Z Rzymu
Z okazji 7 rocznicy wyboru Papieża Jana Pawła II dziennik watykański "L’Osservatore Romano" poświęcił mu kilka artykułów. Bp L. Moreira Neves podkreśla jego zasługę "zabezpieczenia skarbu", jakim jest czystość wiary. M. Agnes, dyrektor, pokazuje jego wkład dla sprawy pokoju, zwłaszcza przez głoszenie zawsze i wszędzie prawdy, która jest warunkiem i siłą pokoju. C. Rubbio, laureat Nagrody Nobla, zaznacza, że Papież "dodał odwagi uczonym pracującym dla postępu w imię pokoju i pełniejszego poznania rzeczywistości". A słynny konwertyta A. Frossard pisze, że "Jan Paweł II przez swoje podróże oddziaływuje w sposób decydujący na pogłębienie świadomości wielu narodów". W obronie Ojca św. przeciw atakom prasowym Hansa Künga wystąpił, w dzienniku "Avvenire", słynny teolog Urs von Balthasar, wykazując, że Küng "przestał być chrześcijaninem", bo "Jezus według niego jest tylko prorokiem, a chrześcijaństwo stało się dlań jedną z wielu dróg zbawienia". Balthasar stwierdza o Papieżu: "Ten człowiek żyje modlitwą".
5000 pielgrzymów przybyło do Rzymu z Hiszpanii, Filipin i Wysp Mariańskich, by wziąć udział, 6 października, w akcie beatyfikacji trzech jezuitów hiszpańskich. Są to: o. Diego de San Vitores, który udał się na misje na Filipiny i Mariany, gdzie na wyspie Guam, w r. 1672, przelał krew za Chrystusa jako pierwszy męczennik Mikronezji; o. Józef M. Rubio y Peralta (†1929), apostoł Madrytu, i br. Franciszek Gárate (†1929), który przez ponad 40 lat był furtianem na uniwersytecie jezuickim w Deusto, nazywany przez wszystkich "Bratem Uprzejmością". Papież określił trzech nowych błogosławionych jako "dojrzale owoce żywotności chrześcijańskiej ludu hiszpańskiego, który przez wieki odznaczał się powołaniem misyjnym, cnotami i wiernością dla Kościoła" oraz wezwał Hiszpanów, by nie osłabiali dziś tych wartości.
Od 7 do 11 października trwało w Rzymie Sympozjum Biskupów Europy, obradując na temat: "Sekularyzacja wyzwaniem dla ewangelizacji dzisiejszej Europy". Przemawiając do uczestników (134, w tym 92 biskupów), Jan Paweł II zwrócił m.in. uwagę na spadek urodzin i starzenie się ludności Europy, które prowadzi do jej demograficznego samobójstwa. Dopuszczenie przez prawodawstwo państwowe przerywanie ciąży nazwał klęską człowieka, lekarza i państwa, które przestało bronić najświętszego prawa człowieka do życia. Europie trzeba głosić Ewangelię w sposób odnowiony, ale organicznie związany z pierwszą ewangelizacją. Papież powiedział też: "Jedność chrześcijan stanowi niezbędny wymiar ewangelizacji i czynnik pokoju w Europie".
W dniach 18-20 października Jan Paweł II odbył wizytę duszpasterską na Sardynii. Zaczął od odwiedzenia górników w kopalni Monteponi, która istnieje od czasów fenickich, oraz wieśniaków, rybaków i rzemieślników w Oristano, gdzie rzucił apel: "każdy chrześcijanin winien czuć się apostołem, świadkiem i krzewicielem wiary". 19 X przemawiał na stadionie w Nuoro do 40 tys. wiernych na temat cywilizacji miłości, która rodzi się z Boga, a potem w Sassari na stadionie odprawił Mszę św. razem z 400 kapłanami. W dniu ostatnim w Cagliari odwiedził chorych w szpitalu "Brozzu" i więźniarki w więzieniu "Buoncammino". Przed południem odprawił Mszę św. przed słynnym sanktuarium Matki Bożej "Bonaria", istniejącym już 650 lat, i zawierzył Jej ludność wyspy. "Spotęgujcie - powiedział - swe nabożeństwo do Maryi, a Ona doprowadzi was do portu zbawienia wiecznego". Ojciec Św[ięty] w Cagliari spotkał się też z młodzieżą (20 tys.), którą wezwał, by "nie spłycać się w miernocie i nie żyć tylko na pół, ale ująć w swe ręce własne życie i uczynić z niego prawdziwe i osobiste arcydzieło".
