W dniach od 28 kwietnia do 6 maja [1989] r. Jan Paweł II odbył 41. podróż apostolską zagraniczną, tym razem - już po raz piąty-do Afryki, gdzie odwiedził cztery kraje: Madagaskar, Reunion. Zambię i Malawi. Była to. jak oświadczył po powrocie, "pielgrzymka do Sanktuarium Ludu Bożego", które znajduje się wszędzie, gdzie są ludzie stworzeni przez Boga i odkupieni przez Chrystusa.
Pierwszym etapem był Madagaskar. Jest to wielka wyspa (587 041 km²) na Oceanie Indyjskim, oddzielona od kontynentu afrykańskiego Kanałem Mozambickim. Ta dawna kolonia francuska od 1960 r. stanowi kraj niezależny:
Republikę Malgaską o ustroju (od 1975 r.) socjalistycznym. Ewangelizacja wyspy zaczęła się w XVII w. Obecnie na 10 890 000 mieszkańców katolików jest 2 574 000 (21,8%), nieco mniej protestantów różnych wyznań; połowa ludności trzyma się jeszcze religii tradycyjnych. Personel katolicki stanowią: 20 biskupów, 694 księży (w tym 516 zakonnych), 359 braci i 2056 sióstr zakonnych oraz 8984 katechistów. Kościół prowadzi 1739 przedszkoli i szkół podstawowych, 232 szkoły średnie, 6 szpitali, 123 przychodnie lekarskie, 21 leprozoriów i ponad 200 innych dzieł charytatywnospołecznych. Na czas wizyty Papieża ustały niepokoje panujące w kraju.
Ojciec Święty wylądował w stolicy Madagaskaru Antananarivo (dawna Tananariwa) 28 kwietnia o godz. 17:50, powitany nadzwyczaj entuzjastycznie, również przez prezydenta kraju Didiera Ratisrakę. Przenocowawszy w stolicy udał się w dniu następnym rano do odległej o 800 km Antisranany (Diego Suarez), gdzie odprawił Mszę św. dla 50 tys. wiernych. W homilii podkreślił, że "człowiek nie może uczynić nic większego, jak oddać chwałę Bogu". Wróciwszy tego dnia do Antananarivo spotkał się na stadionie z 20-tysięczną rzeszą młodzieży, w katedrze z przedstawicielami innych Kościołów, a w nuncjaturze z biskupami malgaskimi, którym przypomniał, że ewangelizacja ma stanowić cel pierwszorzędny dynamizmu apostolskiego.
30 kwietnia, w niedzielę, Jan Paweł II odprawił w stolicy, w obecności 500 tysięcy wiernych Mszę św., w czasie której beatyfikował Wiktorię Rasoamanarivo (†1894), Malgaszkę, która w swym życiu małżeńskim, we wspólnocie kościelnej i w służbie dla ubogich okazała heroiczną miłość do Chrystusa. Urodzona w 1848 r. w jednej z pierwszych rodzin w kraju, w 15. roku życia przyjęła chrzest, potem była wzorową żoną mimo niewierności męża, a kiedy w 1883 r. wybuchło prześladowanie chrześcijan i misjonarze zostali wypędzeni, stała się ostoją Kościoła wykorzystując tu swe zdolności organizacyjne. Wiele czasu poświęcała modlitwie. Papież w homilii wezwał wszystkich, by tak jak nowa Błogosławiona "pili ze źródła wody żywej sakramentów", a przed odmówieniem maryjnej antyfony wielkanocnej zachęcił ich, by za jej przykładem czerpali siłę z Różańca. Potem w Rzymie powie, że "ta beatyfikacja uwidacznia to wszyst[203]ko, co na temat wiernych świeckich uczą dokumenty: Christifideles Laici i Mulieris dignitatem". Końcowym aktem uroczystości było zawierzenie Madagaskaru Matce Bożej.
Popołudnie niedzielne spędził Papież najpierw z przedstawicielami laikatu, potem z duchowieństwem, które wezwał do pogłębienia życia duchowego, wreszcie z korpusem dyplomatycznym. 1 maja Ojciec Święty udał się do Fianarantsoy, gdzie odprawił Mszę św. dla przeszło 100 tys. wiernych. Wśród uczestników było 150 trędowatych z pobliskiego leprozorium w Maranie, gdzie pracował bohaterski misjonarz jezuicki o. Jan Beyzym. Papież posługiwał się przy Mszy św. jego kielichem, mając też przed sobą obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który o. Beyzym przywiózł z Polski. W homilii wyznał chorym na trąd i inne choroby, "jak bardzo Kościół pragnie nieść im pomoc i ulgę w cierpieniach" i "jak bardzo liczy na ich modlitwy i ofiary".
