Dzień Pierwszej Komunii Świętej

Droga Tereniu, sprawiłaś mi ogromną radość listem, w którym wiele miejsca poświęciłaś uroczystości Pierwszej Komunii Świętej mojej chrześniaczki Ani. Nie zasłużyłam na tyle pochwał. Staram się dobrze wywiązywać z przyjętego obowiązku chrzestnej matki.

Rodzice Ani z pełną odpowiedzialnością przygotowują się do przeżycia jej i całej rodziny wielkiego dnia.

Siostra Marka ma o wiele większe zasługi. W ubiegłym roku jej chrześniak przystępował do Pierwszej Komunii Świętej. Jego rodzice nie mieli jeszcze ślubu kościelnego, choć nie było żadnych przeszkód do jego zawarcia. Ot, po podpisaniu aktu w urzędzie stanu cywilnego nie starali się o to, by wobec Boga złożyć przysięgę małżeńską. Zawarcie ślubu w kościele odkładali na późniejszy termin, wciąż wynajdując jakieś powody. Nie doceniali faktu, że przede wszystkim ogromnie tracą nie korzystając z łask, jakie otrzymują małżonkowie w sakramencie małżeństwa. Dla przychodzących na świat dzieci prosili o chrzest. Chrzestną matką pierwszego dziecka była siostra Marka Dorota. Podsuwała wówczas rodzicom przyszłego chrześniaka, by przed jego chrztem odbył się ślub w kościele, jednak nie doszło do tego. Potem urodziło się drugie dziecko. Oczywiście, też je ochrzczono, ale i tym razem nie było ślubu w kościele.

Kiedy zbliżała się pora Pierwszej Komunii Świętej, Dorota poruszyła wszelkie moce niebieskie i ziemskie·, aby rodzice jej chrześniaka stali się sakramentalnym małżeństwem. Przede wszystkim modliła się żarliwie i zachęcała chłopca do modlitwy w tej intencji.

Na miesiąc przed wyznaczoną datą Pierwszej Komunii Świętej odbyła się w kościele ceremonia ślubna podczas rannej Mszy świętej w dzień powszedni. Tylko najbliżsi uczestniczyli w uroczystości, której głównym inspiratorem była Dorota. Opowiadała mi potem, jak jej dziękowano serdecznie, a Piotruś promieniał ze szczęścia, kiedy jego rodzice także przyjęli Pana Jezusa w dniu Pierwszej Komunii Świętej.

Przyznasz więc, Tereniu, że zasługi Doroty są niepomiernie większe niż moje. Mam szczęście, że rodzina Ani jest naprawdę kościołem domowym.

Prosisz mnie, aby Ci napisać, jak rodzice Ani chcą zorganizować sam dzień Pierwszej Komunii Świętej.

Przede wszystkim pragną go przeżyć w gronie najbliższych. Zapraszają tylko dziadków i chrzestnych. Ze względu na wiek Eli i Maciusia Marek pozostanie z nimi w domu, a ja sama pójdę na uroczystą Mszę świętą, w czasie której Ania będzie pierwszy raz w życiu w pełni uczestniczyć. Na szczęście mieszkamy w tej samej miejscowości, więc po Mszy świętej uściskawszy Anię przed kościołem wrócę do domu. Wiem, że chrzestny postąpi podobnie, tyle że on przyjdzie do kościoła wraz z żoną. Ich dzieci są starsze od naszych, pozostaną więc przez ten czas pod opieką sąsiadki. Po kościelnej uroczystości do domu Ani pójdą tylko dziadkowie, którzy będą przyjęci nieco wystawniejszym niż zazwyczaj śniadaniem i obiadem. W ciągu kilku godzin trzy pokolenia będą miały czas wyłącznie dla siebie. Mama Ani zaproponuje, aby dziadkowie opowiedzieli, jak wyglądał dzień Pierwszej Komunii Świętej obojga rodziców dziewczynki. Czy to nie wspaniała chwila, aby zapoznać najmłodsze pokolenie z ważnym przeżyciem rodzinnym, jakim jest zawsze pierwsze spotkanie dziecka z Panem Jezusem? Przy tej okazji rodzice Ani dowiedzą się więcej szczegółów o swych najwcześniejszych latach życia.

