Kronika

Z Rzymu

  • Na sesji plenarnej Kongregacji Sakramentów, 17 IV [1986] r., Ojciec Święty poruszył sprawę "sakramentu miłosierdzia Bożego", jakim jest Sakrament Pokuty. Jest to szczególny dar, jaki Pan dał Kościołowi w dniu swego zmartwychwstania. "Kościół jest zazdrosny o ten dar Pana i dziękując za tak namacalny dowód miłości poczuwa się do obowiązku ochrony jego bogactwa". Ostatnio tu i tam zakradają się pewne praktyki niezgodne ze słuszną nauką, mianowicie zbytnie odkładanie pierwszej spowiedzi dzieci (by ich nie zastraszać) i rozgrzeszanie w formie zbiorowej. Nawet dzieci mogą odnieść wielką korzyść ze spowiedzi. Trzeba tylko przedstawiać naturę radosną i wyzwoleńczą tego sakramentu. "Wierzący, który przystępuje do spowiedzi z należytą dyspozycją, nie doświadcza sprawiedliwości, która potępia, ale miłości, która przebacza". W katechizacji "należy kłaść nacisk nie tyle na wielkość winy, ile na wspaniałomyślne odpowiadanie na bezgraniczną miłość Przyjaciela Bożego". Rozgrzeszenie zbiorowe bez spowiedzi może być udzielone tylko w wyjątkowych wypadkach określonych przez prawo (kan. 963), i po nim trzeba jak najszybciej przystąpić do spowiedzi indywidualnej. Spowiedź indywidualna to nie tylko obowiązek, ale prawo, w którym uwidacznia się "stosunek osobisty między Dobrym Pasterzem a każdą owcą, którą On zna indywidualnie i wola po imieniu (J 10,3)".

  • 3 maja [1986] r. Ojciec Święty przyjął uczestników I Międzynarodowego Kongresu Ruchu Parafialnego. W przemówieniu wyraził radość z tematu kongresu: "O parafię-wspólnotę". Parafia, mówił, jest instytucją bardzo starożytną i niektórzy kwestionują dziś jej aktualność, ale może ona i obecnie przeżyć swój nowy wielki okres, jako że człowiek dzisiejszy, tak często zagubiony i zdezorientowany, szuka wspólnoty. "A czyż nie jest to powołaniem parafii być jednym domem rodzinnym, braterskim i gościnnym, być braterstwem ożywianym duchem jedności, rodziną Bożą w jakimś miejscu konkretnym? Parafia to nie tyle struktura, terytorium, budynek. Parafia jest w pierwszym rzędzie wspólnotą wiernych. Tak ją określa nowy Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 515 §1). Oto zadanie parafii dziś: być wspólnotą, odnaleźć się na nowo jako wspólnota. Nie jest się chrześcijaninami w odosobnieniu. Być chrześcijanami oznacza wierzyć i żyć swą wiarą razem z innymi, być Kościołem, wspólnotą". Papież podkreślił: "Wspólnota chrześcijańska rodzi się ze Słowa i zakorzenia w tajemnicy paschalnej. Ale jest i trzeci element, który tworzy wspólnotę: miłość rozlana w sercach przez Ducha Świętego... Miłość ta musi się stać widzialną. Ma przenikać i organizować wszystkie aspekty życia wspólnoty". Nasze wspólnoty parafialne mają kształtować się na wzorze pierwszych wspólnot chrześcijańskich, antycypując cywilizację miłości.

