Podziękowania

Gdynia, 3 stycznia 1989

Pragnę publicznie podziękować Matce Najświętszej za to, że mój mąż nie pije wódki od ośmiu miesięcy. Przedtem w domu było istne piekło, mąż pił codziennie i stawał się coraz bardziej wulgarny.

Prosiłam Matkę Boską o pomoc i zostałam wysłuchana. Zapanował u nas spokój. Mąż stał się dobrym i porządnym ojcem.

Jestem bardzo wdzięczna Matce Boskiej i postanowiłam odbyć wraz z rodziną dziękczynną pielgrzymkę na Jasną Górę.

Krystyna G.

Dz., 9 stycznia 1989

10 czerwca1988 r. otrzymałam telegraficzne wezwanie, bym natychmiast przyjechała do domu, ponieważ ojciec ma mieć poważną operację. Przez całą podróż, która trwała 16 godzin, modliłam się do Niepokalanej i św. Maksymiliana o nawrócenie mojego ojca, który przez 30 lat stronił od spowiedzi, o szczęśliwy przebieg jego operacji i o wyleczenie go z nałogu alkoholowego.

W szpitalu próbowałam rozmawiać z ojcem w sprawie pojednania z Panem Bogiem, tłumacząc, że następnego dnia będzie poddany poważnej operacji, że przy jego niewydolności krążenia mogą wystąpić komplikacje i że najważniejszym lekarzem dla każdego chorego jest Pan Bóg.

Następnego dnia rano, gdy przybyłam do szpitala na godzinę przed operacją, zauważyłam, że ojciec ma pogodny wyraz twarzy. Sam mi powiedział, że był u spowiedzi i Komunii św. Potem, gdy jeszcze przez trzy tygodnie przebywał w szpitalu, codziennie komunikował. Od lekarza dowiedziałam się, że był operowany na prostatę z przerzutem na pęcherz moczowy. Przy wypisie ordynator ze zdziwieniem oznajmił, że bardzo rzadki to wypadek, aby pacjent z takim rozpoznaniem tak szybko opuścił szpital w dobrym stanie zdrowia. W trzy miesiące później prześwietlenie USG wykazało, że pęcherz jest czysty, bez plam. Minęło już pół roku od operacji, ojciec czasami miewa bóle kończyn i kręgosłupa, ale jest sprawny fizycznie. Zalecone lekarstwa regularnie przyjmuje i w ogóle nie pije.

Nadal modlę się do Niepokalanej i św. Maksymiliana o zdrowie dla całej rodziny i rodziców oraz o nawrócenie męża.

Za otrzymane dotychczas łaski serdecznie dziękuję Panu Bogu, Najświętszej Maryi Pannie i św. Maksymilianowi.

Celina K.

Działdowo, 6 lutego 1989

Nasz brat Czesław jako oficer AK po trudach służby w konspiracji i oddziałach partyzanckich, z chwilą zakończenia wojny, został aresztowany i przez trzy lata przebywał w więzieniu. Wolność odzyskał dopiero po rozprawie w Sądzie Najwyższym, który wydał wyrok uniewinniający. Wszystkie te przeżycia bardzo źle wpłynęły na jego zdrowie. W połowie listopada ub. roku ciężko zachorował i został umieszczony na oddziale intensywnej terapii w szpitalu miejskim na Zaspie w Gdańsku. Wystąpiła niewydolność krążenia i układu oddechowego z utratą przytomności. Lekarze walczyli o jego życie, a rodzina zamówiła Mszę św. i prosiła Pana Boga za wstawiennictwem Matki Najświętszej, św. Maksymiliana i bł. Honorata o jego zdrowie. W kilka dni potem brat odzyskał przytomność, zdrowie zaczęło mu się poprawiać i po miesięcznym pobycie w szpitalu wrócił do domu. Wierzymy, że to Niepokalana, św. Maksymilian i bł. Honorat uratowali go od śmierci.

Wdzięczni Panu Bogu za wszystkie łaski prosimy o dalszą opiekę nad nami.

Anna i Stanisław Szwajowie z rodziną

Biała Podlaska, 10 lutego 1989

Pragnę publicznie podziękować Bogu, Matce Najświętszej oraz Służebnicy Bożej matce Marcelinie Darowskiej za łaskę szybkiego powrotu do zdrowia.

30 października 1986 r. podczas pracy na pile tarczowej zostałem uderzony kawałkiem drewna w prawe oko. Zostałem przewieziony do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili wylew krwi do wnętrza gałki ocznej, co spowodowało utratę wzroku w tym oku. Mijały dni pełne niepokoju i bezradności, ale i gorącej modlitwy. Gdy wróciłem po dwóch tygodniach do domu, nadal wzrok był bardzo słaby. W tym czasie moi znajomi przyjaciele dali mi relikwie matki Marceliny Darowskiej, przed którymi wspólnie z rodziną się modliłem. W krótkim czasie choroba minęła i wróciłem do pracy, a chore oko stało się normalne.

Uznaję w tym wypadku wielką łaskę i pomoc matki Marceliny Darowskiej, przez pośrednictwo której zanosiliśmy nasze błagania do Matki Najświętszej.

