Młody Rycerz Niepokalanej (4)
W tygodniku "Il Sabato" ukazał się (5 XII [1987] r.) wywiad z Eugeniuszem Ionesco, słynnym dramaturgiem, od 1970 r. członkiem Akademii Francuskiej. Mile wspomina zeszłoroczny Mityng w Rimini (por. "RN" 1988 nr 1), na którym, jak mówi, spotkał "wiarę zdolną poruszyć historię".
"Ożywia się - pisze jeden z rozmówców, M. Quaraldi - gdy opowiada nam o swym nowym utworze, jeszcze nie wydanym. Jest to niezwykłe, choć niewielkich rozmiarów libretto opery, które napisał dla młodego i genialnego kompozytora francuskiego, Dominika Probsta, poświęcone postaci Ojca Kolbego. 10 stron wszystkiego, które pozwoliłem sobie, wraz z towarzyszącym mi B. Sacchinim, wprost pochłonąć z tą zachłannością intelektualną, jaka jest przywilejem nowości.
Są to strony mrożące krew, o wstrząsającej dramatyczności, gdzie opowiedziany «fakt» (zaofiarowanie się Maksymiliana Kolbego w miejsce ojca rodzi[n]y skazanego na śmierć z głodu i pragnienia, razem z 9 innymi zakładnikami, w następstwie ucieczki pewnego więźnia) powoduje, że niemal nie zważa się na to co istotne, co kryje się za tym wydarzeniem, a co streszcza chór dzieci, które śpiewają po polsku: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem, do nich należy królestwo niebieskie; błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię; błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni...».
- Mistrzu, dlaczego to libretto poświęcone Ojcu Kolbemu?
- Postać tego człowieka pociągała mnie zawsze. Zacząłem się nim zajmować, kiedy jeszcze nie był ogłoszony błogosławionym. Propozycja Dominika Probsta stała się dla mnie okazją, bym poznał dogłębnie na podstawie dokumentów całe jego życie. Jeszcze nie skończyłem tego studium. Kolbe jest symbolicznym dowodem, jak można żyć wiarą w środku historii.
- A właśnie to jest tematem najbliższego Mityngu...
- Przybędę na ten Mityng razem z Kolbem".
