Ave Maria

O świcie słonecznego dnia wymawiam Twoje imię,
przybądź jak śpiew, jak wiew poranny, jak marzenie,
przybądź w pierwszym rozkwicie płatków róży
i strun, skłóconych w sercu moim, ucisz drżenie.
Zdrowaś, Maryjo!

Dusza - to wydeptany szlak w nieznanym życia polu,
a wichry już go zasypują gęstym kurzem.
Przybądź, Najświętsza, nad sercem schyl się cicho,
uśmierz dłonią wzburzone we mnie struny liche.
Zdrowaś, Maryjo!

Niebiańską zjawą mijasz las szumiących górą sosen,
zwiewna i czuła, świecąca bielą lilij.
Użycz krzepiącej mocy w walce z ciężkim losem,
uspokój zgiełk zmąconej w duszy chwili.
Zdrowaś, Maryjo!

O zorzy z rana i w nocy szepczę Twoje imię,
o, słoneczna pieśni, nadzieja w Tobie żyje!
Odwróć, Najczystsza, wszelkie zło - do Ciebie wołam -
i jasne dłonie połóż mi na młode czoło.
Zdrowaś, Maryjo!

Tłumaczył Władysław Pelc


Jak każda łaska od Boga Ojca przez Jezusa i Niepokalaną do duszy spływa, tak nie inaczej, jak tylko przez Nią i Jezusa każda odpowiedź na tę łaskę, każda zapłata miłością za miłość do Ojca wznosić się może i powinna.

Św. Maksymilian Maria [s. 97]