Z Rzymu
24 września i 1 października [1986] r., podczas audiencji środowych, Papież miał katechezę o grzechu pierworodnym. Prawda ta znajduje oparcie w Piśmie Świętym, zwłaszcza w rozdziale 3 Księgi Rodzaju i rozdziale 5 Listu św. Pawła do Rzymian, a została określona dogmatycznie przez Sobór Trydencki. Świadczy o niej nasze nieustanne doświadczenie. Jeżeli z jednej strony żyjemy w środowisku stworzenia, wszechświata, który jest stworzony przez Boga, z drugiej strony "żyjemy jak gdyby w środowisku grzechu". "Nie chodzi tutaj o grzech osobisty, ale chodzi o grzech natury. Natura pierwszych rodziców przed grzechem była uposażona łaską uświęcającą, wyniesiona do stanu nadprzyrodzonego. Wraz z tym grzechem ta właściwość natury została utracona, i to nie tylko dla nich samych, ale także dla wszystkich, którym dali początek przez zrodzenie. Grzech pierworodny oznacza po prostu, że potomkowie Adama rodzą się, przychodzą na świat bez łaski poświęcającej". Wraz z grzechem pierworodnym weszła w dzieje człowieka i śmierć. "Grzech sam jest śmiercią. Jest śmiercią w znaczeniu zniszczenia tej pełni życia, życia Bożego, jakie człowiek miał przez łaskę. I jest równocześnie ten grzech źródłem śmierci fizycznej...". Życie łaski przywraca człowiekowi sakrament Chrztu dzięki odkupieniu nas przez Chrystusa.
12 października [1986] r. Ojciec Święty dokonał kanonizacji bł. Józefa Marii Tomasi. Nowy święty urodził w 1649 r. w Licata na Sycylii w rodzinie książęcej. Otwierała się przed nim świetna kariera, ale idąc za głosem powołania został teatynem i kapłanem. 40 lat spędził w Rzymie, zajęty studiami, wydawaniem starożytnych rękopisów i źródeł biblijnych, patrystycznych, a zwłaszcza liturgicznych oraz pracą w Kurii Rzymskiej. Zwano go "księciem liturgistów rzymskich". Znał wiele języków, m.in. hebrajski, syryjski, chaldejski i arabski. Hebrajskiego nauczył go rabin synagogi rzymskiej Mojżesz da Cave, który potem pod jego wpływem przyjął chrzest. Pod koniec życia św. Józef Tomasi został kardynałem. Praktykował heroicznie cnoty chrześcijańskie, zwłaszcza ubóstwo i pokorę. Był oddany ubogim i chorym. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najśw. Sakramentu i Najśw. Maryi Panny. Zmarł 1 I 1713 r. w Rzymie. Beatyfikował go w 1803 r. Pius VII.
"W tym miesiącu - mówił Ojciec Święty 12 października do pielgrzymów - mija trzydziesta rocznica polskiego Października - 30 lat, 1956-1986. Pamiętamy to wydarzenie, pamiętamy gotowość, która wtedy powstała, gotowość skupienia twórczych sił wokół prawdziwych wartości narodowych i chrześcijańskich. Pamiętamy również powrót kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, z jego więzienia. Wielka nadzieja, którą wtedy przeżył naród, wyrażała się w oczekiwaniu na to, że stanie się gospodarzem swojego kraju, że wejdzie na drogę trwałej i wszechstronnej odnowy. Przywołujemy wspomnienie tamtych dni i nie możemy nie pamiętać o tym, co je poprzedziło. Zwłaszcza nie możemy zapomnieć o tzw. «poznańskim Czerwcu», kiedy to protest robotników Cegielskiego pod hasłem «O wolność, prawo i chleb» znalazł powszechne poparcie społeczne. Niestety, na ulicach Poznania polała się niewinna krew ludzi, którzy upomnieli się o swoje prawa ludzkie i obywatelskie. Kościół w Polsce obchodzi tę [346]rocznicę w sposób uroczysty. Wymowny jest fakt, iż poznański podwójny krzyż, który upamiętnia tragedię Czerwca, świadczy równocześnie o tej mocy, jaką duch ludzki, duch polski stale pragnie czerpać z Chrystusowego Krzyża... Prosimy Boga, by ta ofiara nie była daremna...".
