Katecheza Jana Pawła II o Matce Bożej

Kobieta historii i przeznaczenia

Waszyngton, 7 października 1979 r., w sanktuarium Niepokalanego Poczęcia

W tym narodowym sanktuarium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny pragnę skierować myśli i zwrócić serca ku Kobiecie obecnej w całej historii zbawienia. W odwiecznym planie Boga ta Kobieta, Maryja, została wybrana, aby włączyć się w dzieło Wcielenia i Odkupienia. Realizacja Bożego planu musiała być zapoczątkowana Jej wolną decyzją, podjętą w posłuszeństwie wobec woli Boga. Poprzez swoje "tak" - to "tak", które przenika całą historię i znajduje w niej odzwierciedlenie -zgodziła się zostać dziewiczą Matką naszego Boga-Zbawcy, służebnicą Pana, a jednocześnie Matką wszystkich wiernych, którzy poprzez stulecia mieli stawać się braćmi i siostrami Jej Syna. Poprzez Nią zajaśniało światu Słońce sprawiedliwości. Poprzez Nią miał przyjąć ludzką kondycję wielki uzdrowiciel ludzkości, pojednawca serc i sumień, Jej Syn, Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus... Jak wielki znak, który pojawił się na niebiosach w pełni czasu, ta Kobieta dominuje w całej historii jako Dziewicza Matka Syna, jako Oblubienica Ducha Świętego, jako Służebnica ludzkości.

Ta Kobieta, którą wszystkie pokolenia będą zwały błogosławioną, przez związek ze swoim Synem staje się znakiem sprzeciwu wobec świata, a jednocześnie znakiem nadziei. Ta Kobieta, która poczęła duchem, zanim poczęła fizycznie, Kobieta, która przyjęła Słowo Boże, Kobieta, która została wprowadzona dogłębnie i nieodwołalnie w tajemnicę Kościoła, sprawuje duchowe macierzyństwo w stosunku do wszystkich ludów. Ta Kobieta, która nie będąc sama włączona w hierarchiczną strukturę Kościoła, czczona jest jako Królowa Apostołów, umożliwiła istnienie wszelkiej hierarchii, bo dała światu Pasterza i Biskupa naszych dusz. Ta Kobieta, ta [169]Maryja z Ewangelii, nie wymieniana wśród obecnych na Ostatniej Wieczerzy, pojawia się znów u stóp krzyża, aby uwieńczyć swój wkład w historię zbawienia. Poprzez swoje męstwo stanowi figurę i antycypację męstwa wszystkich kobiet w ciągu stuleci, które przyczyniają się do zrodzenia Chrystusa w każdym pokoleniu.

W dniu Zesłania Ducha Świętego ta Dziewica-Matka jeszcze raz pojawia się, aby pełnie swą rolę w jedności z Apostołami, z Kościołem - w Kościele i ponad Kościołem. I jeszcze raz została napełniona Duchem Świętym, aby zrodzić Jezusa w pełni Jego Ciała, Kościoła, aby nigdy nie opuścić go, nigdy nie porzucić, lecz aby go nieustannie kochać i pielęgnować poprzez wieki.

Oto jest Kobieta historii i przeznaczenia, która jest dziś dla nas natchnieniem, Kobieta, której postać jest dla nas znakiem kobiecości, godności ludzkiej i miłości. Kobieta, która jest najpełniejszym wyrazem całkowitego poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi, w którego imię zgromadziliśmy się dzisiaj.

Odkryła prawdziwe oblicze Boga

Kinshasa (Zair), 4 maja 1980 r., w czasie spotkania z Polonią przy przekazywaniu obrazu M. B. Częstochowskiej przeznaczonego do nowego sanktuarium

Przywiozłem tu także obraz Matki Bożej Częstochowskiej, z tą myślą, ażeby Wam go przekazać; żeby przekazać dla któregoś z budujących się kościołów. I chcę Wam ten dar zostawić, ażebyście mogli na tym Czarnym Lądzie umieścić także obraz naszej Czarnej Madonny...

