świata. Instytucja ta będzie współdziałać z Papieską Komisją ds. Środków Przekazu. Reżyserem transmisji będzie Tony Verna.
Z Polski
W Chinach jest trzy miliony katolików. Wśród nich tylko mniejszość (5-10%) należy do filorządowego patriotycznego stowarzyszenia katolików, założonego w roku 1957, ale potępionego przez Jana XXIII. Corocznie chrzest przyjmuje 30 tysięcy osób, łącznie z dziećmi. Po roku 1978 ponownie otwarto przeszło 600 kościołów i tysiąc oratoriów. Nie znana jest ścisła liczba kapłanów - szacuje się, że jest ich 2-3 tysiące, a biskupów - 50, z których jedynie czterech uznanych jest przez Rzym. Inni zostali mianowani bez zezwolenia Stolicy Świętej, przez stowarzyszenie patriotyczne. Większość katolików czuje się zjednoczona "w sercu i wierze" z Janem Pawiem II i z resztą Kościoła. To przekonanie wyraził ojciec Jerome Heyndricks, Belg, który odbył osiem podróży do Chin. Belgijski zakonnik, wyjaśnił, że władze w Pekinie są dziś bardziej gotowe do dialogu. Potwierdził swój "optymizm, nienaiwny", korygując wrażenie wywołane swoim wywiadem sprzed kilku miesięcy, że Watykan i Pekin byłyby wręcz gotowe podpisać "konkordat": "Trzeba czasu. Nie ma żadnego nagłego rozwiązania ani prostego".
Odwilż na Kubie. Kościół nie jest już zwalczany, jak wcześniej, a Fidel Castro szuka zbliżenia z katolikami - tak oświadczył dziennikarzowi "Awenire" Jose Felipe Carneado, który kieruje w Hawanie urzędem kultu. "Jeśli porównamy obecną sytuację - powiedział Carneado - z sytuacją sprzed ośmiu lub dziesięciu lat, możemy mówić niemal o «miodowym miesiącu» między państwem a Kościołem. Nastąpiła duża zmiana. Arcybiskup Hawany przesyła Fidelowi Castrowi życzenia na jego 60-lecie urodzin, a Fidel Castro odpowiada arcybiskupowi. Czy można było to sobie wyobrazić kilka lat wcześniej? Dziś panuje ufność, wzajemny szacunek. Jak powiedział Fidel, dotychczas ograniczaliśmy się do koegzystencji, teraz winniśmy nauczyć się współpracować". Carneado ujawnił także tajemnicę podróży Ojca Świętego na Kubę. "My - powiedział - zaprosiliśmy Jana Pawła II, by zawinął na Kubę podczas swojej podróży do Meksyku w roku 1979. Jednakże papież odrzucił, mówiąc, że lądowanie już zostało zaprogramowane. Potem papież publicznie wyraził pragnienie przybycia na Kubę, a Fidel Castro powiedział, że taka możliwość nie jest wykluczona. Zarówno Watykan, jak Kościół i rząd kubański są zgodni w tym, że ta wizyta dojdzie do skutku we właściwych warunkach. Teraz, we wrześniu, papież uda się na Miami, gdzie znajduje się milion uchodźców, którzy będą usiłowali wykorzystać wizytę papieża dla własnych celów. My jednak wierzymy w polityczną zdolność Jana Pawła II, który potrafił zmierzyć się z trudniejszymi sytuacjami".
Ze świata
W marcu [1987] r. zmarł w Wadowicach w wieku lat 84 ks. prałat Edward Zacher - ojciec duchowny papieża Jana Pawła II z okresu jego wczesnej młodości.
