Hołd br. Zenonowi Żebrowskiemu złożony przez premiera Japonii

W dniach 15-16 stycznia [1987] r. złożył oficjalną wizytę w Polsce premier Japonii Yasuhiro Nakasone. W czasie pożegnalnego obiadu w pałacu Rady Ministrów w Warszawie przewodniczący Rady Państwa Wojciech Jaruzelski i gość japoński wygłosili przemówienia. Premier Nakasone (na ilustracji obok) w swojej mowie złożył hołd br. Zenonowi Żebrowskiemu, który w roku 1930 wyjechał z Niepokalanowa polskiego na misje do Japonii, gdzie po wojnie przez wiele lat ofiarnie pomagał sierotom, bezdomnym, żyjącym w nędzy itp., i gdzie umarł 24 kwietnia 1982 r.

Oto fragment przemówienia premiera Japonii:

Chociaż istnieje duża odległość geograficzna między Japonią na Wschodzie i Polską w Europie, chociaż mamy inne języki, odmienną kulturę, historię, religie, my Japończycy pozostajemy pod silnym wrażeniem gorącego patriotyzmu Waszego narodu i żywimy do niego uczucia sympatii i przyjaźni.

Kiedy oglądałem dzisiaj średniowieczne budowle odbudowanego wspaniale Starego Miasta przypomniałem sobie słowa polskiego pisarza Józefa Ignacego Kraszewskiego: "Kto nie bywał na Starym Mieście w Warszawie, ten nie zna najpiękniejszej części naszej stolicy". Miałem odczucie, że w każdej cegle, w każdym kamieniu zawarty jest gorący patriotyzm tych wszystkich Polaków, którzy byli zaangażowani w dzieło odbudowy Warszawy.

Obok miłości do Ojczyzny porusza mnie w narodzie polskim jego humanitaryzm, wykraczający poza granice kraju. Japonia tuż po wojnie przedstawiała sobą obraz niewyobrażalnych dzisiaj zniszczeń. I wtedy to polski zakonnik, ojciec Zeno, rozumiejąc dobrze sytuację Japonii, poświęcił się bez reszty sprawie niesienia pomocy sierotom wojennym. Niedawno zakończył w Japonii swe święte życie, ale my Japończycy nigdy nie zapomnimy jego humanitaryzmu.


Z całą surowością Pan Bóg upomni się o to, co byśmy mogli zrobić dobrego a co zaniedbaliśmy.

Św. Maksymilian [s. 117]

Grafika do art. Hołd br. Zenonowi...

[Fot. 1, s. 117]

Grafika do art. Hołd br. Zenonowi...

[Fot. 2, s. 117] Br. Zeno Żebrowski wśród biednych dzieci japońskich po wojnie.