W Konstytucji dogmatycznej o Kościele Sobór Watykański II nazwał Matkę Najświętszą "wzniosłą Córką Syjonu". Co znaczy to dziwne imię? Skąd ta niezwykła nazwa, której nie słyszeliśmy z ust naszej matki, gdy nas uczyła kochać Matkę Bożą? Co Kościół pragnął nam przez to powiedzieć i cze go nauczyć?
Nazwa "Córka Syjonu" pojawiła się w Piśmie Św[iętym] po raz pierwszy u proroka Micheasza (VIII wiek przed Chrystusem). Prorocy Sofoniasz i Zachariasz (VIII i VI wiek przed Chrystusem) mówili o "Córce Jerozolimy". Obie nazwy znaczą mniej więcej to samo.
"Syjonem" nazywano jerozolimskie wzgórze Ofel, na którym była umieszczona Arka Przymierza. Kiedy indziej określano tym imieniem wzgórze Moria, na którym Salomon wzniósł świątynię umieszczając w niej Arkę.
Dlatego Syjon został uznany za miejsce szczególnie przez Boga wybrane, gdzie Bóg zamieszkał w sposób wyjątkowy, by panować nad swoim ludem wybranym, a mieszkańcy Jerozolimy, czy nawet cały naród izraelski, nazwani zostali "synami Syjonu" lub "Córką Syjonu" (Izajasz, Jeremiasz, Psalmy), podobnie jak Anglików nazywano w starożytności "synami Albionu" czy "dziećmi Albionu", od białych skał występujących w tym kraju (po łacinie "alba" znaczy "biała").
Stary Testament 23 razy nazywa Jerozolimę "Córką Syjonu". Prorocy łączyli z tą nazwą następujące obrazy i tematy: szczególna obecność Boga, której świadomość rodziła wśród Izraelitów nadzieję; reszta Izraela, czyli lud pokorny i całkowicie ufający Bogu, od którego oczekuje wybawienia; zwycięstwo, boleść rodzenia jako symbol i zapowiedź radości; wybawienie, narodziny kogoś, kto ma panować; narodziny nowego ludu, nowego Izraela i nowych dzieci Syjonu; szczególne wybranie przez Boga; radość, jaką przynosi człowiekowi poczucie Bożej bliskości itd.
Kiedy dzisiaj czytamy Pismo Św[ięte], zauważamy uderzające zbieżności przekazów Starego Testamentu na temat Córki Syjonu ze słowami Nowego Testamentu o Matce Najświętszej, np.:
Prorok Sofoniasz (3,14nn):
"Raduj się, Córko Syjonu...
Król Izraela, Jahwe,
jest pośród ciebie...
Nie bój się, Syjonie...
Jahwe, twój Bóg,
Mocarz pośród ciebie...".
Św. Łukasz ewangelista (1,28nn):
"Raduj się, Maryjo...
Pan z Tobą...
Nie bój się, Maryjo...
Oto poczniesz i porodzisz Syna".
Na podstawie tego zestawienia, jak też dzięki podobieństwu zachodzącemu między innymi tekstami Starego Testamentu o Córce Syjonu a słowami Nowego Testamentu o Matce Najświętszej, łatwo da się wskazać podobieństwo między Córką Syjonu a Maryją: tam i tu chodzi o szczególne zamieszkanie Boga, o wyjątkowe wybranie Boże do wielkich zadań, a z drugiej strony o zaufanie Bogu w poczuciu własnej niewystarczalności oraz oddanie się Bogu na służbę.
Matka Boża doskonalej niż Syjon, Jerozolima i naród izraelski służyła Bogu. Określając siebie, posłużyła się słowami "służebnica Pańska". Ją. wybrał Bóg doskonalej niż kogokolwiek. Ona zaufała Bogu w sposób najdoskonalszy. Bóg zamieszkał w Niej przez wcielenie bardziej konkretne niż na Syjonie i w Arce Przymierza. Dlatego Sobór nazwał Ją. nie tylko "Córką Syjonu", ale "wzniosłą Córką Syjonu".
