Zaczynamy rok Pański 1987, który w Polsce upływać będzie pod znakiem Eucharystii, osiągając swój szczyt w II Krajowym Kongresie Eucharystycznym. Przygotowania zewnętrzne są zaawansowane. Zapowiedział swój przyjazd Ojciec Święty, który pragnie wspólnie z rodakami uczcić Najświętszy Sakrament.
Najważniejsze jest przygotowanie duchowe. Trzeba sobie uprzytomnić, jaki skarb otrzymał Kościół od Chrystusa w przeddzień Jego męki. Trzeba ten skarb wykorzystać maksymalnie, by uwolnić się od wad i grzechów i by ubogacić serca miłością. W ten sposób zostaną osiągnięte dwa cele Kongresu: chwała Boża i odrodzenie moralne.
By ułatwić to przygotowanie, a potem spożytkować należycie owoce Kongresu, Rycerstwo Niepokalanej przeprowadza specjalną kampanię modlitewną, a "Rycerz Niepokalanej" poświęca tegoroczny cykl artykułów wstępnych tematyce eucharystycznej. Oczywiście, i w tym cyklu przewijać się będzie złota nić maryjna, bo nikt na mnie pomoże lepiej poznać i pokochać Jezusa Eucharystycznego niż Niepokalana. Ona sprawiła, że św. Maksymilian, jeden z największych Jej czcicieli, był też wielkim miłośnikiem Jezusa Eucharystycznego. Będziemy korzystać z jego doświadczenia.
W styczniu prośmy Świętą Bożą Rodzicielkę, abyśmy zgłębiając Pismo Św[ięte] i naukę Kościoła Katolickiego umacniali w sobie i w innych wiarę w Najświętszy Sakrament. Właśnie prawda o Eucharystii ma swe źródło w Nowym Testamencie. Z tego źródła czerpał o. Kolbe; zwłaszcza gdy chciał otworzyć oczy innowiercom czy zareagować na pewne akty bluźniercze, jak to uczynił w artykule Boże Ciało ("Rycerz Niepokalanej" 1924).
Idźmy za myślą św. Maksymiliana, korzystając też z dorobku egzegetów i teologów dzisiejszych.
Obietnica Zbawiciela
Po cudownym rozmnożeniu chleba i nakarmieniu zgłodniałej rzeszy Pan Jezus zapowiedział w synagodze w Kafarnaum, że da własne ciało na pokarm, by zapewnić ludziom życie wieczne. "Tę obietnicę Zbawiciela - pisze o. Kolbe słyszał na własne uszy Apostoł św. Jan i w Ewangelii zapisał (J 6,51-60)".
Oto słowa Jezusowe: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało nażycie świata". Kiedy słuchacze nie chcieli w to uwierzyć, powiedział jeszcze dobitniej: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem".
Wszyscy tłumacze Pisma Św[iętego] są zgodni, że ten tekst ma znaczenie sakramentalne eucharystyczne. Narzuca się ono siłą samych słów i kontekstu. Wiemy, jaka była reakcja słuchaczy. Powiedzieli: "Twarda jest tamowa; któż jej może słuchać?" i opuścili Chrystusa. Pisze egzegeta Józef Segalla: "Dla rozumu ludzkiego jest to naprawdę mowa paradoksalna, gorsząca. Ale właśnie w paradoksie wiara może odkryć swój fundament. Zwykły człowiek, nawet gdyby był geniuszem, nie mógł tak mówić! Tu człowiek jest zmuszony albo przyjąć z wiarą tajemnicę, która go przerasta i której z tego powodu nie rozumie, albo odrzucić mowę nierozumną szaleńca". Apostołowie wiedzieli dobrze, że Jezus nie był szaleńcem, dlatego na Jego pytanie: "Czyż i wy chcecie odejść?", odpowiedzieli: "Panie, do kogóż pójdziemy? [4]Ty masz słowa życia wiecznego" (J 6,67n).
