Jan Paweł II w Niepokalanowie 18 VI 1983

Od wczoraj gromadzą się pielgrzymi w "Mieście Niepokalanej", w miejscu wieloletniej pracy św. Maksymiliana. Dziś wraz z Pielgrzymem nadziei oddadzą cześć i wyśpiewają dziękczynne Te Deum za kanonizację tego wielkiego Syna narodu polskiego, pierwszego Świętego drugiego Tysiąclecia Polski chrześcijańskiej.

Plac, na który za chwilę przybędzie Ojciec Święty, otoczony jest z jednej strony smukłymi drzewami i torami kolejowymi, z drugiej zabudowaniami klasztornymi. Jest to część dawnej darowizny księcia Jana Druckiego-Lubeckiego, odzyskanej przed kilkoma laty przez franciszkanów.

Teraz przybywają tu pielgrzymi z najodleglejszych miast polskich: z Gdańska, Kołobrzegu, Łomży, Poznania, Lubartowa, Lublina, Kielc, Krakowa... Są chłopi, którzy żywią i bronią, są robotnicy oraz ludzie nauki i kultury. Wyróżniają się grupy w strojach ludowych i byli więźniowie obozów koncentracyjnych w pasiakach. Nad głowami wznoszą się transparenty, powiewają flagi papieskie, narodowe i maryjne.

"W pierwszych sektorach - wspomina alumn Niższego Seminarium Duchownego im. św. Maksymiliana w Niepokalanowie - było kolorowo jak wiosną na łące. Stroje regionalne Mazowszan, Kurpiów, Łowiczan, Ślązaków lśniły niczym tęcza. Biel dzieci pierwszokomunijnych była jak śnieg (...) Widziałem, jak «słowo ciałem się stało». Dlaczego? Gorącym pragnieniem o. Maksymiliana było wybudowanie lotniska i otwarcie stacji nadawczej, aby jak najszybciej roznosić po kraju wieść - o Jezusie i Jego Matce. To pragnienie teraz właśnie się spełniło: jest lotnisko (może nie takie, o jakim marzył św. Maksymilian), jest radio i telewizja. I to wszystko po to, aby z ust Papieża rozeszła się po całej Polsce i po świecie całym radosna wieść o Chrystusie, o Niepokalanej i o św. Maksymilianie".

Powitanie na lądowisku

Około godz. 9.15 pojawiają się nad Niepokalanowem śmigłowce. Las rąk unosi się do góry w geście powitania, zrywają się entuzjastyczne okrzyki... Helikoptery lądują pionowo na boisku seminaryjnym otoczonym drzewami i łanami dojrzewającego zboża, tuż przy monumentalnym ołtarzu polowym. Pielgrzymi klaszczą w ręce z radości. Jednocześnie franciszkańska orkiestra wykonuje marsz powitalny Witaj, Polsko. Wierni promieniują uniesieniem. Na wielu twarzach pojawiają się łzy szczęścia.

Papież wita się z duchowieństwem: z kard. Agostino Casarolim, z kard. prymasem Józefem Glempem, z kard. Franciszkiem Macharskim na czele.

Są przedstawiciele władz państwowych z Jerzym Kuberskim, kierownikiem Zespołu ds. Stałych Kontaktów Roboczych Rządu PRL ze Stolicą Apostolską.

Już podnosi ręce w górę, do przodu, jakby chciał tę wielką rzeszę swoich braci i sióstr przycisnąć do serca, przycisnąć gorąco, serdecznie, po ojcowsku.

W celi Ojca Maksymiliana

W otoczeniu gości i przełożonych zakonu franciszkanów udaje się do celi klasztornej o. Maksymiliana, znajdującej się w pobliżu pierwotnej kaplicy. Biurko, przy którym klęka i modli się w głębokim skupieniu, jest milczącym świadkiem niezwykłych spotkań o. Kolbego z łaską. W tej celi dnia 17 lutego 1941 r. gestapo aresztowało Założyciela klasztoru.

