Dwie Agnieszki

Młody Rycerz Niepokalanej (7/8)

Agnieszkę poznałam przed pięcioma laty. Przygotowywała się wtedy do poważnej operacji częściowej amputacji nogi, a miała dopiero 19 lat. Operację przeżyła - jak oceniają najbliżsi wprost bohatersko. Nie ją trzeba było pocieszać, ale ona pocieszała innych. Zawsze pogodna, uśmiechnięta, z wdzięcznością przyjmowała oddawane jej usługi, a w miarę możliwości służyła innym. W najbliższym czasie miała przejść jeszcze jedną operację - odcięcie pozostałej części nogi. Potem długie miesiące rekonwalescencji, czekanie na protezę, nauka chodzenia oraz, jak to kiedyś powiedziała, swojego powołania, którym jest cierpienie. Kiedyś marzyła o założeniu własnej rodziny, o tym, że będzie miała gromadkę dzieci, które będzie wprowadzała w tajniki świata ludzi i Boga, i miłości, że będzie uczyła je wartości, na które trzeba w życiu postawić.

Dzisiaj okazuje się, że i nauka chodzenia na protezie nie na długo się przydała. Agnieszka wie, że jej powołaniem nie jest rodzina, tylko cierpienie w intencji rodzin, za matki, które nie potrafią podjąć odpowiedzialnej decyzji urodzenia i wychowania dziecka. Pragnie je ratować swoim cierpieniem. Leżąc w szpitalu w podgórskiej miejscowości, przeżywa wszystko, co jest związane z rakiem kości, jelit i krtani, ze świadomością niedługiego już życia. Nie jest w stanie nic koło siebie zrobić. Mimo młodego wieku jest zdana na łaskę innych. Ale... zawsze uśmiechnięta. Jej cierpienie jest ciągłym rodzeniem nowego życia, jest świadoma, że potrzebne jest ono ludziom.

* * *

Jej imienniczka chodzi w tej chwili do pierwszej klasy liceum. Jest ładną, zdolną dziewczyną. Snuje plany, że zostanie kiedyś lekarzem. Po to przecież poszła do najlepszego w mieście ogólniaka. Ma chłopca, którego, jak mówi, kocha i któremu nie szczędzi "dowodów miłości". Czasem tylko boi się, że może zajść w ciążę. Na moje pytanie, co wtedy - odpowiedziała: "Skoro pani mówi, że usunięcie ciąży jest zabójstwem, no to zabiję dziecko, bo ja przecież muszę być lekarzem, a każde proponowane przez panią wyjście komplikuje tę sprawę". Agnieszka idzie przez świat pewna siebie, swojej życiowej postawy i sukcesu, który ma osiągnąć. Ale... czy potrafi być kobietą, lekarzem, czy wie, co to znaczy powołanie lekarza do ochrony ludzkiego życia? Czy wie, co to jest być Człowiekiem?...