Jestem z wami przez wszystkie dni

Homilia Ojca Świętego podczas Mszy św. na zakończenie Kongresu Eucharystycznego (Warszawa, 14 VI)

[...] A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,20).

W szczególny sposób brzmią dzisiaj te słowa Chrystusa tutaj, w stolicy Polski, w dniu zakończenia Kongresu Eucharystycznego.

Brzmią tutaj i rozbrzmiewają na całym szlaku kongresowym tam, gdzie dane mi było stanąć osobiście - i wszędzie na całej polskiej ziemi. Wszak Kongres Eucharystyczny ma taki wymiar. Ogarnia całą ojczystą ziemię.

Eucharystia - sakrament "Boga z nami"

"Jestem z wami" - cóż bardziej niż Eucharystia stanowi potwierdzenie tych słów? Cóż bardziej od Eucharystii jest Sakramentem Obecności? Znakiem widzialnym i skutecznym Emmanuela? Bo Emmanuel - to znaczy właśnie Bóg z nami (por. Mt 1,23).

Eucharystia - Sakrament Emmanuela. Ten Sakrament trwa w naszych dziejach od początku. Od tysiąca lat. I trzeba było, by Kongres Eucharystyczny dał temu szczególny wyraz. Staje się on w ten sposób jakby istotnym "dopowiedzeniem" do naszego Milenium: do Tysiąclecia Chrztu, które z takim przejęciem obchodziliśmy w Roku Pańskim 1966. [...]

Jestem z wami.

Tak mówi Chrystus - Syn Boży, który z Ojcem zjednoczony jest jednością Bóstwa: współistotny Syn, zjednoczony z Ojcem w Duchu Świętym. Tak przeto w absolutnej jedności Bóstwa urzeczywistnia się odwiecznie jedność, która jest niewypowiedzianą Komunią Osób.

[252]

Taki jest Bóg, który wszystko ogarnia i wszystko przenika: ...w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (Dz 17,28). Ten Bóg sam w sobie jest absolutną Pełnią Istnienia. Ten Bóg sam w sobie jest Miłością.

Świat bierze swój początek z tej Pełni. Każdym wymiarem swojej przygodności, swojej stworzoności - odnosi się do Stwórcy. Mówi o Nim.

Świat bierze początek z tej Miłości. I tu rozpoczyna się pomiędzy Bogiem a światem proces, który daleko wykracza poza tajemnicę stworzenia: Tak... Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał (J 3,16).

Ten proces - pomiędzy Bogiem a światem znajduje poniekąd swoje ostatnie słowo w Eucharystii. Syn bowiem, dany światu przez Ojca, umiłowawszy tych, którzy są na świecie, do końca ich umiłował (por. J 13,1).

Eucharystia przekształca świat w kosmos

Co znaczy ta miłość do końca? Znaczy naprzód, że świat stworzony przez Boga z miłości - nosi w sobie wezwanie do miłości Boga. Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca i z całej duszy, i ze wszystkich sił (por. Mt 22,37). To wezwanie wpisane jest w samą strukturę stworzonego kosmosu. Ono gwiazdy porusza i słońce, jak czytamy w Boskiej Komedii Dantego. To ono jest warunkiem, aby "świat" był "kosmosem". Tak. Cały świat - wszechświat: widzialny i niewidzialny. W świecie widzialnym znajduje się jeden podmiot, jeden punkt newralgiczny, w którym to wezwanie do miłości staje się wymogiem sumienia: umysłu, woli i serca. Tym punktem newralgicznym jest człowiek. Będziesz miłował w imieniu wszystkich stworzeń. Będziesz odpowiadał miłością na Miłość.

Dzieje człowieka na ziemi potoczyły się inaczej. Od początku uległ podszeptowi płynącemu ze świata tych stworzeń niewidzialnych, które odwróciły się od Stwórcy. Stworzony na obraz i podobieństwo Boga, człowiek uznał, że sam może być dla siebie "bogiem". Wielkie wezwanie do miłości zostało zaopuszczone. Przebogate energie miłości złożone w sercu człowieka zostały rozproszone, zatrzymując się na samych rzeczach stworzonych. W rezultacie człowiek nie umiał dosyć miłować ani swych bliźnich, ani nawet siebie samego, ani świata. Ulegał antymiłości.

Bo miłować można siebie i bliźnich, i świat, tylko miłując Boga: miłując nade wszystko. A równocześnie: jakże może człowiek miłować Boga, którego nie widzi, jeśli nie miłuje brata, którego widzi (por. 1 J 4,20)? Brata... pod tym samym dachem, przy tym samym warsztacie pracy, na tej samej ziemi ojczystej... A dalej poza jej granicami - na Zachód i Wschód, na Północ i Południe... coraz dalsze kręgi.

Dlaczego Bóg, który umiłował świat - a w świecie człowieka - dał Syna swego Jednorodzonego? Dlaczego Syn Boży stał się człowiekiem, jednym z nas?

Dlatego, ażeby w całym wszechświecie stworzonym z Miłości, Ktoś wreszcie odpowiedział taką samą miłością. Aby Ktoś wreszcie wypełnił swoim życiem i śmiercią owo wezwanie będziesz miłował... z całego serca i ze wszystkich sił (por. Mk 12,30). Aby Ktoś wreszcie... umiłował do końca: Boga w świecie. Boga w ludziach - i ludzi w Bogu.

