Dnia 6 sierpnia 1982 r. obchodziła jubileusz 90-lecia urodzin najstarsza, a zarazem najwybitniejsza, współczesna poetka polska, Kazimiera Iłłakowiczówna. Już sam fakt przeżycia 90 lat przez przedstawicielkę środowiska twórczego, które zostało straszliwie przerzedzone przez dwa kataklizmy wojenne (1914-1921 i 1939-1945), godzien jest odnotowania. Ale przecież Rycerz Niepokalanej nie zajmuje się specjalnie składaniem hołdów nawet wielkim polskim pisarzom. Jednakże osoba Y twórczość dostojnej Jubilatki godna jest uczczenia właśnie w Rycerzu Niepokalanej. ponieważ w trwającej już trzy ćwierci wieku twórczości Kazimiery Iłłakowiczówny kult Matki Boskiej zajmuje poczesne miejsce.
W pisanych w latach I wojny światowej Kolędach polskiej biedy (wydanych w 1917 r.) znajdziemy wzruszające wiersze o jakże bliskich sercu Polaków losach Najświętszej Panienki i Jej maleńkiego Synka. W huraganie wojennym Najświętsza Panna złożyła Jezuska w krzaku tarniny, niedaleko mogiły zabitego polskiego żołnierza. Uciekające przed nawałnicą wojenną ptaki frasowały się nad żołnierską mogiłą, nieuchronnym losem Matki Bożej i Jej Synka:
Mówi jeden za drugim:
"Lećmy sobie daleko,
bo nas razem z gniazdami
zbójce w ogniu upieką.Tylko żal nam Staruszka
i Panienki z Dzieciną,
bo nie zdążą im uciec...
Niebożęta poginą!"A w zabitym żołnierzu
dawna zatętni siła:
nie zdzierżyła go ziemia
i rokita puściła.W posiekanym mundurze,
z krwią zapiekłą na twarzy,
stanął przy Dzieciąteczku
z gołą szablą na straży.
Motyw wielkiej miłości żołnierzy polskich do Matki Najświętszej występuje równie wyraźnie w innych wierszach z tego okresu, takich jak: A lulajże, lulaj! czy Jechali ułani. Kazimiera Iłłakowiczówna, sanitariuszka w czasie wojny, obserwowała z bliska kult żołnierzy polskich dla Niepokalanej i zareagowała na to bezpośrednio w swej poezji.
W następnych latach Poetka zwracała się niejednokrotnie do Matki Bożej w swych wierszach zarówno z hołdem (znamienny jest tu Wiersz na cześć Matki Boskiej Częstochowskiej), jak i z prośbami, które nasiliły się w czasie nowej zawieruchy wojennej.
W wierszu-apelu Do Matki Boskiej Walecznej stwierdzała:
Świecisz nam z Jasnej Góry, Maryjo,
obliczem, przeciętym blizną,
morza nie zmiotą góry nie skryją
tego, co Ciebie wyzna:
Ty go swą ręką wyrwiesz z czeluści
i nie opuścisz.Do Ciebie więźnie wołali z lochów,
z Sybiru - katorżanie,
nad nimiś twarz Twą, czarną od prochu,
chyliła przed skonaniem,
przytomna sądom, kaźniom i bitwom,
Gwiazdo Ginących, Twoją modlitwą.
A w roku 1948, w wierszu napisanym specjalnie do antologii Polska poezja maryjna (Niepokalanów 1949), zwracała się z modlitwą, która wówczas nie mogła być opublikowana. [303]Ale obecnie warto wsłuchać się w te słowa, aktualne także w roku 1982, bo jest to modlitwa ponadczasowa, chociaż bardzo polska:
Cichą noc, Boże, daj nam przed świtaniem,
spokojny powiew pośród sianożęci,
abyśmy byli dobrze wypoczęci - kiedy powstaniem.Dobrą noc uproś dla nas, Matko Boska:
niech się włóczęga o strzechę nie troska,
niech usną czujne po więzieniach straże,
niech rozgrzeszenia doznają zbrodniarze i winowajcy,
niech droga łaski wolna stanie zdrajcy!Niech zemsty krwawa pochodnia zagaśnie
i szpieg północny, co się boi cienia,
niechaj, doznawszy wreszcie przebaczenia, spokojnie zaśnie.Niech Twoja ręka błogosławi ciszę
i do snu ziemię strudzoną kołysze.
Matko Najświętsza i Niepokalana,
nakryj nas płaszczem niebieskim do rana.(4 IX 1948)
Sędziwa dziś Poetka poświęciła całą swoją twórczość ideałom szczególnie nam bliskim i ogromnie potrzebnym: służbie dla Ojczyzny i krzewieniu głębokiej religijności. Piękna forma, wzbogacona głębokimi refleksjami, nadaje poezji Kazimiery Iłłakowiczówny wyjątkową wartość w naszej kulturze i zapewnia tym wierszom długotrwałe oddziaływanie na umysły i serca wrażliwych czytelników.
Razem z Poetką zwróćmy się do Matki Najświętszej z ufnością wiernych wyznawców:
Pod Twym sztandarem skupim się lawą,
kto wierzy i kto - nie wierzy!
I wódz najwyższy ze swą buławą
na czele wszystkich żołnierzy,
a Ty nam społem, Matko Obrońców,
dasz niebo w końcu.

