Niewiasta - Bogarodzica

Piotr naszych czasów

O godności i powołaniu kobiety

List Apostolski o godności i powołaniu kobiety zaczyna Papież Jan Paweł II od rozdziału maryjnego, w którym wykazuje, że tajemnica Maryi ma związek z tajemnicą wszystkich kobiet i wyjaśnia w sposób decydujący samą tajemnicę kobiety w jej najgłębszym bycie, w jej kobiecości. Wyjaśnia też tajemnicę każdego człowieka.

Ojciec Święty wychodzi od mocnego, pełnego treści stwierdzenia św. Pawła Apostoła: "Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego zrodzonego z niewiasty" (Gal 4,4). Chodzi tu o "spełnienie tajemnicy «odwiecznie ukrytej w Bogu» (por. Ef 1,9)": "współistotny Ojcu Syn-Słowo rodzi się jako człowiek z niewiasty". W cielenie zaczyna "wydarzenie centralne i kluczowe w dziejach zbawienia: Zmartwychwstanie Pańskie", Paschę Pana, jak mówi oryginał, która obejmuje Jego Śmierć, Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego.

Jest znamienne, że Apostoł nie nazywa Matki Chrystusa imieniem własnym: Maryja, ale określa Ją jako "niewiastę", co "rodzi skojarzenie" z zapowiedzią Protoewaneglii o walce między szatanem a "niewiastą", między jego i Jej potomstwem, w której to walce szatan zostanie pokonany (por. Rdz 3,15). "Owa właśnie «niewiasta» jest obecna w centralnym wydarzeniu zbawczym, które stanowi o «pełni czasu»" w dziejach zbawienia: "wydarzenie to urzeczywistnia się w Niej i przez Nią".

Ludzkość przez wieki szukała odpowiedzi na głębokie tajemnice swego bytowania: czym jest człowiek, jaki jest sens i cel naszego życia, jak można osiągnąć prawdziwe szczęście, "czym jest wreszcie owa ostateczna i niewysłowiona tajemnica, ogarniająca nasz byt, z której bierzemy początek i ku której dążymy". Duch ludzki szukał, czasem jakby po omacku, Boga. Bóg daje pełną odpowiedź, gdy nadeszła "pełnia czasu": "przemówił do nas przez Syna" (Hbr 1,2). Jego zesłanie jako człowieka "stanowi szczytowy i definitywny punkt samoobjawienia się Boga ludzkości", przy czym to "samoobjawienie posiada charakter zbawczy". Sobór Watykański II uczy, że Bóg objawił siebie samego i tajemnicą swej woli, "dzięki której przez Chrystusa, Słowo Wcielone, ludzie mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stają się uczestnikami Boskiej natury".

"Niewiasta znajduje się w centrum tego zbawczego wydarzenia. Samoobjawienie się Boga, który jest niezgłębioną jednością Trójcy, zawiera się już w pełnym zarysie w nazaretańskim zwiastowaniu". Maryja dowiaduje się od anioła, że za sprawą Ducha Świętego porodzi Syna Najwyższego. Papież cytując zwiastowanie anielskie daje w przypisku przepiękny komentarz przypisywany św. Grzegorzowi Cudotwórcy: "Tyś jest blaskiem światła, Maryjo, we wzniosłym królestwie duchowym! W Tobie jest uwielbiony Ojciec, który nie zna początku i którego moc Cię zakryła. W Tobie doznaje adoracji Syn, któregoś nosiła wedle ciała. W Tobie jest wysławiony Duch Święty, który sprawił w Twoich wnętrznościach narodzenie wielkiego Króla. To dzięki Tobie, o pełna łaski, Trójca Święta i Współistotna mogła być poznana w świecie".

"Czyż w tym nazaretańskim zwiastowaniu - pisze Jan Paweł II - nie znajduje się początek tej definitywnej odpowiedzi, poprzez którą Bóg sam wychodzi naprzeciw niepokojowi ludzkiego serca? Jest to jednakże nie tylko odpowiedź złożona ze słów Bożych objawionych przez proroków, ale w odpowiedzi tej rzeczywiście «Słowo staje się ciałem» (por. [70]J 1,14). Maryja osiąga w ten sposób takie zjednoczenie z Bogiem, które przerasta wszystkie oczekiwania całego Izraela, a w szczególności córek tego wybranego narodu", bo "któraż mogła mniemać, że ów przyobiecany Mesjasz będzie «Synem Najwyższego»?" Tylko w mocy Ducha Świętego Maryja mogła przyjąć to, "co niemożliwe jest u ludzi, ale możliwe, u Boga" (por. Mk 10,27).