  • W dniach 8-11 maja [1986] r. Ojciec Święty odbył 56 podróż apostolską we Włoszech, tym razem w regionie Emilia-Romania. Romania była ongiś częścią Państwa Kościelnego; Jan Paweł II jest pierwszym papieżem, który przybył tu nie jako monarcha, ale jako pielgrzym, głowa Kościoła katolickiego. Odwiedził siedem miast, w których spotkał się z młodzieżą, z robotnikami, z rolnikami, z chorymi i starcami, z duchowieństwem. 11 maja gościł w Rawennie, która w wiekach VI-VIII była stolicą egzarchatu raweńskiego, posiadłości cesarstwa bizantyńskiego. Odprawiając Mszę św. w bazylice św. Apolinarego, przypomniał w homilii historyczną rolę Rawenny w spotkaniu Wschodu i Zachodu, które dało początek nowej społeczności Europy, i zachęcił do zaangażowania się na rzecz nowej ewangelizacji społeczności europejskiej. Przed odmówieniem Anioł Pański wezwał "całą Europę i świat do starania się o jedność, porozumienie, braterstwo, współpracę, pokonując te formy egoistycznego partykularyzmu, które rodzą niezgodę i mogą przemienić się w agresję i wojnę". W Rawennie Ojciec Święty nawiedził też grób Dantego Alighieri, największego poety włoskiego.

  • 21 lipca [1986] r. wchodzi w życie Konstytucja Apostolska o biskupach polowych (Spirituali militum curae), wydana 21 IV [1986] r. w trosce o życie duchowe żołnierzy. W miejsce dotychczasowych wikariatów polowych, których przełożeni, najczęściej biskupi, wykonywali władzę w imieniu Stolicy Apostolskiej, tworzy się teraz ordynariaty wojskowe lub polowe, na czele których stoją biskupi, mający taką samą godność i władzę, również takie same obowiązki, jak każdy ordynariusz diecezji. Władza ich rozciąga się na wszystkich żołnierzy katolickich [218]danego kraju (również na tych, którzy przebywają poza krajem) i ich rodziny, choć osoby te należą też dalej do swoich diecezji. Biskupi polowi mają być zasadniczo wolni od innych obowiązków, aby mogli się poświęcić całkowicie duszpasterstwu wśród żołnierzy. Mogą zakładać własne seminaria, by przygotować lepiej kleryków na kapelanów wojskowych. Mogą też inkardynować księży, którzy tego pragną.

  • Trzy Sekretariaty Stolicy Świętej: dla Jedności Chrześcijan, dla Nie-Chrześcijan i dla Nie-Wierzących oraz Rada Papieska dla Kultury, zbadawszy około 75 sprawozdań Konferencji biskupich świata, ogłosiły w "L’Osservatore Romano" raport o sektach, w którym rozpatrzono przyczyny ich ekspansji i podano wytyczne, jak trzeba wobec nich się zachować. "Jest jasne - czytamy w konkluzji że nie możemy być naiwnie ugodowi. Zbadaliśmy dostatecznie działalność sekt i widzimy, jak postawy i metody niektórych z nich mogą zniszczyć osobowość oraz zdezorganizować rodziny i społeczeństwo i jak ich doktryny dalekie są od nauki Chrystusa i jego Kościoła. W pewnych krajach możemy podejrzewać, a nawet wiedzieć, że poprzez sekty działają siły ideologiczne i interesy ekonomiczno-polityczne, całkowicie obce rzeczywistemu dobru ludzkości: posługują się tym co ludzkie dla celów nieludzkich. Należy informować wiernych, zwłaszcza młodych, i przestrzegać ich, a nawet korzystać z rad zawodowców i starać się o ochronę legalną... Trzeba też wiedzieć z doświadczenia, że na ogół mała lub żadna jest możliwość dialogu z sektami i że nie tylko są one zamknięte dla dialogu, ale mogą poważnie przeszkadzać w wychowaniu ekumenicznym". Nie można jednak zadowolić się potępieniem i zwalczaniem sekt. Należy dążyć do naszej odnowy chrześcijańskiej dla zwiększenia skuteczności duszpasterskiej, w zaufaniu do prawdy, której uczył Chrystus, i z miłością ku wszystkim.