To, że będzie miał tytuł Matki Bożej jeden z Waszych kościołów, stanie się trwałą zachętą do pogłębiania autentycznego kultu maryjnego, takiego, jak określił to w adhortacji Marialis cultus mój umiłowany poprzednik Paweł VI. Dobrze zrozumiana pobożność maryjna powinna prowadzić chrześcijan, za przykładem Maryi, do coraz głębszego poznawania TAJEMNICY Trójcy Świętej. Poddała się Ona kochającej woli Ojca w "fiat" Zwiastowania. Uwierzyła w Ducha Świętego, który dokonał zadziwia[170]jącego dzieła Boskiego macierzyństwa w Jej łonie. Przyjęła Słowo Boże pod ludzką postacią dla zbawienia całej ludzkości. Maryja z Nazaretu, jako pierwsza z wierzących nowego Przymierza, doświadczyła Boga Jedynego w trzech Osobach, źródła wszelkiego Życia, wszelkiego Światła i wszelkiej Miłości. Prosimy Ją, aby przewodziła tym wszystkim, którzy przyjęli Chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, w odkrywaniu prawdziwego oblicza Boga.

Z Maryją kochać będziecie Kościół. "Pełna oddania miłość Dziewicy w Nazarecie, w domu Elżbiety, w Kanie, na Golgocie... znajduje swój dalszy ciąg w matczynej trosce Kościoła, aby wszyscy ludzie doszli do poznania prawdy (por. 1 Tm 2,4), w jego trosce o pokornych, o ubogich i słabych, w jego stałym zaangażowaniu na rzecz pokoju i zgody społecznej, w jego staraniach o to, aby wszyscy ludzie osiągnęli zbawienie, które zapewnił im Chrystus poprzez swą śmierć" (Marialis cultus, nr 28).

Włączona we wstrząsającą tajemnicę Chrystusa

Altötting (RFN), 8 grudnia 1980 r., w sanktuarium maryjnym

Wraz z całym Kościołem wyznaję i głoszę, że Jezus Chrystus... jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Wcielenie bowiem przyniosło z sobą odkupienie i usprawiedliwienie synów Adama poddanych mocy grzechu i śmierci. Równocześnie zaś żywię to najgłębsze przeświadczenie, że w tę potężną i wstrząsającą tajemnicę nikt tak głęboko nie został wprowadzony jak Ty, Matko Odkupiciela, i nikt tak nie może nas, jej wyznawców i uczestników, z większą prostotą i z większą zarazem wnikliwością w nią wprowadzić jak Ty, Maryjo.

Z tym przeświadczeniem wiary żyję od dawna. Z nim też przemierzam od początku drogi mojego pielgrzymowania jako Biskup Kościoła, któremu w Rzymie dał początek Apostoł Piotr, a którego posłannictwem, zawsze było i jest służyć komunii, czyli zjednoczeniu w miłości poszczególnych Kościołów i wszystkich braci i sióstr w Chrystusie.

Z tym samym przeświadczeniem przybywam i tutaj, a Twoje sanktuarium w Altötting, otoczone czcią i miłością ku Tobie tylu synów i córek Kościoła z Niemiec, Austrii i innych obszarów języka niemieckiego, pozwala mi ożywić na nowo to przeświadczenie i wypowiedzieć je przed Tobą w niniejszej modlitwie.

Jak wszędzie, tak też i tutaj czuję potrzebę zawierzenia Tobie, Matko, która w wieczerniku stałaś u początku Kościoła objawiającego się wraz z Zesłaniem Ducha Świętego na Apostołów - tego właśnie Kościoła, który przed tylu wiekami dotarł na tutejsze ziemie i stał się wspólnotą wśród ludów mówiących tym samym językiem. Zawierzam Ci, o Matko, całe dzieje tego Kościoła i jego zadania we współczesnym świecie. Zawierzam Ci jego wielorakie pra[171]ce i niestrudzoną służbę, zarówno wobec wszystkich rodaków żyjących na całej ojczystej ziemi, jak też wobec wielu społeczeństw i Kościołów na całym świecie, którym chrześcijanie niemieccy tak wielkodusznie gotowi są spieszyć z pomocą.

Zawierzam Tobie... skuteczność jego świadectwa-wobec współczesnych synów i córek własnego narodu w obliczu narastających prądów sekularyzacji i zobojętnienia...

