Z Watykanu
Pod koniec października [1988] r. obradowała w Rzymie Papieska Akademia Nauk, zgłębiając dwa problemy: "Rolnictwo i jakość życia" oraz "Struktura i funkcja mózgu". Wyniki obrad streścił, dając też własne wskazania, Jan Paweł II w swym przemówieniu z 31 X. Co się tyczy rolnictwa, to badania naukowe umożliwiły znaczny postęp w produkcji żywności w świecie. Produkcja globalna wystarczyłaby do zaspokojenia potrzeb całej ludzkości. Kontrastuje z tym dramatyczny problem głodu i niedożywienia w świecie. Tak nierówny podział zasobów żywnościowych nie spowodował jeszcze ogólnej polityki, która by pozwoliła skutecznie korzystać wszystkim z tej produkcji. "Klucz każdego rozwoju ludzkiego należy znaleźć we wspaniałomyślnym wysiłku solidarności między wszystkimi grupami i ludźmi dobrej woli". Co się tyczy studiów nad mózgiem ludzkim, to "badania naukowe pozwalają dziś poznać lepiej struktury i procesy organiczne, które stoją u podstaw działań poznawczych i uczuciowych człowieka. Ale ponad wszelką obserwacją doświadczalną jawi się tajemnica ducha, którego nie da się ograniczyć do podpór biologicznych, a który służy działaniu istoty rozumnej otwartej na transcendencję", na Boga. Uczony duński Niels Stensen, którego Papież wyniósł na ołtarze 23 X w obecności członków Pap[ieskiej] Akademii Nauk, nazywał mózg "najpiękniejszym arcydziełem natury". "Ten uczony - mówił Papież - badał cuda natury, zwłaszcza na polu anatomii, fizjologii i geologii. W swoich studiach nad zjawiskami naturalnymi nie tracił nigdy z oczu tego, co przekracza samą naturę... Pociągało go piękno wszechświata fizycznego, ale jeszcze bardziej wartości duchowe i szlachetność zachowania się człowieka. Studiował dokładnie pewniki porządku matematycznego, ale też porywały go inne pewniki, pewniki porządku historycznego, moralnego i duchowego". Kościół popiera badania naukowe, które pomagają nam zrozumieć zagadki świata fizycznego i biologicznego, ale wiedza doświadczalna nie poznaje całej rzeczywistości. Poza tym, co widzialne i odczuwalne, istnieje świat ducha. Papieska Akademia Nauk ma być otwarta na wszystkie wartości dla dobra człowieka. [Fot. 1]
W dniach 7 i 8 listopada [1988] r. obradowali w Watykanie biskupi z ponad 50 Konferencji Episkopatów, stojący na czele komitetów ds. rodziny. Zwołał ich Ojciec Święty celem głębszego przestudiowania nauki encykliki Humanae vitae (HV) i jej zastosowania duszpasterskiego. Kard. Edward Gagnon, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny, powiedział na wstępie, że wydana w 1968 r. encyklika HV, która z początku wywołała tyle sprzeciwów, spotyka dziś atmosferę bardziej przychylną i pozytywną: uznaje się, że nauka Pawła VI jest nie tylko autentyczna, ale też rzeczywiście profetyczna (prorocka). Bp Jakub Mc Hugh z Newark (USA) stwierdził, że wskaźnik wzrostu ludności świata niemal wszędzie spada. W każdym razie wzrost ludności nie jest przyczyną problemów ekonomicznych i społecznych, na które powołują się potężne agencje międzynarodowe, by usprawiedliwić narzucanie antykoncepcji dla wstrzymania tego wzrostu, zwłaszcza w krajach na drodze rozwoju. Wzrost produkcji żywności może zagwarantować utrzymanie ludności cztery razy wyższej niż maksymalny wzrost ludności, jaki przewiduje się na przyszły wiek: 10,2 miliarda ludzi. Biskupi z Trzeciego Świata wystąpili mocno przeciwko "imperializmowi antykoncepcyjnemu", czyli neokolonializmowi, który uzależnia pomoc krajom na drodze rozwoju od szerokich programów antykoncepcji i sterylizacji, szkodząc życiu rodzinnemu, godząc w zdrowie kobiet i gwałcąc prawa ludzkie. Abp Desmond Connel z Dublina wyjaśnił, że nauka HV opiera się na prawie naturalnym oświeconym przez Objawienie Boże, dlatego sumienie musi być otwarte na prawdę Bożą co do przekazywania życia: sumienie nie oznacza czynić to, co uważa się za słuszne lub po prostu decydować [26]samemu, ale zawiera w sobie odpowiedzialność wobec Boga, który prowadzi małżeństwa do godności prawdziwej wolności. Duszpasterze muszą więc stopniowo "uzdrawiać sumienia". W czasie obrad biskupich przemówił też Ojciec Święty. Podkreślił, że dokument HV pomimo niesłusznych krytyk i niedopuszczalnych przemilczeń nadal zachował aktualność.