Bolesław Lewicki

Mszana, 13 lutego 1989

Przez trzy, może cztery lata, ciągle z wiarą modliłam się do św. Maksymiliana o dobrego męża. Od [239]pół roku jestem mężatką. Mój mąż, Jurek, jest taki, o jakiego prosiłam. Nie pije, nie pali, jest wyrozumiały, razem potrafimy o wszystkim rozmawiać, razem pracujemy, razem odpoczywamy, razem "budujemy" miłość w naszej małej rodzinie.

Nasze wspólne życie rozpoczęliśmy uczestnictwem we Mszy św., a wieczorem, kiedy pożegnaliśmy ostatnich gości, wspólnie uklękliśmy do modlitwy. I tak jest do dzisiaj.

Za to wszystko dziękuję Ci, św. Maksymilianie Kolbe, a zarazem proszę o opiekę nad nami.

Ewa B.

Zabrze, 13 lutego 1989

Pragnę publicznie podziękować Matce Najświętszej i św. Maksymilianowi za opiekę, jaką mnie ostatnio otoczyli. W 1986 r. będąc w szóstym miesiącu ciąży poparzyłam się bardzo, musiano zrobić przeszczep skóry. W dziewiątym miesiącu urodziłam dziecko, niestety, martwe. W 1988 r. następna ciąża także skończyła się niepowodzeniem. Trzecie dzieciątko i siebie powierzyłam Matce Najświętszej i św. Maksymilianowi. Modliłam się codziennie o szczęśliwie rozwiązanie i przyrzekłam złożyć publiczne podziękowanie w "Rycerzu Niepokalanej", jeżeli urodzę żywe dziecko. Podczas całej ciąży zażywałam dużo lekarstw, ponieważ jestem chora na toksoplazmę. Kilka razy leżałam w szpitalu. 17 stycznia [1989] r. urodziłam żywego i zdrowego syna, który ważył 3, 5 kg, a mierzył 55 cm.

Na początku ciąży skończyłam z nałogiem palenia i do tej pory nie wzięłam do ust ani jednego papierosa. Nadal polecam swoją rodzinę opiece Matki Najświętszej i św. Maksymiliana.

Anna Świniarska

Szczawnica, 24 lutego 1989

W piątą rocznicę naszego ślubu składamy serdeczne podziękowanie Matce Najświętszej za szczęśliwe zrealizowanie adopcji dwojga małych dzieci, 2-letniej dziewczynki i jej 4-letniego braciszka. Dzisiaj mija prawie pól roku naszego wspólnego życia. Dzieci są śliczne, kochane i dobrze się rozwijają. Chrzciliśmy je w czerwcu, było mnóstwo gości, gdyż to niecodziennie zdarzenie.

Jeśli to możliwe, przyślijcie mi trochę Cudownych Medalików. Chciałbym najbliższe osoby powierzyć opiece Matki Najświętszej.

H. Rojek

Ruda Kameralna, 4 marca 1989

W czerwcu ub. roku zwracałam się do Was z prośbą o modlitwę za mego męża o powstanie z nałogu pijaństwa. Dziś pragnę gorąco podziękować Niepokalanej Panience i św. Maksymilianowi Kolbemu, bo od pół roku mąż nie wziął do ust żadnego alkoholu, stał się innym człowiekiem, dobrym mężem i ojcem.

Proszę Matkę Najświętszą o dalszą opiekę nad naszą rodziną.

Danuta Krakowska

Frydman, 11 marca 1989

Składam gorące podziękowanie Matce Bożej i św. Maksymilianowi Kolbemu za wysłuchanie moich modlitw.

Był w naszej parafii człowiek, który przez długie lata nie chodził do spowiedzi. Nie pomagały prośby ani jego żony, ani dzieci, trwał w uporze. Jako parafianka gorąco się modliłam za niego, żeby nie umarł bez pojednania się z Panem Bogiem i obiecałam Matce Najświętszej oraz św. Maksymilianowi, że podziękuję w "Rycerzu", gdy ten człowiek się nawróci. Wielka radość zapanowała w mojej duszy, gdy usłyszałam, że ów człowiek umarł pojednany z Panem Bogiem.

Maria D.

Lubichowo, 15 marca 1989

Piszę ten list, aby złożyć hołd i podziękowanie Niepokalanej za to, że po sześciu latach separacji z mężem wszystko zakończyło się szczęśliwie. Mąż wrócił 22 stycznia i zamieszkał razem z nami, tj. ze mną i synem Łukaszem.

Codziennie modliłam się o tę łaskę do Niepokalanej i św. Maksymiliana i w tej intencji odbyłam również pielgrzymkę do Lichenia... Ślubowałam Matce Najświętszej, że przez cale trwanie małżeństwa będę codziennie odmawiała różaniec, co praktykuję.

Dziękuję Ci, Matko Najświętsza, za nawrócenie męża. Przedtem nie chodził wcale do kościoła i nic sobie z wiary nie robił, nigdy też nie interesował się lekturą religijną. Obecnie widzę, że zaczyna sięgać po "Rycerza Niepokalanej" i czyta go.

