Młody Rycerz Niepokalanej (3)
"Kobieto, kim jesteś?" - pyta Nicole Échivard w tytule swej książki wydanej niedawno po raz drugi przez wydawnictwo "W drodze" (61-716 Poznań, ul. Kościuszki 99). Ale już motto tej książki, fragment z drugiego rozdziału Księgi Rodzaju, sugeruje odpowiedź: "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam".
Kobieta - tak dziwna i wydawałoby się skomplikowana istota, może nawet wewnętrznie rozdarta? Ale to raczej świat jest rozdarty w ocenie jej osoby. Z jednej strony z szacunkiem całowana w rękę, z drugiej strony jej stworzone przez Boga ciało figuruje na milionach zdjęć pornograficznych. Jej uczuciowość wyzwala najgłębsze wzruszenia, na jakie stać człowieka, a jednocześnie tzw. sceny miłosne" ze współczesnych filmów pomi[j]ają jej godność. Jej ciało będące pierwszą kołyską każdej ludzkiej istoty staje się jednocześnie trumną połowy istot, które Bóg w chwili poczęcia uczynił ludźmi...
Kobieto, kim jesteś? - pyta Nicole Échivard. "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam" - odpowiada Bóg. Kobieta stworzona przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, po to, by być odpowiednią pomocą dla mężczyzny, ma wielkie zadanie do spełnienia.
I nie jest to tylko zewnętrznie pojmowane przełamywanie samotności mężczyzny przez dotrzymywanie mu towarzystwa czy prace związane z wychowaniem jego potomków. Jest w tym zamiarze Boga sens głębszy - doprowadzić mężczyznę do Boga, jak pisze autorka: "I jeśli można powiedzieć, że z kolei kobieta jest «dla mężczyzny», to dlatego, iż przez swą istotę uczy go kochać; przez swe wyłączne pragnienie bycia kochaną bez reszty, wprowadza go w porządek miłości, który jest porządkiem uświęcenia".
Wszystko to dlatego, że natura kobiety łatwiej rozumie Miłość Boga, jest stworzona do dawania i umie dawać bezinteresownie miłość.
Tak jak Bóg dał nam Syna swego Jednorodzonego, aby nas zbawił, jak Chrystus dał nam Ciało i Krew swoją, abyśmy byli posileni, tak kobieta daje w wielkiej miłości krew i ciało swemu dziecku, gdy je nosi w swym łonie i karmi piersią.
W naturze kobiety leży także głęboka chęć, by być kochaną. Pragnąc być kochaną przez konkretnego mężczyznę, dając mu siebie i powierzając, aby być jego małżonką i aby on był jej małżonkiem, kobieta przyznaje mu tym samym tajemniczą odpowiedzialność za nią w porządku miłości" - pisze Nicole Échivard.
Kluczem do odpowiedzi na pytanie, kim jest kobieta, staje się dla autorki Pismo Św[ięte], encykliki papieskie i inne dokumenty Kościoła. Wzorem kobiety jest Maryja, Matka wszystkich ludzi, Dziewica. Échivard rozważa także naturę mężczyzny biorąc za wzór Jana Chrzciciela, Józefa i Jana Ewangelistę.
Książka jest wspaniałym hymnem o kobiecie, jest odpowiedzią na tysiące pytań o rolę kobiety w rodzinie, pracę zawodową, antykoncepcję, "przerywanie ciąży" czy wyświęcanie kobiet na kapłanów. Jest ona przeznaczona zarówno dla kobiet walczących o "równouprawnienie", jak i dla mężczyzn widzących rolę kobiety tylko przy dzieciach i pracach domowych.
To, co autorka mówi o kobiecie, wykracza poza ramy małżeństwa, ma zastosowanie w życiu każdej kobiety, zamężnej czy samotnej, zakonnicy, Maryi - Oblubienicy Ducha Świętego, a nawet Kościoła, który cały jest niewieści: ciągle wyczekuje Daru Łaski i szafuje tym darem.
Książka Kobieto, kim jesteś? jest dla tych wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy pragną bliżej poznać naturę kobiecej istoty i zamiary Boga wobec niej.