W dniach od 7 do 9 października [1986] r. odbyło się w Rzymie, na Papieskim Fakultecie Teologicznym "Marianum", międzynarodowe sympozjum mariologiczne na temat Maryja w judaizmie i islamie dzisiaj. Prof. Awital Wohlamann z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie mówił na temat: Czym wytłumaczyć milczenie współczesnego judaizmu na temat Marii z Nazaretu? a Abd-al Wahid Palavicini, dyrektor Centrum Kultury Islamskiej w Rzymie, wygłosił referat pt. Znaki maryjne w tradycji islamskiej; O. Aristide Serra, profesor "Marianum", omówił problem: Judaizm starożytny - przesłanki do dialogu pomiędzy judaizmem a Kościołem. Te i inne referaty prowadziły do wniosku, że wspólne uznanie w osobie Abrahama ojca wszystkich wierzących i trzech wielkich religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu daje podstawy, aby wspólnie spojrzeć na osobę Matki Jezusa z Nazaretu, wybranej spośród ludu izraelskiego.
Z Polski
W związku ze zwolnieniem więźniów politycznych na mocy ustawy z 17 lipca [1986] r. Biuro Prasowe Episkopatu Polski wydało 15 września oświadczenie, w którym wyraża zadowolenie, że powstaną nowe warunki do kształtowania prawdziwego porozumienia narodowego, bez którego nie sposób wyprowadzić Polski z "najgłębszego kryzysu powojennej historii". Biskupi wyrażają także "nadzieję, że otwiera się okres, w którym ludzie o innych światopoglądach będą mogli lepiej swój umysł, wiedzę i energię skierować ku budowaniu dobra Ojczyzny".
Od 17 maja do 9 sierpnia w sobotnie popołudnia [1986] r. Telewizja Polska nadawała odcinkami "film dokumentalny" pt. "Opowieści biblijne". Sąd o tym filmie wydał ks. Jerzy Banak w "Przeglądzie Katolickim" (24 VIII): "Doskonałemu obrazowi filmu szkodzi jednak komentarz" banalny, nieobiektywny, tendencyjny. Jego głównym grzechem jest pseudonaukowość. Anonimowy komentator wskrzesza skompromitowane w świecie nauki tezy religioznawstwa z ubiegłego wieku. Chce wmówić w telewidzów, że Biblia jest całkowicie zależna od kultur orientalnych. "Badacze tej miary co A. Deimel, P. Dhorme czy A. Krichner dawno wykazali istotne różnice pomiędzy prastarymi mitami a treścią Biblii, broniąc w sposób przekonywujący jej oryginalności i wewnętrznej jedności przed uogólnieniami fantastów, których prace nosiły znamię dorywczo-amatorskie". Ks. Banak podkreśla: "Nie ma innego racjonalnego wytłumaczenia fenomenu monoteizmu izraelskiego poza przyjęciem faktycznego i rzeczywistego objawienia się Boga w historii Izraela. Bez przyjęcia tego faktu nigdy nie zrozumiemy, dlaczego wychowany w morzu politeizmu Abraham stał się monoteistą. Musimy przyjąć nadprzyrodzone objawienie się Boga Abrahamowi, gdyż inaczej nie wytłumaczymy, dlaczego człowiek ten stał się czcicielem Boga Jedynego".
W dniach 20-21 września [1986] r. odbyta się pod przewodnictwem kard. Henryka Gulbinowicza, arcybiskupa wrocławskiego, IV Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Rolników przybyto około 100 tysięcy - podziwiano ich pracowicie wykonane wieńce dożynkowe - a robotników jeszcze więcej. W czasie głównej Mszy św. niedzielnej po Komunii św. został odczytany akt zawierzenia Matce Bożej Częstochowskiej Polskiego Świata Ludzi Pracy: "... Przynosimy do stóp Twoich, Matko naszej Ojczyzny, wszystkie sprawy polskiego świata pracy... Tobie powierzamy miejsca naszej pracy: fabryki i kopalnie, huty i doki, wszystkie warsztaty pracy... Będąc wolni wolnością synów Bożych pragniemy w życiu osobistym i społecznym strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich w życiu osobistym, ale też w miejscu pracy. Chcemy wychować młode pokolenie Polaków w wierności Chrystusowi i bronić je przed bezbożnictwem, ateizacją i zepsuciem moralnym. Dopomóż nam, starszym wiekiem, nauczyć ich rzetelności w pracy i, w życiu z bliźnimi... Maryjo, Królowo Polski, bądź naszym zwycięstwem".