Wielu egzegetów widzi pośrednią zapowiedź ustanowienia Najświętszego Sakramentu we wcześniejszym cudzie przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej (por. J 2,1-11). W epizodzie tym, jak pisze w "Nuovo Dizionario di mariologia" prof. A. Amato, "symbolizm eucharystyczny jest widoczny". Był to "początek znaków" Jezusa (J 2,11), między innymi "znaku" chleba, o którym św. Jan mówi w 6 rozdziale swojej Ewangelii. "Więc Kana przedstawia początek nowej ekonomii sakramentalnej, której ośrodkiem jest Eucharystia". Zważywszy, że "początek znaków" uczynił Jezus na prośbę swej Matki, Amato tak kończy: "Ekonomia eucharystyczna opiera się na «czyńcie» Maryi i Chrystusa. «Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie», rzekła Maryja do sług; «To czyńcie na moją pamiątkę», powiedział Jezus do swoich uczniów".
Ustanowienie Eucharystii, podczas Ostatniej Wieczerzy
Pan Jezus dotrzymał obietnicy. Na ustanowienie Najświętszego Sakramentu wybrał dwa ważne momenty: dzień Paschy żydowskiej i wigilię swojej śmierci, a jako miejsce - wieczernik w Jerozolimie, w którym zasiadł, by spożyć z Apostołami baranka wielkanocnego.
"A gdy oni jedli - referuje św. Mateusz, świadek - Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów» (Mt 26,26-28)". I dodał, jak świadczą św. Łukasz (Łk 22,19) i św. Paweł (1 Kor 11,24): "To czyńcie na moją pamiątkę".
O ustanowieniu Eucharystii piszą trzej pierwsi ewangeliści, zwani synoptykami (Mt 26,26-28; Mk 14,22-25; Łk 22,19-20), a również św. Paweł Apostoł (1 Kor 11,23-25), przy czym świadectwo tego ostatniego jest najwcześniejsze, jako że 1 List do Koryntian, w którym o tym mówi, został napisany w 54 lub 55 roku. Egzegeci wykazują, że te cztery teksty, bardzo do siebie podobne, przedstawiają dwie tradycje, mianowicie Ewangelie św. Mateusza i św. Marka - tradycję palestyńską 0erozolimską), zwaną Piotrową. bo opartą na przepowiadaniu Piotra, a Ewangelia św. Łukasza i 1 List do Koryntian - tradycję helenistyczną (antiocheńską), zwaną Pawłową, bo wywodzącą się z nauki św. Pawła.
"Wszystkie przekazy biblijne - pisze bp Bolesław Pylak - głoszą jednomyślnie, że Jezus dokonał przemiany chleba i wina w swoje ciało i krew, i że dał je swoim wyznawcom jako pokarm i źródło życia Bożego. Ponadto w Jego słowach, zapisanych przez ewangelistów i św. Pawła, kryje się druga ważna myśl, że Eucharystia jest ofiarą, gdyż chleb, który daje Chrystus, jest Jego ciałem «za życie świata» (J 6,52), krew zaś, uobecniona w czasie konsekracji, «za wielu wylana będzie na odpuszczenie grzechów» (Mt 26,28). Ostatnia wieczerza była zatem prawdziwą ofiarą Chrystusa w postaci Jego eucharystycznego ciała i krwi; była ofiarą zastępczą «za nas», a celem jej było «odpuszczenie grzechów» i usankcjonowanie Nowego Przymierza między Bogiem i ludźmi".
Chrystus dał Apostołom polecenie: "To czyńcie na moją pamiątkę". Nie chodzi tu o zwykłe wspominanie Jezusa, który opuścił świat, ale o ponawianie aktu, jakiego sam do· konał w wieczerniku, dzięki czemu ofiara Jego staje się wciąż aktualna pod postaciami chleba i wina. "To nie tylko człowiek (Kościół) - tłumaczy Karol Ghidelli - wspomina to, co Jezus uczynił podczas ostatniej wieczerzy, ale sam Bóg, w zawsze żywej osobie Jezusa chwalebnego, pomny na swoje obietnice, urzeczywistnia je dla zbawienia wszystkich. Sprawowanie więc Eucharystii pozwala nam przeżyć na nowo, w doświadczeniu sakramentalnym, skuteczność zbawczą tajemnicy krzyża".