20 listopada [1989] r., w uroczystość Chrystusa Króla, odbyła się w Bazylice Watykańskiej uroczystość beatyfikacji czworga sług Bożych. Jan Paweł II wyniósł na ołtarze trzech męczenników franciszkańskich: o. Liberata Weissa, Niemca, oraz o. Samuela Marzoratiego i o. Michała Piusa Fazolega, Włochów, którzy w roku 1716 oddali życie za wiarę na misjach w Etiopii (skazano ich na śmierć przez ukamienowanie), nadto s. Marię Katarzynę Drexel (†1955), Amerykankę, założycielkę Sióstr Najświętszego Sakramentu. Ta ostatnia poświęciła swe długie życie (urodzona w 1858 r.) działalności apostolsko-charytatywnej wśród Indian, Murzynów i mniejszości etnicznych w Stanach Zjednoczonych. Obok trzech ślubów zakonnych złożyła czwarty ślub: być matką i sługą Indian i Murzynów. Przez 30 lat (do 1937 r.) była przełożoną generalną swego zgromadzenia, zakładając 3 domy dla usług społecznych, 1 ośrodek misyjny, 60 szkół i Uniwersytet Ksawerego (Xavier University), jedyny uniwersytet katolicki dla Murzynów w USA.
Sekcja Polska Radia Watykańskiego obchodziła 50-lecie swojej działalności. Powołał ją do życia, 24 XI 1938 r., o. Włodzimierz Ledóchowski, generał Jezuitów, którym Stolica Apostolska zleciła opiekę nad Radiem Watykańskim. Sekcją Polską kierowali kolejno następujący jezuici: o. Feliks Lasoń (1938-1951), o. Józef Warszawski (1951-57), o. Józef Chechelski (1957-1967), o. Tomasz Rostworowski (1967-1973), o. Stefan Filipowicz (1973-1980) i o. Florian Pełka (od 1980). Szczególnie ważną rolę odegrały polskie audycje Radia Watykańskiego w czasie II wojny światowej. Starano się ukazywać prawdziwą sytuację Polski, znajdującej się pod okupacją niemiecką i rosyjską, czerpiąc wiadomości ze źródeł wiarygodnych i dobrze poinformowanych. Kiedy niemiecka propaganda w okupowanej Polsce wytwarzała opinię, że Pius XII jest stronnikiem Niemiec, ks. Lasoń ukazywał tego Papieża jako obrońcę pokoju, życzliwego Polakom, zatroskanego o los narodów okupowanych; zabiegał też o informowanie opinii światowej, poprzez inne sekcje językowe rozgłośni papieskiej, o rzeczywistym obrazie wojny zniszczeniach, eksterminacji ludności, obozach, zamykaniu kościołów, więzieniu księży itp. Po wojnie Radio Watykańskie, choć przez pewien czas zagłuszane, stanowiło dla znacznej części polskich katolików ważne źródło informacji i dokształcania religijnego. Krąg słuchaczy z tego Radia znacznie się poszerzył po wyborze kard. Karola Wojtyły na Papieża. Korespondent Sekcji Polskiej bierze zawsze udział w podróżach zagranicznych Jana Pawła II, podając na falach eteru sprawozdania z tych podróży.
