Wyjątek z homilii Księdza Prymasa, Kard. Józefa Glempa, wygłoszonej w uroczystość. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Jasna Góra "Na Szczycie", 15 sierpnia 1984 r.).
1. Jasnogórska Pielgrzymka Narodowa 1984 roku
Dzień - dzisiejszy jest dniem szczytowym spotkania się pielgrzymów z całej Polski na Jasnej Górze. Jak długa ona i szeroka: od Tatr, Beskidów i Karpat, od Puszczy Białowieskiej, Jezior Mazurskich i całego Wybrzeża Bałtyckiego - przemierzały ją kroki tysięcy pielgrzymów. Niektórzy przyszli kilka dni wcześniej, większość wczoraj, wielu pielgrzymów dochodzi dzisiaj; wszystkich jednak, także tych, co zaplanowali dotarcie na Jasną Górę w terminach późniejszych, obejmujemy naszą modlitwą, jako obecnych dzisiaj w finale tegorocznego wysiłku pielgrzymiego i wielkiej narodowej modlitwy.
Pielgrzymowanie w Polsce nie jest czymś nowym; zauważamy jednak teraz wielkie odrodzenie się modlitwy pielgrzymiej. Obok starodawnych pielgrzymek, wychodzących np. z Kalisza, Warszawy, Piotrkowa lub innych miast, które swoją tradycją sięgają czasów przedrozbiorowych, a nawet czasów sprzed Odsieczy Wiedeńskiej, pojawia się kilkanaście wielkich, liczących po kilka tysięcy pątników pielgrzymek diecezjalnych, które przychodzą pieszo ze swych miejscowości po raz pierwszy.
Nasz renesans pątniczy jest żywo obecny w odnawiającym się ruchu pielgrzymkowym w całym świecie. Od początków chrześcijaństwa wierni mieli zwyczaj udawania się do miejsc świętych, aby tam przez modlitwę wyprosić potrzebne łaski. Świętymi były i są przede wszystkim miejsca związane z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa, a więc Ziemia Święta. Następnie miejscami pielgrzymkowymi są groby Apostołów, wśród nich zaś na pierwszym miejscu grób świętego Piotra w Rzymie. Jest to miejsce pielgrzymkowe dobrze znane wielu Polakom, gdyż w ostatnich latach przez miasto Następcy świętego Piotra przewinęło się kilkaset tysięcy Polaków, rodaków obecnego Papieża. Najliczniejsze jednak miejsca pielgrzymkowe związane są ze czcią Najświętszej Maryi Panny. Matka Boża wybiera sobie sama miejsca, gdzie chce przebywać wśród wierzących w Jej Syna. Znane są w świecie miejsca szczególnie wybrane przez Matkę Najświętszą, takie jak: Guadalupe w Meksyku, Aparecida w Brazylii, Lujan w Argentynie, Lourdes we Francji, Fatima w Portugalii, Syrakuzy we Włoszech i tyle, tyle innych. Czym jest Jasna Góra dla Polaków, wśród setek sanktuariów w całym kraju, nie trzeba tłumaczyć. Jest mieszkaniem naszej Matki i Królowej.
Przypomnijcie sobie, Najmilsi, przebieg tegorocznych pielgrzymek, abyście mogli o nich opowiedzieć innym i uczyć tego religijnego dzieła Waszych najbliższych. Spotkaliście się w jakiejś świątyni Waszej diecezji, najczęściej w katedrze. Żegnał Was biskup lub kapłan, żegnali znajomi, przyjaciele, rodzina i polecali się Waszym modlitwom. I choć czasem przy pożegnaniu pojawiły się łzy, wyruszaliście radośni, zapoznając się z własną grupą, a potem na postojach z wszystkimi pątnikami. Podejmowaliście śpiew, wyciągając z plecaka śpiewnik, by śpiewać całym sercem i całą duszą. Pieśnią rozpoczynała się modlitewna część pielgrzymki. Zwrotki religijnych pieśni utrwalały przekonanie o wierze, ułatwiały rytm kroków, pozwalały zapominać o zmęczeniu. Potem przez głośnik dawał się słyszeć głos kapłana, który prowadził rozmyślanie, cytował słowo Boże i ukazywał jego bogatą [325]treść w relacji do życia. Potem różaniec - kiedy wraz z dziesiątkami zdrowasiek przesuwały się tajemnice radosne, bolesne i chwalebne. Centralną godziną dnia była Msza święta. Kapłani w przepoconych i zakurzonych sutannach otaczali ołtarz, podnosili białą Hostię i podawali następnie pątnikom, mówiąc nabożnie: "Ciało Chrystusa". Niezwykły Chleb zasilał Was w marszu. Uświadamialiście sobie, że jest to Boża turystyka, która stawiając nowe wymagania, daje także odpowiednie duchowe pomoce. Nowe wymagania, gdy modlitwa, rozważanie, śpiew zaczynały się przekształcać w modlitwę czynu, to jest w coraz skuteczniejsze opanowanie siebie, w pomoc braterską, w utrzymanie ładu.
Przekształcanie modlitwy w czyn nazywamy też cnotą. Ćwiczyliście się w zdobywaniu cnoty, czyli w sprawności ku dobru. Ludzie serdecznie Was witali n? ulicach, wy. nosili napój, czasem kompot, przynosili chleb a czasem nawet skromny pielgrzymi posiłek. Podziwiali Was żniwiarze, przystawały samochody, całe parafie organizowały przyjęcie pielgrzymów. Ten i ów z Was mógł pomyśleć: jacy - my ważni, to nam się należy.