Nie wiadomo, czy Matka Najświętsza brata udział w ostatniej wieczerzy. Takiej obecności, jak pisze wspomniany A. Amato, nie można z góry odrzucać, gdyż w owym czasie przebywała Ona w Jerozolimie, a według zwyczaju żydowskiego do matki rodziny należało zapalać światła przy wieczerzy paschalnej. W każ[5]dym razie była obecna w dniu następnym na Kalwarii przy śmierci Syna, który przed zgonem powierzył Ją Janowi, a Jej Jana (por. J 19,25-27). Zaraz po tym akcie Jezus "oddał ducha" (J 19,30), a gdy przebito Mu bok, "natychmiast wypłynęła krew i woda" (J 19,34), według egzegetów symbol sakramentów, zwłaszcza chrztu i Eucharystii, które z Krzyża czerpią swoją moc. "W nowej ekonomii sakramentalnej Maryja pozostaje Matką. Dotąd była tylko Matką Syna, teraz jest też Matką Kościoła".
Kościół od początku sprawuje Eucharystię
Św. Maksymilian, przedstawiwszy w artykule Boże Ciało obietnicę i ustanowienie Najświętszego Sakramentu, dodaje: "I od tej chwili Ofiara Mszy św. zagościła na ziemi. Coraz to częściej, coraz to dalej. Najprzód w podziemiach katakumb, a potem w coraz liczniejszych świątyniach".
Właściwie sprawowano Eucharystię już za życia Apostołów, jak świadczą Dzieje Apostolskie (Dz 2,42-47; 20,7-11) i Listy św. Pawła (1 Kor 10,16-21; 11,25-27). "Łamanie chleba" tak początkowo nazywano tę czynność - było charakterystyczną cechą Kościoła pierwotnego obok trwania w nauce Apostołów i we wspólnocie (por. Dz 2,42). Już wtedy przyjął się zwyczaj odprawiania Mszy św. w dzień Pański, to jest w niedzielę (por. Dz 20,7). W akcji liturgicznej wyróżniały się trzy części: przepowiadanie Apostołów, Komunia i modlitwy. Że nie chodziło tu o zwykłe biesiady, świadczy upomnienie św. Pawła: "kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej" (1 Kor 11,27).
O sprawowaniu Eucharystii pod koniec I wieku i w II wieku świadczą, używając też tej nazwy, pisarze tego czasu, jak autor (czy autorzy) Didache (Nauka dwunastu Apostołów), św. Ignacy, biskup antiocheński, i św. Justyn. Ten ostatni opisuje, jak to w "dniu słońca", to jest w niedzielę, wyznawcy Chrystusa zbierają się razem, słuchają czytania proroków lub pamiętników Apostołów oraz homilii przełożonego, po czym wstają i modlą się wspólnie oraz dają sobie nawzajem pocałunek pokoju. W drugiej części nabożeństwa przynosi się chleb i wino, które przełożony konsekruje długą modlitwą dziękczynną zakończoną radosnym okrzykiem ludu: "Amen" ("niech tak będzie"), po czym rozdaje się pokarm eucharystyczny, który diakoni zanoszą też do chorych. "Nie jest to - wyjaśnia św. Justyn - zwyczajny chleb i napój", ale wedle nauki Apostołów "Ciało i Krew samego wcielonego Jezusa". Warto dodać, że w katakumbach zachowały się freski przedstawiające ofiarę eucharystyczną i różne symbole eucharystyczne.
Kościół bronił prawowiernej nauki o Eucharystii przeciw różnym błędom heretyckim. Sobór Trydencki orzekł dogmatycznie charakter sakramentalny i ofiarniczy Mszy św., podkreślając prawdziwą, rzeczywistą i substancjalną obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Sobór Watykański II przypomniał, że w Eucharystii zawiera się "całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha i chleb żywy, który przez Ciało swoje ożywione i ożywiające Duchem świętym daje życie ludziom".
Wgłębiając się w Pismo Św[ięte] i w naukę Kościoła, utwierdzajmy w sobie i w innych wiarę w Eucharystię, a tych, co nie wierzą, a nieraz może i szydzą z naszej wiary, polecajmy gorąco, jak zachęcał św. Maksymilian, Niepokalanej, by wszyscy uwierzyli i skorzystali z największego daru Chrystusa.


