Po raz pierwszy w historii Skandynawii Papież przybył z Rzymu, by złożyć wizytę krajom Północy. Każdy był ciekaw, jak zostanie przyjęty w tych krajach, które decyzją parlamentu zerwały z Rzymem w roku 1523 i przemocą zmusiły lud do porzucenia wiary katolickiej. Przez kilkaset lat tylko dyplomaci zagraniczni mogli być katolikami. Kara śmierci groziła każdemu innemu, gdy odkryto, że jest katolikiem! Dopiero dwadzieścia pięć lat temu pozwolono w Szwecji na zakładanie klasztorów katolickich...
Kościół katolicki w Szwecji przygotował się dobrze na przyjazd Papieża. Utorowały doń drogę wiernym kola studiów, konferencje, listy biskupie. Prasa była informowana, a interesowała się w sposób nadzwyczajny. Wydano książki o Papieżu i o dziejach Kościoła katolickiego w Szwecji. Potem Watykan potwierdził, że Papież został przyjęty najlepiej w Szwecji. W Danii zakazano mu (!) mówić w katedrze w Roskilde ("bo gdyby to uczynił, lud mógłby wziąć go mylnie za swego papieża", jak powiedział biskup Kopenhagi). W Norwegii spotkało się z nim tylko pięciu biskupów luterańskich, a tu i tam w prasie ukazały się artykuły, które go zniesławiały.
"Piotr nareszcie przybył"
W Szwecji przyjęli Papieża entuzjastycznie wszyscy biskupi, arcybiskup Upsali, premier, król, królowa i ich dzieci. Pierwsza Msza w Sztokholmie została odprawiona w nowym wspaniałym pałacu sportowym zwanym Globem, a telewizja przekazała ją świetnie od początku do końca na cały kraj. W Upsali, siedzibie arcybiskupiej, Papież spotkał się w średniowiecznej katedrze z arcybiskupem Bertilem Werkströmem, który przypomniał mu słowa swego wielkiego poprzednika Nathana Söderbloma, inicjatora pierwszego spotkania ekumenicznego, w 1925 r., w Upsali. Söderblom powiedział wtedy: "Piotr jeszcze czeka", gdyż Kościół katolicki nie wziął udziału w spotkaniu. Werkström powiedział teraz Janowi Pawłowi II: "Piotr nareszcie przybył!". Odwiedzili grób Nathana Söderbloma, a Papież spotkał się z czworgiem jego dzieci. Była to dla Szwecji chwila historyczna.
Msza w starym zamku
W pogańskich czasach Upsala była miejscem ofiar i pogrzebów królów. Tu zbudowano pierwszy kościół chrześcijański. W tym miejscu Papież odprawił Mszę dla rodzin katolickich w Szwecji. Uczestniczyło w niej wiele dzieci, wielu uchodźców i imigrantów. Był to promienny dzień słonecznej pogody i szczęścia. Papież przemawiał do dzieci po szwedzku. Słuchałam go przez radio...
Następnie odleciał do Vadsteny, "miasta świętego" Szwecji, gdzie św. Brygida założyła w roku 1346 pierwszy klasztor i gdzie dzisiaj brygidki żyją według jej tradycji. Jest to bardzo popularne miasteczko średniowieczne. Papież zobaczył się z siostrami, również z benedyktynkami, które należały do zakonu ewangelickiego, a niedawno przeszły na katolicyzm, i modlił się z nimi, jak też z pastorami parafii protestanckich, w kościele św. Brygidy przy jej grobie.
Potem spotkał się z młodzieżą katolicką i protestancką Szwecji na historycznej Mszy odprawionej w starym zamku tego właśnie króla, który ongiś zdusił Kościół katolicki!!! Faktycznie, jako ołtarz służył stół biesiadny, którego używali królowie szwedzcy z rodziny Wazów. Byłam i ja obecna na tej Mszy, którą poprzedziło zebranie z młodzieżą obu Kościołów. Po raz pierwszy zrozumiałam, że poprzez imigrację i Kościół katolicki Szwecja staje się wielokulturowym społeczeństwem, krajem wielu narodowości z wszelkim bogactwem, jakie ludność z Chile, Salwadoru, Włoch, Polski, Kroacji, Wietnamu itd. może dać naszemu krajowi.
Deszcz lał strumieniami. Papież odruchowo wziął mikrofon i pocieszył młodych (i starych) słowami: "Mam nadzieję, że przestanie padać. Ale jeśli będzie padać, to nam to nie przeszkodzi...". Wypowiedział tu kilka zdań w językach skandynawskich, bardzo poprawnie, co słuchacze przyjęli radosnymi oklaskami.
Było to ostatnie wydarzenie, po którym wrócił do Rzymu.
Kościół katolicki - siłą duchową
Krótko można streścić, że Papież przybył, że widziano go i że podbił serca ludzi. Był bardzo pokorny, bardzo naturalny, przemawiał interesująco, a jego przemówienia cytowała w pełni cała prasa. Nastawienie prasy, jak i telewizji, było bardzo przychylne. Mocne wrażenie zrobił Kościół katolicki jako siła duchowa, której potrzeba Szwecji, gdzie wiara traci swój wpływ na lud.
Można powiedzieć, że teraz w Szwecji każdy spogląda ze czcią na wiarę katolicką.
W naszej parafii zorganizowano kurs na temat wiary katolickiej, historii Kościoła w Szwecji i Papieża. Uczestniczyli w nim ludzie spoza parafii!
Podtrzymujemy zainteresowanie przez spotkania ekumeniczne i konferencje. W miesiąc po wizycie Papieża odbyło się czwarte wielkie zebranie ekumeniczne w Szwecji, na którym pierwszym mówcą była Matka Teresa. Spotkania te kładą podwalinę pod otwarcie się i jedność chrześcijan wszystkich wyznań, jakie Papież zastał w Szwecji.
Tłumaczono z tekstu angielskiego, jaki autorka nadesłała dla "Rycerza".

