Z Rzymu
18 maja [1986] r., w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, Jan Paweł II ogłosił nową encyklikę "Dominum et vivificantem" - "o Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata", która wraz z poprzednimi encyklikami: Dives in misericordia - o Bogu Ojcu miłosiernym (1a980) i Redemptor hominis - o Synu Bożym wcielonym dla naszego zbawienia (1979) stanowi trylogię o Trójcy Przenajświętszej. Tajemnica ta we wszystkich trzech encyklikach jest przedstawiona z punktu widzenia zbawienia człowieka. W ostatniej encyklice Duch Święty jest ukazany, w oparciu o Pismo Św[ięte] i Tradycję, jako Duch Ojca i Syna, jako Miłość i Dar (nie stworzony), z którego jakby ze źródła wypływa wszelkie obdarowanie względem stworzeń. Duch Święty daje życie światu i wciąga cale stworzenie do powrotu do Ojca. Jednocześnie przekonuje świat o grzechu, dając do zrozumienia, że odrzucenie Boga (grzech) nie jest potwierdzeniem człowieka, ale jego klęską, bankructwem. Na horyzoncie dzisiejszej cywilizacji materialistycznej, opierającej się Duchowi Świętemu, mnożą się znaki śmierci (odbieranie życia dzieciom przed ich urodzeniem, eutanazja, terroryzm, zagrożenie atomowe). Dlatego dziś podnosi się nowe, mniej lub więcej świadome wołanie o Ducha, który daje życie. To wołanie będzie charakteryzować wielki jubileusz dwutysiąclecia chrześcijaństwa i już teraz podnosi się z Kościoła, który coraz lepiej sobie uświadamia, że jest narzędziem Ducha dla zbawienia świata. Naszej trudnej epoce szczególnie potrzebna jest modlitwa, dlatego Kościół, tak jak w czasach apostolskich trwa na modlitwie wraz z Maryją, ufając, że Duch-Miłość znów napełni okrąg ziemi miłością i pokojem.
3 czerwca [1986] r. Papież wręczył Międzynarodową Nagrodę Pokojową Jana XXIII (przyznawaną za inicjatywy na rzecz pokoju i braterstwa między ludźmi i narodami) Katolickiemu Urzędowi Pomocy dla Uchodźców (COERR) za jego działalność na rzecz uchodźców w Azji południowo-wschodniej. Przy tej okazji Jan Paweł II powiedział do członków tej instytucji: Biorąc natchnienie z Chrystusa Odkupiciela, który sam był uchodźcę jako dziecko, a w czasie swej publicznej misji przebiegał wsie i miasta palestyńskie pomagając ludziom, zajmujecie się ponad 120 tysiącami uchodźców w 13 obozach przyjęcia, do których trzeba dodać 250 tysięcy innych uchodźców, którzy znaleźli pomoc doraźną... Chodzi o obozy na terenie Tajlandii, która gościnnie przyjmuje uchodźców z krajów sąsiednich i której ludowi Papież też podziękował podkreślając, że bierze on na siebie wielki ciężar odpowiedzialności i pomocy. W uroczystości wręczenia nagrody wzięło udział 20 kardynałów, ambasador Tajlandii, dyrektor COERR, o. Bunlert Tarachtr, i inni. Papież przekazał nagrodę w wysokości 150 tysięcy dolarów na ręce kard. Michała Kitbunchu, arcybiskupa Bangkoku.
