Instytut świecki MI

Wywiad z Paulą M. Bergami, misjonarką Niepokalanej.

- Jednym z owoców, jaki wydała bogata spuścizna św. Maksymiliana Kolbego, to wasz instytut: Misjonarki Niepokalanej imienia O. Kolbego. Czytelnicy "Rycerza Niepokalanej" będą wdzięczni za przedstawienie im genezy, historii i stanu obecnego tego instytutu.

- Od razu narzuca mi się porównanie. Jak przed 70 latami, w roku objawień Matki Bożej w Fatimie, o. Maksymilian mógł dać początek Rycerstwu Niepokalanej (MI) po dłuższej refleksji i uważnym badaniu wymogów czasu, tak w roku 1954, Roku Maryjnym, obchodzonym z racji stulecia ogłoszenia dogmatu Niepokalanego Poczęcia NMP, grupa dziewcząt, którą kierował o. Alojzy M. Faccenda, franciszkanin, mogła zapoczątkować w Bolonii instytut Misjonarek Niepokalanej im. O. Kolbego. Po latach refleksji i modlitwy, wgłębiając się w ducha MI, oddały się teraz bez zastrzeżeń Panu Bogu przez Maryję.

Początki były trudne, wymagające wielu ofiar, ale zawierzenie Opatrzności Bożej nie zawiodło. W pierwszych latach niejeden, nawet kapłan, dziwił się, widząc, jak te nowe misjonarki chodzą od domu do domu, nawiedzają rodziny, mówią im o Matce Bożej, głoszą Ewangelię. Powoli ten typ obecności i ewangelizacji okazał się "znakiem czasów", zwłaszcza wobec horyzontów, jakie otwarł Sobór Watykański II.

Faktycznie, upowszechniły się teraz w Kościele instytuty świeckie, nastawione na duszpasterstwo już nie czekania, lecz spotkania, nadto odkryto na nowo Maryję jako Matkę samego Kościoła, Pośredniczkę wszelkiej łaski i wzór doskonałości chrześcijańskiej.

W ten sposób możemy czerpać doktrynę i duchowość maryjną nie tylko z Pisma Świętego i pism o. Kolbego, ale też z aktualnych wskazań Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.

Dziś nasze "Domy Niepokalanej", jak też Misjonarki żyjące w swoich rodzinach, są w różnych krajach: we Włoszech, w Argentynie i w Stanach Zjednoczonych. Jest nas około 150.

- Jakie są cechy charakterystyczne waszej duchowości? Jaki w ogóle jest motyw waszego istnienia?

- Nasza duchowość, którą przeżywamy w stylu życia świeckiego, jest z istoty swej maryjna i misyjna, według intuicji św. Maksymiliana, który uchwycił dynamizm apostolski poświęcenia się Niepokalanej.

Nasze osobiste oddanie się Maryi dotyczy nie tylko działania, ale całego naszego bytu. Ono "pozwala nam na urzeczywistnienie stałej i stopniowej przemiany nas samych, w tym celu, aby żyć w ścisłej więzi z Bogiem, Trójcą miłości, z Kościołem i ze wszystkimi ludźmi", jak to określają nasze Konstytucje (n. 13). Wychowane w szkole "Gwiazdy ewangelizacji", Tej, która dała światu Chrystusa, możemy "iść" i być - przez swoje życie, słowo i działanie - Jego żywym przepowiadaniem.

Razem z o. Kolbem czujemy, że "podać rękę wszystkim i poprowadzić wszystkich do Boga przez Niepokalaną to piękna misja, dla [264]której warto żyć, cierpieć, pracować, a także umrzeć" (list o. M[aksymiliana] K[olbego] z 4 XI 1919).

Od początku doświadczamy potrzeby i skuteczności naszego charyzmatu maryjnego. Jesteśmy pewne, że Bóg chciał naszej Rodziny poświęconej, aby budziła i ożywiała "sens" Maryi, miłość ku Niej, zaufanie do Jej misji macierzyńskiej, którą przygotowuje przyjście Syna i wszystko kieruje ku Niemu, jak to uwidocznił Ojciec Święty w encyklice Redemptoris Mater i ogłaszając Rok Maryjny.

- Proszę nam wyjaśnić formę prawną instytutu świeckiego w ogólności i waszego instytutu w szczególności.