Matko Chrystusa, który modlił się w przededniu męki: "Ojcze, spraw, aby byli jedno..." (J 17,11.21), jakże bardzo te moje drogi po ziemi niemieckiej związane są w tym właśnie roku z gorącym i pokornym pragnieniem jedności wśród chrześcijan, rozdzielonych od początku XVI stulecia! Czyż może ktoś bardziej jak Ty pragnąć, aby spełniły się słowa Chrystusowej modlitwy z wieczernika? A kiedy my sami wyznajemy, żeśmy zawinili, stając się przyczyną podziału, i kiedy modlimy się o ponowne zjednoczenie w miłości i prawdzie, czyż nie możemy ufać, że Ty, o Matko Chrystusa, modlisz się razem z nami?...

Zawierzam Ci, o Matko, przyszłość wiary na tej prastarej chrześcijańskiej ziemi i zawierzam Ci pokój świata, pamiętny niepokój ostatniej straszliwej wojny, która zadała tak straszliwe rany narodom kontynentu europejskiego. Niech rośnie w nich nowy ład, oparty na ścisłym poszanowaniu praw każdego narodu i każdego człowieka w tym narodzie, prawdziwy ład moralny, w którym będą mogły współżyć z sobą jakby w pełnej rodzinie dzięki równowadze sprawiedliwości i wolności.

Matka zjednoczona z Synem

Kalwaria Zebrzydowska, 7 czerwca 1979 r.

Kalwaria Zebrzydowska: Sanktuarium Matki Bożej - i dróżki. Nawiedzałem je wiele razy, począwszy od mych lat chłopięcych i młodzieńczych. Nawiedzałem je jako kapłan. Szczególnie często nawiedzałem sanktuarium kalwaryjskie jako arcybiskup krakowski i kardynał. Przybywaliśmy tu wiele razy z kapłanami, koncelebrując przed Matką Bożą. Przybywaliśmy w dorocznej pielgrzymce sierpniowej, a także w pielgrzymkach stanowych na wiosnę i w jesieni. Najczęściej jednak przychodziłem tutaj sam, aby wędrując po dróżkach Pana Jezusa i Matki, rozpamiętywać Ich najświętsze tajemnice, a także - aby polecać Chrystusowi przez Maryję sprawy szczególnie trudne i szczególnie odpowiedzialne w całym moim posługiwaniu. Mogę powiedzieć, że prawie żadna z tych spraw nie dojrzała inaczej, jak tutaj, przez domodlenie jej w obliczu Wielkiej Tajemnicy wiary, jaką Kalwaria kryje w sobie...

[172]

Kalwaria ma w sobie coś takiego, że wciąga człowieka. Co się do tego przyczynia? Może i to piękno naturalne krajobrazu, który stąd się roztacza, u progu polskich Beskidów... Nade wszystko jednakże to, co tutaj człowieka stale pociąga na nowo - to owa tajemnica zjednoczenia Matki z Synem i Syna z Matką. Tajemnica ta opowiedziana jest plastycznie i szczodrze poprzez wszystkie kaplice i kościółki, które rozłożyły się wokół centralnej bazyliki, gdzie króluje obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, ukoronowany 15 sierpnia 1887 r. przez kard. Albina Dunajewskiego koronami papieża Leona XIII...

Tajemnica zjednoczenia Matki z Synem i Syna z Matką na dróżkach Męki Pańskiej, a potem na szlaku Jej pogrzebu od kaplicy Zaśnięcia do "grobu Matki Bożej". A wreszcie: tajemnica zjednoczenia w chwale na dróżkach wniebowzięcia i ukoronowania. Wszystko rozłożone w przestrzeni i czasie, omodlone przez tyle serc, przez tyle pokoleń stanowi szczególny żywy skarbiec wiary, nadziei i miłości Ludu Bożego tej ziemi. Zawsze, kiedy tu przychodziłem, miałem świadomość, że czerpię z tego skarbca. I zawsze też miałem tę świadomość, że owe tajemnice Jezusa i Maryi, które rozważamy, modląc się za żywych lub za zmarłych, są istotnie niezgłębione... W tych tajemnicach wyrażone jest zarazem wszystko, co składa się na nasze ziemskie pielgrzymowanie, na "dróżki" dnia powszedniego. Wszystko to zostało przejęte przez Syna Bożego i za pośrednictwem Jego Matki jest człowiekowi podane na nowo: jest prześwietlone nowym światłem, bez którego życie ludzkie nie ma sensu, pozostaje w ciemności...

