W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej podczas Mszy św. w kaplicy ostatnich papieży w Castel Gandolfo Ojciec święty Jan Paweł II wygłosił homilię z okazji jubileuszu jasnogórskiego. Niżej podajemy część tego przemówienia.
W roku pańskim 1982 jaki dar przynosimy? Co pragniemy złożyć od nas Ojcu wszelkiej światłości i Królowi wieków, nieśmiertelnemu, w obliczu Matki Chrystusa? Jest to, drodzy Bracia i Siostry, dar szczególny, wyraz naszego stulecia, a zarazem znak zbawczej ciągłości z krzyżem Chrystusa; Oto w niedługim czasie ma być wpisany w poczet świętych Kościoła katolickiego bł. Maksymilian Maria Kolbe - ofiara Oświęcimia. Pragnę dać wyraz przekonaniu, że to jest ów szczególny dar, który my wszyscy przynosimy Pani Jasnogórskiej na 600-lecie. Czy jednak nie jest to przede wszystkim Jej dar dla nas na czas tego jubileuszu? Tak, to przede wszystkim Matka Jasnogórska daje nam tego Świętego, który wyrósł z polskiej ziemi, który dojrzał do heroicznej ofiary na tym straszliwym stosie, na którym płonął jego naród wraz z innymi podczas straszliwych lat 1939-1945. Tak, to Matka Jasnogórska nam go daje. Czyż nie był on za swoich dni szczególnym rycerzem Niepokalanej? Czyż w sposób zdumiewający nie dotrwał w wierności dla swej Pani, oddając życie za brata w bunkrze oświęcimskim? Tak więc pragniemy przynieść na to 600-lecie jasnogórskie szczególny dar przygotowany przez Opatrzność. Pragniemy w tym darze wyrazić siebie i pragniemy dopełnić sobą to, co nasz Błogosławiony mówi do nas i mówi niejako za nas. On to stał się do ostatecznych granic solidarny z drugim człowiekiem i oświadczył gotowość pójścia za niego na śmierć, pamiętny na słowa Chrystusa: "Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich". Ofiara Maksymiliana, złożona w miejscu straszliwej pogardy człowieka w Oświęcimiu, przemawia do ludzi współczesnych, do narodów i społeczeństw. Stał się on zaiste jakimś wymownym znakiem czasów, w których żyjemy.
U stóp Pani Jasnogórskiej zanoszę dzisiaj błaganie wraz ze wszystkimi synami i córkami narodu polskiego, wraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli na całym świecie, ażeby ten znak został przez nas dobrze odczytany. Niech mówi o tym, że na polskiej ziemi trzeba stanąć obok każdego człowieka, nikogo nie eliminując i przez wspólnotę z każdym, podejmując dialog ze społeczeństwem, odbudowywać dobro wspólne. Nie można tego dobra budować środkami siły i przemocy, ale wymową słuszności, która oznacza poszanowanie człowieka i dlatego zdolna jest do każdego przemówić. Gest o. Maksymiliana z obozu oświęcimskiego wzywa i nawołuje do takiej wspólnoty z każdym człowiekiem, do wspólnoty z całym narodem, aż nazbyt już doświadczanym poprzez wiele okresów swej historii. Jest to czyn ukazany nam przez Opatrzność i zadany nam przez Opatrzność, byśmy wedle niego rozwiązywali trudne sprawy ojczyste.
Podczas ostatnich miesięcy Kościół w Polsce nie przestaje powtarzać i potwierdzać, że państwo może być prawdziwie mocne tylko poparciem społeczeństwa, a droga do tego poparcia prowadzi nie przez przeciwstawienie, ale przez dialog z wszystkimi, przez rzeczywistą umowę społeczną.
Moi umiłowani Rodacy! Bez względu na to, jak trudne jest życie polskie w tym roku, niechaj zwycięża w was ta świadomość, że życie to ogarnione jest sercem Matki. Tak jak zwyciężyła Ona w Maksymilianie Marii, rycerzu Niepokalanej, tak niech zwycięża w was. Dziękujemy Jej dzisiaj za pierwszy cud w Kanie Galilejskiej i dziękujemy [228]Jej za sześć wieków obecności w jasnogórskim wizerunku. Równocześnie zaś prosimy, ażeby udzielała się Ona za naszych dni wszystkim ludziom mieszkającym na polskiej ziemi. Niech serce Matki zwycięży, niech Pani Jasnogórska zwycięża w nas i przez nas, niech zwycięża nawet przez nasze udręki i porażki. Niech sprawi, byśmy nie zaprzestali wysiłków i zmagań o prawdę i sprawiedliwość, o wolność i godność naszego życia. Czyż nie to również znaczą słowa Maryi: "Cokolwiek wam Syn mój rzecze, to czyńcie"? Oby więc "moc kształtowała się w słabości" - wedle słów Apostoła Narodów i wedle wzoru naszego rodaka o. Maksymiliana Marii. "Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam". Amen.