21 października Ojciec Św[ięty] przyjął uczestników Papieskiej Akademii Nauk, którzy obradowali m.in. na temat sztucznego przedłużania życia. Powiedział do nich: "Uczeni i lekarze są powołani do tego, by oddać swe zdolności i siły na służbę życia. Nie mogą nigdy, dla jakiejkolwiek racji i w jakimkolwiek wypadku, niszczyć życia. Dla tych wszystkich, którzy mają wyczulony zmysł najwyższej wartości osoby ludzkiej, wierzących i niewierzących, eutanazja jest zbrodnią, w której nie wolno w żaden sposób współpracować czy choćby tylko dać na nią zgodę. Uczeni i lekarze nie mogą uważać się za panów życia, ale za jego zdolne i szlachetne sługi". Papież dodał: "Tylko Bóg, który [27]stworzył osobę ludzką z duszą nieśmiertelną i zbawił ciało ludzkie przez dar zmartwychwstania, jest Panem życia".
Sekretariat Jedności Chrześcijan ogłosił dokument w sprawie sekciarstwa, podając pierwsze wnioski ze sprawozdań Konferencji Episkopatów, jakie napływają do Watykanu. "Probolem sekt czytamy - stał się niezmiernie poważny w wielu krajach". Sprawozdania są zgodne co do "powiązań politycznych i ekonomicznych oraz mechanizmów nacisku czy gwałtu psychologicznego" w świecie sekt i sygnalizują ich "prozelityzm agresywny". Mimo to wszyscy biskupi uważają, że odpowiedź na ten problem winna być natury duszpasterskiej. Musimy uczynić "raczej surowy rachunek sumienia, pytając się, czego brakuje praktyce duszpasterskiej Kościoła i co w konsekwencji powoduje, że wierni są bardziej narażeni na kuszenie sekt". Wśród przyczyn zjawiska dokument wylicza m.in. ignorancję religijną i zbyt wielkie parafie.
Z Polski
Fundacja Jana Pawła II przyznała trzy równorzędne nagrody na rok 1985 za wkład w kulturę chrześcijańską i kulturę społeczno-moralną. Nagrody otrzymali: Redakcja Encyklopedii Katolickiej wydawanej przez KUL (dotąd ukazały się cztery tomy: A·E), za niezwykle sumienne dzieło edytorskie; ks. prof. Józef Majka, rektor Papieskiego Fakultetu Teologicznego we Wrocławiu, za oryginalne osiągnięcia w tworzeniu filozoficzno-teologicznych podstaw katolickiej myśli społecznej i za pionierskie prace w zakresie socjologii religii w Polsce; i Maria Marta Lebda, nauczycielka liceum medycznego w Limanowej, za odważną postawę chrześcijańską oraz za ofiarną pracę religijną w duszpasterstwie środowiskowym i młodzieżowym.
W diecezji drohiczyńskiej "podczas Nawiedzenia przed obliczem Matki Bożej, przy sztandarze diecezjalnego Ruchu Trzeźwości imienia św. Maksymiliana rzesze dorosłych, młodzieży i dziatwy składały uroczyste przyrzeczenie i deklarowały chęć przystąpienia do tego ruchu, aby społecznemu zagrożeniu przeciwstawić społeczną wolę ratowania naszego Narodu. Wołaliśmy: «Matko, ratuj, bo giniemy». Zdaliśmy sobie sprawę, że o trzeźwość Polaków nie da się walczyć w pojedynkę". Tak pisze bp Władysław Jędruszuk, administrator apostolski, w "słowie pasterskim" omawiającym owoce niedawnego nawiedzenia diecezji przez Matkę Bożą w kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiego, zapowiadając konferencje na temat trzeźwości, jakie odbędą się w poszczególnych parafiach, i wzywając do obrony trzeźwości i bezalkoholowych przyjęć i spotkań towarzyskich. "Miejcie odwagę - apeluje biskup - być apostołami trzeźwości, pomocnikami Nawiedzającej Matki Bożej, zrzeszonymi w Ruchu Trzeźwości imienia św. Maksymiliana Kolbego".
W związku z 40 rocznicę śmierci Wincentego Witosa, wielkiego Polaka, działacza ruchu ludowego, odsłonięto w październiku [1985] r. tablicę ku jego czci w katedrze tarnowskiej. Przy okazji biskup miejscowy przypomniał jego słowa: "Wiem, że największą krzywdę zrobiłby masom ten, kto wyrwałby z serca ich wiarę, zostawiając przez to straszliwą pustkę". Wiadomo, że Witos nie był klerykałem. Ma on tablicę pamiątkową również w katedrze warszawskiej; poświęcił ją kard. Stefan Wyszyński.
W październiku [1985] r. odbył się w Watykanie II światowy kongres duszpasterstwa migracyjnego.
