Wśród morenowych wzgórz Wybrzeża Gdańskiego leży niewielka miejscowość, Matemblewo. Tu według XVII-wiecznego przekazu Matka Najświętsza objawiła się pochodzącemu z pobliskiej Matarni stolarzowi, który bez mała 300 lat temu, w srogą wówczas zimę, wyruszył w drogę po pomoc lekarską dla swej chorej, spodziewającej się dziecka żony. Pokonawszy kilkadziesiąt kilometrów wysokich zasp śnieżnych stracił siły. Nie poddał się jednak rozpaczy - upadł na kolana i modlił się w intencji swej rodziny, oddając swą żonę w opiekę Matce Bożej. Ujrzał wtedy postać Jasnej Pani oddalającej się na matemblewskie wzgórza, która przemówiła doń tymi słowy: "Nie lękaj się, człowieku, wracaj do domu, zastaniesz tam zdrową małżonkę twoją wraz z dziecięciem, które szczęśliwie porodziła".
Słowa te spełniły się. Małżonkowie po wspólnej modlitwie dziękczynnej postanowili owo działanie Bożej Opatrzności przekazywać wszystkim wierzącym. Udał się więc wkrótce szczęśliwy ojciec do opactwa cystersów w Oliwie, aby zrelacjonować im cale wydarzenie. Ci zaś wysłuchawszy go wnikliwie i sprawdziwszy wiarygodność niezwykłego świadectwa, zapisali je do parafialnych kronik, a w miejscu objawienia zbudowali kapliczkę.
Wieść o cudownym wydarzeniu rozeszła się lotem błyskawicy. Matemblewo nawiedzały liczne pielgrzymki, głównie kobiety oczekujące potomstwa, prosząc Najświętszą Maryję Pannę o szczęśliwe rozwiązanie. Kronika matemblewska podaje, iż przyszłe matki zostają tam zawsze wysłuchane. Nierzadko też kobiety, które dzieci mieć nie mogły, za sprawą Matki Bożej upraszały dla siebie specjalne łaski. Utarł się zwyczaj, iż wytrwale pątniczki na miejsce objawień przynosiły Matce Bożej osobliwe wota - garść ziemi, tak iż z czasem usypany tam został spory kopiec, na szczycie którego ojcowie cystersi usytuowali wyrzeźbioną przez gdańskiego artystę figurę Matki Bożej Brzemiennej, zwanej Jasną Panią.
Figura ta została wykonana z drewna lipowego (185 cm wysokości) i przetrwała do chwili obecnej. Natomiast matemblewskie sanktuarium, okolone wiekowymi lipami i modrzewiami, z czasem uległo pewnym modernizacjom. Obecnie figura Matki Boskiej Brzemiennej stoi na 9-metrowym wzgórzu w ceglanej kaplicy, przebudowanej w XIX w. z drewnianej, która chyliła się ku upadkowi.
Kustoszem Matemblewa jest proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Gdańsku-Brentowie, ks. Kazimierz Krucz, który z niezwykłym pietyzmem wynotowuje w kronikach parafialnych aktualne wypowiedzi osób uzyskujących w tym sanktuarium specjalne łaski w sprawach, których pomyślne rozwiązanie, po ludzku rzecz biorąc, wydawać by się mogło niemożliwe.
Znajdują się tu podziękowania pielgrzymów nie tylko z diecezji gdańskiej, ale i całej Polski. Podczas Mszy świętych daje się tu również słyszeć często wielojęzyczny śpiew. Sanktuarium zdobywa sobie światowy rozgłos.
Ojciec Św[ięty] Jan XXIII ustalił w Matemblewie dwa odpusty: 11 X - święto Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny i 2 VII - święto Nawiedzenia Matki Bożej. Uroczystościom tym patronuje biskup ordynariusz gdański.

