Głos poselski w obronie nienarodzonych

Krucjata modlitwy w obronie poczętych dzieci

27 września [1988] r. na posiedzeniu plenarnym Sejmu PRL przedstawiono projekt ustawy o samorządzie lekarskim., W dyskusji nad projektem zabrał głos m.in. poseł Marian Szatybełko, domagając się zmiany istniejących rozwiązań gospodarczych i prawnych "bez krzywdy kogokolwiek a z pożytkiem dla całego Narodu". Oto końcowy fragment jego przemówienia:

Wśród tych rozwiązań prawnych, które wołają o pomstę do nieba, jest ustawa z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Powoduje ona między innymi, w świetle naszej współczesnej wiedzy, niezależnej przecież od światopoglądu, uśmiercanie corocznie pół miliona nienarodzonych dzieci. O tym, że w nienarodzonym dziecku zabija się człowieka, nauka wypowiedziała już swoje ostatnie zdanie.

Wymieniona ustawa w ciągu minionych 30 lat spowodowała szczególnie głęboką erozję w etyce lekarskiej. Również dotyczy to tylko części lekarzy, z których wielu proceder zabijania nienarodzonych dzieci przyjęło za swój zawód, wyciągając z tego olbrzymie korzyści materialne.

Wysoki Sejmie! Nowy Rząd, jeżeli chce poważnie uzdrowić sytuację w Polsce, musi zacząć od zahamowania erozji moralnej, przede wszystkim na terenie medycyny, bo tutaj przejawia się ona z mocą wymienionej ustawy. Nie wracajmy już do czasów, gdy na terenie Polski (pod okupacją hitlerowską w tzw. Generalnej Guberni - RN) obowiązywało· prawo bardzo nam obce i wrogie, a które między innymi mówiło, cytuję: "Wszystkie środki, które służą ograniczeniom rozrodczości, powinny być tolerowane i popierane. Spędzenie płodu musi być na pozostałych obszarach Polski niekaralne". A więc niech nie współdźwięczą z tym prawem "trudne warunki materialne", z powodu których blisko w 100% przypadków dokonuje się zabójstw nienarodzonych dzieci w Polsce obecnie.

Powaga prawa państwowego nie może się obracać przeciwko Narodowi, a tym samym przeciwko· państwu. Moralność musi obowiązywać tak samo w życiu publicznym, jak i prywatnym. Dziś, gdy nagle pojawiła się moda na walkę przeciw karze śmierci, orzekanej bardzo rzadko, budzi wielkie zdziwienie fakt przemilczenia kary śmierci wydawanej na niewinne i bezbronne dzieci, orzekanej jedynie z powodu tak zwanych trudnych warunków materialnych matki, przez zespół - rodzice dziecka i niestety często zainteresowany materialnie tym faktem lekarz. Czasami oskarżenie to jest uzupełniane insynuacją nienormalności z kategorii szczególnie zespołu Downa.

Tych kilka uwag związanych z etyką lekarską i nie tylko, które poruszyłem na tle projektu ustawy o samorządzie lekarskim, poświęcam członkom przyszłego powołanego Rządu, bo na nich spadnie cały ciężar obrony Narodu i państwa przed samounicestwieniem się. Dziękuję za uwagę.


Intencja Krucjaty Modlitwy na grudzień:

Aby lekarze mieli odwagę stanąć w obronie poczętego dziecka.

[s. 310]