Z Polski

  • 1 i 2 maja [1986] r. na Jasnej Górze obradowała 213 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski. Biskupi omówili znaczenie dla naszego życia społecznego Instrukcji o chrześcijańskiej wolności i wyzwoleniu, wyrażając Stolicy Apostolskiej szczególną wdzięczność za ogłoszenie tego doniosłego dokumentu. Wiele uwagi poświęcili problemom społecznym i moralnym w naszym kraju. Podkreślili w komunikacie, że "katolicy świeccy mają prawo i obowiązek aktywnie kształtować porządek doczesny w duchu Ewangelii, bez względu na zewnętrzne trudności; mają obowiązek dawać świadectwo wiary w życiu publicznym, w środowisku pracy i w działalności zawodowej; są zobowiązani odważnie reagować na przejawy zła moralnego". W związku z 30-leciem uchwalonej ustawy o dopuszczalności przerywania ciąży biskupi oświadczyli: "Tragiczne następstwa tej ustawy są znane. Ważniejsze zaś jeszcze jest to, że chodzi tu o łamanie nienaruszalnego prawa do życia każdego człowieka od poczęcia". Dlatego wezwali władze do uchylenia tej ustawy, a wszystkim wierzącym i wszystkim ludziom dobrej woli przypomnieli święte prawo: "Nie zabijaj". "Wierzący mają obowiązek pamiętać, że zabójstwo człowieka nienarodzonego jest grzechem ciężkim i powoduje karę kościelną, zwaną «ekskomuniką»".

  • Dnia 3 maja [1986] r. został odczytany w kościołach polskich list Episkopatu na uroczystość NMP Królowej Polski. Rok 1986 to rok znamiennych rocznic najnowszej historii Kościoła w Polsce, związanych z Jasną Górą. Wydarzenia, które one przypominają, "to równocześnie historia zmagań o chrześcijańskie i polskie oblicze naszego Narodu, to dziejowe znaki polskiej drogi ku Bogu. Broniły one nas często przed zejściem na bezdroża wiodące ku katastrofie". 60 lat temu "polskie kobiety, dziękując za wolność, odzyskaną w 1918 r., złożyły ślubowanie wierności Królowej Polski i Matce życia". Dziś "gorąco modlimy się o wierzące matki, które stanowią jeden z istotnych filarów zdrowia biologicznego i moralnego naszej Ojczyzny". 24 maja 1936 r., więc 50 lat temu, "Jasnogórska Królowa Polski zebrała u swego boku kwiat ówczesnej młodzieży i inteligencji"; 19 tysięcy studentów ślubowało wówczas "zawsze i wszędzie stać przy świętej wierze Kościoła katolickiego w synowskiej uległości dla Stolicy Apostolskiej". Ślubowania swoich poprzedników podejmuje młodzież akademicka Polski dzisiejszej w dniu 4 maja u stóp Pani Jasnogórskiej. Po li wojnie światowej "odnowione zostało przymierze Polski z Niebieską Królową w dniu 8 IX 1946 r." przez poświęcenie Polski na Jasnej Górze, w obecności około miliona pielgrzymów, Niepokalanemu Sercu Maryi. Główne wydarzenia religijne ostatniego 30-lecia to Jasnogórskie Śluby Narodu, złożone w 1956 r., i Akt Milenijny Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi, z 3 V 1966, przez który "został «ubezpieczony» nadprzyrodzony nurt życia polskiego i wolność Kościoła w Polsce". Przez 15 najbliższych lat mamy się przygotować na dwutysiąclecie chrześcijaństwa w świecie w rytm 15 tajemnic różańcowych. W tym czasie ma się dokonać wielkie dzieło odnowy moralnej Narodu. "Bieżący rok poświęcimy rozważaniu tajemnicy Zwiastowania, ucząc się od Maryi gotowości pełnienia woli Bożej".