19 czerwca [1986] r. Ojciec Święty przyjął na audiencji członków Międzynarodowej Rady Świeckiego Zakonu Franciszkańskiego, zebranych w Rzymie celem przedyskutowania projektu Konstytucji, opartego na Regule, którą zatwierdził Paweł VI w roku 1978. Jan Paweł II zachęcił, by wciąż odnosić się do nauki i przykładu oraz do Reguły św. Franciszka z Asyżu, który w XIII w. ukazał się rzeszom wiernych jako "drugi Chrystus". A Franciszek polecił swym synom i córkom duchowym przebywającym w świecie, by szukali zawsze osoby Chrystusa żyjącego i działającego w bliźnich, w Piśmie Św[iętym], w Kościele i w liturgii (Reg. 5); by uczynili z modlitwy i kontemplacji duszę własnego bytu i działania na wzór Chrystusa, który był prawdziwym czcicielem Ojca (Reg. 8); by żyli w pełnej łączności z Papieżem, biskupami i kapłanami (Reg. 6); by urzeczywistniał i w życiu codziennym ducha Błogosławieństw, troszcząc się - w oderwaniu i używaniu - o właściwy stosunek do dóbr ziemskich, oczyszczając serce od wszelkiej [249]żądzy posiadania (Reg. 11); by praktykowali stale radykalną odnowę wewnętrzną, to jest nawrócenie, które w Sakramencie Pojednania znajduje uprzywilejowany znak miłosierdzia Ojca i źródło wszelkiej łaski (Reg. 7); by umieli traktować i przyjmować wszystkich ludzi jako dar Pana i jako obraz Chrystusa oraz szukać dróg pokoju, jedności, miłości, przebaczenia (Reg. 13. 19).
21 czerwca [1986] r. Papież otworzył w Rzymie Włoski Ośrodek Solidarności. Jest to wspólnota, którą założył ks. Mariusz Picchi dla ratowania ofiar narkomanii. W przemówieniu, jakie wygłosił podczas Mszy św., Jan Paweł II podkreślił, że Kościół nie spocznie, dopóki człowiek będzie zagrożony w swej godności, w swym rozwoju i w pełnej realizacji swej osobowości. Musi dziś ratować przed narkomanią, która staje się plagą społeczną i dramatem wielu rodzin. Nauka wykazuje, że przy użyciu narkotyków mózg jest jakby gwałtownie uderzony, tak że wszystkie struktury życia psychicznego zostają zburzone. Trzeba poprzez szkoły, środki społecznego przekazu i rodziny uświadamiać o tej tragedii i zabezpieczać osoby bardziej narażone na niebezpieczeństwo, zwłaszcza młodzież. Sekretem zwycięstwa w tej walce bez pardonu jest ufne uciekanie się do Odkupiciela człowieka. Trzeba bowiem pamiętać, że problemu narkomanii nie da się rozwiązać tylko przez użycie lekarstw, gdyż nałóg narkotyzowania bardziej niż chorobą ciała jest chorobą duszy. Nie chodzi tu o to, aby truciznę bardziej szkodliwą zastąpić trucizną mniej niebezpieczną, ale aby zmienić jakość samego życia; a to wymaga zaangażowania każdego z was. Papież pochwalił program Ośrodka, który zrodził się ze współpracy byłych narkomanów z naukowcami: socjologami i psychologami, i który kładzie nacisk na odpowiedzialność osobistą konsumenta narkotyków, gdyż ostatecznie to on wybrał drogę takich doświadczeń i dlatego on pierwszy ma podjąć decyzję, by ich zaprzestać i korzystając z pomocy innych uratować siebie.
26 czerwca [1986] r. Ojciec Święty odprawił w Bazylice Watykańskiej Mszę św. koncelebrowaną z przedstawicielami Episkopatów Europy z okazji 800-lecia chrześcijaństwa na Łotwie. W homilii pozdrowił cały Kościół na Łotwie, wszystkich wiernych, a w szczególności kard. Juliana Vaivodsa, administratora apostolskiego Rygi i Lipawy. Podkreślił zasługi apostoła Łotwy biskupa Meinarda, którego stare księgi liturgiczne kwalifikują jako świętego. Był on misjonarzem mądrym i wspaniałomyślnym, umiał dostosować się do środowiska społeczno-kulturalnego miejsca i wskazując na piękno natury objawić ludowi, który ewangelizował, prawdziwego Boga Stwórcę. Trzeba podtrzymać żywy płomień wiary, który bp Meinard zapalił swoim przepowiadaniem. Tegoż dnia Papież przyjął u siebie, na modlitwę ekumeniczną, 350-osobową grupę Łotyszów, zarówno katolików, jak protestantów, w tym biskupa ewangelicko-luterańskiego Arnolda Lusisa. W przemówieniu przypomniał słowa pieśni łotewskiej: Gdziekolwiek jestem, śpiewam, bo to jest mile Bogu, dodając: Powierzam Maryi, Która "zawsze czuwa nad swą Łotwą", gorące pragnienie wasze i moje, aby ten pełen wiary śpiew nigdy nie ustal na ziemi łotewskiej. Obchody 800-lecia chrystianizacji Inflant, dzisiejszej Łotwy, rozpoczęło w Rzymie międzynarodowe kolokwium historyczne na temat początków wiary na Łotwie.