29 września [1986] r. zmarła Ewa Szelburg-Zarembina, lat 87, autorka blisko są książek poetyckich i prozatorskich. Była to znakomita pisarka, autorka jednych z najpiękniejszych wierszy dla dzieci i mądrych, głębokich utworów dla dorosłych. Elementy chrześcijańskiej tradycji i etyki stanowią bardzo istotny składnik całej jej twórczości. Spod jej pióra wyszły m.in. powieści o św. Franciszku z Asyżu (Zakochany w miłości, 1961) i o św. Klarze (Imię jej Klara). Już w roku 1937 zdobyła złoty wawrzyn Polskiej Akademii Literatury za pierwsze tomy cyklu powieściowego pt. Rzeka kłamstwa, a po wojnie otrzymała liczne odznaczenia państwowe. Była człowiekiem szlachetnym i wielkiego [347]serca. Z jej inicjatywy powstało Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu dla uczczenia bohaterstwa i męczeństwa dzieci i młodzieży w latach II wojny światowej. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Warszawie (3 X), ale została pochowana w grobowcu rodzinnym w Nałęczowie.
5 października, w niedzielę poprzedzającą 4 rocznicę kanonizacji św. Maksymiliana Marii, przybyli "z pielgrzymką do św. Maksymiliana w Oświęcimiu" nie tylko diecezjanie krakowscy, ale też członkowie Rady Episkopatów Europy, zebrani na obrady w Warszawie (2-4 X). Ks. S. Musiał SJ tak komentuje na tamach "Tygodnika Powszechnego" to "wielkie wydarzenie - przekraczające granice archidiecezji i Polski - o wyjątkowej wymowie symbolicznej": "Pierwotnie, w dawnym chrześcijaństwie, pielgrzymowano do grobów męczenników. Gdzie znajduje się grób św. Maksymiliana? Jest nim w pewnym sensie cały obóz w Oświęcimiu-Brzezince i okolica. Przemoc nazistowska rozsiała prochy św. Maksymiliana po oświęcimskich polach, nie wiedząc, że zasiewa je w serca ludzi. Można by sparafrazować Tertulianowe «krew męczenników zasiewem chrześcijan»: prochy męczennika Maksymiliana stały się posiewem miłości. Ale prochy św. Maksymiliana nie są same. Zmieszane zostały z prochami kilku milionów ofiar, które tutaj poniosły śmierć, ofiar należących do wielu narodów... Nie można więc prochów ludzkich tutaj rozdzielać. Stąd pielgrzymka biskupów europejskich do św. Maksymiliana nabrała także charakteru pielgrzymki do męczenników obozu śmierci Oświęcim-Brzezinka, do ich zbiorowego grobu". Biskupi "przybyli, by podziękować za przykład miłości jednej z ofiar, symbolizującej wszelkie dobro, które mogło zakwitnąć w tej dolinie śmierci, za wzór miłości, jaki nam został dany w św. Maksymilianie". Zwiedzili obóz, również blok śmierci, gdzie on zginął.
Kard. Bazyli Hume, przewodniczący Rady Episkopatów Europejskich, długo klęczał - sam jeden - w celi śmierci. O godz. 11 biskupi odprawili, pod przewodnictwem bpa Ignacego Jeża, byłego więźnia obozów hitlerowskich, Mszę św. przed kościołem św. M3ksymiliana. Po południu udali się do Brzezinki, odwiedzając po drodze niedawno otwarty klasztor sióstr karmelitanek, którym udzielili błogosławieństwa.