Chcę Wam powiedzieć wszystkim, a zwłaszcza młodym (bo młodzi szczególnie sobie upodobali to miejsce) - nie ustawajcie w modlitwie: trzeba zawsze się modlić, a nigdy nie ustawać (por. Łk 18, 1) powiedział Jezus...

Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. Jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!...

Wszystkich też, którzy tutaj przybywać będą, proszę, aby modlili się za jednego z kalwaryjskich pielgrzymów, którego Chrystus wezwał tymi samymi słowami co Szymona Piotra: "paś baranki moje, paś owce moje" (por. J 21,15-16).

Proszę, abyście się za mnie tu modlili za życia i po śmierci.

Wskazuje drogi do Chrystusa

Aparecida (Brazylia), 4 lipca 1980 r., w sanktuarium maryjnym

Uznając się za "służebnicę Pańską"... Maryja nie była tylko biernym narzędziem w ręku Boga, lecz współdziałała w zbawieniu ludzi z całkowitym posłuszeństwie wolności i w wierze. Nie ujmując ani niczego nie dodając do działania Tego, który jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem i ludźmi, Jezusa Chrystusa, Maryja wskazuje nam drogi Zbawienia, drogi, które prowadzą do Chrystusa, Jej Syna, i do Jego dzieła Odkupienia...

Miłość i nabożeństwo do Maryi, podstawowe elementy w kulturze Ameryki Łacińskiej... są jednym z rysów charakterystycznych religijności ludu brazylijskiego. Jestem przekonany, że Pasterze Kościoła będą umieli uszanować ten szczególny rys, kultywować go i znaleźć jak najlepszy wyraz dla zrealizowania hasła: "do Jezusa przez Maryję". W tym celu byłoby dobrze zdać sobie sprawę, że ten sam duch ożywia nabożeństwo do Matki Bożej, choć przejawia się on w różnych formach zewnętrznych. To, co istotne, jest stałe i niezmienne, pozostaje elementem wewnętrznym kultu chrześcijańskiego i, o ile jest zrozumiane i realizowane prawidłowo, stanowi w Kościele, jak to podkreślił mój Poprzednik [173]Paweł VI, wspaniałe świadectwo jego prawa modlitwy (lex orandi) i jest zaproszeniem do odnowienia w sumieniach jego normy wiary (lex credendi). Formy zewnętrzne są, ze swej natury, podległe zużyciu w czasie i... potrzebują ciągłego odnawiania i aktualizacji, co się zresztą powinno dokonywać z całkowitym szacunkiem dla Tradycji.

Bądźcie wierni tradycyjnym praktykom pobożności maryjnej Kościoła: modlitwie "Anioł Pański", nabożeństwom miesiąca Matki Bożej, a w szczególny sposób Różańcowi...

Wiem, że niedawno, w godnym pożałowania wypadku, rozbiła się mała figurka Matki Bożej Aparecida. Opowiadano mi, że wśród mnóstwa kawałków znaleziono nienaruszone dwie ręce Dziewicy złączone w modlitwie. Te złożone ręce Maryi są symbolem, są zaproszeniem skierowanym do Jej dzieci, aby znalazły w swoim życiu miejsce na modlitwę, na Boga, bez którego wszystko traci sens, wartość i skuteczność. Prawdziwym dzieckiem Maryi jest chrześcijanin, który się modli.

Nabożeństwo do Maryi jest źródłem głębokiego życia chrześcijańskiego, jest źródłem przymierza z Bogiem i braćmi. Pozostańcie w szkole Maryi, słuchajcie Jej głosu, naśladujcie Ją. Jak słyszeliśmy w Ewangelii, Ona prowadzi nas do Jezusa:

"Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie"

Do Syna przez Matkę

Nagasaki. Dom św. Maksymiliana, 26 lutego 1981 r.

Zależało mi szczególnie na tej krótkiej wizycie w domu założonym przez mojego rodaka, Ojca Maksymiliana Marię Kolbego.

Jego misja musi być prowadzona dalej: musi być kontynuowana ewangelizacja. W narodzie, w którym katolicy są tak nieznaczną mniejszością, istnieje niekwestionowana potrzeba wykorzystania w służbie Ewangelii słowa pisanego i innych środków przekazu. Kościół otrzymał od Chrystusa polecenie głoszenia Ewangelii i niesienia zbawienia wszystkim ludziom. Głoszenie dobrej nowiny za pomocą potężnych środków społecznego przekazu mieści się więc w ramach odpowiedzi Kościoła na to polecenie.