W bieżącym roku Ojciec Święty przedsięweźmie jeszcze następujące podróże apostolskie: we Włoszech - 7 września do Aosty, 18 i 19 października do Florencji, 26 października do Perugii i 27 października do Asyżu (na międzyreligijne spotkanie modlitewne dla uproszenia pokoju), a poza Wiochami - 4-7 października do Francji i od 18 listopada do 2 grudnia do Oceanii, a może też do Bangladeszu, Singapuru i na wyspy Seszele.
Z Polski
18 maja [1986] r. kard. Józef Glemp, Prymas Polski, ponownie ukoronował cudowny obraz Matki Bożej w Piekoszowie, w diecezji kieleckiej, powtarzając akt, którego dokonał kard. Stefan Wyszyński w dwa lata po obchodach milenijnych. Koronacja, jak podkreślił Ks. Prymas w homilii, jest wyrazem czci zewnętrznej, ale największa chwała Maryi płynie z zawierzenia i oddania Jej naszych serc. "Chwała Maryi panuje w sercach i stanowi tę rzeczywistość, która będąc niewidzialną dla oka kształtuje postawy ludzkie i urzeczywistnia to, co jest zaczątkiem Królestwa Bożego na ziemi". Odnowa świata zaczęta się w Nazarecie, z chwilą Zwiastowania. "To wtedy światu w osobie Niepokalanej Dziewicy Bóg ukazał całą piękność, dobroć, czystość, świętość i miłość - wartości których świat wtedy nie znal, a które zostały w Matce Najświętszej ukazane dla odnowy jego oblicza". Przy słabości natury ludzkiej trzeba się wciąż odnawiać z pomocą Matki Bożej. Odnowić dziś oblicze polskiej ziemi, "to nie tylko wybudować nowe osiedla, nowe zakłady pracy, ale to przede wszystkim zmienić człowieka, przyoblec go w szatę łaski, przekształcić go ze starego człowieka przywiązanego do grzechu w człowieka [250]nowego, który świadomy swojego chrześcijaństwa, swojej żywej łączności z Kościołem, chce dawać świadectwo swojej wierze w każdych okolicznościach". Cześć Maryi pobudza nas do odnowy moralnej i jest źródłem naszej mocy w tej odnowie.
27 i 28 czerwca [1986] r. odbyto się w Gnieźnie u Grobu św. Wojciecha posiedzenie 214 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski. Obradom przewodniczył kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Konferencja miała miejsce w czternastą rocznicę ustanowienia przez papieża Pawła VI, w dniu 28 czerwca 1972 r., diecezji na ziemiach zachodnich i północnych powojennej Polski. Rocznica ta, jak również dwudziestolecie uroczystości milenijnych, zostały wspomniane na Wzgórzu Lecha na wspólnej Ofierze eucharystycznej Episkopatu, który na jej zakończenie przekazał całej Ojczyźnie błogosławieństwo. Prymas Polski, główny celebrans, odczytał także akt oddania i wdzięczności za łaski pierwszych 20 lat drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa w naszym kraju. 29 czerwca biskupi udali się do Poznania, do katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła, na obchody 20-lecia Millennium i 30-lecia Czerwca Poznańskiego. Wobec licznie zebranych z Wielkopolski wiernych Mszę św. na ołtarzu polowym odprawił kard. Franciszek Macharski, metropolita krakowski, podczas gdy kazanie wygłosił Prymas Polski.
