Młody Rycerz Niepokalanej (11)
Piotr naszych czasów
do młodzieży
19 sierpnia [1989] r. Jan Paweł II spotkał się na Górze Radości koło Santiago de Compostela z 600 tysiącami młodych pielgrzymów z okazji W Światowego Dnia Młodzieży. Spotkanie to, które trwało kilka godzin, miało charakter widowiska słowno-muzycznego pt. "Droga, Prawda, Życie" w trzech częściach, które Papież przeplatał przemówieniami nawiązując do tematyki poszczególnych części.
Droga
Droga. To słowo najlepiej wyraża charakter tego Światowego Spotkania Młodzieży.
Wyruszyliście w drogę ze wszystkich krajów Europy, ze wszystkich kontynentów. Niektórzy z was przybyli pieszo jak dawni pielgrzymi, inni na rowerze, statkiem. autobusem. samolotem... Przybyliście, aby odkryć tu, w Santiago, korzenie naszej wiary, aby zaangażować się sercem wspaniałomyślnym w "nową ewangelizację" na progu już trzeciego tysiąclecia...
Dla nas, jak i dla pielgrzymów, którzy nas poprzedzili w minionych wiekach, ta droga wyraża głębokiego ducha nawrócenia, pragnienie powrotu do Boga. Jest to droga oczyszczenia i pokuty, odnowy i pojednania...
Słowo "droga" łączy się z ideą poszukiwania. Pielgrzymi, czego szukacie? Jest to pytanie, które się stawia na skrzyżowaniu dróg. Przy tym skrzyżowaniu człowiek pyta się o sens życia, o cel, jaki chce osiągnąć, o racje własnego postępowania.
Widzieliśmy w przedstawieniu, w sposób wyrazisty, niektóre z tych rzeczy, które wielu ludzi stawia sobie często jako cel swego życia i swej działalności: pieniądz, powodzenie, egoizm, dobrobyt. Ale młodzi pielgrzymi, aktorzy zdali sobie sprawę, że to na długo nie zadowala człowieka. Te rzeczy nie mogą zapełnić serca ludzkiego.
Pielgrzymi, czego szukacie? Pytanie to musimy sobie postawić, my wszyscy tutaj obecni, zwłaszcza zaś wy, drodzy młodzi, którzy macie przed sobą całe życie. Wzywam was, abyście ostatecznie ustalili kierunek waszej drogi. Słowami samego Chrystusa pytam was: Czego szukacie? Czy szukacie Boga?
Duchowa tradycja chrześcijaństwa nie tylko podkreśla znaczenie naszego poszukiwania [320]Boga. Ukazuje coś jeszcze ważniejszego - to Bóg nas szuka. On wychodzi nam na spotkanie... To spotkanie z Bogiem dokonuje się w Jezusie Chrystusie... Jezus mówi do nas, tak jak powiedział do Apostołów: Pójdź za Mną. On jest Drogą, która prowadzi nas do Ojca.
Trzeba jednak uznać, że my nie mamy ani siły, ani wytrwałości, ani dostatecznej czystości serca, aby iść za Bogiem całym naszym życiem i całym naszym sercem. Prośmy Maryję, Tę, która pierwsza poszła drogą swego Syna, aby wstawiała się za nami. Jezus pragnie towarzyszyć nam, jak towarzyszył uczniom na drodze do Emaus. On wskazuje kierunek, w jakim mamy iść. On daje nam siłę...
Prawda
Ojciec Święty po drugiej części widowiska nawiązał do ostatniej jego piosenki: "My szukamy prawdy". Młodzież pyta się: Gdzie jest prawda? Co to jest prawda? W czasie przedstawienia padały trzy odpowiedzi, jakie ludzie dają sobie na te pytania: ciągle szukanie przyjemności zmysłowych, ubieganie się o władzę i panowanie nad innymi lub, jak u narkomanów, wyzwolenie się przez ucieczkę od rzeczywistości. Młodzi aktorzy odpowiedzieli pierwszym: "Bawiliśmy się, ale... dalej idziemy w próżnię"; drugim - że ich postawa prowadzi nie tylko do zniszczenia godności innych, ale i do zniszczenia siebie samego; trzecim że zamiast wolności wpadają w niewolę i również sami siebie niszczą. Papież streściwszy wypowiedzi młodych, dalej tak mówił:
Jestem przekonany, że jak prawie wszyscy młodzi dzisiejsi, jesteście zatroskani z powodu zanieczyszczenia powietrza i morza i że problem ekologii leży wam na sercu... Ale, drodzy młodzi, istnieje też zanieczyszczenie idei i obyczajów, które może doprowadzić do zniszczenia człowieka. Tym zanieczyszczeniem jest grzech, z którego rodzi się kłamstwo.
Prawda i kłamstwo. Trzeba powiedzieć, że wiele razy kłamstwo ukazuje się nam pod pozorem prawdy. Jest więc rzeczą konieczną przeprowadzić rozpoznanie, aby rozróżnić prawdę - Słowo, które pochodzi od Boga, i odrzucić pokusę pochodzącą od "ojca kłamstwa". Zamierzam mówić o grzechu, który polega na wypieraniu się Boga, na odrzucaniu światła...
"U korzenia ludzkiego grzechu leży kłamstwo jako radykalne odrzucenie prawdy zawartej w Słowie Ojca, poprzez które wyraża się miłująca wszechmoc Stwórcy. Jest to wszechmoc i zarazem miłość Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi" (enc. O Duchu Świętym, 33).
