Brazylijski maj

Współczesny pisarz brazylijski, Pliniusz Salgado, w książce Geografia sentimental do Brasil umieścił jeden rozdział zatytułowany Pieśń majowa, w którym w sposób nader poetycki ukazał kult Matki Bożej, jakim Ją darzą Brazylijczycy w majowe wieczory.

"Maj w mojej Brazylii - pisze Salgado - w górach Minas, w dolinach San Paolo, na wzniesieniach północnego wschodu, na równinach Goias i Mato Grosso, w puszczach Amazonii, w kotlinach Parm i na wyżynach południa tchnie tym samym blaskiem bieli, kiedy w porze na Anioł Pański ukazują się pierwsze gwiazdy.

Mamy tysiące miast dużych i małych z ukwieconymi kościołami. Żaden inny kraj jak nasz nie jest równie piękny w majowe wieczory. Żaden tak jedno czujący, tak mocno zgrany. Maj w Brazylii - to miesiąc dziewcząt i chłopców, którzy liczą swoje lata przeżytymi majami.

W maju tego roku znalazłem się w sercu Minas Gerais. Nie zauważyłem, że maj właśnie nadszedł. Zaskoczył mnie. Na ogromnym niebie przezroczystego błękitu zapłonęła wielka gwiazda. Stopniowo zapadał zmrok. Powietrze stało się spokojne i lekkie. W miasteczku zapalono światła, rozbrzmiewały dźwięczne głosy dzwonów. Widziałem kościółek cały oświetlony, widziałem dziewczęta dążące w stronę kościoła. Wszystkie w białych sukniach zdobnych niebieskimi wstążkami. Słyszałem melodyjne śpiewy, ołtarz Najświętszej Maryi Panny tonął cały w płonących świecach i w bukietach kwiatów.

To jest właśnie miesiąc maj! Cudny ten obrazek ujrzysz o tej porze we wszystkich miastach mojej Brazylii. [142]Czyste dźwięki litanii wznoszą się pod sklepienie kościelnej nawy: Gwiazdo Zaranna, Królowo Aniołów. Wieczna wiosna, która zieleni się na nowo w każdym pokoleniu. Wieczna wiosna! Wieczna poezja! Teraz i zawsze ta sama Brazylia. W tej chwili odczuwam wspólnotę Ojczyzny. Właśnie tak. Ona jest jedna i niepodzielna. Jeśli podniosę oczy, widzę wszystkie miasta Brazylii, tej umiłowanej Brazylii, tak niezwykle uduchowionej, tak bardzo pełnej uczucia, Brazylii równin i gór, Brazylii uroczych wsi, skromnych przedmieść, uśmiechniętych miasteczek bogatych w dawne tradycje.

O duszo mojej Brazylii, o moja Ojczyzno, moja Brazylio!".

Mieszkańcy Brazylii, pobożni uczuciowo, właśnie w maju okazują swą cześć, wyjątkową cześć dla Najświętszej Maryi Panny. I tak się dzieje w całej Brazylii. Zarówno w wielkich i małych miastach, jak też w znikomych osadach, w katedrach i w wiejskich kaplicach, w obszernych gospodarstwach i odosobnionych chatach z ogromnym uczuciem wyrażają swą miłość do Matki Boga.

Skąd się wziął taki kult do Matki Bożej u mieszkańców Ziemi Świętego Krzyża?

Sam jej odkrywca, nawigator Pedro Alvarez Cabral, gdy pierwszy raz dobił do brzegów kontynentu dnia 22 kwietnia 1500 roku, polecił ustawić w miejscu cumowania figurę Matki Bożej i wzywając Ją imieniem Pani Nieustającej Nadziei na klęczkach błagał, aby była Przewodniczką dla niego i ludzi po raz pierwszy depczących brazylijską ziemię.

Pierwsi misjonarze zauważyli ten pobożny znak czci Matki Boga okazany przez odkrywcę nowego lądu i przyjęli go jako znamienny i godny podkreślenia w ewangelizacji tubylców. Wśród misjonarzy byli również franciszkanie i dlatego tym chętniej wszczepiali kult maryjny, pamiętając na słowa św. Franciszka z Asyżu: "Rozkazuję wszystkim braciom moim, którzy są teraz i będą w przyszłości, wielbić Matkę Boga zawsze, na wszystkich drogach, wszelkimi sposobami, jak tylko mogą, odnosząc się do Niej z największą czcią i oddaniem".

Pierwszy kościół, jaki zbudowali Portugalczycy w Paraiba w roku 1584, ofiarowany był Matce Bożej i otrzymał tytuł Gwiazdy Morza. Zresztą w tym czasie wszystkie osady i miasta rodziły się i rozwijały wokół figur lub kaplic poświęconych Najświętszej Maryi Pannie. Można więc powiedzieć, że Brazylia, ogromny kraj w Ameryce Południowej, kształtowała się pod opieką. Maryi; Ona stanęła pod Krzyżem Południa jako Gwiazda Morza wskazując drogę tym, którzy chcą dopłynąć do Niebieskiej Przystani.

Grafika do art. Brazylijski maj

[Fot. s. 141] W brazylijskim Niepokalanowie - Jardim da Imaculada.