To jest właśnie Ewangelia - i to jest Eucharystia. Wpisuje się ona w dzieje człowieka - i w dzieje wszechświata, przeobrażając stworzenie w "kosmos". Chaos - w kosmos.

[253]

Eucharystia - sakrament naszego zbawienia

Wpisuje się w dzieje człowieka. Wiemy, jak biegną te dzieje na ziemi, jak daleko możemy sięgnąć przy pomocy naszych metod poznawczych. Wiemy, jak biegną na przestrzeni ostatnich tysiącleci, gdzie zasób dowodów stale narasta. W ostatnich czasach narasta w tempie przyspieszonym, wręcz zawrotnym. Wiemy wiele. Wiemy coraz więcej. Czasem nawet to może przeszkadzać w poznaniu tego, co najistotniejsze.

Wiemy też, jak biegną te dzieje na naszej ojczystej ziemi, w obrębie jednego tysiąclecia historii. Już po Chrystusie. Już w obrębie tego, co święty Paweł nazywa pełnią czasów (por. Ga 4,4).

Wiemy, że w naszym stuleciu narasta opór i sprzeciw wobec Tego, który tak umiłował świat - opór i sprzeciw aż do negacji Boga. Aż do ateizmu, jako programu.

Ale to wszystko nie jest w stanie w niczym zmienić faktu Chrystusa. Faktu Eucharystii. Jakkolwiek Bóg-Ojciec, Syn i Duch Święty byłby odrzucany przez ludzi. Jakkolwiek ludzie i społeczeństwa urządzałyby swoje życie, ignorując Boga: tak jakby Bóg nie istniał. Jakkolwiek daleko poszłaby negacja i grzech...

To wszystko nie zmienia zasadniczego faktu: był i trwa w dziejach człowieka, dziejach wszechświata - Człowiek prawdziwy, Syn Człowieczy, który umiłował do końca. Umiłował Boga taką miłością, która jest na miarę Boga: jako Syn Ojca. Miłością nade wszystko: z całego serca i z całej duszy, i ze wszystkich sił... aż do ostatecznego ich wyczerpania w agonii Golgoty.

I tę właśnie miłość do końca uczynił sakramentem swojego Kościoła: sakramentem całej ludzkości w Kościele. W żadnym sakramencie mówił nasz Kaznodzieja narodowy - tak właśnie mówić nie możem, iż MÓJ jest Chrystus, jako w tym.

Mój jest, bo Go pożywam, bo we mnie jest... O, jaka mi to pociecha, mnie słabemu jak trzcina... Jaka pociecha mnie grzesznemu, gdy tak czystego Ciała pożywam! Jakie wesele mnie smutnemu, gdy Pana chwały mam z sobą... - to słowa Piotra Skargi.

Człowiek ten, Jezus Chrystus, jest znakiem sprzeciwu. Ale - jakkolwiek by sprzeciw ten spiętrzał się w dziejach ludzkich serc, w dziejach społeczeństw i światopoglądów - ta Jego miłość do końca pozostaje po stronie człowieka. A jest to miłość odkupieńcza. Jest to miłość zbawcza. Eucharystia jest sakramentem naszego zbawienia. Tylko miłość zbawia.

Tobie cześć, Panie, po wszystkie czasy

Taką prawdę o Eucharystii wyznajemy dzisiaj w Warszawie i w całej Polsce. Wyznajemy ją w łączności z Kościołem, który jest w Rzymie i w Antiochii, i w Jerozolimie, i w Aleksandrii, i w Konstantynopolu... Który jest na Litwie, na Białorusi i Ukrainie, i w Kijowie, i na ziemiach wielkiej Rosji, i u naszych Braci Słowian, a także nie-Słowian, na południu, na ziemiach nawiedzanych niegdyś posługą apostolską świętych braci Cyryla i Metodego. I w całej Europie. Na kontynentach amerykańskich, które przygotowują się obecnie do pięćsetnej rocznicy ewangelizacji. W Afryce, w Australii i w Azji - i na wszystkich wyspach i archipelagach wszystkich mórz i oceanów.

Wszyscy zjednoczeni w nauce apostolskiej i w łamaniu chleba (por. Dz 2,42) powtarzamy słowa Listu do Koryntian: ...miłość Boga Ojca, laska Pana naszego Jezusa Chrystusa i udziela[254]nie się Ducha Świętego (por. 2 Kor 13,13) - a w tych słowach znajdujemy zwięzły wyraz niezgłębionej tajemnicy Boga-Trójcy. A zarazem znajdujemy w tychże słowach syntezę tego, czym jest Eucharystia: sakrament Chrystusa, Jego śmierci i Zmartwychwstania. Jego miłości aż do końca, poprzez którą świat jest definitywnie i nieodwołalnie oddany Bogu, a człowiek - każdy człowiek - jest ogarnięty zbawczą mocą pojednania ze swym Stwórcą i Ojcem - w Duchu Świętym. [...] Tobie cześć, chwała, nasz wieczny Panie, po wszystkie czasy...

Czasy człowieka na ziemi zostały raz na zawsze ogarnięte miłością Tego, który do końca umiłował.

Wszechświat i człowiek w świecie stale zmierza do końca.

Miłość jedna - nie zna końca. Zna tylko pełnię. Ta pełnia jest w Bogu. Amen.

Grafika do art. Jestem z wami...

[Fot. 1, s. 251] .

Grafika do art. Jestem z wami...

[Fot. 2, s. 252] .

Grafika do art. Jestem z wami...

[Fot. 3, s. 253] .