Wywiad z s. Marią Elżbietą Patrizi
- Matko Generalna, proszę przyjąć serdeczne gratulacje z powodu złożenia profesji wieczystej.
- Za tę łaskę dziękuję Bogu przez Niepokalaną. Tak, było to doniosłe wydarzenie w kilkuletniej zaledwie historii Sióstr Mniejszych Maryi Niepokalanej. 1 stycznia tego roku, w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, sześć naszych sióstr złożyło śluby czasowe, a ja jako pierwsza w Instytucie - śluby wieczyste.
- Dlaczego dla dokonania tego aktu wybrałyście rzymski kościół Św. Andrzeja "delle Fratte"?
- Nasz Instytut powstał w Wiecznym Mieście, dokładnie tam, gdzie św. Maksymilian Maria Kolbe założył Rycerstwo Niepokalanej (MI) - przy ul. San Teodoro. W Rzymie też, niedaleko Watykanu (via Germanico 198) znajduje się nasz główny dom. Jednak na profesję wybrałyśmy ów kościół Św. Andrzeja, gdyż tam, 20 stycznia 1842 r. ukazała się Niepokalana Alfonsowi Ratisbonne’owi, nawracając w jednej chwili tego niedowiarka. Tam też na ołtarzu Objawienia (przy którym złożyłyśmy śluby) odprawił swoją Mszę prymicyjną, 29 kwietnia 1918 r., św. Maksymilian, i to w tej intencji, w jakiej założył MI, pamiętając zapewne, że pierwsza myśl powołania do życia tego dzieła przyszła mu w 75 rocznicę nawrócenia Ratisbonne’a. To jego ulubione miejsce wybrałyśmy na uroczysty akt naszej profesji, by zaznaczyć, że jesteśmy cząstką MI i że św. Maksymilian jest naszym Założycielem.
- Jak to? Przecież św. Maksymilian umarł w roku 1941, a Wasze zgromadzenie powstało dopiero z okazji jego kanonizacji.
- Zaraz to wyjaśnię. 3 stycznia 1982 r., w święto Imienia Jezus, modląc się w kaplicy Kolegium Serafickiego, otrzymałam natchnienie, by "pójść za bł. Maksymilianem". Przedstawiłam tę sprawę swemu spowiednikowi, a potem o. Witalisowi Bommarco, ówczesnemu generałowi Zakonu franciszkańskiego. Otrzymałam polecenie, by nie otwierać nowej drogi, ale iść drogą o. Kolbego. Inne instytuty MI mają określonych założycieli: ss. Franciszkanki Rycerstwa Niepokalanej - o. Mieczysława Mirochnę, dwa włoskie instytuty świeckie o. Alojzego Faccendę i o. Franciszka Randazzo, my zaś widzimy swego Założyciela duchowego w św. Maksymilianie. Czyż nie pragnął on, aby powstały Niepokalanowy żeńskie, a nawet zgromadzenie sióstr MI? Staramy się trzymać ściśle wytycznych, jakie on dał swoim Niepokalanowom. Nasz Statut coraz to powołuje się na jego wypowiedzi.
Przy naszej profesji kard. Hugo Poletti powiedział w homilii: "W obecnych czasach Opatrzność Boża wzbudziła św. Maksymiliana Kolbego, kapłana i męczennika, aby w imię i [237]mocą Niepokalanej wytrysły nowe energie duchowe dla zbawienia świata... W tym planie Opatrzności mają też miejsce Niepokalanowy i Siostry Mniejsze Maryi Niepokalanej, które rodzą się z Maryi Niepokalanej, aby były przez Nią apostołkami i ofiarami odkupienia i miłości w świecie wyziębionym przez pychę, egoizm, materializm praktyczny, zapominającym o dobrach wiecznych".
- Siostry złożyły teraz śluby na ręce kard. Polettiego, Wikariusza Generalnego Papieża na Rzym, a nie, jak w 1986 r., na ręce Generała Zakonu franciszkańskiego. Czy ma to jakieś specjalne znaczenie?
- Jest to nowy krok naprzód w rozwoju naszego Instytutu. Do tej pory byłyśmy pod opieką Zakonu franciszkańskiego i kierownictwem jego najwyższego przełożonego. Teraz jesteśmy już pod jurysdykcją Biskupa Rzymu, więc i jego Wikariusza, który 8 grudnia ub.r. zatwierdził definitywnie nasz Statut (Konstytucje), a jednocześnie potwierdził mnie jako "pierwszą przełożoną stowarzyszenia, dopóki Siostry nie będą w takiej liczbie, by zwołać pierwsze zgromadzenie generalne".
- Jak Wasz Statut wyraża cel i charakter Instytutu?
