8 grudnia 1982 r. Jan Paweł II podpisał Orędzie na XVI Światowy Dzień Pokoju przypadający 1 stycznia 1983 r. W orędziu tym Ojciec św. charakteryzuje dialog autentyczny i fałszywy.
Znamiona dialogu autentycznego
- Podstawowym założeniem dialogu jest POSZUKIWANIE TEGO, co PRAWDZIWE, DOBRE I SPRAWIEDLIWE dla każdego człowieka dla każdej grupy i każdej społeczności, zarówno dla tej jej części, do której się przynależy, jak i tej, która jawi się jako przeciwnik.
- Dialog wymaga więc na wstępie OTWARTOŚCI I GOTOWOŚCI PRZYJĘCIA; wymaga, ażeby każda ze stron przedstawiła własne stanowisko, ale także, by wysłuchała opisu sytuacji przedstawionego przez drugą stronę, by szczerze go przyjęła, wczuwając się w realne problemy drugiej strony, w jej prawa, poczucie doznanych niesprawiedliwości, proponowane przez nią rozumne rozwiązania (...).
- Prowadzenie dialogu zakłada więc, że każdy uzna RÓŻNICE I SWOISTY CHARAKTER drugiego; dobrze pozna to, co dzieli go od drugiego i przyjmie to wraz z ryzykiem ewentualnych napięć, nie rezygnując - pod wpływem tchórzostwa lub pod przymusem - z tego, o czym wie że jest prawdziwe i sprawiedliwe, gdyż to dałoby w rezultacie chwiejny kompromis; nie będzie usiłował sprowadzić drugiej strony do roli przedmiotu, lecz uzna w niej podmiot rozumny, wolny i odpowiedzialny.
- Dialog, to jednocześnie poszukiwanie tego, co jest i POZOSTAJE LUDZIOM WSPÓLNE nawet w sytuacji napięcia, sporów i konfliktów. W tym sensie trzeba w drugim czło[167]wieku dostrzec bliźniego. Zaakceptować jego wkład, dzielić z nim odpowiedzialność wobec prawdy i sprawiedliwości. Przedstawiać i badać wszystkie możliwe formy uczciwego pojednania, łącząc umiejętnie sprawiedliwą obronę interesów i honoru strony, przez siebie reprezentowanej, z nie mniej sprawiedliwym zrozumieniem i uznaniem racji drugiej strony, a także wymagań ogólnego dobra wspólnego obu stron (...).
- Prawdziwy dialog jest w końcu poszukiwaniem dobra przy pomocy ŚRODKÓW POKOJOWYCH; jest upartym dążeniem do sięgania po wszystkie możliwe formy negocjacji, mediacji, arbitrażu, jest dążeniem do tego, by to, co zbliża, przeważyło nad tym, co prowadzi do podziału i nienawiści. Jest on uznaniem niezbywalnej godności ludzkiej. Opiera się na szacunku dla ludzkiego życia. Jest POSTAWIENIEM NA SPOŁECZNĄ NATURĘ CZŁOWIEKA, na jego powołanie do jego nieustannej wspólnej wędrówki, wiodącej do zgodnego spotkania się rozumu, woli i serc ludzkich zwróconych ku temu jedynemu celowi, który wyznaczył człowiekowi Stwórca; uczynić ziemię mieszkaniem dla wszystkich, mieszkaniem godnym wszystkich(...).
Mój czcigodny Poprzednik Paweł VI (...) pisał: "Podejmowany przez nas dialog, nie mający na celu naszej własnej korzyści, jest daleki od wszelkich arbitralnych poglądów, płynie ze szczerego serca (...); odwraca się ze wstrętem od udawania, od rywalizacji, od zdrady i podstępu" (encyklika Ecclesiam suam). Ta cecha dialogu wymaga od dzisiejszych przywódców politycznych wielkiej jasności myśli, lojalności i odwagi nie tylko wobec innych narodów, ale także wobec opinii publicznej własnego narodu. Taki dialog będzie często wymagał prawdziwego nawrócenia (...).
Dialog fałszywy
Wydaje się rzeczą pożyteczną ukazanie, dla dopełnienia obrazu, niektórych SZCZEGÓLNYCH PRZESZKÓD W DIALOGU NA RZECZ POKOJU (...).
Myślę tu o tym, co USZTYWNIA LUB UNIEMOŻLIWIA NORMALNY PROCES DIALOGU. Zaznaczyłem już, że dialog bywa uniemożliwiony przez powzięte z góry postanowienie nieustąpienia w niczym, przez ODMOWĘ SŁUCHANIA, przez roszczenie sobie prawa do bycia samemu wyłączną miarą sprawiedliwości. Postawa taka może kryć w sobie po prostu bezwzględny EGOIZM narodu lub, częściej jeszcze, ŻĄDZĘ WŁADZY jego przywódców. Zdarza się zresztą, że zbiega się to z przesadnym i przestarzałym rozumieniem SUWERENNOŚCI oraz BEZPIECZEŃSTWA państwa. Powstaje wówczas ryzyko, że państwo stanie się przedmiotem kultu, rzec można, nie podlegającego dyskusji, który usprawiedliwiać będzie najbardziej wątpliwe przedsięwzięcia. Wspierany potężnymi środkami propagandy, kult ten którego nie należy mieszać z dobrze rozumianym, patriotycznym przywiązaniem do własnego narodu - może uśpić zmysł krytyczny i moralny najbardziej nawet czujnych obywateli i stać się zachętą do wojny.
Tym bardziej trzeba tu wspomnieć o taktycznym i zamierzonym KŁAMSTWIE, które nadużywa ludzkiej mowy, ucieka się do najbardziej wymyślnych technik propagandowych, w dialogu zastawia pułapki, pobudza agresywność.
Wreszcie, kiedy niektóre z zainteresowanych stron są karmione IDEOLOGIAMI, które wbrew oświadczeniom sprzeciwiają się godności osoby ludzkiej i jej słusznym dążeniom (...); ideologiami, które w walce widzą energię napędową historii, w sile źródło prawa, w wynajdywaniu wroga - polityczne abecadło, dialog ulega zamrożeniu i staje się bezpłodny, a jeśli jeszcze istnieje, jest faktycznie powierzchowny i zafałszowany. Staje się bardzo trudny, żeby nie powiedzieć, niemożliwy (...).
Jednakże nawet w takiej sytuacji, która zdaje się być bez wyjścia do tego stopnia, że jednostki solidaryzują się z takimi ideologiami, nadal jest konieczne podjęcie prób przejrzystego dialogu celem znalezienia rozwiązania sytuacji (...).