27 lipca [1986] r. we wszystkich kościołach polskich zostało odczytane wezwanie Episkopatu Polski do wzmożenia odpowiedzialności za trzeźwość Narodu. Byt to apel, aby i w tym roku przeżyć sierpień, miesiąc ważnych wydarzeń narodowych, "nie tylko w trzeźwości, która obowiązuje zawsze, lecz w całkowitej wstrzemięźliwości od alkoholu na znak pokuty za grzechy i jako znak sprzeciwu Narodu wobec obecnej tragicznej sytuacji". Istotnie, "obserwujemy wżyciu naszego Narodu nie tylko wysiłki pewnych ludzi pragnących przy pomocy haseł filozofii materialistycznej i ateistycznej oderwać człowieka od Chrystusa, lecz także zgubne skutki modnej dzisiaj amoralnej cywilizacji używania i przyjemności, która szczególnie zaznacza się sprzyjaniem pijaństwu i innym formom dogadzania sobie. To one, a zwłaszcza alkohol, stają się barierą odgradzającą człowieka od Chrystusa i od ludzi. Alkohol bowiem odbiera godność, poczucie odpowiedzialności, jasne widzenie rzeczywistości. On przekreśla świat wartości osobowych, narodowych i religijnych. On staje się narzędziem zniewolenia i wyniszczenia nie tylko poszczególnych rodzin, lecz także bytu Narodu". Biskupi proszą, "aby wrzesień i pozostałe miesiące roku nie byty powetowaniem sobie sierpniowej wstrzemięźliwości", gdyż inaczej zmarnowalibyśmy to dobro, które zdobyliśmy z trudem. Przypominają słowa Papieża wyrzeczone na Jasnej Górze: "Wymagajcie od siebie, choćby nikt od Was nie wymagał". Tylko w ten sposób idzie się ku zwycięstwu. Na końcu Episkopat zaniósł modlitwę: "Od Twojej, Najświętsza Panno, jasnogórskiej stolicy zaczął się odpływ szwedzkiego «potopu». Spraw, niech u Twojego tronu załamie się potop, który nam teraz grozi zagładą - potop alkoholizmu oraz innych uzależnień".
Wśród licznych pielgrzymek na Jasną Górę dwie są godne szczególnej uwagi: Pielgrzymka Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci (2 maja) i piąta krajowa pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości (14 i 15 czerwca). Celem powyższej Krucjaty, zainicjowanej przez grupę katolików świeckich współpracującą z Instytutem Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie oraz krakowską Kurią Metropolitalną, jest uczulenie społeczeństwa na wartość życia i odpowiedzialność za każde poczęte życie. Około 500 przedstawicieli Krucjaty uczestniczyło we Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu, odprawianej przez o. Józefa Płatka, generała paulinów, a potem wysłuchało przemówienia bpa Mariana Przykuckiego, przewodniczącego Komisji Episkopatu do spraw Duszpasterstwa Rodzin, który zaapelował, aby w tym roku modlić się szczególnie gorąco w intencji zniesienia ustawy z roku 1956. Mówili też Antoni Zięba z Krakowa i Jan Neugebauer z Poznania na temat angażowania środowisk w obronę dzieci poczętych. Na zakończenie wyświetlono filmy: Pierwsze dni życia i wstrząsający Niemy krzyk. Ten ostatni dzięki ultrasonografowi pokazuje całą dramatyczność śmierci małego człowieka. Pielgrzymkę Apostolstwa Trzeźwości przywiódł bp Jan Mazur z Siedlec, przewodniczący Komisji Episkopatu do spraw Trzeźwości, który w czasie uroczystej sumy mówił o roli Maryi w walce o trzeźwość. Pielgrzymi uczestniczyli też w dyskusji panelowej na temat społeczne warunki w życiu Państwa, Narodu i Kościoła umożliwiające człowiekowi życie w trzeźwości, odprawili na walach Drogę Krzyżową i odbyli modlitewne spotkanie, na którym ks. Henryk Korża, krajowy duszpasterz trzeźwości i abstynencji, poinformował o maksymilianowskim ruchu trzeźwości, który przez abstynencję wielu zabiega o trzeźwość wszystkich.