- Już na wstępie tego Statutu - Konstytucji zostało zaznaczone, że nasze "stowarzyszenie, obecnie wyodrębnione prawnie z Rycerstwa Niepokalanej, ...powstało w łonie MI przyswajając sobie jej cele i sposób życia według trzeciego stopnia, aby przynieść «jak największą chwałę Bożą przez zbawienie i jak najdoskonalsze uświęcenie swoje i wszystkich, co są i będą, przez Niepokalaną»". I zaraz zostało sprecyzowane, że ten trzeci stopień wymaga " bezgraniczności oddania się, więc i heroiczności działania, i doskonalenia bezgranicznego". By utrzymać ten charakter szczególny, składamy specjalny ślub, czwarty (dodany do trzech zwykłych ślubów zakonnych), który według Statutu polega na "bezgranicznym poświęceniu się Bogu poprzez całkowite oddanie siebie Niepokalanej «jako rzecz i własność»". Ten ślub stanowi specyfikę naszego Instytutu. "W praktyce - jak zaznacza numer 23 Statutu - ten ślub wymaga życia w całkowitej zależności od Niepokalanej, w Duchu Świętym, jako Jej narzędzie, według aktu oryginalnego poświęcenia, jaki ułożył św. Maksymilian M. Kolbe i jaki wyjaśnił obszernie w swoich pismach oraz samym swoim życiem i śmiercią heroiczną". Nasz charyzmat, to "chrystocentryzm mariokształtny", to znaczy przeżyty według wzoru Maryi.
- Widzę, że Siostry Mniejsze wyrażają specyfikę swego zgromadzenia nawet w ubiorze.
- Tak, nasz habit ma krój franciszkański ale jest koloru błękitnego, który tradycyjnie wiąże się z Najświętszą Panną. Św. Franciszek zaczyna swą Regułę słowami: "...zachowywać świętą Ewangelię Pana naszego Jezusa Chrystusa". My chcemy zachować Ewangelię, żyć nią jak Maryja, chcemy być we wszystkim Jej odblaskiem. Medalik Niepokalanej, który widnieje na habicie, przypomina nam i tym, którzy nas widzą, że naszym ideałem jest Niepokalana. Na obrączce, którą nosimy na ręku, są wyryte słowa: "sicut res et proprietas" (jako rzecz i własność), a nasz pasek franciszkański ma nie trzy, lecz cztery węzły, oznaczając też czwarty ślub, który s[k]ładamy.
- W jaki sposób Wasz Instytut służy sprawie Niepokalanej?
- Przez "sprawę Niepokalanej" rozumiemy, jak św. Maksymilian, "rozszerzenie na całą ludzkość owoców Odkupienia, jakiego dokonał Jej Syn". Staramy się o to zaczynając od nawrócenia i uświęcenia samych siebie - poprzez życie bogate w modlitwę (sześć godzin dziennie), pokutę i miłość. Tę ostatnią wyrażamy w różnego rodzaju pracach apostolskich i charytatywnych, które wykonujemy z Niepokalaną i przez Niepokalaną jako Jej narzędzia. Służymy sprawie Niepokalanej przez pomoc w centralach narodowych MI i sanktuariach (np. w Lourdes i w Padwie), przez misje maryjne - parafialne lub od domu do domu, przez organizowanie i ożywianie grup MI, zwłaszcza młodzieżowych, przez działalność dziennikarską, wydawniczą, księgarską i artystyczną, przez katechizację, przez służenie chorym i umierającym, zwłaszcza chorym kapłanom, umiłowanym synom Niepokalanej. Idziemy przez wszystkie drogi, jakie raczy nam otworzyć Niepokalana, w pokornym posłuszeństwie Władzy kościelnej, w pełnej jedności - zawsze i wszędzie - z Kościołem.
- Kiedy opuszczałem Rzym w 1985 r., Siostry miały wtedy tylko jeden dom - w Rzymie. A teraz?
- Teraz Niepokalana zwiększyła nasze [238]szeregi i skierowała w różne strony, aby nieść wszędzie Jej miłość matczyną, Jej wiarę i nadzieję. Jesteśmy w Rzymie, Asyżu i Catanzaro - we Włoszech, w dwóch domach w USA (Chicopee i obok), a w tym roku otwarłyśmy dom w Kanadzie (Montreal). Nasze wspólnoty tworzą domy Niepokalanej od najmniejszych - z trzema siostrami - do największych z dwunastu siostrami. Siostry pochodzą z sześciu krajów: Włochy, Francja, Polska, Liban, USA, Togo. Mamy też 15 aspirantek, które zaczną pierwszy rok formacyjny 4 października, w uroczystość św. Franciszka.
- Jakie wskazania pragnęłaby Matka zostawić Rycerstwu Niepokalanej w Polsce?
