Wielu czytelników pod wpływem licznych i nie zawsze jasnych wypowiedzi środków masowego przekazu, prosi nas o wyjaśnienie, czym jest teologia wyzwolenia i dlaczego zastrzeżenia zgłasza do niej Kościół. 6 sierpnia 1985 minął rok od wydanej przez Kongregację Nauki Wiary Instrukcji o niektórych aspektach teologii wyzwolenia, wydaje się zatem celowe zapoznanie z nią czytelników.
1. Co to znaczy "teologia wyzwolenia"?
Samo słowne sformułowanie niewiele może wyjaśnić. Teologia jest nauką o Bogu oraz o wierze w Boga, opartej na Piśmie Św[iętym] i doświadczeniu ludzi żyjących w jedności z Bogiem. Wyzwolenie natomiast w języku wiary jest odpowiednikiem zbawienia i odkupienia, dokonanego przez Chrystusa, a urzeczywistnionego w Kościele. Dlatego o wiele ważniejsze od samej nazwy są treści, które się z nimi wiążą.
Wyzwolenie i wolność są tematem biblijnym i chrześcijańskim, wyrastającym w szczególny sposób z Ewangelii Jezusa Chrystusa, która od dwóch tysięcy lat jest orędziem wolności i siłą wyzwalającą człowieka oraz całe narody. Zbawienie dokonane przez Chrystusa przemienia i wyzwala człowieka w samych korzeniach jego zniewolenia, na które składają się: grzech, egoizm, zagubienie mnogością spraw oraz bezsens i bezcelowość życia. Ewangelia Jezusa Chrystusa dosięgając zła w zarodku, tym jaśniej, głębiej i bardziej zdecydowanie wydaje i wydawać będzie walkę wszelkim formom zła, przenikającym w stosunki międzyludzkie, a więc w życie w rodzinie, w narodzie i między narodami. W tym właśnie duchu Urząd Nauczycielski Kościoła wspiera wysiłki ONZ w walce o godność i wolność osoby ludzkiej, szerzy oświatę, stara się zaradzić głodowi, zabiega o pokój i pojednanie między narodami, popiera różne formy wyzwalania się narodów opóźnionych w rozwoju z przyczyn wielorakich, często zakamuflowanych postaci współczesnego imperializmu i kolonializmu.
Wszystkie te wysiłki Stolicy Apostolskiej odzwierciedlone są w wielu społecznie ważnych dokumentach, ale przede wszystkim wyraża je żywa katecheza Ojca Świętego, podejmowana poprzez jego podróże apostolskie w miejsca najbardziej zapalne, jego nieustanne przypominanie o konieczności etycznego rozwiązywania nabrzmiałych problemów. Nadto podejmują je liczni kapłani i osoby świeckie, zaangażowane w walkę o pokój, poprawę warunków życia ludzkiego, o jego wolność i godność, jak również teolodzy pracujący nad pogłębieniem i całościowym ujęciem tych zagadnień. Wszystko to razem w pełni zasługuje na nazwę: teologia wyzwolenia.
Istnieją jednak, niezależnie, a często i na przekór temu, inne tendencje, określające się najchętniej i wyłącznie "teologią wyzwolenia", które przekształcają się w ideologię wyzwolenia. Czerpią one natchnienie i metody do działania z obcych chrześcijaństwu ideologii, a szczególnie z marksizmu. Chrystus natomiast i jego nauka stają się dla nich tylko symbolem i szyldem, mylącym wielu chrześcijan nie zorientowanych w grze. Wobec takich właśnie tendencji Stolica Apostolska zdecydowała się wypowiedzieć swoją dezaprobatę, pomimo politycznej niepopularności. Przy tym trzeba dodać, że dokument nie przekreśla pozytywnych wartości i intencji tych dążeń. Nadto zapowiada jeszcze inny dokument, w którym postara się ująć całościowo te ważne dla współczesnego świata zagadnienia.
[----] [Ustawa z dn. 31 VII 81 r., O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 p. 2, 3 i 6 (Dz.U. nr 20 poz. 99, zm: 1983 Dz.U. nr 44 poz. 204)].
C.d.n.