Jury nagrody Fundacji Jana Pawła II przyznało, 30 maja [1986] r., trzy równorzędne nagrody za rok 1986: 1. pani prof. Karolinie Lanckorońskiej (Rzym) za wybitny wkład w polską kulturę narodową przez prace naukowe, publikacje źródeł historycznych i fundację z Brzezia Lanckorońskich oraz [251]za niesienie pomocy najpierw Polakom w więzieniach niemieckich, a następnie najbardziej potrzebującym kręgom polskiego społeczeństwa; 2. siostrze Benignie Pluta (Lublin) ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności za wkład w kulturę społeczno-moralną przez dwudziestoletnią cichą, trudną, często bardzo samotną walkę o życie każdego nie narodzonego dziecka i rzeczywiste uratowanie wielu setek niewinnych istnień; 3. środowisku "Tygodnika Powszechnego" i "Znaku" z okazji czterdziestolecia istnienia obu pism, za wkład w kulturę chrześcijańską.
Ze świata
1 lipca [1986] r. Kościół na Litwie przeżywał szczególną radość: 19 diakonów przyjęło święcenia kapłańskie. Według danych kalendarza katolickiego na rok 1986, wydanego w Kownie i Wilnie, na Litwie czynnych jest 630 kościołów, ale jedynie przy 477 mieszka na stale kapłan, do pozostałych 153 świątyń księża dojeżdżają. Pod koniec 1985 r. pracowało tu 677 księży. W Kownie działa seminarium międzydiecezjalne. W roku 1984 przygotowywało się w nim do kapłaństwa 117 alumnów. Episkopat Litwy składa się z 6 biskupów. Przewodniczącym Konferencji jest abp Liudas Povilonis, administrator apostolski w Kownie i Wyłkowyszkach. W sąsiedniej Łotwie większość ludności jest wyznania ewangelickiego; katolicy - jest ich około pól miliona - stanowią około ⅕ ogółu mieszkańców. W 179 parafiach katolickich jest 105 kapłanów. Ponadto 20 księży łotewskich pracuje w innych republikach radzieckich. Na czele Kościoła na Łotwie stoi kard. Julian Vaivods, administrator apostolski jedynej diecezji ryskiej, mający 3 biskupów pomocniczych. W Rydze znajduje się jedyne w ZSRR (poza seminarium w Kownie) katolickie seminarium duchowne, w którym kształci się obecnie 45 alumnów. Na Białorusi czynnych jest obecnie około 100 kościołów katolickich, w których posługę duszpasterską pełni około 50 księży. Nie ma tu żadnego biskupa katolickiego.
"Za tych, co w Afryce umierają z głodu". Taka była intencja misyjna na miniony sierpień. Do tej intencji dala komentarz Agencja "Fides". Według rzeczoznawców "głód absolutny" (gdy wyżywienie dzienne człowieka nie osiąga 1500 kalorii) cierpi w świecie 500 milionów ludzi, czyli 10% ludności świata, a niedożywianie (gdy osoba dysponuje dziennie mniej niż 2000 kalorii) widzi się u 1 miliarda 300 milionów ludzi (więc nowe 30%). Najgorzej przedstawia się sytuacja żywnościowa w Afryce. Niedawno Biuro ONZ do pomocy Afryce podało w sprawozdaniu, że 19 mln ludzi jest zagrożonych głodem w Etiopii, Sudanie, Angoli i Mozambiku. Perez du Cuellar, sekretarz generalny ONZ, wezwał świat do pomocy dla 5 milionów uchodźców afrykańskich. Liczne i złożone są przyczyny głodu w Afryce, m.in. susza, wzrost terenów pustynnych, pasożyty, niestałość polityczna. "Ale główną przyczyną głodu jest człowiek i brak solidarności ludzkiej", m.in. systemy ekonomiczne oparte na przesadnej gonitwie za zyskiem, wielkie spółki wielonarodowe, które określają wielkość wymian handlowych i ceny na produkty rolne według własnych umów, bez liczenia się z Trzecim Światem. Kościół apeluje do sumień i nawołuje do solidarności i współpracy oraz pomaga w miarę możności, jak świadczą m.in. prowadzona od czasów Jana XXIII wielkopostna "Kampania przeciw głodowi w świecie", encyklika Pawła VI Populorum progressio, Rada Papieska "Cor Unum" czy "Fundacja Jana Pawła II dla Sahelu" (kraje poniżej Sahary), ustanowiona w roku 1984.