Z Polski
Na 70-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości nasz Episkopat wystosował do wiernych list pasterski, odczytany w kościołach 6 XI [1988] r. List zaczyna się nutą głębokiej wdzięczności: "«Uwielbiajmy [27]Boga, bo swój lud wyzwolił» -śpiewamy radosnym sercem, gdy stajemy przed Panem, by Mu dziękować za odzyskaną przed 70 laty niepodległość. To Bóg, władca narodów, «wywiódł nas z domu niewoli», wybawił nas «od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą» (Łk 1,71). Pobłogosławił narodowi, który przez ponad 123 lata zaborów dobijał się o własne państwo, walczył, pracował i modlił się o wolną Polskę". W pierwszej części listu Episkopat przedstawia tę "krzyżową" drogę do niepodległości, którą znaczyły pobojowiska walk powstańczych i I wojny światowej. W cieniu walki zbrojnej toczyła się bez przerwy walka o zachowanie tożsamości narodowej, wartości moralnych, tradycji i kultury, w czym wielce się zasłużyły literatura i sztuka. "W tej walce o niepodległość ducha ważną rolę odegrał Kościół katolicki i jego duchowieństwo... To właśnie Kościół budząc nadzieję nauczał, żeby nie poddawać się klęsce, ale szukać dróg zwycięstwa, uczył, że Chrystus jest Ojcem przyszłego wieku...". Dzień 11 listopada, w którym obchodzimy rocznicę odzyskania niepodległości, "uczy i dzisiaj nas, ludzi ochrzczonych, którzy zawierzyliśmy Jezusowi Chrystusowi, że będąc dziećmi Kościoła, jesteśmy równocześnie obywatelami ziemskiego państwa. Mamy zatem nie tylko prawo, ale i obowiązek przyczyniać się do jego pomyślnego rozwoju". Po wielu latach wzrastającego kryzysu "musimy podjąć wielki program pracy narodowej nad podźwignięciem narodu i państwa. Konieczna jest tu między innymi: praca nad reformą życia polityczno-społecznego i gospodarczego, z udziałem wszystkich kompetentnych obywateli; praca nad sobą - nad odbudową kultury, wydajności i jakości pracy, nad godnością i podmiotowością człowieka pracy; praca nad rodziną i dzieckiem w rodzinie - trzeba przywrócić rodzinie należne miejsce w wychowaniu młodego pokolenia...; praca nad polską nowoczesną szkołą - szkoła winna uczyć i wychowywać, a nie być narzędziem w ręku ideologii; praca nad zachowaniem środowiska naturalnego, które Bóg dał nam czyste i nieskażone". Na końcu swego listu, Biskupi zawierzają na nowo cały nasz naród Królowej Polski, Matce zawsze wiernej.
Po raz pierwszy po wojnie udały się pielgrzymki z Polski do Wilna na uroczystość NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia, obchodzoną 16 listopada. Były to pielgrzymki z diecezji łomżyńskiej i z Warszawy. Pierwszej pielgrzymce, w której uczestniczyli wierni z trzech polsko-litewskich parafii: Sejny, Puńsk i Smolany, przewodniczył bp Julisz Paetz, ordynariusz, a drugiej - dwaj biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej: bp Władysław Miziołek i bp Zbigniew Kraszewski. Tłoczno było w tym roku 16 XI przy Ostrej Bramie: Oprócz wiernych z Polski przybyli liczni pielgrzymi z Litwy, Białorusi, a także z Ukrainy. Pielgrzymów powitał wikariusz kapitulny archidiecezji wileńskiej ks. prał. Olgierd K. Gutowski (Gutauskas), będący też proboszczem parafii przy kościele pokarmelickim św. Teresy, przylegającym do Ostrej Bramy. O godz. 10.30 przed łaskami słynącym Obrazem, koronowanym w 1927 r. przez kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski, została odprawiona przez polskich kapłanów uroczysta Msza św., której przewodniczył bp Paetz. Po południu tego dnia pątnicy łomżyńscy udali się do sanktuarium maryjnego w Trokach. W dniu następnym uczestniczyli we Mszach św. odprawionych w Wilnie najpierw w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła na Antokolu przy ołtarzu św. Kazimierza, a wieczorem w kościele Świętego Ducha, gdzie nastąpiło też spotkanie z rodakami wileńskimi. 18 XI uczcili bł. Jerzego Matulewicza w Mariampolu (Kapsukas). Podobny program mieli pielgrzymi warszawscy. Wszyscy nawiedzili cmentarz na Rossie, zapalając znicze m.in. na grobie matki Józefa Piłsudskiego, gdzie też spoczywa serce marszałka Polski.