Ale jest jeszcze jeden element, dotyczący ewangelizacji w życiu Błogosławionego Maksymiliana: jego nabożeństwo do Maryi. Czy nie po to, aby nas ośmielić, Bóg zdecydował się przyjść do nas poprzez Niepokalaną Dziewicę, bez zmazy poczętą? Od pierwszej chwili swojego życia nie była Ona nigdy pod władzą grzechu, my natomiast wzywani jesteśmy do oczyszczenia się z grzechu poprzez otwarcie naszych serc przed miłosiernym Odkupicielem, którego Ona wydała na ten świat. Nie ma lepszego sposobu zbliżenia się do Jej Syna, jak przez Nią.

Niech Jej modlitwy, a także modlitwy Jej wielkiego sługi, Błogosławionego Maksy[174]miliana Kolbego, przyczynią się do coraz skuteczniejszego niesienia Ewangelii Chrystusowej narodowi japońskiemu.

Modlitwa do Niepokalanej w Nagasaki

Gdy dane mi jest znaleźć się w tym domu, w którym utrwaliła się pamięć Błogosławionego Maksymiliana Kolbego, pragnę niejako zaczerpnąć z ducha tej apostolskiej żarliwości, która kiedyś przyprowadziła go z Polski do Japonii - i wypowiedzieć słowa, którymi ten syn św. Franciszka, żywy płomień miłości, zdaje się nadal przemawiać.

Słowa te są skierowane do Ciebie, Niepokalana. Wszak to Ciebie głosił Ojciec Maksymilian, Ciebie, odwiecznie wybraną na Matkę Syna Bożego - Ciebie, której z uwagi na to najświętsze Macierzyństwo nie tknęła zmaza grzechu pierworodnego - Ciebie, która stałaś się Matką jego i naszej nadziei.

Pozwól, że oto ja, Jan Paweł II, Biskup Rzymu i Następca św. Piotra, a zarazem syn tego samego narodu, co Błogosławiony Maksymilian Kolbe, zawierzę Tobie, Niepokalana, Kościół Twojego Syna, który od czterystu z górą lat spełnia swe posłannictwo na ziemi japońskiej. Jest to ów dawny Kościół wielkich męczenników i niezłomnych wyznawców. Jest to z kolei ten dzisiejszy Kościół, szukający na nowo swych dróg poprzez posługę biskupów, poprzez pracę kapłanów, braci i sióstr zakonnych, zarówno Japończyków, jak też misjonarzy - wreszcie poprzez świadectwo świeckich chrześcijan...

To Ci zawierzam, o Niepokalana, i o to błagam Chrystusa przez pośrednictwo wszystkich świętych i błogosławionych Męczenników Japońskich - oraz Błogosławionego Maksymiliana, apostoła i miłośnika tej ziemi. Amen.

[175]

Uczestniczyła w mocy Ducha Świętego

Fatima, 13 maja 1982 r. Poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu Maryi

Przybywam tutaj w dniu dzisiejszym, gdyż właśnie w tym dniu ubiegłego roku, na placu Św. Piotra w Rzymie, został dokonany zamach na życie papieża, co zbiegło się w tajemniczy sposób z datą pierwszego objawienia w Fatimie, które miało miejsce w dniu 13 maja 1917 r.

Daty te spotkały się z sobą w taki sposób, że musiałem odczuć, iż jestem tutaj przedziwnie wezwany. I oto dzisiaj przybywam. Przybywam po to, ażeby na tym miejscu, które, jak się wydaje, zostało szczególnie wybrane przez Matkę Boga, dziękować Bożej Opatrzności...

Od czasu, kiedy Chrystus, konający na krzyżu, powiedział do Jana: "Oto Matka twoja", od czasu, kiedy "uczeń wziął Ją do siebie", tajemnica duchowego macierzyństwa Maryi znalazła swoje wypełnienie w historii, w wymiarach nie znających granic. Macierzyństwo oznacza troskę o życie dziecka. Maryja jest Matką wszystkich ludzi - i stąd Jej troska o życie człowieka posiada zasięg uniwersalny. Troska matki ogarnia całego człowieka. Macierzyństwo Maryi ma swój początek w Jej macierzyńskiej trosce o Chrystusa. W Chrystusie przyjęła pod krzyżem Jana, i przyjęła każdego człowieka... Maryja ogarnia wszystkich szczególną troską w Duchu Świętym. On bowiem, jak wyznajemy w naszym Credo: "daje życie". On daje pełnię życia otwartą ku całej wieczności.

