Trwa Jubileuszowy Rok Odkupienia. Przeżyliśmy Święta, które z pewnością pogłębiły w nas świadomie wartości Daru, jaki dał nam Ojciec w Synu swoim Jezusie Chrystusie.
Myśli, zaczerpnięte z wielkiego umysłu i gorącego ducha serafickiego syna świętego Patriarchy Franciszka z Asyżu, niech się staną niejako dalszym ciągiem naszych świątecznych przeżyć, przemyśleń, a może niech uzupełnią ich brak.
"Człowiek - szatańską sprawą niepodobny stał się do Boga... Do człowieka więc upodobnić się musiał Chrystus, by do siebie podobnym człowieka uczynić"[1]. "...Z Ojcem, jako Bóg, dzieli tożsamość natury, równość mocy i niezniszczalność istnienia. Wybrał jednak dla siebie ludzką wrażliwość na ból, konieczność podlegania niedostatkom, śmiertelność życia. Trzy pierwsze przysługiwały Mu z istoty Boga, ostatnie trzy z litości wziął na siebie"[2]. Dlatego "Bogiem jest niedosiężnym i... najbliższym, Władcą zarazem i Przyjacielem, niestworzonym Słowem i... Słowem wcielonym; Tym, który tworzył nas i zniszczonych odtworzył"[3]. "Bo przez Boże Słowo wszystkie rzeczy z Boga wyszły... by wrócić mogły do Niego te same. Pośrednik (więc) nie tylko Bogiem musi być, lecz i człowiekiem"[4], a ponieważ "człowiek cielesny, zmysłowy umiał poznawać, kochać i naśladować tylko to, co bliskie mu i podobne, dlatego Ciałem stało się Słowo, by człowiek poznawać Je mógł; kochać i naśladować..."[5].
Tak więc "nie obdarował Bóg duszy złotem, lecz Osobą; nie posłał jej sługi, lecz Syna; z Nim zaś dał wszystko, czym był; wszystko, GO miał; wszystko, co mógł..."[6] "...Mogła pójść dalej życzliwość?"[7]
Powstaje tylko jedno pytanie: Co ja dałem, daję, dam Bogu, który własnego Syna nie oszczędził dla naszego zbawienia?
[1] Åšw. Bonawentura, In Hexaemeron, coll. I n. 21
[2] św. Bonawentura Ibid. n. 27
[3] św. Bonawentura Itinerarium, c. IV n. 5
[4] Åšw. Bonawentura De reductione artium... n. 23
[5] św. Bonawentura Breviloqum P. IV c. 1
[6] św. Bonawentura Sermo in Vigilia Nativ. Domini
[7] św. Bonawentura Brev. P. IV c. 1