[190]25 lat temu, 25 marca 1957 roku, ks. arcybiskup Bronisław Dąbrowski otrzymał z rąk Prymasa Tysiąclecia sakrę biskupią. Z okazji jubileuszu odbyły się uroczystości: 22 marca w niedzielę [1987] r. w warszawskiej bazylice archikatedralnej, a 25 marca w uroczystość Zwiastowania Pana w gmachu sekretariatu Episkopatu przy Skwerze Kard. Stefana Wyszyńskiego, gdzie Dostojny Jubilat urzęduje jako sekretarz Episkopatu. We Mszy świętej dziękczynnej, odprawionej w katedrze, uczestniczyli biskupi ordynariusze i sufragani z różnych diecezji polskich, przedstawiciele KUL i ATK, liczni księża i zakonnice oraz wierni świeccy, a homilię wygłosił kard. Józef Glemp, Prymas Polski, podkreślając pasterski charyzmat Jubilata, ukształtowany pod wpływem duchowości bł. Alojzego Orione, oraz wierną, ofiarną i pełną doświadczenia pracę na stanowisku sekretarza Episkopatu. Abp Bronisław Dąbrowski urodził się 2 XI 1917 roku w Grodźcu pod Koninem. W roku 1936 wstąpił do zgromadzenia Małe Dzieło Opatrzności Bożej (orioniści), a studia wyższe odbywał w Rzymie, pod opieką założyciela tego zgromadzenia, bł. Alojzego Orione, i w Warszawie. Po powstaniu warszawskim był więziony przez Niemców w Bitinheim pod Dachau. Otrzymawszy święcenia kapłańskie w roku 1945, pracował na różnych placówkach swego zgromadzenia, m.in. kierował zakładem wychowawczym dla chłopców przy ul. Barskiej w Warszawie, od 1949 roku w sekretariacie Episkopatu Polski jako dyrektor Wydziału Spraw Zakonnych. Otrzymawszy sakrę biskupią w roku 1962 przez siedem lat był zastępcą sekretarza Episkopatu, bp. Zygmunta Choromańskiego, a po jego śmierci w roku 1969 objął stanowisko sekretarza. Przez wszystkie te lata uczestniczył w dialogu Kościół - państwo, broniąc praw Kościoła. Współpracę bp. Bronisława Dąbrowskiego bardzo cenił kard. Prymas Stefan Wyszyński, podkreślając niejednokrotnie, że nie ma chyba w Polsce diecezji, parafii, rodziny zakonnej, która by mu czegoś nie zawdzięczała. Dzięki Jego interwencji został wznowiony w roku 1981 "Rycerz Niepokalanej". Abp Bronisław Dąbrowski swą ofiarną pracą pomógł okrzepnąć Kościołowi w naszym kraju. W uznaniu Jego zasług Papież Jan Paweł II podniósł go w roku 1982 do godności arcybiskupiej.
Wielkim wydarzeniem w naszym życiu kulturalnym był spektakl pt. Pieśni o Maryi Pannie (Las cantigas de Santa Maria), przedstawiony w marcu [1987] r. w sali teatralnej Warszawskiej Opery Kameralnej. Jest to utwór Alfonsa X Mądrego, króla Kastylii (zm. 1284), w którym niezwykle harmonijnie połączone zostały takie elementy, jak: balet, pantonima i opera oraz współdziałająca z nimi XIII-wieczna muzyka, wykonana przez Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego "Ars Nova" pod kierownictwem Jacka Urbaniaka. Już sam zestaw instrumentów muzycznych był niecodzienny: flet, okaryna, lutnia, lira korbowa, krzywuły, szałamaje, psalterium, mandora, tambur, fidel i wiele innych. Partie śpiewane przez Jadwigę T. Stępień i Marcina Szczypcińskiego, mimo że w języku oryginału - hiszpańskim, w połączeniu z obrazem scenicznym pozwalały widzom bez trudu wchodzić w atmosferę nowotestamentowych wydarzeń związanych z Matką Bożą.
Intencja modlitw Rycerstwa Niepokalanej
Prośmy Niepokalaną, Bożą Rodzicielkę, abyśmy okazywali wobec świata gorącą cześć do Najświętszego Sakramentu, biorąc udział w procesjach eucharystycznych oraz dbając o piękno świątyń Pańskich.
[s. 190]