- Członkom MI1, to jest wiernym należącym do ruchu MI, do Rycerstwa niezorganizowanego, chciałabym powiedzieć: Bądźcie oddani całkowicie Niepokalanej, bo to jest istota MI. Uczyńcie z Ewangelii swoją księgę życia. Nie dajcie się oślepić konsumizmowi. Bądźcie święci, to jest pełni Boga. Kochajcie się wzajemnie, jak kochają nas Jezus i Maryja.
Animatorom MI i grupom MI 2 oraz Ojcom i Braciom Franciszkanom jako ich siostra mniejsza chciałabym pokornie powiedzieć:
Coraz lepiej zdawajcie sobie sprawę ze skarbu, jaki macie w św. Maksymilianie, wielkim pod każdym względem i po trzykroć Waszym: jako Polak, jako katolik, jako franciszkanin. Studiujcie jego pisma i życie, żyjcie jego ideałem, upodabniajcie się do niego, a tak będziecie się stawać coraz bardziej wolni i twórczy, będziecie autentycznymi świadkami Ewangelii, ludźmi czynu i kontemplacji.
Załatwiając sprawy swego Instytutu i apostołując w różnych krajach, widzę, jak w wielu miejscach Rycerstwo Niepokalanej rozwija się pięknie. Wszędzie jednak przestrzegam - i Was chciałabym przestrzec - by nie spłycać ideału św. Maksymiliana, by nie gonić za sukcesami pozornymi i powierzchownymi. Gdy Rycerstwo Niepokalanej uświadomi sobie swą nadzwyczajną głębię doktrynalną i swój charakter nadprzyrodzony (ruch uświęcenia), gdy będzie umiało wykorzystać rady Założyciela dane grupom MI2 i Niepokalanowom (MI3), wtedy odniesie z tego ogromny pożytek Kościół, zwłaszcza Kościół w Polsce, a również Zakon franciszkański.
Wierzę, że dziedzictwo Świętego nie zamrze, bo "krew męczennika jest nasieniem chrześcijan".
- Czy możemy liczyć, że Siostry Mniejsze Maryi Niepokalanej otworzą też swe domy - Niepokalanowy żeńskie w Polsce?
- Mamy nadzieję, pragniemy tego i modlimy się, by poznać dobrze wolę Bożą w tej sprawie. Już w 1984 r., kiedy było nas tylko cztery, ówczesny gwardian Niepokalanowa zapraszał nas, byśmy w pobliżu otwarły nasz dom. Zależy teraz od Kościoła w Polsce i od Zakonu, czy, kiedy i gdzie stanie nasz pierwszy dom w Ojczyźnie Świętego. Już współpracujemy z trzema parafiami polskimi... ale za Oceanem... Może już czas, by zbliżyć się do źródła.
- Dziękuję Matce Generalnej za wywiad i życzę jak najowocniejszej pracy pod sztandarem Niepokalanej, również w naszej Ojczyźnie.
Rozmawiał redaktor "Rycerza Niepokalanej".
VIII Synod Biskupów
30 IX - 28 X [1990] r. odbędzie się w Rzymie VIII Synod Biskupów, by przedyskutować problem wychowania kapłanów w sytuacji obecnej. Konferencje biskupie całego świata przesiały odpowiedzi na pytania zawarte w Lineamenta i na ich podstawie został opracowany tzw. Instrumentum laboris, według którego będą postępować prace synodalne. Wiele materiału dostarczyły wizyty apostolskie w seminariach, przeprowadzone w całym świecie przez delegatów Kongregacji Nauczania Katolickiego. Wiele diecezji przechodzi kryzys powołań. Niektórzy biskupi uskarżają się na ryzykowne metody wychowawcze. W Austrii bp Kurt Kreon określił seminaria swego kraju jako "stacje terapeutyczne, w których psycholog zastępuje ojca duchownego". Kard. Józef Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wydał w [1989] r. książkę pt. Unser Auftrag (Nasze zadanie), poświęconą formacji kapłańskiej. Podkreśla w niej, że seminarium nie może być hotelem, ale ma być "domem duchowym", aby potem przyszły kapłan potrafił wiązać parafian w rodzinę Bożą. Kardynał kładzie nacisk na wychowanie alumnów do prawdy, która często jest niewygodna dla człowieka, ale jest najpewniejszym przewodnikiem w życiu. Nie można poświęcać prawdy pod naciskiem opinii. "Jako chrześcijanie wierzymy w Słowo, które stało się Ciałem, przeto służba kapłańska ma iść dalej niż głoszenie kazań", ma stawać się służbą sakramentalną. "Eucharystia codzienna winna być sercem wszelkiego wychowania kapłańskiego", a sakrament pokuty "węglem rozżarzonym oczyszczenia" (Iz 6,6).
[s. 238]