W kongresie wziął udział m.in. ks. Roman Dzwonkowski, profesor KUL, który w Radio Watykańskim tak scharakteryzował dawną i powojenną emigrację polską: "Przedwojenna emigracja była biedna, w dużej mierze niepiśmienna; szła do najniższych robót. Ale i to jest bardzo ważne - była przywiązana ogromnie do polskości, tworzyła stowarzyszenia polskie, ośrodki religijne, parafie; domagała się w sposób zdecydowany księży polskich. Obecna emigracja ma inny charakter. W dużej mierze jest też ekonomiczna, ale pod względem zawodowym jest o wiele lepiej przygotowana do radzenia sobie w różnych krajach osiedlenia. Jednak pod względem przywiązania do polskości i do religii ustępuje, przynajmniej na początku, przedwojennej emigracji".
1 listopada [1985] r. zmarł na atak serca bp Stanisław A. Sygnet, sufragan diecezji sandomiersko-radomskiej, lat 61. Byt profesorem seminarium diecezjalnego, wizytował systematycznie parafie. Szczególnie interesował się duszpasterstwem rodzin i młodzieży.
Ze świata
Szybko rozwija się chrześcijaństwo w Afryce. Na początku tego wieku katolicy nie dochodzili do miliona, a dziś jest ich 64 miliony. Inni chrześcijanie li[28]czą. ok. 86 milionów. Mimo to w stosunku do całej ludności procent chrześcijan jest względnie niski: 28%, z czego katolików 12%. Reszta ludności to muzułmanie: 218 milionów (41%) i wyznawcy tradycyjnych religii afrykańskich: 163 mln. (31%). Wielką część hierarchii katolickiej stanowią. Afrykanie, mianowicie 14 kardynałów, 333 biskupów i 6359 kapłanów.
"Jest faktem, że Grób św. Franciszka dalej wywiera nieodparty urok... Jego misja, by odbudować Kościół, w tych latach przybiera aspekt ekumeniczny". Tak stwierdza miesięcznik "San Francesco", podając następujące fakty z ub[iegłego - 1985] roku: 1) 15-17 III - triduum grupy ekumenicznej "lnner Awareness" (Wewnętrzna Świadomość) z USA (120 osób, w tym wielu intelektualistów i jeden astronauta); 2) w kilka dni później - wizyta studentek buddyjskich i szyntoistycznych z uniwersytetu w Kagoshima, a potem dni skupienia różnych grup luteranów szwedzkich z pastorami, jednej grupy luterańskiej z Danii i młodzieży anglikańskiej z Johannesburga; 3) 10-11 V - pielgrzymka profesorów i pisarzy muzułmańskich z Indii, Pakistanu, Bangladeszu i Libanu, którzy obradowali w Rzymie na temat "Świętość w chrześcijaństwie i islamie"; 4) w maju - obrady synodu luteran włoskich z udziałem 80 delegatów. Pastor J. Kleernann w liturgii słowa wyjaśnił, dlaczego wybrano to miasto: "Bo Asyż ze swą. duchowością. osadzoną. na św. Franciszku przedstawia dla nas to, co jest najlepsze w Kościele katolickim"; 5) pielgrzymka franciszkańskich tercjarzy anglikańskich z Anglii, która przez cały tydzień starała się ubogacić swe życie wewnętrzne na ścieżkach św. Franciszka.
W ubiegłym roku (16-23 VI) przedstawiciele stowarzyszeń i ruchów franciszkańskich z Włoch i 11 innych krajów europejskich, w tym Polski, odbyli I Kongres Współpracy Franciszkańskiej w Europie, by przestudiować wpływ duchowości franciszkańskiej na kulturę europejską. W komunikacie końcowym czytamy: "Zważając na to, że duchowość franciszkańska była jednym z podstawowych elementów w budowie kultury europejskiej, ruchy franciszkańskie postanowiły współpracować bardziej skutecznie nad rozwojem świadomości jedności Europy". W br. przewidziane są: spotkanie młodzieży franciszkańskiej z całej Europy, tydzień modłów o pokój na początek Wielkiego Postu i wydanie książki pt. "św. Franciszek i pokój".