Dalszym etapem pielgrzymki papieskiej była druga wyspa, Reunion, położona 700 km na wschód od Madagaskaru. Od roku 1945 stanowi ona departament zamorski Francji. Wyspa ma powierzchnię 2600 km2. Mieszka na niej 560 000 ludzi, z czego 500 tys., więc 90% to katolicy, którym służą: 1 biskup, 108 księży, 44 braci, 461 zakonnic i 3000 katechetów. W rękach Kościoła pozostaje 10 przedszkoli, 20 szkół podstawowych i 9 szkół średnich oraz 1 szpital i 7 przychodni lekarskich. Życiu katolickiemu zagraża laicyzacja i materializm praktyczny. Na lotnisku w Saint Denis, stolicy, powitali Papieża m.in. Michał Rocard, premier Francji, i kard. Albert Decourtray, przewodniczący Episkopatu Francji.
Już 1 maja Jan Paweł II spotkał się na Reunion z władzami miejscowymi oraz z księżmi i zakonnicami, których wezwał, by upodobniali oblicze Kościoła do oblicza Chrystusowego. 2 maja odprawił w stolicy Mszę św., w której uczestniczyło blisko 200 tys. wiernych. W czasie Mszy wyniósł na ołtarze misjonarza francuskiego Fratel Scubiliona (†1867) ze zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich. Właściwe jego imię i nazwisko jest Jan Bernard Rousseau. Urodził się w 1797 r. w chłopskiej rodzinie w czasie prześladowania Kościoła. Ochrzczono go potajemnie. W 1833 r. udał się na Reunion, gdzie wkrótce stał się "niewolnikiem niewolników", którzy pracowali na plantacjach kawy i wanilii. Zakładał dla nich szkoły i bronił ich przed uciskiem. Jego interwencje przyczyniły się do aktu zniesienia niewolnictwa na wyspie w 1848 r. "Brat Scubilion - powiedział Papież - zrozumiał i przeżył miłość bliźniego w jej wymiarach ewangelicznych. W każdej osobie umiał widzieć obraz i podobieństwo Boże. Kochał na sposób Boży".
2 maja Jan Paweł II pożegnał Reunion i udał się do Zambii (dawna Rodezja Płn.), gdzie w Lusace, stolicy, powitali go biskupi i Kenneth D. Kaunda, prezydent kraju. Zambia, położona w Afryce centralnej, ma powierzchnię 746254 km² i liczy 6725300 mieszkańców, z czego 1661915 to katolicy (26%). Od 1964 r. jest krajem niezawisłym. Kościół zaczął pracę w tym kraju, podobnie jak w są[204]siednim - Malawi, w 1891 r., przyczyniając się też wielce do jego postępu społeczno-kulturalnego. Jeszcze dziś prowadzi blisko 100 szkół, głównie średnich i zawodowych, oraz 2 uczelnie wyższe, a w sektorze zdrowia 34 szpitale i 140 przychodni lekarskich. Praca misyjna spoczywa na barkach 12 biskupów, 560 kapłanów, 159 braci, 932 zakonnic i 462 katechistów stałych. Wśród misjonarzy jest około stu Polaków, w tym 4 braci zakonnych z Niepokalanowa.
Ucałowawszy ziemię zambijską Papież oświadczył: "Przynoszę wam miłość i nadzieję; przychodzę do przyjaciół...". Prezydent zaś wyznał przy powitaniu, że jest to "najważniejsza wizyta w historii jego kraju". Wieczorem odbyło się spotkanie z duchowieństwem w katedrze lusackiej i z episkopatem w nuncjaturze. Ojciec Święty położył nacisk na głoszenie Ewangelii. "Ogromne dzieło ewangelizacji w Zambii - mówił do kapłanów i osób zakonnych - tak dawniej jak obecnie ma jeden jedyny cel: sprawić, by lud uwierzył, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i by wierząc w Niego miał życie". "Do biskupów należy przypomniał-uczyć wiary, starać się, by ona owocowała, i bronić przed błędami, które zagrażają ich owczarni".
3 maja Jan Paweł II odprawił Mszę św. w Kitwe, głównym mieście zagłębia miedziowego, dla ponad 100 tys. wiernych. W homilii wspomniał bpa Franciszka Mazzieri, franciszkanina, który był w tym okręgu jednym z pierwszych misjonarzy. "Jak bp Mazzieri, tak i pierwsi kapłani i siostry misjonarki byli natchnieni głęboką miłością Boga i heroiczną gorliwością dla Ewangelii. Pracowali w warunkach trudnych, w nowym środowisku, z dala od pomocy swych rodzin i przyjaciół, ale wspierani miłością Chrystusową szli naprzód", siejąc ziarno wiary. Po południu wrócił Papież do Lusaki, by spotkać się z młodzieżą, potem z korpusem dyplomatycznym, z rodakami i przedstawicielami laikatu. Młodym powiedział: "Chrystus jest waszym sprzymierzeńcem na drodze życia... Zawierzcie Mu na zawsze". W przemówieniu do dyplomatów potępił rasizm i poruszył problem zadłużenia międzynarodowego. "Ile dzieci - mówił - umiera każdego dnia w Afryce tylko dlatego, że dochód państwa musi być przeznaczony na spłacenie długów!".