Tak, to prawda, uczciwym pątnikom należy się pomoc, bo to jest wspólne dzieło Kościoła. Jednakże pielgrzymka - podkreślam - to nie turystyka. Pielgrzymka różni się przede wszystkim od turystyki tym, że zawiera intencję własnej przemiany przez wysiłek, który należy traktować jako pokutę. Intencja musi towarzyszyć ustawicznie w czasie drogi: intencja całej grupy, określona w kategoriach dobra Kościoła i jego pracy w Ojczyźnie, oraz intencja własna, która winna obejmować zbawienie duszy, uznanie swoich słabości i nastawienie się całkowicie na dobro, którym jest Bóg. Intencja - to jest nadzieja uzyskania duchowego dobra - osiągana bywa własnym wysiłkiem i przez wstawiennictwo Matki Bożej, którą przez pielgrzymi trud pokutny chcemy przekonać jak bardzo pragniemy tych łask, o które prosimy dla siebie i dla innych.
Potrzebny więc jest po odbytej pielgrzymce uczciwy rachunek sumienia: czy dokonałem przemiany siebie - przemiany, która pociąga zmianę w moim stylu życia, w moim środowisku, przemiany na życie ku dawaniu świadectwa Chrystusowi; czy wywiązałem się z intencji, które mi przekazali inni, które były programem całej pielgrzymki? Jak wywiązały się pielgrzymki obejmujące w wędrówce do Matki Najświętszej religijne zamówienie narodowe: wspomnienie 40-lecia Powstania Warszawskiego, pomyślności w zbiorach żniwnych, wyzwalanie się ze złości i nienawiści, przywracanie Ojczyźnie równej pozycji wśród narodów, ochronę wolności tych, którzy ją niedawno uzyskali, a nade wszystko umocnienie trzeźwości, która polecona. przez Episkopat, zwłaszcza na miesiąc sierpień, ma być rękojmią prawdziwego i prawidłowego rozwoju całej Ojczyzny.
2. Pielgrzymka - obrazem Kościoła
Nie możemy zapomnieć o tym, że pielgrzymka oprócz intencji, jakie do niej wkładamy, ma także swój ustalony już charakter... religijny, mianowicie jest obrazem Kościoła. Wędrująca wśród scenerii pól i lasów, miast i osiedli, grupa wierzących i modlących się ludzi ma przypominać całemu społeczeństwu, że sens życia ludzkiego odkrywa się w wierze przez dążenie do ostatecznego celu: "niebieskiego Jeruzalem". W tekstach Soboru Watykańskiego II Kościół na ziemi nazywa się "Kościołem pielgrzymującym". Człowiek jest przechodniem - homo viator. Czytamy w Liście do Hebrajczyków: "Nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść" (Hbr 13,14). Pielgrzymka jako obraz Kościoła widoczna jest w znaku krzyża, który prowadzi i przewodzi uporządkowanej wspólnocie ludzi. Wspólnota ta to kapłani i diakoni, czyli urzędy hierarchiczne; to przedstawiciele zakonów, czyli osoby, które podjęły praktykę rad ewangelicznych; to rodzice, którzy stoją na straży Kościoła domowego; to dzieci, młodzież i osoby samotne, które tworząc różnorodność grupy wnoszą swój wkład w tworzenie jedności. Taki jest właśnie Kościół jako Lud Boży. Wędrująca pielgrzymka to jakoby praktyczne streszczenie prawdy o Ludzie Bożym i jego zadaniach. Lud ten złożony z hierarchii, osób poświęconych Bogu i wiernych wypełnia kapłańskie i prorockie funkcje Kościoła. W pielgrzymce dochodzi do głosu kapłaństwo powszechne: "Ludu kapłański, ludu proroczy, zgromadzenie świętych" - śpiewamy w naszej pieśni. Kapłaństwo powszechne Kościoła nie może być realizowane inaczej jak przez wspólnotę. Kapłaństwo jako pośrednictwo między ludźmi a Bogiem ukierunkowane jest przede wszystkim na ofiarę. Chrystus złożył ofiarę z siebie za ludzkość. To samo wypełnia także na swój sposób Lud Boży. Włącza się w ofiarę Chrystusa ze swoimi ofiarami. Na chrześcijańską ofiarę życia we Mszy św. składają się nie tylko cierpienia, prace, modlitwy, dobre uczynki, ale także radości przeżyte w duchu Ewangelii. To jest właśnie wypełnianie kapłaństwa powszechnego. Tak łatwo je wypełniać podczas pielgrzymki, bo wtedy trudy i znoje, radości i smutki stanowią ciągłość ofiarną, która ujawnia się najpełniej we wspólnej Mszy św. - na równi utrudzonych kapłanów, zakonnic i świeckich.
Tak jak kapłaństwo powszechne nie jest dziedziną tylko. dla świeckich, a tym mniej dla pojedynczego człowieka, podobnie i zadania prorockie Ludu Bożego mogą być wykonane tylko przez wspólnotę. Pielgrzymka przeprowadzona wiernie według założeń wiary, jest głosem proroczym, odbieranymi wysłuchiwanym przez świadków pielgrzymki. Pielgrzymka także w odniesieniu do niewierzących jest głoszeniem wiary i oznajmieniem, że Bóg panuje w duszach pątników, którzy to panowanie pragną w miejscu świętym umocnić.

