Bogarodzica Matka ludzi

W dniu 1 stycznia Kościół obchodzi uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. Nasuwa się od razu pytanie: Dlaczego właśnie Maryja, a nie Chrystus, będący Alfą i Omegą, początkiem i końcem, staje przed nami na progu Nowego Roku? Odpowiedź jest krótka: Ona jest Matką, Matką Chrystusa i naszą.

Bóg chciał, by nasze życie doczesne i nadprzyrodzone miało charakter macierzyński. Dlatego od wieków wybrał Ją na Matkę swego Syna. Już na progu naszych dziejów Stwórca zapowiedział Ją pierwszym rodzicom, mówiąc do szatana: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę" (Rdz 3,15).

W rzeczywistości historycznej Chrystus potrzebował Maryi, by stać się człowiekiem, [6]być "jednym z nas", przyjąć naszą ludzką naturę. To Ona przez swoje fiat (niech mi się stanie) sprawiła, że "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (J 1,14). Bez Jej współudziału nie narodziłby się Syn Boży, przybierając nasze ludzkie rysy, ciało i krew. Dzięki Matce Najświętszej mógł On włączyć się w Świętą Rodzinę, w swój naród, w rodzaj ludzki. To Ona dała Mu imię, przekazane Jej z nieba. Imię, które streszcza w sobie i wyraża całą Jego misję. Imię to jest rękojmią naszego zbawienia. To Ona jako pierwsza ukazała Chrystusa pierwszym hołdownikom i wyznawcom - pasterzom. Bez Niej Chrystus nie mógłby być prawdziwym synem Adama, Abrahama, Dawida.

Ona jest naszą Matką, bo wszyscy stanowi my jedno z Chrystusem. Nie ma ludzkości bez Chrystusa, a Chrystusa bez ludzkości.

On jest "pierworodnym wobec każdego stworzenia" i On "jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie".·

Maryja jest nam potrzebna, by w naszym imieniu wyrazić zgodę na wcielenie Słowa Bożego, by uratować honor ludzkości przez swą pokorną odpowiedź na wezwanie Boże.

Potrzebuje Jej Kościół - lud Boży, , będący w drodze do Ojca, by wszystkim nadal dawać Chrystusa. Nic też dziwnego, że Sobór Watykański II ogłosił Ją Matką Kościoła. Była, jest i pozostanie Jego Matką. Nie jest Ona "dodatkiem" do naszego chrześcijaństwa, ale kimś ważnym w Kościele. Bez Niej niepodobna wyobrazić sobie prawdziwego Kościoła Chrystusowego.

Między Nią a Kościołem zachodzi dziwne podobieństwo. Zarówno Ona, jak i Kościół są "Oblubienicą Ducha Świętego". Maryja i Kościół cieszą się przywilejem ,świętości, powszechności, wolności od błędu, pełnią łaski.

Maryja jest ideałem dla każdego człowieka, ideałem człowieka zharmonizowanego, zjednoczonego z Bogiem i z ludźmi.

Nasze życie, jak i ten rozpoczynający się Nowy Rok Pański, jest wędrówką pełną niebezpieczeństw. Dlatego przed nami staje dziś Maryja, by nie tylko nam błogosławić, ale z nami iść przez wszystkie dni tego roku. Pełni ufności idźmy zatem wraz z Nią, trzymając się Jej sercem i całą duszą.