Seul, 5-8 października [1989] r.
Kongresy Eucharystyczne mają już długą, ponad stuletnią historię. Początkowo z okazji tych kongresów rozwijano tematy związane z kultem Eucharystii poza Mszą św., potem uwaga kierowała się na samą Mszę św., a ostatnio na wymiar społeczny Eucharystii, czyli, jak to się nazywa, na etykę eucharystyczną. Temat tegorocznego Kongresu w Seulu: "Jezus Chrystus naszym Pokojem" wchodzi w tę ostatnią perspektywę etyczną i społeczną.
Ale tylko na sposób dopasowany do poziomu ludzi i w zastosowaniu do ich życia rozumie się dar niesłychany, jaki Bóg uczynił światu posyłając swego Syna, aby ten świat zbawić, dar, który Syn Boży zaofiarował Kościołowi, by mógł istnieć jako Kościół, "powszechny sakrament zbawienia" (Wat. II: LG 48). Bez Eucharystii nie ma Kościoła. Bez Kościoła nie ma Eucharystii. Bez Eucharystii nie ma pokoju w sercu człowieka ani między ludźmi. A znów bez ludzi Eucharystia byłaby tylko jakimś stołem nakrytym bez biesiadników, posiłkiem rodzinnym bez ojca, matki, braci i sióstr.
Eucharystię sprawuje się najpierw jako pamiątkę jedynej ofiary Chrystusowej. Adoruje się ją również poza Mszą św. jako znak obecności, która daje się na stałe każdemu, kto chce zbliżyć się, słuchać, kontemplować i uwielbiać. Przyjmuje się ją w Komunii jako wezwanie do życia chrześcijańskiego i nakaz dzielenia się po bratersku, przebaczenia, służenia najuboższym i pozostającym na marginesie naszych społeczeństw ludzkich.
Ale to wszystko stanowi jedną i tę samą rzeczywistość o wielu wymiarach, nierozłącznie związanych ze sobą. Każdy Kongres eucharystyczny, niezależnie od tego kiedy lub gdzie się odbywa, ma wyrażać tę nierozdzielną jedność. Z tego punktu widzenią obecny Kongres eucharystyczny jest taki, jak i poprzednie.
Rytuał z 1973 r. w rozdziale o kulcie Eucharystii poza Mszą św. traktuje Kongres eucharystyczny "na sposób stacji". Starożytna liturgia rzymska przewidywała Msze stacyjne, które skupiały lud chrześcijański wokół jego biskupa: "statio urbis" (stacja miasta). Kongres eucharystyczny narodowy, a tym bardziej międzynarodowy gromadzi lud chrześcijański wszelkich ras, języków i narodów wokół Chry stusa, w sakramencie Jego tajemnicy paschalnej, i wokół wielu biskupów i legata papieskiego czy samego Papieża. "Statio urbis" staje się w ten sposób "statio orbis" (stacją świata). Kongres, jak mówi Rytuał, winien być "prawdziwym znakiem wiary i miłości przez pełne uczestnictwo Kościoła miejscowego i widzialne znaki przyłączenia się innych Kościołów".
W tym znaczeniu Kongres nie jest tylko odświętnym zebraniem uczniów Jezusa Chrystusa, z własnej ich inicjatywy. Jest najpierw miejscem gratisowej inicjatywy Boga, "który jest, który był i który przychodzi", i który daje się światu, by zebrać w jedno rozproszone dzieci. Kongres nie jest tylko wydarzeniem międzynarodowym - to jego aspekt zewnętrzny i socjologiczny; jest on wydarzeniem katolickim, to znaczy zgromadzeniem zwołanym z Wysoka, by stało się jednym ciałem, Ciałem Chrystusa.
Historia Kongresów Eucharystycznych - było ich 43 w ciągu ponad jednego wieku - notuje różne ich oblicze. Inicjatorka, Emilia Tamisier, wielka propagatorka Najświętszego Sakramentu w XIX wieku, tak wyraziła ideę główną: "Zbawienie społeczeństwa przez Eucharystię". Według niej Eucharystia winna wywierać swój wpływ na całe społeczeństwo. Panowanie Jezusa przez Eucharystię to sposób, by zapewnić światu zbawienie. Zasadniczy pomysł pani Tamisier nie może się zestarzeć i tematy, jakie obrano na ostatnie Międzynarodowe Kongresy Eucharystyczne, objawiają wyraźnie stałą aktualność jej celów.
Mimo to zainteresowanie pierwszego Kongresu, w Lille 1881 r., zdawało się być jedynie kultowe: 1. adoracja Najświętszego Sakramentu i różne sposoby jej realizacji; 2. kult Najświętszego Sakramentu: kościoły, Msza z Komunią św., śpiewy eucharystyczne; 3. propaganda: czasopisma i broszury. Zajęły się tym trzy specjalne sekcje. Jednak idea główna pani Tamisier pozostawała w centrum ich prac. Każdego wieczoru, na zgromadzeniach generalnych, jakiś poseł katolicki mówił, w stylu epoki, o "królowaniu na ziemi Naszego Pana Jezusa Chrystusa, Króla królów i Pana panów". Inny mówca ukazywał w Eucharystii odrodzenie i życie dla zagrożonego społeczeństwa, itd.