Macierzyństwo duchowe Maryi jest uczestnictwem w mocy Ducha Świętego - Tego, który "daje życie". Jest ono zarazem pokorną posługą Tej, która mówi o sobie: "Oto ja służebnica Pańska" (Łk 1,38).

W świetle tajemnicy duchowego macierzyństwa starajmy się zrozumieć to niezwykłe orędzie, które zaczęło do świata docierać z Fatimy od dnia 13 maja 1917 roku, a przedłużyło się przez sześć miesięcy aż do 13 października tegoż roku...

Wszelkie objawienia prywatne Kościół ocenia i osądza według kryterium ich zgodności z jedynym Objawieniem publicznym. Jeśli Kościół przyjął orędzie z Fatimy, to przede wszystkim dlatego, że zawiera ono prawdę i wezwanie, które są w swej zasadniczej treści prawdą i wezwaniem samej Ewangelii... Orędzie z Fatimy jest w swej zasadniczej osnowie wezwaniem do nawrócenia i pokuty, podobnie jak w Ewangelii...

Chrystus powiedział na krzyżu: "Niewiasto, oto syn twój". Tym słowem w nowy sposób otworzył Serce swej Matki.

Poświęcić świat Niepokalanemu Sercu Maryi - to znaczy przybliżyć się, za pośrednictwem Matki, do samego źródła Życia, które wytrysnęło na Golgocie...

Poświęcić świat Niepokalanemu Sercu Matki - to znaczy wrócić pod Krzyż Syna. To znaczy więcej: odnaleźć ten świat w przebitym Sercu Zbawiciela. Potwierdzić jego Odkupienie u samego źródła...

Poświęcić się Maryi - to znaczy przyjąć Jej pomoc, by oddać nas samych i ludzkość Temu, który jest Święty; przyjąć Jej pomoc - uciekając się do Jej matczynego Serca, otwartego pod krzyżem miłością do każdego człowieka, do całego świata, aby oddać świat i człowieka, i ludzkość, i wszystkie narody Temu, który jest nieskończenie Święty...

Mocą Odkupienia świat i człowiek jest poświęcony. Jest oddany Temu, który jest nieskończenie Święty. Jest oddany i zawierzony samej Miłości, Miłości miłosiernej.

Matka Chrystusa wzywa nas i zaprasza, abyśmy zjednoczyli się z Kościołem Boga Żywego w tym poświęceniu świata, w tym oddaniu, przez które świat - ludzkość - narody - wszyscy poszczególni ludzie są oddani Ojcu Przedwiecznemu mocą Chrystusowego Odkupienia. Oddani w przebitym na Krzyżu Sercu Odkupiciela.

[176]

Matko nasza, Twojej trosce powierzamy

Guadelupa (Meksyk), 27 stycznia 1979 r., w nowoczesnej katedrze

O Dziewico Niepokalana,
Matko prawdziwego Boga i Matko Kościoła!
Ty, która z tego miejsca okazujesz
swą łaskawość i swoje współczucie wszystkim,
którzy uciekają się pod Twą obronę;

Wysłuchaj modlitwę,
którą zanosimy do Ciebie z dziecięcą ufnością,
i przedstaw ją swemu Synowi Jezusowi,
naszemu jedynemu Odkupicielowi.

Matko miłosierdzia, Nauczycielko ukrytej i cichej ofiary,
Tobie, która wychodzisz naprzeciw nam, grzesznikom,
poświęcamy w tym dniu cały nasz byt
i wszystką naszą miłość.

[177]

Poświęcamy Ci też nasze życie, nasze prace,
nasze radości, nasze choroby i nasze bóle.

Daj pokój, sprawiedliwość i pomyślność naszym ludom,
skoro wszystko, co mamy i czym jesteśmy,
powierzamy Twojej trosce,
o Pani i Matko nasza.

Chcemy być całkowicie Twoi i przebiec z Tobą
drogę zupełnej wierności dla Jezusa Chrystusa w Jego Kościele:
nie wypuszczaj nas ze swej ręki miłościwej.

