W dniach od 7 do 19 maja Ojciec Święty odbył swoją 37. podróż apostolską zagraniczną, a dziewiątą do Ameryki Łacińskiej. Tym razem odwiedził cztery kraje: po raz drugi - Urugwaj, Peru i Boliwię, a po raz pierwszy - Paragwaj.
7 maja tuż po godz. 17 wylądował w Montevideo, stolicy Urugwaju. Zatrzymał się tu, ale na krótko (20 godzin), w roku ubiegłym, w drodze do Chile i Argentyny. Teraz pragnął służyć całemu krajowi. Urugwaj jest niewielkim krajem: ma 176.215 km2 i 3 mln mieszkańców, z czego połowa żyje w stolicy. Są to w większości (78,9%) katolicy, ale zagrożeni bardzo laicyzacją. Kraj ten uważany ongiś za "Szwajcarię amerykańską", przeżywa dziś kryzys gospodarczy (10% bezrobotnych), choć nic tak ostry jak kraje sąsiednie.
Oto etapy podróży papieskiej w Urugwaju: Montevideo - Melo - Florida - Salto. Zaraz po przyjeździe Jan Paweł II wyraził życzenie, by jego podróż apostolska "mogła pobudzić do bardziej uważnego słuchania orędzia chrześcijańskiego". Liczy przede wszystkim na rodziny prawdziwie chrześcijańskie. W Melo (8 V) wezwał robotników, aby budowali "cywilizację pracy", działając zawsze z miłością i według sprawiedliwości. We Florydzie zawierzył kraj Matce Bożej. "Niech cały Kościół Urugwaju - modlił się do Niej - z Twoją pomocą i według Twego przykładu pracuje nieustannie, by przywrócić Ewangelię Błogosławieństw, będącą gwarancją wolności, postępu i pokoju". W Salto wezwał (9 V) do nowej ewangelizacji kontynentu amerykańskiego.
Następnie Papież udał się do Boliwii. Jest to wielki kraj (ponad 1 mln km² i 6,5 mln mieszkańców) i najbardziej indiański w Ameryce (55% należy do szczepów Keczuana i Ajmara), ale też i najuboższy. Inflacja przekroczyła niedawno 1000% (tak, tysiąc procent w ciągu roku), choć ostatnio spadła do 10%. Często zmieniają się tu rządy: w ciągu 163 lat niepodległości Boliwia przeżyła 190 zamachów stanu. Kościół katolicki ma tu około 6 mln wiernych, ale nęka go i osłabia atak sekt oraz oligarchii liberalno-masońskiej i neostalinowskiej.
Ojca Świętego powitano 9 maja po południu na lotnisku El Alto, położonym przy La Paz na wysokości 4100 m, gdzie w powietrzu jest 60% mniej tlenu. Podziwiano tu, jak zresztą w czasie całej podróży, kondycję fizyczną Papieża. Jego droga wiodła przez La Paz, stolicę, Cochabamba, "śpichlerz kraju", potem przez Oruro, Sucre, Santa Cruz, Tarija i Trinidad. W La Paz odprawił Mszę św., w czasie której wezwał do obrony życia, i zawierzył Boliwię Matce Bożej, prosząc Ją, by umacniała we wszystkich "nadzieję nowego świata, w którym panuje naprawdę miłość i pokój". Robotnikom w Oruro powiedział, że nadzieja nie oznacza bierności. W Cochabamba wezwał, by nie bać się "szantażu tych, którzy uzależniają pomoc od niegodziwych projektów ograniczania przyrostu naturalnego". W Sucre, gdzie 450 lat temu zaczęła się ewangelizacja kraju, przestrzegał przed "fałszywymi bożkami", m.in. przed pieniądzem i użyciem. Ostatnią Mszę św. odprawił w Santa Cruz, gdzie zaapelował, by przekształcić społeczeństwo boliwijskie w społeczeństwo nowe, prawdziwie chrześcijańskie.