Gdy pierwszy Kongres dał poznać istniejące dzieła eucharystyczne, to Kongres w Awinionie w 1882 r. starał się przestudiować wpływ społeczny Eucharystii. W Liege, mieście, gdzie powstała w XIII w. uroczystość Bożego Ciała, zajęto się w 1883 r. dogmatem Eucharystii jako takim. Powoli i na różnych etapach Kongresy eucharystyczne uwydatniały taki czy inny aspekt tajemnicy, nie zapominając o konsekwencjach duszpasterskich: miłość Chrystusa dla ludzi, usymbolizowana i wyrażona w Jego Najświętszym Sercu (Paryż 1888); jedność chrześcijan, których wiara w Eucharystię pozostała nienaruszona (Jerozolima 1893); umożliwienie robotnikom świętowania niedzieli przez urzędowe przywrócenie dnia odpoczynku w tygodniu; Komunia częsta i Komunia dzieci (Reims 1894). Organizatorzy Kongresów pracują nad ewangelizacją rodziny. Obrazu Kongresu szukają w Ewangelii: zbiera się tłum, by słuchać kazania o chlebie życia, potem towarzyszy Jezusowi przy Jego tryumfalnym wjeździe do Jerozolimy, wreszcie Ostatnia Wieczerza, a po niej mowa o miłości Jezusowej.
Na progu XX wieku Emilia Tamisier tak określa sytuację: "Dzieło rozrosło się, mamy już wielkie Kongresy eucharystyczne i może wkrótce nastąpi powszechny ruch eucharystyczny, na który czekamy jako na zbawienie dla obecnych czasów. Tak, Kongres w Paray-le-Monial (1897) podał program tego ruchu zajmując się szeregiem spraw, które dowodzą, że nasz Pan Jezus Chrystus żyjący w Świętej Eucharystii, obecny wśród nas, działa w społeczeństwie we wszystkim, co je stanowi dogłębnie. Tu mieści się wszystko. Jest to królowanie społeczne Naszego Pana. On jest królem społeczeństwa, królem ludzkości. Otwiera się niezmierny horyzont. Już świta ten wielki dzień".
Nadzieje Emilii Tamisier nie były płonne. Najpierw Kongresy eucharystyczne wyszły poza ciasne ramy Francji, Belgii i Szwajcarii. Następnie upowszechniła się idea królowania społecznego Jezusa Chrystusa, które dotyczy przede wszystkim porządku duchowego i osobistego, ale które rozciąga się też na życie zbiorowe ludzi żyjących w społeczeństwie. Ten prąd został uwieńczony encykliką Piusa XI Quas primas o Chrystusie Królu. Między dwiema wojnami światowymi Kongresy eucharystyczne odbywają się na wszystkich kontynentach, dając miejsce wielkim manifestacjom ludowym, będącym rodzajem Bożego Ciała w wymiarach wszechświata. W 1922 r. Kongres eucharystyczny w Rzymie obrał jako temat pokój, a papież Pius XI oświadczył, że trzeba odbudować pokój powszechny, co oznacza, że trzeba odnowić wszystkie rzeczy przez nawrócenie się do Chrystusa, który jest jedyną podstawą wszelkiej budowli ludzkiej. Chodzi o pokój indywidualny, pokój w rodzinie, pokój w życiu zawodowym, pokój społeczny, pokój wewnątrz narodów i między narodami. Źródłem tego pokoju jest Eucharystia, która przywraca nam pokój z Bogiem.
Bliższe nam Kongresy, od końca drugiej wojny światowej, bardzo świadomie chcą odpowiedzieć na nowe aspiracje pobożności eucharystycznej wiernych, karmionej teraz odnową biblijną, patrystyczną i liturgiczną. Już Pius XII w encyklice Mediator Dei (1947 r.) na piętnaście lat przed Soborem pokazał, że łaska tajemnicy Eucharystii poczyna się w tajemnicy paschalnej Chrystusa, przekazuje się przez odprawianie Jego ofiary, w której są wyrażone dziękczynienie, pochwała i ofiarowanie się Ludu ochrzczonych, daje się na stałe tym, którzy adorują Chrystusa zmartwychwstałego, obecnego sakramentalnie w tabernakulach naszych kościołów, i na koniec przynosi owoce życia, miłości, jedności i pokoju w codziennym istnieniu kobiet i mężczyzn, którzy korzystają z tego sakramentu.
Kongresy eucharystyczne w Bombaju, w 1964 r., i Bogocie, w 1968 r., nie mogły nie wziąć pod uwagę warunków społecznych, w jakich się odbywały. W Bogocie papież Paweł VI zaapelował, aby u ludów mniej uprzywilejowanych zapanowały stosunki bardziej zgodne ze sprawiedliwością i rozwojem ludzkim. W Melbourne w 1973 r. obecność przedstawicieli różnych wspólnot chrześcijańskich nadały Kongresowi charakter otwarcie ekumeniczny. Kongres w Filadelfii, w 1976 r., czci Eucharystię jako chleb życia, poruszając temat: "Eucharystia i głód ludzi". Kongres w Lourdes, w 1981 r., ma za temat: "Jezus Chrystus - chleb łamany za nowy świat". Poprzedziło go sympozjum międzynarodowe na temat: "Odpowiedzialność - dzielenie się - Eucharystia". Wreszcie w Nairobi, w 1985 r., mówiono o Eucharystii i rodzinie chrześcijańskiej.
Obecny Kongres w Seulu, choć ma właściwe sobie cechy, dziedziczy tę historię i tę tradycję.
Tłumaczył J. D. z miesięcznika "Jésus Marie et Notre Temps"

[Fot. s. 284] Plakat ilustrujący temat poprzedniego Międzyn. Kongresu Eucharystycznego w Nairobi: "Chrześcijańska rodzina żyje Eucharystią" (napis u dołu). Bogata jest symbolika plakatu: drzewo śmierci, które przypomina winę Adama i Ewy, staje się drzewem życia przez ofiarę Chrystusa, a owoc z tego drzewa: Eucharystia żywi miłość małżeńską, z jakiej rozwija się rodzina.