Dziewico Guadelupiańska, Matko Ameryk,
prosimy Cię za wszystkimi biskupami,
by prowadzili wiernych drogą bujnego życia chrześcijańskiego,
drogą miłości i pokornej służby Bogu i duszom.

Patrz na to wielkie żniwo i wstawiaj się do Pana,
by w cały Lud Boży wlał głód świętości
i dał obfite powołania kapłańskie i zakonne,
mocne we wierze i gorliwe w szafowaniu tajemnic Bożych.

Udziel naszym ogniskom domowym łaski kochania i szanowania
budzącego się życia taką miłością,
jaką Ty poczęłaś w swym łonie życie Syna Bożego.

Święta Panno Maryjo, Matko Pięknej Miłości,
chroń nasze rodziny, by zawsze były mocno złączone,
i błogosław wychowaniu naszych dzieci.

Nadziejo nasza, spoglądaj na nas z litością
i ucz nas iść nieustannie do Jezusa,
a jeśli upadniemy, pomóż nam powstać i wrócić do Niego
przez wyznanie naszych win i grzechów w sakramencie pokuty,
który przywraca duszy spokój.

Błagamy Cię, byś nam udzieliła wielkiej miłości
do wszystkich świętych sakramentów, owych znaków,
które Syn Twój zostawił nam na ziemi.

W ten sposób, Matko Najświętsza,
mając pokój Boży w sumieniu i serca wolne od zła i nienawiści,
będziemy mogli nieść wszystkim prawdziwą radość i pokój,
pochodzące od Twego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa,
który z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje
na wieki wieków.
Amen.

[178]

Oddajemy Jej siebie, by lepiej oddać się Bogu

Lotnisko Le Bourget (Francja), 1 czerwca 1980

...My, chrześcijanie, powinniśmy zwracać się często ku Maryi, bowiem przez Nią, dzięki Duchowi Świętemu, otrzymaliśmy Chrystusa, który dał nam poznać czułość Ojca Niebieskiego. Jakże żyć chrztem bez kontemplacji Maryi? Chrystus dał nam Ją za Matkę. Dał Ją za Matkę Kościołowi. Ona wskazuje nam drogę. Więcej, Ona wstawia się za nami. Każdy katolik spontanicznie powierza Jej swe modlitwy, oddaje Jej siebie, by lepiej oddać się Bogu... Niech Maryja czuwa nad każdą waszą rodziną, nad każdym waszym miastem. Niech czuwa nad Francją.

Za świat i ludzkość

Fatima, 13 maja 1982 r. Akt zawierzenia Matce Bożej

...O Matko ludzi i ludów, Ty, która znasz "wszystkie ich cierpienia i nadzieje", Ty, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy światłością i ciemnością, jakie wstrząsają współczesnym światem - przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Przenajświętszym wprost do Twojego Serca i ogarnij miłością Matki i Służebnicy ten nasz ludzki świat, który Ci zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów...

"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3,16).

Ta to właśnie miłość kazała Synowi Bożemu poświęcić siebie samego za wszystkich ludzi: "za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie" (J 17,19).

Mocą tego "poświęcenia w ofierze" uczniowie wszystkich czasów są powołani do żywego uczestniczenia w dziele zbawienia świata...

Gdy dzisiaj staję przed Tobą, Matko Chrystusa, pragnę wraz z całym Kościołem, wobec Twego Niepokalanego Serca, zjednoczyć się z Odkupicielem naszym w tym poświęceniu za świat i ludzkość, które tylko w Jego Boskim Sercu ma moc przebłagać i zadośćuczynić!...

O, jakże głęboko czujemy potrzebę poświęcenia za ludzkość i świat: za nasz współczesny świat w jedności z samym Chrystusem! Odkupieńcze dzieło Chrystusa ma się stawać przecież udziałem świata przez Kościół...

Matka Odkupiciela wzywa nas, zaprasza i pomaga nam zjednoczyć się z tym poświęceniem i oddaniem świata...