Od 3 do 5 października [1986] r. obradował w Niepokalanowie Międzynarodowy Kongres w obronie życia, zorganizowany przez Ruch Obrony Życia Nie Narodzonych SOS i ks. Ryszarda Halwę, pallotyna. W Kongresie wzięło udział około 250 osób reprezentujących różne środowiska. Bp Władysław Miziołek odprawił dla nich Mszę św. i wygłosił homilię. Kinga Wiśniewska-Roszkowska w referacie Aspekty biologiczne i psychologiczne przerywania ciąży podkreśliła niebezpieczną tendencję zupełnego oderwania wychowania seksualnego od moralności, co powoduje m.in. wzrost liczebny sztucznych poronień. Jacek Mazurkiewicz omówił problem Ochrona prawna dziecka poczętego, podając rady, jak wykorzystywać ambiwalentny (zawierający elementy przeciwstawne) charakter ustawodawstwa polskiego w ratowaniu i ochronie życia ludzkiego. Ks. Jan Kowalski poruszył temat Obrona życia ludzkiego w praktyce lekarskiej w świetle nauczania Kościoła. Jan Kipley z USA, przewodniczący Ligi "Małżeństwo Małżeństwu" (por. RN 9/1986 s. 251n), zreferował problem Kontrola urodzeń a przymierze małżeńskie, a ks. Jerzy Bajda Czystość przedmałżeńska I w małżeństwie. Wśród dalszych prelekcji wielkie zainteresowanie wywołały ·odczyty Will Shervina, Irlandczyka, sekretarza Międzynarodowej Federacji Ruchów w Obronie Życia, pracującego w Watykanie, i Zetki Żivković, studentki II roku medycyny w Zagrzebiu. Pierwszy naświetlił zakulisy walki z życiem, prowadzonej przez niektóre instytucje na Zachodzie, a jednocześnie, jak tam broni się życia. Żivković mówiła o Budowaniu świadomości w obronie życia, m.in. przez szerzenie nabożeństwa do Maryi Nosicielki Życia.
Ze świata
W dniach 7-17 października [1986] r. kard. Józef Glemp, Prymas Polski, odbył dziesięciodniową wizytę duszpasterską w Kanadzie. 8 X wziął udział w sesji plenarnej Konferencji Katolickich Biskupów Kanady w Ottawie, którym podziękował za pomoc okazaną Polsce i emigrantom z Polski. Mówił też o silnej więzi między Kościołem i narodem polskim oraz o naszej pobożności maryjnej. "Religijność Polaków zabarwiona jest czcią do Matki Bożej, która prowadzi do pełniejszego otwarcia się na Chrystusa. Ci, którzy nie znają szczerej i skłonnej do kontemplacji zbiorowej duszy polskiej, religijność maryjną przyjmują jako przejaw sentymentalizmu. Niewątpliwie jest dużo w naszej religijności uczucia, ale ono toruje drogę do zjednoczenia się z Bogiem, co ma swój wyraz szczególnie w sakramencie pokuty".
Następnie odwiedził główne ośrodki wychodźstwa polskiego w Kanadzie, mianowicie placówki duszpasterskie w Ottawie, Hamilton, Brantfort, Mississauger, Toronto, Edmonton, Calgary, Vancouver i Montrealu, w tym ostatnim mieście parafię Matki Boskiej Częstochowskiej, pozostającą pod opieką franciszkanów polskich. Wszędzie zachęcał wychodźców do wierności w wierze i do miłości ojczyzny, jak też kraju, który ich przyjął w gościnę. Wśród 26-milionowej ludności Kanady polska grupa etniczna liczy około 300 tysięcy osób. Większość pozostaje pod opieką 31 parafii polskich. Pierwsza polska parafia w Kanadzie powstała w 1875 r. w miejscowości Wilno na słynnych ontaryjskich Kaszubach. Podobną wizytę duszpasterską odbył Prymas Polski wśród wychodźstwa polskiego we Francji w dniach od 11 do 31 kwietnia [1986] r.
Z okazji 150-letniej rocznicy swego założenia we Francji, przypadającej w tym roku, Polska Misja Katolicka otworzyła w Lourdes "Dom Pielgrzyma". Położony na drodze do Bartres, na zboczu wzgórza górującego nad Sanktuarium Maryjnym, jest on pod wezwaniem św. Maksymiliana M. Kolbego. Daje możliwość spędzenia czasu na kontemplacji i modlitwie w tym uprzywilejowanym miejscu. Poświęcenie domu odbyło się 11 sierpnia [1986] r., na zakończenie 110 pielgrzymki do Lourdes wychodźstwa polskiego we Francji. Aktu poświęcenia dokonał bp Szczepan Wesoły, opiekun duchowy emigracji polskiej w imieniu Prymasa Polski. W przemówieniu zaznaczył, że św. Maksymilian jako patron będzie służył wszystkim przykładem nabożeństwa do Niepokalanej i będzie uczył miłości, którą czerpał z Jej Serca. Lurdzki "Dom Pielgrzyma" pozostaje pod opieką sióstr nazaretanek.
