Cudowny Medalik

Słyszy się często: czy może kawałek metalu działać cuda? dlaczego właśnie medalik, nawet ze złota, choć zazwyczaj jest ze zwykłej alpaki lub aluminium? Dlaczego nosić go na szyi, dziś zwłaszcza, kiedy "długowłosi", "i włóczędzy" i "zmęczeni od urodzenia" pokazują się ostentacyjnie z "różkami" i wszelkiego rodzaju amuletami?

To nie Medalik działał i działa cuda; nie noszenie go na szyi sprawia łaski. Czyni to wiara w macierzyńską potęgę Niepokalanej przy tronie Bożym. Czyni to ufność pokładana w tych promieniach łask, jakie z matczynych rąk Maryi Niepokalanej spływają na nasz biedny i tak niedoskonały świat.

Medalik spełnia taką rolę, jak obrączka na palcu, znak wierności małżeńskiej; jak fotografia ukochanej osoby. Medalik jest gestem ufności.

Mieć przy sobie czy nosić na szyi Medalik Niepokalanej to nie chwalić się jakimś "rożkiem" czy talizmanem mniej lub więcej dziwacznym, który ma sprowadzać szczęście, ale to nosić z wiarą znak osobistego poświęcenia się Niepokalanej lub przynajmniej znak pobożności, jaką się ma do Matki Bożej i Matki naszej.

Powiedział ktoś: "Madonna ma na uwadze te wszystkie medaliki, pragnąc tylko dotrzeć do swych dzieci, nawet niewierzących i upartych!". To prawda! Wszakże to nie Medalik decyduje o wierze, ale to Bóg posługuje się nawet kawałkiem aluminium, aby skruszyć pychę grzesznika i przywieść go do refleksji.

Więc Medalik nie jest motywem wiary, ale znakiem wiary. Tym niemniej wizerunek wyciśnięty na Medaliku, wizerunek Niepokalanej, która rozdaje łaski, wiele może powiedzieć nawet najbardziej nastawionemu materialistycznie niedowiarkowi.

Grafika do art. Cudowny Medalik

[Fot. s. 313] Cudowny Medalik.