Treść wezwania Pani z Fatimy jest tak głęboko zakorzeniona w Ewangelii i całej [179]Tradycji, że Kościół czuje się tym orędziem wezwany. Kościół dał temu wyraz przez Sługę Bożego Piusa XII (którego dniem konsekracji biskupiej stał się dokładnie dzień 13 maja 1917 roku), który poświęcił Niepokalanemu Sercu Maryi rodzaj ludzki, [...]. Czyż przez to poświęcenie nie uczynił on zadość ewangelicznej wymowie wezwania z Fatimy?...

Z czym dzisiaj staje wobec Bogurodzicy w Jej fatimskim sanktuarium Jan Paweł II - następca Piotra, kontynuator dzieła Piusa i Jana, i Pawła, i szczególny dziedzic Soboru Watykańskiego II?

Staje odczytując z drżeniem serca owo wezwanie do pokuty, do nawrócenia - wezwanie żarliwe Serca Maryi - które rozbrzmiało w Fatimie 65 lat temu. Tak. Odczytuje je z drżeniem serca, bo widzi, jak bardzo wiele ludzi i społeczeństw, jak wielu chrześcijan poszło w kierunku przeciwnym niż wskazywało orędzie Pani z Fatimy. Grzech zyskał tak bardzo prawo obywatelstwa - a negacja Boga rozprzestrzeniła się w ludzkich światopoglądach i programach!...

Jeszcze raz poświęcić świat w Niepokalanym Sercu Matki, poświęcić zwłaszcza te ludy, które w szczególny sposób tego potrzebują.

Poświęcić - to znaczy oddać świat Temu, który jest nieskończoną Świętością. Ta Świętość - znaczy odkupienie, znaczy - miłość potężniejszą od zła. Nigdy żaden "grzech świata" nie może wyrosnąć ponad tę Miłość.

Jeszcze raz. Wszak wezwanie Maryi nie jest jednorazowe. Jest otwarte ku coraz nowym pokoleniom. Ku coraz nowym "znakom czasu". Trzeba do niego wciąż powracać. Podejmować je wciąż na nowo.

Bądźcie dla Niej gościnni

List na 350-lecie sanktuarium w Kodniu

Myśli moje i uczucia kieruję ku sławnemu Sanktuarium w Kodniu Sapiehów, gdzie od 350 lat Matka Boża czuwa w swym łaskami słynącym obrazie nad Ziemią Podlaską...

Jej macierzyńskiej opiece zawierzam Lud Boży Podlasia, jest przecież jego Matką, Orędowniczką i Pośredniczką łask.

Niech przez to nawiedzenie zaniesie Ona Chrystusa do każdej parafii, do domów rodzinnych, napełniając je pokojem, jednością, miłością chrześcijańską i poszanowaniem daru życia. Niech ożywi nadzieję w sercach ludzi cierpiących, chorych, opuszczonych -że ich ofiara jest cenna w oczach Bożych. Niech zbliży Chrystusa dzieciom i młodzieży i pogłębi ich wiarę, aby ochotnie ofiarowali siebie na służbę Bogu i człowiekowi.

[180]

Bądźcie dla Niej gościnni!

Czegóż bardziej mogę Wam życzyć przy tym nawiedzeniu, Wam, małżonkowie i rodzice, Wam: młodzieży i dzieci, Wam: chorzy i samotni, sterani wiekiem, Wam, wreszcie: drodzy duszpasterze, siostry zakonne, Wam wszystkim... Czegóż bardziej mogę życzyć niż tego, abyście słuchali stale tych słów Maryi Matki Chrystusa, wypowiedzianych ongiś w Kanie Galilejskiej: "cokolwiek On wam powie - to czyńcie!" I abyście je przyjęli sercem, bo z serca są wypowiedziane. Z serca Matki...

Watykan, dnia 19 kwietnia 1980.

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 1, s. 168: Jan Paweł II w Waszyngtonie.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 2, s. 169: Jan Paweł II w Waszyngtonie.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 3, s. 170 W klasztorze kapucynów w Altötting.

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 4, s. 171: Jan Paweł II w Kalwarii Zebrzydowskiej.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 5, s. 173: Jan Paweł II w Aparecida.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 6, s. 174: Jan Paweł II w Nagasaki.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 7, s. 176: Jan Paweł II w Guadalupe.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 8, s. 178: Widok na wieżę Eiffla.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 9, s. 179: Jan Paweł II w Fatimie.]

Grafika do art. Katecheza...

[Fot. 10, s. 180: Uroczystości w Kodniu.]