Największa jest miłość

Piotr naszych czasów

O godności i powołaniu kobiety

Ostatni rozdział Listu Apostolskiego Mulieris dignitatem nosi tytuł: Największa jest miłość. Tytuł ten wzięty jest z 1 Listu do Koryntian: "Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość" (1 Kor 13,13). Powyższe stwierdzenie Apostoła służy Papieżowi do postawienia dwóch tez: "godność kobiety mierzy się porządkiem ilości" i "miłość... stanowi powołanie kobiety".

Wszyscy - zarówno mężczyźni jak kobiety - są wezwani do tego, by dać w życiu pierwszeństwo miłości, gdyż - uczy Jan Paweł II - "miłość jest powinnością ontyczną i etyczną", to znaczy jest związana z bytem człowieka jako osoby, a jednocześnie jest podyktowana przykazaniem miłości. Przykazanie to, znane już w Starym Testamencie, Chrystus postawił w samym centrum moralności ewangelicznej (por. Mt 22,36-40; Mk 12,28-34). Co więcej, "ta miłość, która jest z Boga, udziela się stworzeniom: «miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany» (Rz 5,5)". Taki jest porządek miłości.

Tylko odwołując się do tego porządku i prymatu miłości możemy dać pełną odpowiedź na pytanie o godność i powołanie kobiety. "N a gruncie odwiecznego zamierzenia Bożego - pisze Jan Paweł II - kobieta jest tą, w której znajduje pierwsze zakorzenienie porządek miłości w stworzonym świecie osób". Papież nawiązuje do Księgi Rodzaju (powołanie do istnienia kobiety obok mężczyzny: "odpowiednia dla niego pomoc", Rdz 2,18) i do tekstu z Listu do Efezjan (5,21-33), w którym stosunek pomiędzy Chrystusem a Kościołem zostaje ukazany jako więź Oblubieńca i Oblubienicy. "Taka analogia stanowi pośrednio potwierdzenie prawdy o kobiecie jako oblubienicy. Oblubieniec jest tym, który miłuje. Oblu[278]bienica jest miłowana: jest tą, która doznaje miłości, ażeby wzajemnie miłować". Mamy tu na myśli - zaznacza Papież - "nie tylko i nie przede wszystkim ten specyficzny układ oblubieńczy małżeństwa". "Chodzi tutaj o powołanie w znaczeniu podstawowym, rzec można, uniwersalnym, które z kolei konkretyzuje się i wyraża poprzez wielorakie «powołania» kobiety w Kościele i świecie".

List do Efezjan "pozwala nam wnosić zarazem o szczególnym jakby «profetyzmie» (roli prorockiej) kobiety w jej kobiecości", to znaczy ona: oblubienica jest wyrazicielem tej prawdy dla wszystkich, że każdy człowiek jest miłowany przez Boga w Chrystusie. "Ten «profetyczny» rys kobiety w jej kobiecości znajduje swój szczytowy wyraz w Bogarodzicy Dziewicy. W stosunku też do Niej zostaje uwydatniony najpełniej i najtrafniej ścisły związek tego porządku miłości - który w obręb świata osób ludzkich trafia przez kobietę - z Duchem Świętym. Przy zwiastowaniu w Nazarecie Maryja słyszy: «Duch Święty zstąpi na Ciebie» (Łk 1,35)".

Jan Paweł II wciąż powtarza - i w omawianym Liście Apostolskim, i gdzie indziej - że najgłębszą cechą kobiecości jest jej zdolność kochania: czułość małżonki i matki, poświęcenie się w dziewictwie dla Królestwa Bożego. W zakończeniu tego Listu napisze: "Kościół dziękuje więc za wszystkie kobiety i za każdą z osobna: za matki, siostry, żony; za kobiety poświęcone Bogu w dziewictwie; za te, które oddają się posłudze tylu ludziom czekającym na bezinteresowną miłość drugich; za te, które czuwają nad człowiekiem w rodzinie będącej podstawowym znakiem ludzkiej wspólnoty; za kobiety wykonujące pracę zawodową... - za wszystkie: tak jak zostały pomyślane przez Boga w całym pięknie i bogactwie ich kobiecości...; tak jak razem z mężczyzną podejmują wspólną odpowiedzialność za losy ludzkości...".

Trzeba mieć świadomość tego posłannictwa. "Godność kobiety - podkreśla Papież - wiąże się ściśle z miłością, jakiej ona doznaje ze względu na samą kobiecość, i równocześnie z miłością, którą ona ze swej strony obdarza. W taki sposób zostaje potwierdzona prawda o osobie i miłości". Już Sobór Watykański II uczył, że człowiek "nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego" (GS 24). To stwierdzenie natury ontycznej (bytowej) równocześnie wskazuje na wymiar etyczny powołania osoby, jak dopowiada Jan Paweł II pisząc zaraz: "Kobieta nie może odnaleźć siebie inaczej, jak tylko obdarowując miłością innych".

Bóg w jakiś szczególny sposób zawierza kobiecie człowieka. Oczywiście, Bóg zawierza każdego człowieka wszystkim ludziom i każdemu z osobna. "Jednakże to zawierzenie odnosi się w sposób szczególny do kobiety - właśnie ze względu na jej kobiecość-i w sposób szczególny stanowi też o jej powołaniu". Zwłaszcza nasze czasy, w których zanika wrażliwość na człowieka, "oczekują na objawienie się owego «geniuszu» kobiety, który zabezpieczy wrażliwość na człowieka w każdej sytuacji: dlatego, że jest człowiekiem! I dlatego, że «największa jest miłość» (1 Kor 13,13)".

Wielka jest też rola kobiety w walce ze złem, jak na to wskazuje wzorzec "Niewiasty" z Księgi Rodzaju (3,15) i z Apokalipsy (12,1nn). "We wzorzec biblijnej «Niewiasty» - pisze Papież - zostaje wpisana od początku po kres dziejów walka ze złem i ze Złym. Jest to walka o człowieka, o jego prawdziwe dobro, o jego zbawienie. Czyż Biblia nie chce nam powiedzieć, że właśnie w «Niewieście», Ewie-Maryi, historia zapisuje dramatyczną walkę o każdego człowieka? A jest to zarazem walka o jego zasadnicze «tak» lub «nie» wobec Boga i o odwieczny zamysł Boży wobec człowieka".

"O, gdybyś znała dar Boży" (J 4,10) - wola w zakończeniu Listu Apostolskiego Jan Paweł II, cytując słowa Jezusa do Samarytanki. Właśnie tym swym listem pragnął, jak streszcza swe myśli, "dopomóc do odkrycia w obrębie «daru Bożego» tego, co On, Stwórca i Odkupiciel, powierza każdej kobiecie. W Duchu bowiem Chrystusa może ona odkryć pełne znaczenie swojej kobiecości, stać się w ten sposób bezinteresownym darem dla drugich i odnaleźć samą siebie".

Oby wszystkie kobiety, rozważając biblijną tajemnicę "niewiasty", odnalazły w tej tajemnicy, z pomocą Maryi, siebie i swoje "najwyższe powołanie"!

Streścił o. Jerzy Domański