Konferencja Biskupów Meksyku wyraziła ostatnio zaniepokojenie mnożeniem się w tym kraju protestanckich sekt fundamentalistycznych, które pochodzą ze Stanów Zjednoczonych i działają głównie na terenach przygranicznych i na biednym południu. Biskupi nie wahają się mówić o istnej "lawinie ognistej dążącej do rozkładu rodziny i narodu" w katolickiej wspólnocie meksykańskiej. Wskazują na sekty jako na "ostrze lancy imperializmu północnoamerykańskiego". W czasie niedawnego "Mundialu" sekty zmobilizowały 8000 "ewangelizatorów", by każdy starał się zdobyć na dzień po dwóch adeptów (tzw. plan "Alcance Mexico 86"). Według biskupów, sekty wykorzystują bierność duchowieństwa katolickiego i umieją organizować się i pracować jako "przedsiębiorstwa założone w społeczeństwie meksykańskim". Niebezpieczeństwo sekt spostrzegają również antropolodzy, partie polityczne i związki zawodowe, tym bardziej że "ewangelizatorzy" starają się przekonać Meksykan, że Stany Zjednoczone są ludem wybranym przez Boga, by kierował światem. Według antropologów z uniwersytetu narodowego autonomicznego w Meksyku "sekty nie tylko przynoszą kulturę alienującą, ale wpajają rezygnację, bierność, nieopieranie się i usprawiedliwiają eksploatację" ("Missi" 6/1986).
Jan Kippley, przewodniczący Ligi Wzajemnej Pomocy Małżonków (Couple to Couple League), oświadczył w kwietniu [1986] r. w Cincinnati (USA), że [252]z powodu ignorancji i przesądów nie docenia się naturalnej metody planowania rodzinnego, choć jest ona skuteczna w 99 procentach. Wielu, według niego, odnosi się sceptycznie do tego wszystkiego, co jest naturalne. "Ich orientacja jest tak nastawiona na pigułki, zabiegi chirurgiczne czy nienaturalne pożycie, że nie chcą wierzyć, iż zwyczajne pary małżeńskie regulując swe pożycie według dni niepłodnych mogą osiągnąć taką samą skuteczność, jaka jest związana z silnie działającymi środkami farmakologicznymi". Nadto niektóre organizacje, które specjalizują się w propagandzie nienaturalnych form kontroli urodzin, sieją nieufność do powyższej metody naturalnej. Tymczasem naturalna metoda planowania, metoda objawowo-cieplna, oparta na objawach wahań ciepłoty i przekrwienia z wzmożoną czynnością wydzielania błony śluzowej, jest skuteczna w 99 procentach, jak wykazują studia przeprowadzone w USA, Austrii, Kanadzie, Kolumbii, Francji i Niemczech. Metoda ta ma liczne zalety: jest naturalna, niekosztowna, nie powoduje żadnych ujemnych skutków dla zdrowia i jest zgodna z zasadami religijnymi. Wymaga jednak systematycznego notowania wspomnianych objawów i temperatury oraz okresowej wstrzemięźliwości. (Według "Catholic News" z 25 V 1986).
Największym krajem katolickim świata jest Brazylia, licząca 116 milionów wiernych (90%) na 130 mln mieszkańców. Wzrost katolików idzie za wzrostem demograficznym, który dalej utrzymuje się na wskaźniku 2,3 na rok. Potrzebom duchowym wiernych służy 357 biskupów, 13400 kapłanów, w tym 5400 księży diecezjalnych, 386 diakonów stałych, ok. 2400 braci zakonnych i 36700 sióstr zakonnych. Alumnów w wyższych seminariach jest obecnie 5600, gdy pięć lat temu było tylko 3900. Siły te jednak są zbyt małe, by sprostać należycie zadaniu. Na szczęście, coraz bardziej aktywny jest laikat katolicki. Powstaje coraz więcej "wspólnot bazy", obecnie przynajmniej 100 tysięcy, które angażują ok. 3 milionów wiernych. Są wśród nich liczni katecheci, pracownicy na polu charytatywnym i społecznym. "Wspólnoty bazy" są jednym z filarów "duszpasterstwa zespołowego" Episkopatu brazylijskiego. Dane te czerpiemy z pisma "Jesus", które w numerze lipcowym [1986] r. opublikowało artykuł pt. Droga Kościoła przechodzi przez "favelas" (dzielnice ubogich) wielkich miast brazylijskich, bardzo ludne. Konferencja Episkopatu Brazylii na zebraniu kwietniowym [1986] r. wysunęła postulat, by będąca w przygotowaniu konstytucja zagwarantowała "nowy model społeczeństwa", w którym będzie się chronić życie od poczęcia, wyeliminuje się gwałt, zapewni się wszystkim pracę i lepsze warunki życia.
