Ikona bizantyńska

Surowe, proste dostojeństwo linii
Łączy się z barwą i w kontrastach żyje,
a jeśli serce piękno ci odkryje,
myśl wzleci lekka w skrzydle z aluminium.
Nie szukaj, abyś poznał czy zrozumiał
i tajemnicę niedostępną zgłębił,
starczy, że serce śpiewa ci gołębie,
abyś utonąć w świętym pięknie umiał.
Oto ogarnia ciebie nagły zachwyt,
jak czar nieznanej i dalekiej mety,
co w jasność łączy obce dwie planety.
W słonecznym cieple strugi drżą eteru
i nie rozpoznasz zadziwiony, gdzieś ty,
czy już w wieczności, czy jeszcze tu i teraz.

Tłumaczył Władysław Pelc ze Zbioru liryk (Paryż 1955)