"Prawda zawarta w Słowie Ojca". To właśnie pragniemy powiedzieć, kiedy uznajemy Jezusa Chrystusa jako Prawdę. "Co to jest prawda?" pytał Go Piłat. Dramat Piłata polegał na tym, że prawda znajdowała się przed nim w osobie Jezusa Chrystusa, lecz on nie był zdolny jej rozpoznać.
Droga młodzieży, ten dramat nie powinien powtórzyć się w naszym życiu... Prawda to Jezus Chrystus. Kochajcie prawdę! Żyjcie w prawdzie! Nieście prawdę światu! Bądźcie świadkami Prawdy. Jezus jest Prawdą, która zbawia...
Życie
Po trzecim występie młodzieży Papież powiedział:
Wreszcie, najdrożsi młodzi, Chrystus jest Życiem! Jestem pewien, że każdy z was kocha życie, a nie śmierć. Pragniecie żyć życiem w pełni, ożywieni nadzieją, która rodzi się z jakiejś idei projektu o szerokim oddechu.
Dobrze, że macie pragnienie życia, pełnego życia. Właśnie dlatego jesteście młodzi. Ale na czym polega życie? Jaki jest sens życia i jaki jest najlepszy sposób, by go osiągnąć? Dopiero co śpiewaliście: "Jesteśmy pielgrzymami życia, idącymi razem, by kochać". Czy nie tu jest początek odpowiedzi, jakiej szukacie?
Wiara chrześcijańska zakłada głęboką więź między miłością i życiem. W Ewangelii św. Jana [321]czytamy: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3,16). Miłość Boga prowadzi nas ku życiu. A ta miłość i to życie urzeczywistniają się w Jezusie Chrystusie. On jest miłością wcieloną Ojca; "w Nim ukazała się dobroć i miłość Boga, naszego zbawiciela, do ludzi" (Tt 3,4).
A więc, najdroższa młodzieży, Chrystus jest jedynym kompetentnym rozmówcą, któremu możecie zadać zasadnicze pytanie o wartość i sens życia: nie tylko życia w zdrowiu i szczęściu, ale i gdy obciąży je cierpienie... Pytajcie Go, słuchajcie Go! Sens życia - On wam to powie - zawiera się w miłości. Tylko ten, kto potrafi kochać, aż po zapomnienie o sobie samym, by dawać się bratu, w pełni realizuje swe życie i w najwyższym stopniu wyraża wartość kolei własnego życia na ziemi. To jest ewangeliczny paradoks życia, które odzyskuje się poprzez zatracenie się (por. J 12,25), paradoks, który uwidacznia się w pełni w misterium Chrystusa umarłego i zmartwychwstałego dla nas...
Miłość małżeńska
Z kolei Ojciec Święty mówił o miłości małżeńskiej:
Najdrożsi młodzi. Wobec każdego z was, jak wobec owego waszego rówieśnika z Ewangelii (por. Mt 19,16-22), Chrystus ponawia zaproszenie: "Chodź za Mną!". Czasami to słowo oznacza: "Powołuję cię do całkowitej miłości do Mnie"; ale bardzo często Jezus chce im powiedzieć: "Chodź za Mną, który jestem oblubieńcem Kościoła; naucz się kochać twą żonę, twego męża, jak Ja ukochałem Kościół". Stań się i ty uczestnikiem tej tajemnicy, tego sakramentu, o którym mówi List do Efezjan, że jest "wielki": wielki właśnie "w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła" (Ef 5,32).
Młodzi, którzy mnie słuchacie, Chrystus pragnie nauczyć was przecudownego bogactwa miłości małżeńskiej. Pozwólcie Mu mówić w waszym sercu. Nie uciekajcie od Niego. On ma wam coś ważnego do powiedzenia w sprawie przyszłości waszej miłości. Przede wszystkim On ma wam coś zasadniczego do dania przez łaskę sakramentalną, by wasza miłość miała w sobie siłę konieczną do pokonania życiowych prób. Wiele głosów wokół was mówi dziś językiem innym niż Chrystusowy, proponując wam modele zachowań w imię nowoczesności uwolnionej od "kompleksów" i od "tabu" - jak to zwykle mówią. Redukują one miłość do chwilowego doświadczenia oddania osobowego czy też zwykłego zadowolenia seksualnego...
Waszym, młodzi, zadaniem jest stawać się świadkami prawdy o miłości wobec dzisiejszego świata. Jest to prawda wymagająca, która często sprzeciwia się opiniom i obiegowym sloganom. Ale jest to jedyna prawda godna istot ludzkich, powołanych do stanowienia Bożej rodziny...
Iść wiernie za Chrystusem oznacza zastosować w praktyce orędzie ewangeliczne, które zawiera też w sobie czystość, obronę życia, jak też nierozerwalność węzła małżeńskiego, który nie jest zwykłym kontraktem, jaki można zerwać samowolnie...
Nie jest to droga łatwa, bo może prowadzić też do Krzyża. Ale nie ma innej drogi, która by wiodła do prawdy i do życia. Niewątpliwie nie jesteśmy sami na tej drodze. Maryja swoim fiat otwarła nową drogę ludzkości. Ona przez swoją zgodę i całkowite oddanie się misji swego Syna jest prawzorem każdego powołania chrześcijańskiego. Ona będzie szła z nami, będzie naszą towarzyszką podróży i z Jej pomocą będziemy mogli nadążać za powołaniem, które Chrystus nam zaofiarowuje.
Droga młodzieży, ruszajmy w drogę z Maryją; zobowiązujmy się iść za Chrystusem Drogą, Prawdą i Życiem. W ten sposób będziemy gorliwymi posłańcami nowej ewangelizacji i wielkodusznymi budowniczymi cywilizacji miłości!