Pionierem i promotorem kultury "Hmong" jest misjonarz francuski o. Iwo Bertrais. Od 1946 do 1975 r. pracował między ludem Hmongów w Laosie, a odtąd wśród uchodźców z tego ludu, najpierw w Tailandii, a od 1978 r. w Gujanie francuskiej, gdzie jest animatorem wioski Javouhey, którą założył dla tych uchodźców. W szczególny sposób stara się zebrać, uporządkować i opublikować wartości i wyraźenia kulturowe Hmongów. Najpierw wynalazł system pisma Hmongów, który przyjęli też antropolodzy i etnolodzy, oraz opracował słownik hmong-francuski. Potem zebrał ogromny materiał kulturowy, notując opowiadania, śpiewy i tradycje. Poświęcił na to setki godzin. Teraz wydaje to wszystko w kolekcji "Dziedzictwo kulturalne Hmongów", zakrojonej na 20 tomów. Za swą pracę "Małżeństwo tradycyjne u Hmongów białych Laosu i Tailandii" zdobył dyplom Nauk Społecznych na Sorbonie.
Siostra T. Koop, zakonnica holenderska, która od roku 1940 pracuje w Malawi, widząc, jak w szpitalu w Kikuni umiera setki dzieci nie tyle z powodu chorób, co z braku wystarczającego pożywienia, zaradziła złu przy pomocy dostępnych sobie produktów. Z mieszaniny mąki kukurydzianej, arachidów i bobu, uprawianych w tym kraju, z dodatkiem nieco soli, cukru i wody, otrzymała bardzo pożywne i oszczędne ciasto. W krótkim czasie zmalała znacznie śmiertelność dzieci. Kiedy fachowcy określili powyższą mieszankę jako wyborną pod każdym względem, Program Światowego Wyżywienia zalecił jej produkcję na skalę przemysłową.
Instytut Gallupa dla badania opinii publicznej (USA) stwierdza, że procent ludzi wierzących w stosunku do ogólnej liczby mieszkańców globu wzrósł z 72 w 1970 r. do 79 obecnie. Natomiast procent przyznających się do ateizmu zmalał w tym samym okresie z 13 do 4,4. Chrześcijaństwo [349]pozostaje nadal największą religią świata (co czwarty mieszkaniec globu jest chrześcijaninem), chociaż z powodu wyższego przyrostu naturalnego szybciej zwiększają się liczebnie islam, hinduizm i buddyzm. Gallup uważa, że "wzmożenie ożywienia się" religii chrześcijańskiej jest sprawą niezwykle ważną ze względu na właściwości pokojowotwórcze chrześcijaństwa.
Jeden z pionierów zapłodnienia w probówce, biolog Jakub Testart, postanowił ze względów moralnych wstrzymać swe badania i wezwał innych uczonych, by uczynili to samo. Ostrzegł, że technika sztucznego zapłodnienia łatwo może się przerodzić w manipulację genetyczną, tzn. selekcję embrionów ludzkich. Dał też wyraz obawie, że ta technika może prowadzić do przerywania ciąży w probówce i do zachwiania równowagi demograficznej, np. do zwiększenia urodzeń dzieci płci męskiej.
W lipcu [1986] r. w Grenadzie (Hiszpania) odbył się 8-dniowy kongres "Franciszkanów wśród muzułmanów", na którym liczni zakonnicy i zakonnice franciszkańscy pracujący w krajach mahometańskich wymieniali idee, doświadczenia i propozycje mające na uwadze lepsze zrozumienie między katolikami i muzułmanami. Była to okazja, by rozwiać niektóre uprzedzenia historyczne i pewną ignorancję, jaką Zachód okazuje odnośnie do zwyczajów i życia wspólnoty muzułmańskiej. Ale zwrócono też uwagę na znaczne trudności, jakie franciszkanie spotykają w tych krajach, gdzie nie ma tolerancji i nie uznaje się praw człowieka, i gdzie wszystko jest pod kontrolą religii mahometańskiej łącznie z ekonomią i polityką. Postanowiono zabiegać więcej o dialog i wzajemne zrozumienie.