  • Dnia 12 maja [1986] r. Komisja Episkopatu Polski do Spraw Rodzin wydała następujące oświadczenie, podpisane przez bpa Mariana Przykuckiego, przewodniczącego: "W związku z niepokojem wywołanym ostatnio awarią w siłowni jądrowej zdarzają się wypadki zastraszania matek w stanie błogosławionym i nakłaniania ich do przerwania ciąży pod pretekstem uszkodzeń grożącym dzieciom rozwijającym się w ich łonach. Odpowiedzialne autorytety lekarskie już stwierdziły, że wzrost radioaktywności, który pojawił się w naszym kraju, nie wywiera ujemnego wpływu na rozwój dziecka w łonie matki i nie stwarza ryzyka. Jedynym Panem życia ludzkiego jest Bóg-Stwórca. On to powierza życie każdego dziecka rodzicom, którzy z tego tytułu są odpowiedzialni za jego ochronę i są powołani do otoczenia go miłością. Jest to podstawowe posłannictwo rodziców, które nie może być uchylone żadnymi okolicznościami i dlatego cieszy się szczególnym błogosławieństwem i opieką Bożą. Tak przeto z naciskiem stwierdzić należy, że przykazanie Boże «nie zabijaj» obowiązuje zawsze i bez wyjątku, również w stosunku do każdego dziecka nienarodzonego. Stąd wszelkie zamachy na życie poczętych dzieci podejmowane pod pretekstem ewentualnych wad wrodzonych są w każdym wypadku zbrodnią i grzechem wołającym o pomstę do nieba. W każdym okresie historii ludzkość jest poddawana próbie ufności w działanie Opatrzności Bożej. Zawierzmy i teraz los wszystkich dzieci, również nienarodzonych, Panu Bogu, jedynemu Dawcy Życia, i opiece Świętej Bożej Rodzicielki, bo tą drogą najlepiej przyczynimy się dla przyszłości naszego Narodu".

  • W ramach Pieniężnieńskich Spotkań z Religiami odbyły się w dniach 16 i 17 kwietnia [1986] r. w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie Dni Judaistyczne. Uczestniczyło w nich poza mieszkańcami seminarium blisko 140 osób. Przed obradami bp Edmund Piszcz odprawił Mszę św. i otworzył wystawę obrazującą życie religijne wyznawców religii Mojżeszowej. W referatach, które mieli zarówno katolicy jak i mozaiści, przedstawiono elementy, które nas łączą (wiara w jednego Boga, modlitwa, nadzieja i moralność); poglądy religijne judaizmu; liturgię domową szabatu; kulturę umysłową żydów; symbolikę cmentarzy żydowskich; sytuację ludności żydowskiej w Polsce. Polska była jedynym krajem europejskim, z którego nie wyrzucano Żydów, choć ich sytuacja społeczno-prawna była mocno skomplikowana, a nieraz dała się odczuć wzajemna wrogość. Spotkanie odbywało się w atmosferze dialogu, tak bardzo ważnego w każdej dziedzinie życia, również na gruncie szeroko pojętego ekumenizmu.

  • Ks. prof. Lucjan Balter SAC opublikował w piśmie "Communio" (1983), a ostatnio w "Przeglądzie Katolickim" artykuły na temat polskiej pobożności maryjnej. "Mówi się o niej - pisze w «P. K.» - niekiedy dobrze, a nawet w superlatywach: jest żywiołowa, spontaniczna, narodowa, polska... Pojawiają się jednak, od czasu do czasu, głosy mniej euforyczne, ostrożne, jeśli nie krytyczne: jest zbyt powierzchowna, odświętna, nie wpływa zdecydowanie na przemianę moralności i zmianę życia na lepsze. Prawda tkwi zapewne pośrodku: maryjność polska nie jest ani tak dobra, jak to się niektórym wydaje, ani też godna pogardy czy lekceważenia; ma swoje braki i swoje zalety, bywa też gorszą lub lepszą - w zależności od ludzi, którzy ją praktykują". Cześć Maryi w Polsce w istocie swej nie różni się od czci oddawanej Jej w świecie katolickim. Element typowo polski to zwracanie się do Niej jako do Matki Boga i ludzi, podczas gdy w wielu krajach Europy i świata dominują tytuły "Pani", "Madonna", "Nasza Pani". Nasza cześć Matki Bożej przyczynia się do szacunku dla macierzyństwa ludzkiego. Zauważono zaś, że "w krajach nie posługujących się na co dzień tytułem «Matka Boża» dominuje obecnie postawa antymacierzyńska". "Maryjność polską cechuje naturalnym biegiem rzeczy chrystocentryzm. Maryja bowiem musi ludzi prowadzić do swego Syna. Maryjność nasza jednak jest, jak dotychczas, za mało «pneumahagijna», za mało zwrócona ku Duchowi Świętemu", choć Maryja jest Jego trwałym Mieszkaniem i Ikoną, "uobecnia więc nam w pełni tajemniczą postać Ducha świętego - jak stwierdzał to wielokrotnie św. Maksymilian M. Kolbe". "Właściwie pojęty kult maryjny winien przyczyniać się zdecydowanie do pogłębienia świętości i uduchowienia osób Ją [220][cz]czących, czyli do rzeczywistego przeobrażenia ich życia codziennego i postawy moralnej na lepsze. Czy tak się dzieje w Polsce?".