"Tak więc «pełnia czasu» ukazuje niezwykłą godność «niewiasty». Ta godność polega z jednej strony na nadprzyrodzonym wyniesieniu do zjednoczenia z Bogiem w Jezusie Chrystusie, które wyznacza najgłębszą celowość bytowania każdego człowieka tak na ziemi, jak w wieczności. Z tego punktu widzenia «niewiasta» jest tutaj przedstawicielem i prawzorem całej ludzkości, reprezentuje człowieczeństwo, które jest udziałem wszystkich ludzkich istot, tak mężczyzn jak i kobiet". Godność Maryi w dziedzinie nadprzyrodzonego wyniesienia wyraża słowo, jakim pozdrowił Ją anioł: "pełna łaski", po grecku "kecharitomene".

Z drugiej strony "wydarzenie nazaretańskie uwydatnia taką postać zjednoczenia z żywym Bogiem, które może być udziałem tylko «Niewiasty», Maryi: jednoczenie matki z synem. Dziewica z Nazaretu staje się rzeczywiście Matką Boga. Prawda ta, przyjęta od początku. przez wiarę chrześcijańską, doczekała się uroczystego sformułowania na Soborze w Efezie (431 r.)". Rozumowano bowiem, że przy zwiastowaniu Maryja "poczęła człowieka, który był Synem Boga, współistotnym Ojcu", a "macierzyństwo odnosi się do całej osoby, a nie tylko do ciała lub też do samej tylko «natury» ludzkiej". "W ten sposób nazwa «Theotokos» -Matka Boża - stała się imieniem własnym tego zjednoczenia z Bogiem, jakiego dostąpiła Maryja Dziewica". To szczególne zjednoczenie "urzeczywistnia najwybitniej nadprzyrodzone przeznaczenie do zjednoczenia z Ojcem, rozciągnięte na wszystkich ludzi (synowie w Synu)".

Omawiane zjednoczenie "jest czystą łaską", "darem Ducha", ale przy uszanowaniu wolnej woli człowieczego "ja". "Maryja, poprzez odpowiedź wiary, wyraża swoją wolną wolę, a zatem pełne uczestnictwo swojego osobowego i kobiecego «ja» w fakcie Wcielenia. Przez swoje fiat Maryja staje się autentycznym podmiotem tego zjednoczenia z Bogiem, jakie dokonało się w tajemnicy Wcielenia". Zwiastowanie "posiada wyraźny charakter międzyosobowy: jest dialogiem", w którym naturę Maryi udoskonala łaska będąca w Niej, ze względu na macierzyństwo Boże, w pełni. "Tak więc owa «pełnia łaski»... oznacza zarazem pełnię doskonałości tego, co «niewieście», co «kobiece». Znajdujemy się tutaj niejako w szczytowym punkcie i prawzorze osobowej godności kobiety".

Maryja wyraziła swoją zgodę na Wcielenie słowami: "Oto ja służebnica Pańska" (Łk 1,38). Tej wypowiedzi nie wolno spłycać ani pomniejszać. W wyrażeniu "służebnica Pańska" "dochodzi do głosu w Maryi cała świadomość stworzoności w stosunku do Stwórcy". Co więcej, Maryja "od pierwszej chwili swego Boskiego macierzyństwa, swego zjednoczenia z Synem... włącza się do mesjańskiej służby Chrystusa", który "nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć" (Mk 10,45) i tak od[71]kupić świat. "Właśnie ta służba buduje sam fundament tego królestwa, w którym «służyć - znaczy panować». Chrystus - «Sługa Pański» objawi wszystkim ludziom godność służenia, z którą łączy się najściślej powołanie każdego człowieka".

Rzeczywistość: niewiasta - Bogarodzica "wyznacza też istotny horyzont rozważania o godności i powołaniu kobiety. Nie sposób cokolwiek pomyśleć, powiedzieć czy uczynić odnośnie do godności i powołania kobiety, jeśli oderwie się myśli, serce i czyny od tego horyzontu. Godność każdego człowieka oraz powołanie, które odpowiada tej godności, swą ostateczną miarę znajduje w zjednoczeniu z Bogiem. Maryja - biblijna niewiasta - jest najpełniejszym wyrazem tej godności i tego powołania. Każdy bowiem człowiek, mężczyzna czy niewiasta, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, nie może spełnić się poza wymiarem tego obrazu i podobieństwa".

Grafika do art. Niewiasta - Bogarodzica

[Fot. s. 70] Zwiastowanie. Malował U. De Grandi.