W Limie, stolicy Peru, odbywał się w dniach 7-15 maja V Kongres Eucharystyczny i Kongres Maryjny krajów Boliwariańskich, to jest tych, które wyzwolił spod panowania hiszpańskiego [201]w XIX wieku Boliwar: Peru, Boliwia, Kolumbia, Panama i Wenezuela. Kongresowi przyświecał cel, aby w świecie dzisiejszym, wstrząsanym przez ateizm, kontynent Ameryki Łaciń[s]kiej, w większości chrześcijański, dał zbiorowe świadectwo swojej wierze i potwierdził jeszcze raz, że jest kontynentem przyszłości. Na zamknięcie Kongresu przybył Ojciec Święty, który w dniu 15 maja przed południem wobec dwumilionowej rzeszy wiernych odprawił w Limie Mszę św. Homilię swą oparł na tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego. Jan Paweł II dokonał wizyty Peru w roku 1985, więc teraz bawił tu tylko nieco więcej niż jeden dzień, wypełniony jednak licznymi spotkaniami. W katedrze zawierzył Peru Maryi, Patronce Ewangelizacji.
Na końcu Papież przybył (16 V) do Paragwaju. W kraju tym, o powierzchni 406 752 km², żyje 3 810 000 mieszkańców, w tym 3,5 mln (92%) katolików. Jest to kraj zacofany pod względem gospodarczo-społecznym: 90% ziemi pozostaje w rękach 1% właścicieli. Rządy sprawuje od 1959 r. prezydent gen. Alfred Stroessner, uważany za dyktatora.
Ojciec Święty zaczął swą wizytę od stolicy Asunción, gdzie 16 maja kanonizował na Mszy św. - odprawianej wśród ulewnego deszczu przy obe[c]ności 300 tys. wiernych - trzech kapłanów jezuickich: Rocha Gonzaleza, Alfonsa Rodrigueza i Jana Castillo, którzy ponieśli śmierć męczeńską w 1628 r. Św. Roch Gonzalez razem ze swymi współbraćmi założył słynne redukcje paragwajskie dla Indian Guarani. W 20 wioskach zgromadził ok. 150 tys. tubylców, budując dla nich kościoły, szkoły, szpitale itp. W krótkim czasie mogli oni przejść od życia na wpół koczowniczego do cywilizacji, stali się też chrześcijanami. Papież w homilii przypomniał ten historyczny eksperyment i wysławiał gorliwość apostolską męczenników.
Dalsza trasa podróży Jana Pawła II prowadziła przez Villarica, gdzie spotkał się z wieśniakami, Mariscal Estigarribia - tu pobłogosławił ludności indiańskiej, Encarnación i Caacupé - tu 18 maja oddał naród peruwiański Matce Bożej, przy czym zaznaczył, że ewangelia tajemnic maryjnych jest wpisana nawet w geografię kraju, gdyż jego trzy wielkie miasta noszą nazwę: Concepción (Poczęcie), Encarnación (Wcielenie) i Asunción (Wniebowzięcie). Zakończył swą misję 18 maja spotkaniem z młodzieżą w stolicy, która w entuzjastyczny sposób złożyła Papieżowi życzenia z okazji 68. rocznicy urodzin, przypadającej w owym dniu.
19 maja Ojciec Święty wrócił do Rzymu, gdzie na najbliższej audiencji środowej złożył sprawozdanie ze swej podróży do Ameryki Łacińskiej. Jego wizyta odbywała się w ramach przygotowania Ameryki do jubileuszu pięćsetnej rocznicy początków ewangelizacji przez wielką nowennę dziewięciu lat. Kościół w krajach, które odwiedził, jest zakorzeniony w tradycji ludowej, ale cierpi na brak kapłanów i potrzebuje misjonarzy. Papież wyraził radość, że spotkał wielu misjonarzy z Polski. Potrzebna jest w Ameryce Łacińskiej, ale i gdzie indziej, nowa ewangelizacja wprowadzenie Ewang[e]lii w czyn.

