Do przyjaciela niegdyś trzeźwego

MŁODY RYCERZ NIEPOKALANEJ (2)

Powiadasz, że grunt to zdrowie. Krzyczysz przy każdym toaście, że zdrowie - to ważna rzecz. Masz rację. Zdrowie - to ważna rzecz. Więc dlaczego tej prawdy nie uznajesz?Sam dobrze wiesz, ile pieniędzy wydajesz na chleb, a ile na truciznę.

Powiadasz, że rodzina - to najdrożsi ludzie na świecie, dla których ty wszystko byś uczynił... i właśnie robisz wszystko, by cię znienawidzili, by przez ciebie popadli w stresy, nerwice, różne choroby...

Powiadasz, że ona - to najmilszy człowiek na świecie. Poza nią świata nie widziałeś i nie widzisz bo dba o dom, o ciebie, o dzieci. Stoi wytrwale i cierpliwie w kolejkach. Umie gotować, prać, prasować... A ty robisz wszystko, co tylko jest w twej mocy, by płakała po kątach z twego powodu.

Powiadasz, że twój synek - to miły chłopak, taki udany, dobry, bystry... Na pewno mówisz prawdę... Ale traktujesz go jak pieska czy kotka, którego można pogłaskać - a gdy niewygodny - przepędzić, kopnąć... I nie miej żalu do niego, gdy na starość tobą wzgardzi...

Powiadasz, że dzieci to cel twego życia. Wyżywić je, ubierać, wychowywać, uczyć - to sens i uzasadnienie twej harówki. A wiesz, kto je utrzymuje? Wiesz, że jeśli się kogoś boją, to przede wszystkim ciebie.

Powiadasz, że masz dom. Dom - to jest dom - mówisz. A zdajesz sobie sprawę, że "dom jest to takie miejsce, z którego chętnie idą ludzie do pracy, a po pracy - chętnie wracają". To jest dom. A ty robisz wszystko - by było odwrotnie. Czy wiesz, że wszyscy uciekliby z twego "domu" - gdyby mieli dokąd? Bo twój "dom" stał się folwarkiem, na którym robisz to, co ci się podoba.

Panie!Tak piszę, mówię, wołam do mego przyjaciela, niegdyś trzeźwego. Wiem, że on zamknie oczy - by nie czytać, zatka uszy - by nie słyszeć.

Panie!To jest człowiek chory. Przyzwyczaił się do choroby. Jemu jest dobrze w takim stanie. Ale najbliższym - jest źle!

Panie!Pozwól mu zobaczyć siebie oczami bliskich. Daj mu świadomość zła, które czyni, i wolę dźwignięcia się.

Czy nie wyrzucić go na złom? Szkoda i za wcześnie.

Grafika do art. Do przyjaciela

[Rys. s. 48.]