4 maja Ojciec Święty udał się najpierw do katedry anglikańskiej w Lusace na nabożeństwo ekumeniczne. "Prawdziwy ekumenizm wyznał z tej okazji - rośnie tam, gdzie istnieje prawdziwy duch służenia braciom według przykładu Naszego Pana i Zbawiciela". Sprawę miłości Boga i bliźniego poruszył też w homilii w czasie Mszy św., którą odprawił dla 200 tys. wiernych, zebranych na placu, gdzie ma stanąć nowa katedra katolicka. Ważnym aktem było zawierzenie Zambii Matce Bożej. Modlił się do Niej, aby wszyscy wierni "mogli współpracować w budowie jedynego Ciała Chrystusowego". Bp Adam Kozłowiecki, patrząc na gorące przyjęcie Papieża w Zambii, wyznał: "Naprawdę jestem wzruszony, po prostu w głowie mi się nie mieści. Przed 43 laty, gdy tu przyjechałem, Kościół był jeszcze bardzo słaby, wiele mieliśmy trudności. Teraz te tłumy, taki rozkwit, taki entuzjazm witających Ojca Świętego. Bogu za to dziękuję".
Z Zambii udał się Papież do sąsiedniego kraju Malawi (dawna Niasa), już w Afryce wschodniej. Ma on 118 484 km² powierzchni, której 30% przypada na jezioro Niasa. Liczy 7 820 868 mieszkańców, w tym 1 585 617 katolików, a z katechumenami 1 700 000 (27%) i prawie 2 mln chrześcijan innych wyznań i wspólnot. W 7 diecezjach Malawi pracuje 370 kapłanów, 86 braci, 647 sióstr zakonnych i tysiące katechistów, prowadząc m.in. 1000 szkół różnego typu i 168 dzieł charytatywno-społecznych. Kraj, usamodzielniony w 1964 r., jest biedny, ale bardzo gościnny: udzielił schronienie blisko milinowi uchodźców z Mozambiku. Jan Paweł II, zaraz po wylądowaniu w Blantyre, wyraził za tę gościnność podziękowanie prezydentowi Hastingsowi Kamuzu Banda.
Główną uroczystością była Msza św. papieska 5 maja w Blantyre, którą też koncelebrowało 6 biskupów i 230 kapłanów dla przeszło 100 tys. wiernych. Papież powiedział im: "To Chrystusa przyjmujecie w Malawi, ilekroć objawiacie miłość i uprzejmość uchodźcom, którzy w Waszym kraju szukają bezpieczeństwa, pokarmu i mieszkania". Wezwał ich też, by "nawracać się i żyć", i w ten sposób odnawiać Kościół, a w końcu uczynił akt zawierzenia [205]Malawi Maryi, Naszej Pani Afryki. Po Mszy św. Ojciec Święty spotkał się z biskupami, którym mówił o bliskim Synodzie Biskupów Afrykańskich. Po południu zgotowało mu owację kilkadziesiąt tysięcy młodych na stadionie Kamuzu. Wezwał ich do nadziei i miłości. "Miłość-mówił - jest potęgą, która może zmienić świat". Z kolei Papież przemawiał do przedstawicieli ruchów laikatu, którym wskazał drogę świętości prowadzącą przez rodzinę, kolebkę miłości i życia. Wieczorem spotkał się z przedstawicielami innych wyznań i religii.
6 maja Jan Paweł II udał się do nowej stolicy Malawi: Lilongwe, gdzie na lotnisku odprawił Mszę św. dla 100 tys. wiernych. Mówił im, że tylko Chrystus prowadzi do prawdziwej wolności. "Wielu w Afryce-zwrócił uwagę ogląda się poza Afrykę, na tzw. «wolność» w nowoczesnym sposobie życia. Dziś ja was napominam, ażebyście patrzyli na siebie, na bogactwo waszych tradycji, na wiarę, którą okazujemy w tym zgromadzeniu. W ten sposób znajdziecie prawdziwą wolność - znajdziecie Chrystusa, który was prowadzi do prawdy".
Tegoż dnia Papież wrócił do Rzymu. Na najbliższej audiencji generalnej (10 V) zdał sprawozdanie ze swej podróży apostolskiej. Zaznaczył, że spośród wszystkich zgromadzeń w Afryce najważniejsze były Msze św., "«kamienie węgielne» tej pielgrzymki, w których wyraża się Kościół w swoich zdobyczach i tęsknotach, Kościół wyznający z pokorą swoje grzechy i braki, a jednocześnie spoglądający z nadzieją w przyszłość, naznaczoną tajemnicą paschalną zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią".