- Instytuty świeckie zaczęły powstawać już w pierwszej połowie zeszłego wieku, ale swą nazwę i pełne uznanie Kościoła otrzymały przez konstytucję apostolską Piusa XII Provida Mater Ecclesiae (1947). Nowy Kodeks Prawa. Kanonicznego stwierdza: "Instytut świecki jest instytutem życia konsekrowanego, w którym wierni żyjący w świecie dążą do doskonałej miłości i starają się przyczynić do uświęcenia świata, zwłaszcza od wewnątrz" (kan. 710).

"Żyjący w świecie": oto pierwszy aspekt i cecha podstawowa. Jeżeli instytuty zakonne były zawsze znakiem rzeczywistości przyszłych, to jest całkowitego życia w Bogu, co pociągało za sobą konieczność pewnego "odseparowania" od świata, instytuty świeckie są znakiem Królestwa. Bożego już obecnego wśród nas i wyrażają rzeczywistość widzialną Kościoła, który, jak uczy Sobór Watykański II, "kroczy razem z całą ludzkością i doświadcza tego samego losu ziemskiego co świat, istniejąc w nim jako zaczyn i niejako dusza społeczności ludzkiej, która ma się w Chrystusie odnowić i przemienić w rodzinę Bożą" (Gaudium et Spes, n. 40).

To jest cel szczególny osób konsekrowanych w świecie, które poprzez śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa uznane przez Kościół wprowadzają zaczyn poświęcenia Panu Bogu w każdą rzeczywistość ziemską, w życie i pracę codzienną.

Również my angażujemy się w ten sposób, by kierować serce ludzi ku Chrystusowi i przenikać duchem ewangelicznym każdą rzeczywistość, w którą jesteśmy włączone. Z Maryi czerpiemy przykład i siłę, aby należeć całkowicie do Boga i oddać się bez reszty na służbę braciom. Życie wewnętrzne Maryi, Jej posłuszeństwo, Jej miłość heroiczna i cierpienie odkupieńcze są dla nas stałym źródłem dynamizmu duchowego i apostolskiego.

Nasz instytut, jak już zaznaczyłam, przewiduje możliwość życia już to we wspólnocie, już to we własnych rodzinach czy w samotności.

- Idąc śladem św. Maksymiliana wykorzystujecie dla sprawy Niepokalanej nowoczesne środki przekazu społecznego, zwłaszcza prasę. Co wydajecie i jakie owoce rodzi wasz apostolat prasowy?

- O. Kolbe był prawdziwym pionierem na tym polu. Nasza działalność wydawnicza jest dużo skromniejsza, choć ożywia ją jego nadzieja, że poprzez słowo pisane czy obraz Maryja toruje sobie drogę. Mamy wydawnictwo książkowe "Edizioni dell’Immacolata", które publikuje zwłaszcza dzieła o duchowości i doktrynie maryjnej, kolbiańskiej. Co miesiąc wydajemy czasopismo "Milizia Mariana", które zaczął, już w roku 1946, o. Alojzy Faccenda, dyrektor MI w Bolonii i założyciel naszego instytutu. Miesięcznik nasz, połączony z "Cavaliere dell’Immacolata" ("Rycerz Niepokalanej"), ma nakład około 35 tysięcy egzemplarzy.

Nadto przygotowujemy ulotki, nagrania i przeźrocza, a w miarę możności posługujemy się radiem.

Gdy chodzi o owocność tego apostolstwa, trudno ją wymierzyć. Często spotykamy osoby, które okazują nam wiele wdzięczności za to, co [265]od nas otrzymały. Posługujemy się nowoczesnymi "środkami" z wiarą, że ziarno zasiane wyda plon, byle z naszej strony nie zabrakło miłości i ofiary.

- Chyba większą wagę przywiązujecie do spotkań bezpośrednich z ludźmi, organizując przy swoich domach dni skupienia, rekolekcje, kursy. Jestem pod wrażeniem waszej działalności w głównym ośrodku w Borgonuovo, który zwiedziłem swego czasu.

- Niewątpliwie, dla nas czymś podstawowym jest kontakt bezpośredni z ludźmi i stwarzanie im możliwości, by konkretnie przeżyły doświadczenie Boga. Nasze ośrodki duchowości, zwłaszcza Wieczernik Maryjny w Borgonuovo di Pontecchio Marconi i Ośrodek imienia O. Kolbego w Argentynie (por. RN 1986 s. 268 nn.), mają właśnie taki cel.