W bazylice niepokalanowskiej

Jan Paweł II podąża następnie do bazyliki Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask. Wypełniają ją wyżsi przełożeni zakonów męskich i żeńskich w Polsce, franciszkańscy zakonnicy i siostry zakonne, a wśród nich mieszkańcy Niepokalanowa. Zanim pokłoni się Jezusowi Chrystusowi przed głównym ołtarzem, będzie długo, serdecznie pozdrawiał szpaler głęboko przejętych zakonników i zakonnic.

Ojca Świętego wita przemówieniem o. Klemens Śliwiński, wikariusz prowincji Niepokalanego Poczęcia NMP, do której należy właśnie Niepokalanów [fot. 1].

Ojcze Święty!

Z niewypowiedzianą radością i najserdeczniej witam Waszą Świątobliwość w imieniu Niepokalanowa, w imieniu polskich Franciszkanów i wszystkich Rodzin Zakonnych oraz Przełożonych Wyższych tu zebranych. Dzisiaj bowiem spełniły się nasze obopólne pragnienia. Wasza Świątobliwość zechciał łaskawie odwiedzić to miejsce uświęcone życiem i apostolstwem św. Maksymiliana Marii Kolbego. My wszyscy także gorąco pragnęliśmy doczekać chwili takiego spotkania. Bóg spełnił nasze modlitwy.

Wraz ze słowami powitania proszę, Umiłowany nasz Ojcze Święty, przyjmij od nas wszystkich Twoich dzieci pokorne synowskie uczucia miłości i przywiązania, a także nasze najgłębsze "homagium". Przyjmij je od nas i od wszystkich, którzy nie mają szczęścia być tu razem z nami. To spotkanie pragniemy przeżywać tak, jak je przeżywali wszyscy ludzie Kościoła i jak w swoim czasie przeżywał podobne spotkania nasz Zakonodawca, św. Franciszek z Asyżu, oddający się pod opiekę Ojca Świętego.

Z głębi naszych serc dziękujemy Waszej Świątobliwości za ten dzień wielki, za przybycie do naszego domu, który jest Domem Niepokalanej, i za Twoją, Ojcze Święty, ojcowską życzliwość, jaką zawsze okazujesz nam, Zakonom w całym Kościele. Szczególnie my Franciszkanie i wszystkie Zakony w Polsce dziękujemy za dokonaną w minionym roku kanonizację Założyciela Niepokalanowa, Ojca - Maksymiliana Kolbego, jako męczennika. Dziękujemy za stałą więź z franciszkańskimi sanktuariami w kraju i na całym świecie. Dziękujemy także za nadanie naszemu kościołowi w Niepokalanowie zaszczytnego tytułu Bazyliki Mniejszej.

Jeżeli w podejmowaniu gości zwykle stosuje się zasady: "Gość w dom, Bóg w dom" oraz porta patet, sed cor magis, to z jakimiż uczuciami otwieramy dzisiaj nasze serca i "opłotki" Niepokalanowa przed Tobą i dla Ciebie, Ojcze Święty!

Żyjemy tu w jednym z największych klasztorów w Polsce i na świecie. Świadomi naszych nieudolności, pragniemy jednak dążyć do ideałów nakreślonych przez św. Franciszka i św. Maksymiliana. Pragniemy szczerze dochować wierności Świętemu Kościołowi Rzymskiemu i Tobie, Ojcze Święty, zgodnie z naszą Regułą i przykładem naszych wielkich Ojców i Założycieli. W apostolstwie naszym chcemy odpowiadać aktualnym potrzebom Kościoła. My, tak jak i wszystkie Zakony, chcielibyśmy stanowić aciem bene ordinatam.

Pragnienie to składam u stóp Waszej Świątobliwości w imieniu wszystkich, prosząc pokornie o przyjęcie niniejszego "votum" oraz o umocnienie nas ojcowskim słowem i apostolskim błogosławieństwem.

Grafika do art. Jan Paweł II w Niepokalanowie

[s. 227, fot. 1: Ojca Świętego wita przemówieniem o. Klemens Śliwiński, wikariusz prowincji Niepokalanego Poczęcia NMP, do której należy właśnie Niepokalanów.] Fot. Felici.