Karmiła świata Zbawienie

Karmiła - przecie - świata Zbawienie,
a później szła za Nim błękitnym i cichym cieniem.
Nie zabrakło Mu nigdy tuniki czystej,
ani rzeźwiącej wody, ani węglami przypalonego placka.
Milcząca,
ale oczy stawały się coraz głębiej przezroczyste
i serce zachowało wszystko,
jak studnia chowa gwiazdy nocne i poranne.
Dzisiaj siedzi po prawicy Syna, Króla nad Wiekami,
sama Królowa w chwale,
a galaktyki łaszą się płonącą sierścią do Jej stopy.
Gdyby chciała, słońce by Jej służyło
złotym rydwanem, powozem ·majestatu.
Ale coż,
Ona pamięta tylko, że jest Matką,
i jak niegdyś za Nim - za nami idzie nieodczuwalnym cieniem,
cichą poświatą nad myślami.
Widziałem. Opowiem.
Murzyn zatrzymał wóz amerykański w nagłym zdziwieniu
przed wrośniętym w ziemię
portalem bretońskiego kościoła.
Widziałem, jak oczy mu strzaskały błyskawice,
przebiły nagle spadłe meteory.
Cóż to?
Uczono go natchnienie czerpać z Biblii,
o chytrych targach starców z Jehową,
o zatrzymanym słońcu, by łatwiej było wyciąć Amorytów.
(I tylko z własnej woli,
sam użalał się nad dziećmi z Jerycha
i gorzkim smakiem soczewicy).
Sadzano go na ławie w różnych kirchach,
w pustych domach po Umarłym,
nauczono go stu hymnów,
w nich było wszystko, prócz pamięci o Niej,
pokornej smudze Służebnicy Pańskiej.
I teraz oto wie, że mu zaćmiono oczy,
a uszy zatkano woskiem,
by nie ujawnić miłości najpiękniejszej,
jaką otrzymał w darze człowiek od Chrystusa:
"famelici Dei Matris esse debetis..." [1]
Jak gdyby po długich piaskach
ujrzał nagle figowe drzewo nad strumieniem,
jakby zrywał powrozy, wiążące go w pół ciała,
i jakby spleśniałą pajęczynę gwałtownie otarł z czoła.
- Our Lady, Our Lady [2]
zawołał, bo jeszcze nie nauczył się najczulszych wezwań,
nie poznał jeszcze innych błogosławionych i uświęcających duszę.
- Our Lady, Our Lady
językiem obracał węgle nieprzeczuwanych dotąd żarów:
- keep me, keep me for ever [3]...

[1] Macie być spragnieni Matki Bożej.

[2] Nasza Pani, Nasza Pani (tak najczęściej nazywają Matkę Najświętszą Anglosasi).

[3] Miej mnie zawsze w opiece.