Wolność wewnętrzna
Drukuj
Intencja MI na wrzesień 2016

Aby ci, którzy są niewolnikami grzechu, znaleźli w łasce Boga wewnętrzne uzdrowienie.

Jesteśmy powołani do podjęcia drogi nawrócenia, a to w praktyce oznacza potężną "walkę duchową", aby zwyciężyć grzech, wady i skłonności do złego. Wierzący w Chrystusa odczuwa poczucie grzechu i jest świadom szkody, jaką niesie dla duszy oddzielenie od Boga. Stara się więc ze wszystkich sił nie poddawać się pokusom wroga i przezwyciężyć naturalne skłonności do zła. Jest w tym głębokie zrozumienie własnej kruchości i zdrowy realizm, oraz staranie, aby unikać tych niebezpieczeństw w drodze. Wewnętrzna walka jest typowym wymiarem życia osoby wierzącej w Chrystusa. Z jednej strony asceza pomaga, by z determinacją praktykować cnoty życia chrześcijańskiego. Z drugiej strony konieczny jest trud wykorzeniania grzechu i wad. Jest to droga ciągłego nawracania, stałego wysiłku, doskonalenia oraz zobowiązania do świętości, które mogą stać się początkiem życia mistycznego. Istnieje zatem konieczność wyrzeczenia i oderwania pośród ćwiczeń, trudu, wierności i radykalizmu: jest to odpowiedź chrześcijanina na działanie Ducha Świętego. Wszystko to opiera się na zaufaniu Bożemu miłosierdziu, które jest fundamentem pragnienia poprawy jakości własnego życia, aby nieustannie dążyć do świętości. Wiara w dobroć Boga i Jego przebaczenie dodaje odpowiedniego bodźca, by pokonywać swoje słabości, wzlatywać ku duchowym wyżynom w konkretny sposób.

Następujące słowa św. Maksymiliana rzucają nieco światła: "Oczywiście musimy być przygotowani na to, że miłość własna, to «ja», buntować się będzie nieraz. Najrozmaitsze trudności, pokusy, przeciwności, niemalże nas czasem nie położą. Ale jeżeli tylko korzenie głęboko tkwić będą w ziemi, pokora coraz głębiej wkopywać się będzie tak, że coraz mniej polegać będziemy na sobie, to Niepokalana sprawi, że to wszystko tylko nam zasługi pomnażać będzie. Doświadczeń jednak potrzeba i przyjdą, bo złoto miłości musi w ogniu utrapień się przeczyszczać, owszem cierpienie jest pokarmem wzmacniającym miłość" (Pisma św. Maksymiliana, nr 658). Jest to fragment listu napisanego w 1937 r. z klasztoru w Niepokalanowie do braci w Nagasaki. Św. Maksymilian jest na etapie duchowej dojrzałości i daje cenne wskazówki ascetyczne, wskazując, jak ważne jest wewnętrzne oczyszczenie. Ma tendencję do "oczyszczania" tych wymiarów osobowości, które w przesadny sposób ujawniają jego ego.

Polski męczennik wyraża to w ten sposób: "Źródło szczęścia i pokoju nie na zewnątrz, ale wewnątrz nas przebywa. Wykorzystujmy wszystko dla ćwiczenia naszej duszy w cierpliwości, pokorze, posłuszeństwie, ubóstwie i innych cnotach zakonnych, a krzyże nie będą już tak ciężkie" (Pisma św. Maksymiliana, nr 814). Możemy z tego wywnioskować, że wewnętrzny spokój jest ściśle związany z praktyką cnót życia duchowego. Pogoda ducha, która panuje w sercu wierzącego, jest rezultatem ascezy, pokuty i umiejętności życia w cieniu krzyża, gdy wierzący powierza się miłości miłosiernej i troskliwości Boga. Jest to postawa człowieka wierzącego, który ofiarowuje Wszechmogącemu każdą sytuację swojego życia, z pokorą i cierpliwością, składając w Panu całą nadzieję. Ojciec Maksymilian w tym fragmencie udowadnia, jak ważne jest, aby mieć spokojne serce. W takim stanie duszy wydarzenia z życia stają się wspaniałą okazją do duchowego wzrostu. Cnoty cierpliwości, pokory, posłuszeństwa i ubóstwa pomagają spokojnie przyjąć krzyż, który staje się etapem w drodze nawrócenia. Serce, w którym panuje miłość miłosierna, jest w stanie iść drogą ascezy, dążyć do doskonałości. Nawrócenie serca i ukierunkowanie na Pana wszystkich naszych mocy duszy jest dziełem możliwym tylko wtedy, gdy nasza komunia z Bogiem jest ugruntowana przez modlitwę. Taki kierunek określa nauczanie i świadectwo męczennika z Auschwitz. Ojciec Kolbe kocha Boga, Jego miłosierdzie, Jego wolę i jest wytrwały w swojej drodze pokuty, aby zawsze żyć w zgodzie z Bożym planem. Swoją misję krzewienia miłości Boga i macierzyńskiej miłości Niepokalanej (jako wyrazu Bożego miłosierdzia) ożywia modlitwą i gorliwą praktyką cnót. W ten sposób nieustannie wzrasta duchowo.

Do refleksji

  • Jak przezwyciężam moje słabości, które utrudniają mi drogę wiary?
  • Jak oddziałuje na mnie miłosierdzie Boże na drodze mojego nawrócenia?
  • W jaki sposób pomagają mi w ascezie przykład i słowa Ojca Kolbego?
  • W jaki sposób wzywa mnie Bóg, aby głosić i świadczyć o Jego miłosierdziu?
  • Jakie jest moje świadectwo o Bożym miłosierdziu w MI?
  • W jaki sposób MI może świadczyć o miłości miłosiernej Boga?

O. Raffaele Di Muro OFMConv, asystent międzynarodowy MI
• Rycerz Niepokalanej 9/2016, s. 18-19

RycerzM dnia 08 padziernik 2016 19:05:43

Jestem młodym rycerzem Niepokalanej choc wiekiem już dojrzałym podjęcie decyzji do wstąpienia do tak zacnego grona zrodziło sie podczas uczestniczenia w misjach w mojej parafii . Słuchanie nauk głoszonych przez ks.misjonarza o Matce Bożej i jej rycerzach wzbudziło pragnie bycia bliżej Niepokalanej .W moim życiu Matka Boża jest moim wspomożeniem w różnych trudnościach jakie mnie spotykają ,chciałbym teraz by Niepokalana posłużyła się mną dla dla dobra innych ludzi . Będe starał się być wiernym rycerzem . Jan

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.