Bogumiła Kreja

N., 29 marca 1989

Z całego serca dziękuję Najświętszej Maryi Pannie i św. Maksymilianowi Kolbemu za przywrócenie wiary moim rodzicom. Proszę o dalszą pomoc w nauce.

Krzyś W., lat 9

Warszawa, 17 kwietnia 1989

Syn mój od dłuższego czasu nie uczęszczał do sakramentów świętych. Modliłam się za niego do Matki Bożej i św. Maksymiliana i zostałam wysłuchana. Syn odbył spowiedź i przyjął Komunię św., i wraca do wiary, którą dawniej posiadał, za co jestem Bogu Najwyższemu wdzięczna całym sercem i składam podziękowanie.

Helena S.

[240]

BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU PRZEZ POŚREDNICTWO NIEPOKALANEJ I ŚW. MAKSYMILIANA DZIĘKUJĄ: za powrót do zdrowia i szczęśliwą operację - 856 osób; za nawrócenie - 240 osoby; za odzyskanie wiary - 165 osób; za powstanie z nałogów - 326 osób; za pojednanie rodzinne i sęsiedzkie196 osób; za szczęśliwe rozwiązanie - 183 osoby; za pomoc w nauce i zdanie egzaminów - 499 osoby; za dobrą pracę - 56 osób; za przydział mieszkania - 49 osób; za odnalezienie zguby - 68 osób; za opiekę Bożę i wysłuchanie innych próśb - 1396 osób.

POLECAJĄ NASZYM MODLITWOM SWE PROŚBY: o zdrowie - 969 osób; o nawrócenie - 354 osoby; o odzyskanie wiary - 230 osób; o powstanie z nałogów - 746 osób; o zgodę i miłość w rodzinie - 283 osoby; o szczęśliwe rozwiązanie - 234 osoby; o pomoc w nauce - 694 osoby; o dobrą pracę - 72 osoby; o przydział mieszkania - 83 osoby; o znalezienie zguby - 81 osób; o błogosławieństwo Boże i prośby w innych intencjach - 1864 osoby.


Intencja MI na lipiec

Abyśmy byli zawsze gotowi do służby braciom, pamiętając na słowa Pana Jezusa: "Darmoście otrzymali, darmo dawajcie".

[s. 240]

Intencja MI na sierpień

Aby wymowny przykład św. Maksymiliana Marii Kolbego pobudził nas do troski o tych, co są z dala od nas i żyję w opuszczeniu.

[s. 240]

Kalendarzyk MI na VII i VIII

16 VIINMP z Góry Karmel
30 VIIDzień Modlitwy Rycerstwa Niepokalanej w Niepokalanowie, poprzedzony całonocnym czuwaniem w bazylice.
1 VIIISierpień jest w Polsce miesiącem abstynencji - wstrzymania się od napojów alkoholowych (przez pamięć na mękę św. Maksymiliana w bunkrze głodowym).
2 VIIIŚwięto NMP Anielskiej z Porcjunkuli. W kościołach parafialnych i franciszkańskich można zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.
5 VIIIWspomnienie Rocznicy poświęcenia rzymskiej Bazyliki NMP. Początek nowenny przed uroczystością Wniebowzięcia NMP i świętem św. Maksymiliana.
14 VIIIWspomnienie św. Maksymiliana M. Kolbego, kapłana męczennika, w Niepokalanowie święto: o godz. 19 odprawi Mszę św. bp Bohdan Bejze.
15 VIIIUroczystość Wniebowzięcia NMP. W Niepokalanowie o godz. 11:30 - suma pontyfikalna, którą odprawi bp Zbigniew Kraszewski, a o godz. 15 - Dróżki Radości NMP.

[s. 240]

Książki wydane ostatnio

(do nabycia w ich wydawnictwach)

Akademia Teologii Katolickiej, 01-653 Warszawa, ul Dewajtis 3:

Ks. R. Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich. Krótkie komentarze do czytań mszalnych. T. 1: Okres Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Warszawa 1989, s. 168.

Ks. P. Ogórek OCD, Przy stole słowa Bożego. Cz. 1: Okres Bożego Narodzenia i Wielkanocy, Warszawa 1989, s. 256. Rozważania liturgiczne na niedziele i święta.

Ks. C. Osiecki SVD, Pod Krzyżem Południa. Opowiadania, Warszawa 1989, s. 140. Opowiadania misyjne z Indonezji.

[s. 240]

RYCERZ NIEPOKALANEJ
Nr 7-8 (397[-398]) 1989
Rok założenia 1922

[Spis treści]

Redaguje zespół - red. naczelny o. Jerzy Franciszek Domański. Adres redakcji i administracji: Niepokalanów, 96-515 TERESIN, tel. Sochaczew 127-01. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Druk: Mała Poligrafia w Niepokalanowie, zam. 58-59/89-100000/A-37. Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 15 VI 1989 nr. 3938/K/89. Indeks GP.II-441/799/83. Prenumerata - dobrowolna ofiara. ISSN 0208-8878 | Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów, 96-515 Teresin, konto PKO Sochaczew nr 75646-1775-136.

[s. 240]