Kiedy mama Ani zajmie się przygotowaniem obiadu, dziadkowie i wnuczęta będą mieli czas na wspólny spacer, na rozmowy, które zawsze sprawiają wielką radość i dziadkom, i wnuczętom.

Rodzice chrzestni wraz z rodzinami są zapro[183]szeni na godzinę 17. Wtedy Ania wróci już z kościoła po krótkim nabożeństwie, po którym otrzyma pamiątkowy obrazek i wraz z grupą dzieci stanie do wspólnej fotografii. Ania pragnie mieć osobne zdjęcie z siostrą katechetką i księdzem proboszczem.

W czasie popołudniowego spotkania w domu Ania zajmie przy stole pierwsze miejsce, które będzie przybrane. Ojciec chrzestny w króciutkim przemówieniu wyrazi radość, że Ania przyjęła Pana Jezusa, i podkreśli, iż chrzestna córka stała się jeszcze bliższa Bogu. Zaznaczy, że z tej okazji kochające ją osoby pragną złożyć jej w tym momencie pamiątkowe upominki.

Jak wiesz, Tereniu, ja mam dla Ani Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Dołączę jeszcze pamiętnik, aby uczestnicy spotkania mogli wpisać swoje serdeczne myśli. Zostawimy kilka pierwszych kartek, na których mama Ani napisze krótką historię tego wielkiego dnia, a więc kiedy, w jakim kościele i kto udzielił jej Pierwszej Komunii, kto ją przygotowywał na spotkanie z Panem Jezusem, jak liczna grupa dzieci przeżywała z nią tę uroczystość. Oczywiście, zaznaczy o Kongresie Eucharystycznym i trzeciej wizycie Ojca Świętego do Polski, by jeszcze więcej podkreślić znaczenie Eucharystii w życiu Ani. Ania sama wymieni imiona kilku bliskich koleżanek, które wpiszą się do pamiętnika w innym czasie.

Chrzestny ma dla Ani zegarek. Przekazując go chrześniaczce zaznaczy, że dla Ani rozpoczął się nowy, ważny okres życia. Zegarek będzie odmierzać ten wspaniały czas. Na przyjęciu oczywiście nie będzie żadnego alkoholu. Będą ulubione potrawy Ani i innych dzieci. Wszak to jest Ani uroczystość, która pozostanie w jej pamięci do końca życia. Nie może być mowy, aby dorośli zajęli się sobą nie zwracając uwagi na główną osobę tego dnia.

Wiesz, Tereniu, jestem zbudowana postawą rodziców Ani. Nie podniecali wyobraźni córki perspektywą otrzymania drogich upominków. Mama przygotowała skromny strój. Do fryzjera nie pójdzie z dziewczynką. Ze smutkiem opowiadała mi, że w pracy nie znalazła zrozumienia w gronie współpracownic, które okazały zdziwienie, że tak mało gości zapraszają. Zdaniem niektórych poniesione wydatki będą zwrócone w postaci upominków i kopert z pieniędzmi. Czyżby uroczystość Pierwszej Komunii Świętej miała być imprezą dochodową dla rodziny?

Takie poglądy wynikają pewnie z tego, że dziś, niestety, zbyt często ocenia się człowieka według tego, co posiada, a nie ze względu na to, kim jest. No, ale na szczęście są rodziny w naszym otoczeniu, które cenią sobie wartości moralne.

Tereniu, pamiętaj przed Panem o mojej chrześniaczce Ani.

Łączę duże serdeczności. Szczęść Boże!