Ze świata

  • Na FIiipinach została obalona - przez wybory i manifestacje ludowe - dyktatura prezydenta Marcosa. Na zmianę sytuacji wpłynął w wielkiej mierze Kościół. W gorących dniach po wyborach (19 II [1986 r.]) biskupi ogłosili deklarację, odczytaną we wszystkich kościołach, w której podkreślili: "Rząd, który przejmuje lub zachowuje władzę środkami podstępnymi, nie ma żadnej podstawy moralnej i nie może rościć sobie prawa, by byli mu wierni obywatele. Jeżeli taki rząd nie umie sam naprawić zła, Jakie wyrządził ludowi, wtedy my jako lud mamy poważny obowiązek moralny zmusić go do tego". Wypadki polityczne zbiegły się z zakończeniem Roku Maryjnego (por. "RN" 1984, s. 157). "Czy jest to zwykły zbieg okoliczności? Może nie będzie przesadą powiedzieć, że jeżeli kryzys polityczny, zakończony 26 lutego ucieczką dyktatora Marcosa i objęciem urzędu prezydenta przez panią Corazon Aquino, rozwiązał się bez, zdawało się, nieuniknionej wojny domowej, to trzeba też przypisać wielkiej i głębokiej pobożności, z jaką wierni filipińscy uczestniczyli w Roku Maryjnym; postać Maryi była niewątpliwie natchnieniem dla ludu, aby przeprowadzić rewolucję bez gwałtu" ("Madre di Dio"). 8 grudnia [1985] r. w czasie uroczystej Mszy św. w Manili, kończącej jubileusz, kard. Sin oświadczył w homilii: "Najświętsza Maryja Panna jest promieniem nadziei dla naszego narodu" i poświęcił Matce Bożej cały kraj. Pani Aquino ze swą rodziną (jest matką pięciorga dzieci) odmawia codziennie wspólnie różaniec. Zaproponował tę praktykę podczas swego uwięzienia w 1972 r., wkrótce po swym nawróceniu, jej mąż Benigno, zamordowany 21 VIII 1983.