W numerze lipcowym miesięcznika włoskiego "Madre di Dio" czytamy: "O Medjugorie wypowie się Stolica Święta. Wiadomość ta została przyjęta z żywym zadowoleniem przez wszystkich, którzy od ponad pięciu lat (od 24 VI 1981) śledzą fakty, jakie zachodzą w Jugosławii. Zadowolenie jest ogólne zarówno tych, którzy osobiście dają wiarę tym faktom, jak i tych, co w nie nie wierzą czy czekają na wypowiedź oficjalną. Powiedzmy też, że sytuacja stawała się coraz bardziej nie do zniesienia. Z jednej strony mieliśmy (i mamy) rosnącą liczbę pielgrzymów, którzy świadczą o wielkiej korzyści duchowej, jaką im daje podróż do Medjugorie. Pominąwszy ich imponującą liczbę - już 5 do 6 milionów - coraz więcej ujawniało się świadectw pozytywnych ze strony biskupów jugosłowiańskich i zagranicznych oraz teologów i ekipy lekarzy, którzy dokładnie badali fakty. Z drugiej strony napotykało się ciągłą opozycję biskupa miejscowego (25 marca 1985 wypowiedział się nawet, że w Medjugorie nie chodzi o objawienia Matki Bożej)... 2 maja [1986] r. bp Zanie, biskup Mostaru (właśnie biskup miejscowy), zebrał po raz ostatni komisję i ogłosił jej, że kompetencja wypowiedzenia się w sprawie faktów w Medjugorie przechodzi na Kongregację Nauki Wiary".
Miesięcznik "Il Missionario Francescano" (nr 6-7/1986) ogłosił ważny dokument dla poznania historii Kościoła w Chinach. Są to wyniki rozmowy franciszkanina o. Gaspara Hana z Gian Shen Yun, sekretarzem szkoły średniej w Già-Y, który pochodzi z wioski Puo-Li, położonej w prowincji Yang-Gu na terenie bagnistym otoczonym ze wszystkich stron wodą i stąd trudno dostępnym. Na pytanie kapłana: "Odkąd jesteś katolikiem?" odpowiedział: "Moja rodzina jest katolicka od dawna, może najstarsza w całych Chinach. Jesteśmy katolikami od czasów dynastii Yen Tciao". Z bliższych badań wynika, że są to potomkowie pierwszej ewangelizacji, którą przed siedmiu wiekami przeprowadził franciszkanin Jan z Montecorvino, pierw[253]szy biskup Pekinu. Przodkowie wybrali to niegościnne miejsce, aby uratować swą wiarę. W wiosce Puo-Li żyli zawsze katolicy (od 200 do 300), przekazując wiarę z pokolenia na pokolenie, choć najczęściej bez pomocy kapłana; chrzcili dzieci, nadając bardziej znane imiona chrześcijańskie; zimą uczyli podstawowych prawd wiary (jest Bóg, który stworzył świat i nagradza za dobre czyny, a karze za złe; Syn Boży stał się człowiekiem dla naszego zbawienia; dusza jest nieśmiertelna; jest niebo i piekło); zawierali związki małżeńskie tylko między sobą. Z modlitw znali przeżegnanie się, Ojcze nasz i Zdrowaś. Ze świąt obchodzili tylko Wielkanoc i święto zmarłych. Uważali, że Maryja jest Matką Bożą, co świadczy, że nie przyjęli chrześcijaństwa od nestorian.