8 grudnia [1988] r. nastąpiło zakończenie Roku Maryjnego w Polsce. Duchowo przygotowano wiernych na ten dzień przez rekolekcje parafialne lub tridua. W niedzielę poprzedzającą uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP odczytano we wszystkich kościołach List Episkopatu. W samą uroczystość ponowiono w diecezjach Milenijny Akt oddania Polski w niewolę Maryi za wolność Kościoła. W katedrach i w wybranych sanktuariach diecezjalnych uroczystościom przewodniczyli biskupi, w Niepokalanowie bp Zbigniew Kraszewski. Myślą przewodnią uroczystości było zawierzenie Maryi w duchu zalecenia Rzymskiego Komitetu Roku Maryjnego, by "«wziąć» Maryję «do siebie» -jak to uczynił najpierw Józef, a potem Jan - w wewnętrznej wspólnocie życia, która staje się szkołą duchowości i nieustannej odnowy". Dlatego we wszystkich kościołach parafialnych i ośrodkach duszpasterskich w czasie Mszy świętych przed Ofiarowaniem odczytano osobisty akt oddania się Matce Bożej. Uczestnictwo w uroczystościach zakończenia Roku Maryjnego stało się okazją do uzyskania we wszystkich świątyniach specjalnego odpustu.
Ze świata
3 listopada [1988] r. kard. Józef Glemp, Prymas Polski, udał się z trzytygodniową wizytą duszpasterską do Australii, Nowej Zelandii i Nowej Gwinei-Papui. [28]Przybywszy 5 XI do Sydney, kard. Glemp oświadczył: "Ufam, że Polonia australijska pokaże mi ośrodki, w których pielęgnuje swoją tożsamość narodową, a więc język, kulturę i obyczaje. Wiemy, że odrębności etniczne nie przeszkadzają w integracji (zespoleniu się), ale ją ubogacają". Wszędzie ks. Prymas spotykał się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony rodaków, a również miejscowe władze, zarówno kościelne, jak państwowe, w tym gubernator i premier Związku Australijskiego, przyjmowały go serdecznie. Oto szlak podróży prymasowskiej: Marayong (6 XI) - Sydney i Wollongong (7 XI) - Canberra, stolica kraju (8 XI) - Brisbane (12 XI) - Melbourne (12 i 13 XI) - Hobart na wyspie Tasmanii (14 XI) - Melbourne (spotkanie z katolikami ukraińskimi) i polskie sanktuarium maryjne w Essendon (15 XI) - Adelaide (18-20 [XI]) - Perth (20-22 XI). W dniach 9-11 XI kard. Glemp odwiedził polskich misjonarzy, werbistów, w Nowej Gwinei, zapuszczając się nawet w odległe puszcze tropikalne. 16 i 17 XI bawił w Nowej Zelandii, spotykając się z emigrantami polskimi w Auckland i Wellington, stolicy. W sumie Prymas Polski przeleciał na antypodach prawie 20 tys. km, wygłaszając w ośrodkach polonijnych i innych 50 homilii i przemówień. W drodze powrotnej kard. Glemp zatrzymał się w Singapurze i na Filipinach (23-24 XI), gdzie w Manili spotkał się z biskupami tego kraju, złożył wizytę prezydentowi pani Corazon Aquino i gdzie otrzymał doktorat honoris causa na uniwersytecie św. Tomasza.