  • Dnia 3 czerwca [1986] r. odbyty się w Kampali uroczystości ku czci 22 Męczenników ugandzkich z okazji stulecia ich śmierci. W uroczystościach tych wziął udział jako specjalny wysłannik Papieża kard. Józef Tomko, prefekt Kongregacji Ewangelizacji Ludów. Z okazji jubileuszu biskupi Ugandy wydali list pasterski, w którym wezwali wiernych, aby bardziej autentycznie i radykalnie praktykowali wiarę chrześcijańską, m.in. prowadząc uczciwe życie rodzinne i wyrzekając się ducha zemsty. Agencja "Fides" wyraża przekonanie, że "pamięć i heroiczne świadectwo tych młodych męczenników mogłoby w kraju rozdartym napięciami i wojną domową wstrząsnąć sumieniem każdego, a zwłaszcza sumieniem chrześcijan, doprowadzając do zbawiennej reakcji, aby przywrócić zgodę, braterstwo, współpracę i postawić naród na nogi". W Ugandzie chrześcijanie stanowią zdecydowaną większość (78,3%), przy czym przodują katolicy (40,4%), których jest 5 914 000 na 14 630 000 mieszkańców. Kościół katolicki liczy tu 17 biskupów, 938 kapłanów, 316 braci zakonnych, 2028 zakonnic i 7963 katechetów. Prowadzi na polu oświaty 13 przedszkoli, 1939 szkół podstawowych i 133 szkoły średnie, a na polu sanitarno-społecznym 31 szpitali, 97 przedszkoli, 4 leprozoria, 13 zakładów dla niepełnosprawnych, 8 sierocińców i 7 żłobków.

  • Ks. Henryk Van Straelen, werbista holenderski, który przez 30 lat był misjonarzem i wykładowcą na uniwersytecie w Japonii, przebywał też w klasztorach zen, wydał ostatnio książkę pt. Zen bez mitu. Zen to odłam buddyzmu, który kładzie nacisk na medytację i jej metody. Autor przestrzega misjonarzy przed propagandą technik wschodnich modlitwy, również praktyk zen, wykazując ich niebezpieczeństwo. Zen szuka próżni umysłowej, eliminuje rozum, podczas gdy dla chrześcijan rozum stanowi pomost między Bogiem a nami, a św. Teresa z Avili, wielka kontemplatyczka, podkreślała, że "nie wolno nam nigdy wyłączać naszego rozumu, aby czekać, w próżni i bezczynności, na oświecenie". Zen nie uznaje właściwie osoby: dla niego ja i ktoś drugi to jedno. Jest obojętny wobec moralności; u adeptów zen nie widać postępu moralnego, ignorują oni miłość i miłosierdzie. Ich religia jest naturalistyczną. W konkluzji: nie mamy żadnej potrzeby zenu, nawet gdy chodzi o jego praktyki modlitewne. Van Straelen pisze, że podobnie jak on myślą o zen m.in. Arrupe, Danielou, Ol. Clément, natomiast inaczej m.in. Tomasz Merton pod koniec życia i Kung.

  • Teresa Striggner Scott, nowy ambasador Ghany przy Stolicy Świętej, wręczając 24 III [1986] r. Ojcu Świętemu listy uwierzytelniające oświadczyła: "Nie da się pisać historii społecznej, gospodarczej, oświatowej i sanitarnej Ghany bez wyróżnienia nieocenionej roli, odgrywanej tu przez Kościół katolicki. Niezliczone szkoły katolickie, jak też szpitale, ośrodki opieki społecznej, ośrodki handlowe i biblioteki, rozsiane po całym kraju, pozostaną zawsze wymownym świadectwem wysiłku Kościoła katolickiego na korzyść rozwoju Ghany". Pani Scott podkreśliła zwłaszcza rolę Kościoła w wychowaniu moralnym milionów młodych Ghańczyków. Oto statystyka podana przez agencję "Fides": Kościół katolicki prowadzi w Ghanie na polu oświaty 172 przedszkoli, 1 906 szkół podstawowych i 73 szkoły średnie, a na polu służby zdrowia 128 różnych ośrodków pomocy, w tym 29 szpitali i 42 przychodnie lekarskie. Na 12 700 000 mieszkańców Ghany katolików jest 1 538 000, czyli 12,11% ogółu ludności. Personel kościelny stanowi 10 biskupów, 490 kapłanów, 145 braci zakonnych, 510 zakonnic i 3125 katechetów.

Kronika 7-8/1986

[Fot. 1, s. 219] Dni judaistyczne w Pieniężnie.

Kronika 7-8/1986

[Fot. 2, s. 220] Corazon Aquino, prezydent Filipin.