W związku z wizytą biskupów z Bangladeszu u Ojca św. (wrzesień [1985] r.) zwrócono większą uwagę na ich kraj. Bangladesz, jak informuje agencja "Fides", należy do najbardziej zaludnionych w świecie: ma 95 milionów ludności na 143 tys. km2, z czego 80%, to tereny aluwialne z ziemią naniesioną przez wodę. Jest to kraj rolniczy (68 000 wiosek), z dużym procentem analfabetów (podobno 70%). Muzułmanie stanowią 85%. Katolików jest mało, zaledwie 170 tys., ale Kościół jest ceniony i podziwiany za swe świadectwo, zwłaszcza za dzieła oświatowe i charytatywne (m.in. 314 szkół podstawowych, 45 szkół średnich i 2 kolegia, 9 szpitali, 56 przychodni lekarskich, 2 trędownie, 12 sierocińców). W 4 diecezjach kraju pracuje 161 kapłanów, 44 braci zakonnych, 526 sióstr zakonnych (w większości tubylcy) i 977 katechistów. Ci ludzie - powiedział Papież - "służą. jako latarnia morska nadziei". Z pisma "Jesus" (nr 7/1985) dowiadujemy się, że ok. 1 milion muzułmanów w Bangladeszu przyjęło chrześcijaństwo w ostatnich 15 latach.
15 XI [1985] r. w Ugandzie rozpoczęły się obchody związane ze stuleciem śmierci 22 Męczenników tego kraju, których kanonizował w r. 1964 Paweł VI. Wiek ternu chrześcijaństwo w tym kraju było dopiero w początkach, ale wychowało już bohaterów, którzy oddali życie za wiarę. Zginęli na stosie również paziowie króla Muangi, którzy nie ulegli jego zakusom homoseksualnym. Kilka razy wzywał ich władca, by się wyrzekli wiary, lecz wszyscy wyznali śmiało Chrystusa. Jeden z młodzieńców oświadczył: "Nie, nie zdradzę wiary mego chrztu! Wolę umrzeć, być spalony żywcem niż zdradzić Jezusa Chrystusa". Wśród bohaterów wybijał się, mający pieczę nad paziami, św. Karol Lwanga, lat 25, ogłoszony przez Piusa XI patronem młodzieży afrykańskiej. Krew męczeńska nie popłynęła nadaremnie. Na początku XX w. Uganda liczyła 100 000 katolików, a dziś ma ich 5 500 000, co stanowi 40% ludności kraju.
Bp Jan lto Shojiro z Niigata (w Japonii płn.) zezwolił na kult "Naszej Pani z Akita". Figura Najświętszej Maryi Panny, znajdująca się obecnie [29]w Akita, łzawiła ponad 100 razy, od 4 I 1975 do 15 IX 1981, jak stwierdziło wielu świadków, powodując wielkie wrażenie w całej Japonii. Badania lekarskie wykazały, że są to łzy ludzkie. Siostra Sasagawa ze zgromadzenia Sług Eucharystii, uzdrowiona z ciężkiej choroby 30 V 1982, otrzymała przy tym wizerunku trzy orędzia wzywające do modlitwy i pokuty. Bp lto w swym oświadczeniu zaznaczył: "chodzi tu tylko o objawienie prywatne, ale Kościół przywiązuje wielką wagę również do objawień prywatnych, ponieważ mogą one pomóc do zbawienia".
Michał Ha Hyong-Ju, lat 20, zwycięzca w judo na olimpiadzie w Los Angeles i sportowiec roku 1984 w Korei, przyjął ostatnio chrzest w Kościele katolickim. Zainteresował się po raz pierwszy religią chrześcijańską trzy lata temu, gdy podczas treningu odwiedził katedrę w Seulu i doświadczył w niej w sposób nie[o]czekiwany "wewnętrznego pokoju". Nie miał wtedy czasu na naukę katechizmu; kupił sobie tylko różaniec i nosił go zawsze przy sobie. Po olimpiadzie zaczął katechumenat. Kiedy został ochrzczony w katedrze w Pusan, oświadczył: "Teraz odczuwam żywo, że jestem członkiem wspólnoty wiernych. Zdaję sobie sprawę, że muszę żyć przykładnie naśladując Chrystusa". Obecnie przygotowuje się do następnej olimpiady, która odbędzie się w Seulu w r. 1988.
Od paru lat w opactwie benedyktyńskim w Maredsous (Belgia) istnieje ogromna kartoteka elektroniczna, służąca dla studiów biblijnych, ale też mająca zastosowanie w duszpasterstwie. Urządziło ją i prowadzi Międzynarodowe Towarzystwo Biblii i Informatyki, założone przez o. Ferdynanda Poswicka. Wyszedł od zwykłego pytania: w jaki sposób informatyka może być użyteczna dla poznania tekstu biblijnego? Dziś jego komputery mogą np. dostarczyć wszystkich cytatów biblijnych, w oryginale i różnych tłumaczeniach, w których zachodzi określone słowo. Dawniej mnisi przepisywali ręcznie Biblię, dziś udostępniają ją elektronicznie.

