Błogosławiona Jadwiga

Dnia 6 czerwca 1979 roku Jan Paweł II w katedrze na Wawelu powiedział m.in.: "Nie wypada mi przybywać do Was ze Stolicy św. Piotra z próżnymi rękami. Pragnę przynieść jakiś dar, godny tej umiłowanej krakowskiej stolicy św. Stanisława. Przynoszę dwa dary. Każdy z nich jest może drobny, ale bardzo wymowny. Dar pierwszy to decyzja Stolicy Apostolskiej odnośnie do wspomnienia św. Stanisława w kalendarzu liturgicznym Kościoła powszechnego. (...) Dar drugi, który przynoszę, łączy się z drugą postacią tej katedry, naszą umiłowaną królową Jadwigą, błogosławioną Kongregacja dla Sakramentów i Kultu Bożego w porozumieniu z Kongregacją ds. Beatyfikacji i Kanonizacji zatwierdziła formularz Mszy świętej ku czci bł. Jadwigi, którą odtąd będzie można wedle tego formularza odprawiać".

Przez poślubienie księcia litewskiego Jagiełły postać bł. Jadwigi na zawsze związała się z chrztem Litwy, do którego mogło dojść. O akcie tym tak pisał kronikarz: "Uzyskawszy zatem od niej słowo, Jagiełło we czwartek, czternastego lutego, tj. w uroczystość św. Walentego 1386 roku, najpierw wielki książę litewski Jagiełło, a potem jego bracia książęta litewscy, bojarowie i szlachta, pouczona dokładnie w wierze katolickiej i jej prawdach, wyznają i przyjmują świętą, prawowierną wiarę, odrzuciwszy błędy pogaństwa, i z wielką gorliwością przyjmują chrzest w katedrze krakowskiej z rąk arcybiskupa gnieźnieńskiego Bodzęty i biskupa krakowskiego Jana".

Królowa Jadwiga była piękną kobietą, "ale piękniejsze były jej obyczaje i cnoty" (Długosz). Kiedy Władysław Jagiełło przebywał w Gnieźnie, służba królewska zażądała od okolicznych włościan dostarczenia żywności dla dworu i paszy dla koni. Ponieważ ludzie, podburzeni przez przeciwników królewskich, nie chcieli dać dobrowolnie, więc zabrano im przemocą. Wówczas królowa Jadwiga wpłynęła na męża, by krzywdy wynagrodził. Król spełnił prośbę Jadwigi, sądząc, że wszystko zostało naprawione. Królowa postawiła mu jednak pytanie: "A kto im łzy powróci?"

Jagiełło prosił Jadwigę, aby łoże i sypialnię odpowiednio bogato ozdobiła w przeddzień oczekiwanych narodzin dziecka. Otrzymał jednak odpowiedź, że dawno odsunęła od siebie przepych świecki i nie chce z niego korzystać teraz w niebezpieczeństwie śmierci, którą często zwykł powodować poród, że Panu Niebios, który pozbawiwszy ją hańby bezpłodności obdarzył płodnością, nie chce się podobać w blasku drogich kamieni i złota, ale w skromności i łagodności.

Poród odbył się 22 czerwca 1399 roku; był bardzo ciężki. Urodziła się córeczka Bonifacja Elżbieta, która po trzech dniach zmarła. Królowa nadal chorowała i dnia 17 lipca zmarła po długiej chorobie. Pochowano ją w katedrze wawelskiej.

[207]

Zasługi jej są olbrzymie. Ona zaszczepiła chrześcijaństwo na Litwie, odnowiła uniwersytet w Krakowie, ufundowała w katedrze wawelskiej dwa ołtarze: Św. Anny i Nawiedzenia Najśw. Maryi Panny, wspomagała ubogich i potrzebujących, promieniowała dokoła piękną cnotą pokory i łagodności, pilnie wczytywała się w Pismo św. i znosiła, zwłaszcza w okresie Adwentu i Wielkiego Postu, wiele umartwień. Już za życia uważano ją za "wzór świątobliwego życia" (Długosz).

Grafika do art. Błogosławiona Jadwiga

[Fot. s. 206] Rysował A. Lesser.