Przeważnie latem urządzamy rekolekcje i obozy szkoleniowe dla dzieci, młodzieży, dorosłych, kapłanów i osób zakonnych. Organizujemy kursy doktryny i duchowości maryjnej oraz dni skupienia i braterstwa dla różnych kategorii ludzi. Przyjmujemy też grupy parafialne i różnych stowarzyszeń oraz osoby pojedyncze, które pragną u nas spędzić w skupieniu ducha jeden dzień lub więcej.

Liczba osób, które przechodzą co roku przez nasze ośrodki, idzie w wiele setek. Wszystkie powierzamy Niepokalanej, starając się też, by same się Jej poświęciły. Pamiętamy na to, czego uczył o. Kolbe: "Kto należy do Niepokalanej, ten nie zginie".

- Czy prowadzicie też inny rodzaj działalności?

- Jesteśmy powołane do ewangelizacji, więc kładziemy nacisk na głoszenie słowa Bożego, również przez katechizację, pomoc w misjach parafialnych, spotkania z rodzinami i poszczególnymi osobami. Szukamy też dialogu z tymi, którzy stoją z dala od wiary. Troszczymy się o animację i formację grup dziecięcych i młodzieżowych. Jesteśmy zaangażowane w pełni wewnątrz Rycerstwa Niepokalanej.

Te z nas, które żyją we własnych rodzinach, uprawiają apostolat "świadectwa", a w miarę możności i słowa, w różnych sektorach życia społecznego. Zaofiarowują też swą dyskretną służbę własnym parafiom według istniejących w nich potrzeb.

- A wasza obecność poza Włochami?

- Jak powiedziałam, jesteśmy też obecne w Argentynie i od kilku lat w Kalifornii. Mógłby ktoś zapytać: dlaczego w Stanach Zjednoczonych? Na pewno nie po to, by przyczynić się tam do "promocji ludzkiej", jak w Argentynie, ale by przywoływać do prawowierności i posłuszeństwa wobec Papieża - przez Maryję, która jest siłą zjednoczenia i obecności Kościoła. W tamtejszym środowisku, przesyconym ideologiami, sekciarstwem i niemoralnością, staramy się - zarówno życiem jak apostolstwem by jaśniało światło Chrystusa. I tutaj włączamy się w żywą działalność Rycerstwa Niepokalanej, którą kieruje Niepokalanów w Libertyville koło Chicago.

- Jak reaguje młodzież na ideał św. Maksymiliana? Czy wielu zapisuje się do MI? Jakie są widoki tego ruchu na przyszłość?

- Na ogół postać i ideał o. Kolbego budzą entuzjazm i podziw. Młodych "bierze" jego odwaga, jego pionierskość i dynamizm apostolski, jego śmierć heroiczna.

Nie zawsze jednak idzie łatwo z zapisywaniem się do MI. Moim zdaniem ideał maryjny o. Kolbego nie jest jeszcze dostatecznie rozumiany i może wydaje się za mało angażujący. Gdy chodzi o perspektywy na przyszłość, można [266]powiedzieć, że ruch MI ma wielkie możliwości otwarcia i rozwoju, ale wielką siłą w Kościele i w świecie stanie się naprawdę wtedy, kiedy zjawią się apostołowie, którzy przyswoją sobie w pełni jego ideał i będą go umieli przekazać wiarygodnie innym.

Rok Maryjny, który przeżywamy, rzutując na Dwutysiąclecie chrześcijaństwa - w oczekiwaniu z Maryją na Zbawiciela - każe nam prosić Ją gorąco, by coraz bardziej raczyła się posługiwać naszym ruchem, aby wszędzie była znana i kochana.

- Serdecznie dziękuję w imieniu Rycerstwa Niepokalanej w Polsce za ukazanie nie znanego jeszcze u nas instytutu MI i za zachętę na Rok Maryjny.

Wywiad przeprowadził o. Jerzy M. Domański


Adres głównego domu Instytutu: Missionarie dell’Immacolata "P. Kolbe", via Giovanni XXIII n. 19, 4044 BORGONUOVO DI PONTECCHIO MARCONI (Bo), Italia.

[s. 266]

Grafika do art. Instytut świecki MI

[Fot. 1, s. 263] Wspólnota Misjonarek Niepokalanej im. O. Kolbego w West Covina (Kalifornia).

Grafika do art. Instytut świecki MI

[Fot. 2, s. 264] Misjonarka Niepokalanej R. Lombardi jako nauczycielka w Sasso Marconi.

Grafika do art. Instytut świecki MI

[Fot. 3, s. 265] Misjonarka Niepokalanej w przedszkolu w Rimini.