Kościół w Birmie szybko rośnie i przejawia ogromną żywotność ustępując może tylko Kościołowi w Korei Płd i Indonezji. Na razie liczy jakieś 450 000 ochrzczonych (nieco więcej niż 1% ogółu ludności), ale co roku notuje 20 000 chrztów wśród dorosłych, głównie w diecezjach północnych: Myitkyina i Taunggyi wśród ludności niebirmańskiej. Pewien misjonarz, pracujący na pograniczu Indii, mówi: "Gdybyśmy mieli 15-20 kapłanów więcej, prawdopodobnie w jednym pokoleniu prawie wszyscy w szczepie Chin staliby się chrześcijanami". Bp Paweł Zingh-tong Grawn z Myitkyina stwierdza: "Sytuacja jest bardzo korzystna dla Kościoła katolickiego. Niechrześcijanie, a także wielu baptystów pragną wejść do Kościoła. Całe wioski proszą o katechistę, a potem kapłana". W 1987 r. biskup ten odprawiał na Boże Narodzenie Mszę św. w najbardziej na północ położonej parafii birmańskiej, gdzie jest 700 katolików i wielu katechumenów; widział wśród nich taki zapał, taką miłość do Chrystusa i Kościoła, że zdało mu się, iż odżywają sceny z Dziejów Apostolskich. I to wszystko dzieje się mimo dwóch aktów rządowych, które boleśnie dotknęły Kościół: 1 I 1966 wyszedł dekret, na mocy którego wszyscy obcokrajowcy, przybyli do Birmy po roku 1948 (rok uzyskania niezawisłości), musieli opuścić kraj (było wśród nich 262 kapłanów i braci zakonnych oraz wiele sióstr), a wcześniej: 1 IV 1965 zostały upaństwowione wszystkie szkoły prywatne i szpitale (Kościół prowadził 386 szkół, w tym 311 podstawowych i 44 średnie). Co jest więc powodem nawróceń? Nieliczni zostali kapłani: ok. 100 księży birmańskich i ok. 60 starych misjonarzy zagranicznych, ale teraz, mniej obciążeni pracą administracyjną, poświęcili wszystkie swe siły formacji wiernych i ewangelizacji bezpośredniej. Ożywił się laikat katolicki. "To sami chrześcijanie - mówi bp Zingh - szerzą Dobrą Nowinę ewangeliczną swoim życiem, a również słowem i radością z tego, że są chrześcijanami".
Prace ekumeniczne nad zjednoczeniem chrześcijan postępują naprzód. Od 1980 r. działa Komisja mieszana między Kościołem katolickim i Prawosławiem. Sesje plenarne odbyły się kolejno na Rodos (1980), w Monachium (1982), na Krecie (1984), dwa razy w Bari (1986 i 1987), a ostatnio (19-27 VI 1988) w Uusi Valamo w Finlandii. W Bari w 1987 r. teologowie przyjęli jednomyślnie dwa ważne dokumenty: "Tajemnica Kościoła i Eucharystii w świetle tajemnicy Trójcy Świętej" i "Wiara, sakramenty i jedność Kościoła". Obecnie dyskutuje się dokument pt. "Sakrament Kapłaństwa w strukturze sakramentalnej Kościoła". Latem [1988] r. obradowała Konferencja Lambeth (zebranie biskupów anglikańskich, zwoływane co 10 lat), która zatwierdziła niemal jednomyślnie "Raport Końcowy" Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej (ARCIC), dotyczący Eucharystii i święceń kapłańskich. Dalej jednak trwają różnice poglądów, gdy chodzi o Sakrament Pojednania, a zwłaszcza o władzę w Kościele. Opóźnia też ostateczne pojednanie dopuszczenie w ostatnim czasie do święceń kapłańskich kobiet przez niektóre wspólnoty anglikańskie, co spowodowało też rozdźwięk wśród tych wspólnot. W każdym razie Kościół anglikański pragnie być zjednoczony i kontynuować dialog z Kościołem katolickim. W dniach od 28 IX do 2X 1988 r. odbyło się w Erfurcie (NRD), mieście, w którym żył Luter, spotkanie ekumeniczne 40 delegatów Kościoła katolickiego i 40 delegatów Kościołów odłączonych (europejskich), które obradowało nad tematem: "Przyjdź Królestwo Twoje". 25 I [1988] r., na zakończenie Oktawy Modlitw o Jedność Chrześcijan, Jan Paweł II powiedział: "Cieszę się i dziękuję Bogu za stałe postępy we wzajemnym zrozumieniu się wszystkich Kościołów i Wspólnot kościelnych, z którymi prowadzimy dialog. Już sam fakt, że ruch ekumeniczny, mimo trudności wynikających z niełatwej przeszłości, stale czyni postępy, jest wyraźną oznaką woli Bożej, wobec której odnawiamy zobowiązanie bezwzględnego posłuszeństwa".
Radio Watykańskie
PROGRAM W JĘZYKU POLSKIM [...]
[Fot. 2]
[s. 26]


